Chór z Kijowa „Inspiratum” z gościnnymi występami w Wilnie

Czytaj również...

Kierowniczka chóru Swietłana Kaznodziej Fot. archiwum

W tym tygodniu chór z Katedry Kijowskiej pw. św. Aleksandra „Inspiratum” („Natchnienie”) gościł w Wilnie, gdzie śpiewał części Mszy św., kolędy oraz po nabożeństwie miał specjalny koncert pastorałek.

Chór w Wilnie pod kierownictwem dyrygenta Swietłany Kaznodziej wystąpił w Katedrze Wileńskiej oraz w kościele pw. św. św. Piotra i Pawła. Następnie udał się ze świątecznym repertuarem do Rygi.

Ostatni Psalm Dawida mówi między innymi: „Chwalcie Boga na głośnych trąbach/ Chwalcie Go na harfie i cytrze/ Chwalcie Go bębnem i pląsaniem/ Chwalcie na strunach i flecie/”.
Kościół naucza, że Boga można chwalić nauką i pracą, zabawą i posługą. Ponoć św. Augustyn do tego dodał, że najdoskonalej chwali się Boga śpiewem, bo ten kto śpiewa, modli się podwójnie.

Jedną z form chwalenia Boga wybrali właśnie nasi bracia z Kijowa. Stosunkowo młody i nieliczny, bo zaledwie 16-osobowy chór mieszany zaprezentował w Wilnie bardzo wysoki poziom wykonywanych utworów. Były to śpiewy mszalne, kolędy, a po nabożeństwie wspaniały koncert pastorałek. Pomimo że był to dzień pracy i niezbyt dogodna pora dnia, katedra była zapełniona ludźmi tak w starszym wieku, jak i młodzieżą. Wstępowali nawet przechodzący obok turyści, spacerujący na placu wilnianie, by tych śpiewów posłuchać.

Siostra Ludmiła Saganowska i Witalij Kaznodziej Fot. archiwum

Jaka jest różnica pomiędzy kolędami a pastorałkami?
Śpiewy bożonarodzeniowe były znane już w XVII wieku i były to śpiewy ludowe. Z racji na ich bardziej rozrywkowy charakter śpiewano je najczęściej w domach. W pastorałce bowiem bardziej niż w kolędzie jest rozbudowany obyczajowy kontekst.
Kolęda zaś ma charakter bardziej klasyczny i kiedyś można je było śpiewać tylko w kościele. Dziś w kościele śpiewa się i kolędy, i pastorałki.

Chór „Inspiratum” stanął na wysokości zadania. Bez organów, bez gitary czy innych instrumentów muzycznych zaprezentował wysoką klasę muzyczną w stylu śpiewów gregoriańskich.

— Przeżyliśmy wspaniałe chwile uwielbienia Boga. Dobrym bowiem chórem kościelnym jest taki chór, który w czasie Liturgii nie śpiewaniem śpiewa, lecz śpiewaniem służy Liturgii. I w tym przypadku właśnie tak było. Te anielsko czyste mocne głosy jakże cicho w sposób uduchowiony właśnie służyły liturgii, którą odprawiałem” — powiedział „Kurierowi” ksiądz Franciszek Jusiel, rezydent Katedry Wileńskiej.

Chór śpiewa kolędy i pastorałki w Wileńskiej Katedrze Fot. archiwum

Fenomenem tego chóru jest fakt, że wiele pastorałek i tekstów liturgicznych sami właśnie układają.
Sistra Sercanka Ludmiła Saganowska ma dar poetycki i pisze teksty, natomiast członek chóru Witalij Kaznodziej dobiera do tych tekstów muzykę. W rezultacie powstał wspaniały duet, a ich pastorałki i pieśni religijne coraz częściej są śpiewane nie tylko podczas koncertów, ale także podczas nabożeństw w kościele.
Chór ze swoim repertuarem wyjeżdża do innych miast Ukrainy i nie tylko. Byli już w Polsce, występowali w Warszawie i Szczecinie. Z gościnnymi występami byli w Niemczech. W tym roku znowu wybierają się do Polski i wszędzie osiągają sukcesy.

Modlitwa, śpiewy, a czym żyją na co dzień ci młodzi jeszcze ludzie?
Żyją tak jak wszyscy. Uczą się, pracują, niektórzy wychowują dzieci, chętnie się bawią na świeckich imprezach. A jednak coś ich łączy.

Na Majdanie i łzy, i modlitwa Fot. archiwum

— Jesteśmy dość młodym zespołem, bo istniejemy dopiero kilka lat, ale bardzo zgranym. Łączy nas muzyka i śpiew. I może to poniekąd paradoks, bo nie wszyscy pośród nas są praktykującymi katolikami, ale wszyscy kochają muzykę i to właśnie sakralną muzykę. Są też tacy, co przyszli tu, by nie tylko śpiewać, ale znaleźć sens życia, spotkać Boga i niektórym już to się powoli udaje — mówi kierowniczka chóru Swietłana Kaznodziej.

