Obcy łatwiejszy niż ojczysty

124

O tym, że język litewski jest w naszym kraju „über alles”, nie od dziś wiadomo. O słuszną politykę językową walczy nieustannie Państwowa Komisja Języka Litewskiego. Państwowa Inspekcja Językowa regularnie bez wytchnienia tropi błędy w mediach. Międzynarodowe wyrazy są rugowane z użycia: „printeris” został wyparty przez „spausdintuvas”, krótki i zrozumiały „parkingas” przez „automobilių stovėjimo aikštelė”, nawet swojsko brzmiące „cepelinai” zostały zastąpione przez „didžkukuliai” itd. Ba, zwykłe 3 literki: w, x, q zagrażają jakoś tam językowi litewskiemu.
Tymczasem źle się dzieje w naszym państwie, gdyż, jak się okazało, przy tak paranoicznej dbałości o poprawność językową i zachowanie języka każdy dziesiąty uczeń (10,1 proc.) nie potrafi złożyć matury z litewskiego! Zaś najwyższa ocena — czyli 100 punktów — była osiągalna w tym roku raptem dla 0,83 proc. (sic!) wszystkich maturzystów składających język litewski na egzaminie państwowym. Trudności ze zdobyciem „setki” mieli nawet uczestnicy olimpiad i konkursów filologicznych, którzy z pewnością i wymagane utwory mają przeczytane, i wypracowanie potrafią napisać.
Dla porównania — o niebo lepsze wyniki z języków obcych. Angielski złożyli prawie wszyscy — 97,9 proc. uczniów. Najwyższą ocenę 100 punktów otrzymało 772 maturzystów (czyli 3,8 proc.).
Obcy rosyjski – fenomenalnie! Zdało go 99, 35 proc. uczniów na Litwie. 10,3 proc. zdobyło „setki”!
Wygląda na to, że naginając uczniów ze szkół mniejszości narodowych do składania matury z litewskiego na nierównych warunkach, decydenci od oświaty dokopali i utrudnili start również biedaczyskom ze szkół litewskich. Bo jak tu przeskoczyć zawyżoną poprzeczkę?