Czy jest co świętować 9 maja?

105

7 maja naziści oficjalnie podpisali akt kapitulacji i jest to fakt historyczny. Jednak Stalinowi nie wystarczyło, że wojna się skończyła. Chciał, by za zwycięzcę uznawano właśnie jego, stąd sowiecka Rosja i okupowane przez nią narody, a za nią i Rosja putinowska, świętują zakończenie II Wojny Światowej 9 maja. Jednak ta data to nie tylko wyraz historycznego fałszerstwa, dokonanego przez komunistycznego tyrana, ale również i niewysłowionych tragedii.
W Związku Sowieckim po wojnie było ponad 10 milionów inwalidów wojennych, w tym kilkaset tysięcy takich, którzy stracili obydwie ręce i obie nogi. Ślepi, głusi, kalecy i ułomni nie otrzymywali od swojej „sowieckiej ojczyzny” żadnej pomocy, zmuszeni byli do żebrania i kradzieży. Niemieccy weterani otrzymali od swego państwa protezy i sanatoria, a  sowieccy kalecy nie mogli liczyć nawet na wózki inwalidzkie i pomoc lekarza. Ostatecznie „problem” inwalidów wojennych sowiecka Rosja „rozwiązała” w typowy dla siebie sposób — zostali wyłapani przez bezpiekę i powywożeni do obozów, by nie psuli idyllicznego krajobrazu komunistycznego „raju”.
Wojna w Europie skończyła się 7 maja. Nie dla wszystkich jednak była wygraną. 9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.

12 KOMENTARZE

  1. A jednak jest co świętować! Akcja NIeśmiertelny pułk maszeruje po całym świecie!

  2. Pan Rajmund Klonowski niepotrzebnie miesza wątki. To że po wojnie Europa środkowa i wschodnia została zniewolona przez sowietów to fakt. Ale faktem jest także to, że 8-9 maja Europa świętuje pokonanie hitlerowskich Niemiec. Niepotrzebne jest upolitycznianie obchodów pod wpływem obecnych napiętych nastrojów. W walce z Niemcami zginęło wielu AKowców, czy teraz z powodu „poprawności politycznej” mamy zignorować ich ofiarę życia? Przecież oni walczyli o wolną Polskę, nie jest ich winą jałtańska zdrada.

  3. Ktos madrze powiedzial, ze 8 maja swietuja ci, kto walczyl z faszyzmem, a 9 maja – kto jego pokonal.
    Z Dniem Zwyciestwa!

  4. Rozumiem, chodzi o to, że Sowiety i po 9 maja wciąż walczyli.Tak, zwalczali religię, inaczejmyslących, z Japońcami, z imperializmem kapitalistycznym itd, bo przecież budowali komunizm kosztem swoich obywateli,więzionych i gnojonych w gułagach i na Kołymie.Ale oficjalna wojna w oczach świata juź była zakończona Pobiedoj Sowietow…

  5. Z mojego punktu widzenia,potomka Polaków, którzy byli żołnierzami AK, żołnierzami II Korpusu Polskiego gen. Andersa , I Armii Wojska Polskiego gen. Berlinga, zesłanymi z Kresów na Syberię, więźniów obozów koncentracyjnych. Polaków, którzy uczestniczyli w ratowaniu Żydów, którzy przechowywali dezerterów z armii niemieckiej i rumuńskiej, sowieckich żołnierzy- uciekinierów z obozów jenieckich, powiem,że nie ma dla mnie znaczenia jakiego dnia świętujemy zwycięstwo nad niemieckim faszyzm.Chwała wszystkim żołnierzom,którzy zginęli w walce z niemieckim faszyzmem!!

  6. Nie tyle wazne 8 czy 9 maja,ale swietowac trzeba.
    Ale uczcic to parada gejow-niesamowite-brak slow

  7. „9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.”
    Czyżby pan red. Rajmund Klon. uważał dzieło dokonane przez brunatną niemiecką hitlerowską zarazę za przejaw… człowieczeństwa?…

  8. „7 maja naziści oficjalnie podpisali…” – napisał p. Klonowski.
    Panie Klonowski, to nie naziści podpisali lecz NIEMCY. To NIEMCY rozpoczęli wojnę, to NIEMCY napadli na Polskę, to NIEMCY przegrali wojnę. Mój dziadek nie walczył z „nazistami” lecz z NIEMCAMI, moja babcia była porwana z domu na przymusowe roboty nie przez „nazistów” lecz przez NIEMCÓW. Daj pan spokój z tą polityczną poprawnością! Zapamiętaj: NIEMCY a nie „naziści”!
    Pisze p. Klonowski: „…stąd sowiecka Rosja i okupowane przez nią narody, a za nią i Rosja putinowska, świętują zakończenie II Wojny Światowej 9 maja”.
    Nie, p. Klonowski! Rosjanie nie świętują „zakończenia II Wojny Światowej” lecz zakończenie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej zakończonej zdobyciem przez nich Berlina. Nie opowiadaj Pan bajek!

  9. @ Dawid & Henko
    R. Klonowski napisał: „Wojna w Europie skończyła się 7 maja. Nie dla wszystkich jednak była wygraną. 9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.”
    Rozumiem więc, że 7 maja to wg. Klonowskiego dzień zwycięstwa człowieczeństwa nad tyranią (aliantów zachodnich razem z sowietami nad niemcami) a dzień 9 maja to „dzień zwycięstwa tyranii (sowietów) nad człowieczeństwem (niemcami)”. Ma racje Henko pytając o to. Klonowski jednoznacznie tu mówi, że sowieci 9 maja, jako „człowieczeństwo”, zwyciężyli nad „tyranią”. A więc wg. . Klonowskiego sowieci to „człowieczeństwo” a niemcy to „tyrania”. Straszne i śmieszne!

  10. Trudno. Trzeba znać historię. Nie 7go a 8go był podpisany akt o kapitulacji. Różnica jest taka,że w Moskwie już było 9go. Tyle w temacie. Reszta na sumieniu piszących.

Comments are closed.