Czy należy płacić haracz od telefonów?

69

Tytułowe pytanie postawił w sądzie chiński producent „Huawei”, który nie zgadza się z obowiązkową opłatą, doliczaną do ceny każdego telefonu. Opłata jest przekazywana zrzeszeniom właścicieli praw autorskich i ma stanowić rekompensatę za możliwe wykorzystywanie tych urządzeń do nielegalnego odtwarzania utworów.
Z jednej strony, stanowisko korporacji powodowane jest raczej chciwością, niż dbałością o kieszeń konsumentów, ale postawione przez nią pytanie jest ważne dla nas wszystkich — i dla naszej demokracji. Po pierwsze, nie wiadomo, na jakiej podstawie się wylicza, czyje utwory są „piracone” najwięcej i komu należy najwięcej „kompensować”. Po drugie — nie wiadomo, czy w ogóle pieniądze z tych opłat trafiają do samych artystów, a nie do kieszeni pazernych na łatwy pieniądz „obrońców własności intelektualnej”. I po trzecie — zdecydowanie nieuczciwe jest traktowanie każdego nabywcy telefonu jako potencjalnego złodzieja (bo korzystanie z owoców czyjejś pracy bez płacenia jest przecież kradzieżą) i karanie go domiarem za rzekome nielegalne odtwarzanie utworów, których MOŻE się dopuścić, mimo iż tej winy nikt nie udowadnia.
Jakkolwiek by było — jeśli telefony będą dzięki temu tańsze, na pewno na tym skorzystamy. Zaoszczędzone pieniądze można wydać choćby na legalne utwory.