Przyjaźń cenniejsza od złota

165

Z Węgrami, choć szczególnie na Litwie znamy się mało, łączy nas bardzo wiele. Święta Jadwiga i Jagiellonowie, Stefan Batory i Kasper Bekesz, gulasze i kołacze, szable i trochę wspólnych słów. Przede wszystkim jednak – wspólna historia.
Postać Józefa Bema, wspieranie się w Wiośnie Ludów i wojnie przeciw bolszewii w 1920 roku, kiedy to Węgrzy wysłali Polsce bezcenne wsparcie w postaci sprzętu wojskowego, wspólny bunt przeciw komunizmowi w roku 1956 i honorowe oddawanie przez Polaków krwi na rzecz poszkodowanych sowiecką napaścią Węgrów – nie wystarczy tchu, by to wszystko wymienić na raz. Łącząca nas wspólnota losów wynika nie tylko z podobnego położenia geopolitycznego i dumnego charakteru naszych narodów, ale i z podobnych doświadczeń.
Dziś to właśnie Polacy i Węgrzy stoją w Europie na barykadzie sprzeciwu wobec coraz bardziej totalistycznych zapędów liberalnej nomenklatury politycznej, dążącej do umocnienia i scentralizowania przejętej władzy.
Rzadko jednak bywa tak, żeby dwa narody łączyła nie tylko wspólnota losów i interesów, ale też ludzka życzliwość i przyjaźń. Cieszmy się nią i ją ceńmy.
I pamiętajmy: Lengyel, magyar – két jó barát (Polak, Węgier – dwa bratanki)!