Niemal wszyscy byli zgodni co do tego, że bardzo ich jednoczą różnego rodzaju wspólne spotkania: wyjazdy na przyrodę, pikniki, wycieczki itp. Raz w miesiącu, czasem raz na dwa miesiące, siostry zakonne organizują im dzień skupienia, czyli coś w rodzaju takich małych rekolekcji, kiedy człowiek może w ciszy porozmawiać z Bogiem i z samym sobą. To pomaga kształtować charakter, lepiej poznać siebie, z większą miłością i tolerancją przyjmować bliźniego, pomagać mu w potrzebie.

— Historia naszego kraju nigdy nie była łatwa, ale ostatnio bardzo wytrąciły nas z równowagi wydarzenia na Majdanie — mówi siostra Ludmiła.
I tu się posypały wspomnienia, tylko szkoda, że takie smutne.
Katedra, która znajduje się tuż obok Majdanu, w owym okresie pełniła podwójną, a właściwie potrójną rolę: domu modlitwy, schroniska i szpitala. Przy samym ołtarzu stale odprawiano nabożeństwa, a modlili się ludzie różnych wyznań, reszta kościoła — to był szpital zastawiony łóżkami z rannymi.
Nocą kościół służył jako schronisko. Proboszcz parafii ks. Witalij Bezszkury nie tylko udzielił świątyni do tych celów, ale i sam prawie cały czas był z tymi ludźmi. Co noc w kościele znajdowało schronisko mniej więcej 150 osób i 50 łóżek stale było zajętych rannymi.

Katedra w Kijowie zamieniła się w szpital Fot. archiwum

Były przy tym pielęgniarki, wolontariuszki, które przyjmowały rannych i opatrywały ich rany, choć praktycznie nie było ku temu żadnych należytych warunków, ani jeśli chodziło o leki, ani o higienę. Siostry zakonne oraz pobliscy mieszkańcy przynosili coś do zjedzenia, robili kanapki i szykowali gorącą herbatę. Wszystkie wydarzenia toczyły się tak szybko, że nie było chwili na zastanowienie się, co i jak robić.
Trzeba było działać momentalnie. Nikt tu nikogo nie pytał o narodowość czy wyznanie religijne. Udzielano pomocy wszystkim: tym, do których strzelano, jak też i tym, którzy strzelali. I w jednym i w drugim wypadku chodziło o człowieka, człowieka, którego Bóg stworzył i którego Bóg kocha takim jakim on jest.
— Działaliśmy zgodnie z zasadą chrześcijańską, bo wszak kiedy zapytano Pana Jezusa, ile razy należy przebaczyć, czy aż 7, to Jezus odpowiedział, że 77. A w owym czasie to oznaczało, że zawsze i w każdej sytuacji — powiedziała jedna z uczestniczek chóru.

ŚWIĘTY ALEKSANDER, PAPIEŻ I MĘCZENNIK

Patronem Kijowskiej Katedry jest św. Aleksander. Katedra liczy już 200 lat i miała niejedno bolesne doświadczenie w swoim życiorysie. Święty Aleksander jest czczony zarówno w Kościele katolickim, jak i prawosławnym. Urodził się w Rzymie, był pierwszym papieżem wybranym, a nie wskazany przez testament. Władał diecezją rzymską w latach ok. 105-115. Wprowadził stosowanie wody święconej i nakazał, aby hostia była z chleba przaśnego. Przypisuje mu się też wprowadzenie obowiązku przebywania w świątyni bez nakrycia głowy dla mężczyzn. Św. Ireneusz z Lyonu wymieniał Aleksandra jako piątego następcę św. Piotra.
Ścięty po ciężkich torturach w II wieku. Pochowany przy Via Nomentana, leżącej na północny wschód od Rzymu.
Tradycja przypisuje Aleksandrowi wprowadzenie do kanonu Mszy świętej słów: „On to w dzień przed męką…” oraz zwyczaj błogosławienia domów wodą święconą.
Dodajmy jeszcze parę słów o kościele. Jest on wielonarodowościowy. Tu bowiem odprawiają się nabożeństwa w językach: polskim, ukraińskim, rosyjskim, angielski, niemieckim. Są też różnojęzyczne chóry, które zawsze na Wielkanoc podczas rezurekcji łączą się w jeden. To wspaniałe uczucie.

Afisze

Więcej od autora

Wystawa prac młodych artystów w Centrum Kultury w Rudominie

Prace powstały w dniach 14–21 czerwca podczas pleneru rysunkowo-malarskiego w Zakopanem, w którym uczestniczyli uczniowie specjalizacji projektowanie przestrzeni. Malownicze krajobrazy Zakopanego oraz różnorodne motywy otaczającej przestrzeni stały się inspiracją...

Gabriel Gorbaczewski przeszedł do resortu obronności. „Będę starał się wykorzystać doświadczenie”

„Obszary, którymi zajmie się wiceminister Gabriel Gorbaczewski, mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego kraju. W dziedzinie zamówień najważniejsza jest dziś szybkość. Jestem przekonany, że zgromadzone doświadczenie i wiedza pozwolą...

„Algorytmy Przyszłości” — jak zyskać pewność u progu dorosłości?

Program skierowany do młodzieży polskiej na Litwie w wieku 14–19 lat potrwa 18 miesięcy i połączy praktyczną edukację z tematami, które mają coraz większy wpływ na codzienne życie młodych...