Niespotykana obłuda

250

Chyba nic nie irytuje nas równie mocno jak obłuda. Niestety, współcześnie zjawisko to spotykamy niepokojąco często.
Dosłownie przed tygodniem politycy poinformowali, że w gmachu Szpitala Wileńskich Klinik na Antokolu istnieje osobny oddział dla osób uprzywilejowanych, ze specjalnym wejściem, osobną recepcją z wieloma gabinetami dla różnych procedur zdrowotnych, basenem. Co najważniejsze, dostrzegł ten odział również samorząd miasta Wilna, w gestii którego szpital się znajduje.
Taki oddział dla elity był też nowością (?!) dla kierownika szpitala, Narimantasa Markevičiusa. Może ktoś sądzi, że to pomieszczenie było głęboko ukryte pod ziemią?
Nic bardziej mylnego, ten mini szpital w szpitalu był doskonale wyposażony i w ciągu wszystkich lat czynny. Czyli, kto z niego korzystał, skoro gospodarze o tym nie wiedzieli. Jakieś tajemnicze duchy? Czyżby politycy, którzy teraz tę informację upowszechnili sądzą, że wszyscy są absolutnymi idiotami i uwierzą w takie bajeczki?
Samorząd miasta Wilna zadeklarował, że oddział zostanie otwarty dla wszystkich pacjentów. Ale czy był jedynym w naszym kraju, skoro politycy, którzy o nim jakoby nie wiedzieli, prawdopodobnie chętnie z usług tej placówki korzystali?
No i jak tu nie mówić o obłudzie!