Codzienność okupowanego Krymu

264

W środę, 23 maja 2018 roku, poseł Kurułtaju, parlamentu krymskich Tatarów, Asan Egizow, został zatrzymany na przedmieściach Symferopola przez radiowóz rosyjskiej policji, wywleczony z samochodu i wywieziony w nieznanym kierunku. Nie jest to pierwszy taki przypadek porwania przez rosyjskie służby. Dla Tatarów, na okupowanym przez Rosję Krymie – to codzienność.
Porwanie Egizowa nastąpiło równo dwa lata po porwaniu innego, znanego działacza tatarskiego, Erwina Ibrahimowa. Ibrahimow nigdy nie został odnaleziony. Asana Egizowa znaleziono kilka godzin po uprowadzeniu, ciężko pobitego.
Od chwili rosyjskiej agresji i okupacji półwyspu terror wymierzony w aktywistów tatarskiej społeczności jest na porządku dziennym. W większości przypadków dochodzi do pobić przez funkcjonariuszy policji lub FSB pod przykrywką „rewizji”, mimo braku sądowych nakazów ku temu. Tatarzy są bici, zastraszani i torturowani, niektórzy znikają bez wieści. Rosyjskie okupacyjne władze odmawiają zaś wszczynania dochodzeń w sprawie porwań.
Niemal 75 lat po wysiedleniu z Krymu wszystkich Tatarów przez Stalina, nawet ich potomkowie, którzy wrócili, nie zaznają spokoju. Wnuki oprawców nadal gnębią wnuków ofiar.