Ćwiczenia służb, ćwiczenia propagandy

276

Nieszczęsne ćwiczenia służb w Solecznikach, kiedy to „zielone ludziki” powołały „solecznicką republikę ludową”, nie przestają budzić emocji. Próbuje się tłumaczyć, że to nie była wcale antypolska prowokacja, że w różnych miastach ćwiczy się różne scenariusze, a służby muszą być przygotowane na każdy wariant przebiegu wydarzeń. Wszystko to prawda, ale…
To właśnie ćwiczenia w zamieszkanych w 80 proc. przez Polaków Solecznikach zostały szeroko nagłośnione w mediach, łącznie z nazwą: „solecznicka republika ludowa”. O żadnych innych ćwiczeniach media nie informowały, a do obiegu informacyjnego nie weszły ani „szawelska republika ludowa”, ani „lazdijų liaudies respublika”. Żadna gazeta też nie rozpisywała się o tym, że mieszkańcy tej czy innej miejscowości nie dzwonili do służb z doniesieniami o grożącym państwu niebezpieczeństwie.
O antypolskim wydźwięku całej akcji przesądził nie scenariusz ćwiczeń (ćwiczyć trzeba, także różne scenariusze!), ani też jego realizacja, tylko nieodpowiedzialny sposób nagłośnienia wszystkiego w mediach. Ćwiczyć trzeba, jak się okazuje, nie tylko zachowania służb mundurowych, ale także służb informacyjnych — bo czasem i wrogów nie trzeba, by narobić szkody…