Czego wymagać od pracowników samorządu?

270

Internetowy mer Wilna, Remigijus Šimašius, walczy z prawdziwymi problemami. Jednym z nich jest opinia sejmowego kontrolera równych możliwości o tym, że dyskryminujący charakter może mieć wymaganie przez samorząd, by kandydat na dyrektora parku regionalnego potrafił jeździć na rowerze. Nie obchodzą go argumenty, że istotnie to dyskryminuje osoby nadające się na to stanowisko, ale niemogące pedałować ze względu np. na niepełnosprawność czy epilepsję.
O tym, jak bardzo miasto pod rządami liberałów dba o mieszkańców, można się przekonać, próbując znaleźć asfalt między dziurami w drogach, ogradzanych od chodników nowymi i drogimi płotami (w roku ubiegłym kosztowały podatnika blisko 200 tys. euro!) na Starym Mieście czy przy ulicy Parkowej w Nowej Wilejce. Albo stojąc na światłach na ulicy Kalwaryjskiej, które są zamontowane nad jezdnią tak, że ich nie widzą samochody przepisowo stojące przed linią „stop”. Albo przechodząc przejściem dla pieszych przy Domu Kultury Polskiej w Wilnie, które zaczyna się i kończy kałużą.
Mer powinien od kandydatów na pracowników samorządu wymagać jednej tylko rzeczy: bogatej wyobraźni, by potrafili w wymienionych wyżej kuriozach dostrzec Rozum i Godność Człowieka.