Problemy z tożsamością stulatki

218

„Odpowiednie dać rzeczy słowo!” – pisał Norwid. Trzeba przyznać, że nie wszystko jest łatwo nazwać. Czasem nadana nazwa okazuje się bardzo zobowiązująca. Jedno z najważniejszych świąt państwowych na Litwie ma taką właśnie zobowiązującą nazwę: Dzień Odrodzenia Państwa Litewskiego. Chcąc nie chcąc, kieruje ono naszą uwagę nie tylko na wydarzenia z 1918 r., ale również przypomina o litewskiej państwowości, która jest o wiele starsza niż trójkolorowa flaga.
Co tak naprawdę świętujemy? Czy tylko urodziny Litwy, jak sugeruje wiele tytułów prasowych, czy może rzeczywiście powrót na mapę Europy państwa, które ma o wiele dłuższą tradycję. O jakim bycie państwowym myśleli sygnatariusze aktu z 16 lutego 1918 r., używając określenia „odtworzenie”? Chyba nie o Litwie z czasów po Unii Lubelskiej. Może o Wielkim Księstwie z czasów Witolda, może o królestwie Mendoga…
Wieki unii polsko-litewskiej nie były chętnie przywoływane w okresie międzywojennym. Tymczasem właśnie w tym czasie państwo litewskie wniosło swój największy wkład w dzieje Europy. Dało jedną z najbardziej znaczących dynastii i statuty litewskie – kodyfikację prawa, uważaną za jedno z największych osiągnięć litewskich na przestrzeni dziejów. Bez wątpienia te tradycje warte były tego, by do nich nawiązywać.