Oczyszczenie potrzebne od zaraz

169

Inicjatywa posła Zbigniewa Jedzińskiego z AWPL, by ujawnić publicznie wszystkich agentów i współpracowników rosyjskich tajnych służb, jak m.in. KGB, uzyskała chyba częściowe poparcie premiera Sauliusa Skvernelisa. Premier oświadczył bowiem, że należy ujawnić wszystkich ubiegających się o mandaty w wyborach. Niestety, takie półśrodki nie rozwiązują problemu.
Wiadomo, że ludzie z taką przeszłością padają często ofiarą szantażu ze strony tych, którzy ich przeszłość znają, jak choćby dawnych mocodawców. I o ile w przypadku parlamentarzysty czy prezydenta, mających do czynienia z tajnymi informacjami czy decydujących o losach państwa, niebezpieczeństwo z tego płynące jest oczywiste. Jednak nie tylko te stanowiska są zagrożone. Przecież pracownicy samorządów, urzędnicy w resortach, adwokaci, ludzie w izbach gospodarczych i zarządach spółek — również mają ogromny wpływ na rzeczywistość. I też mają dostęp do niejawnych informacji i tajemnic handlowych, które mogą szkodzić poszczególnym sektorom bądź eliminować „konkurencję” mocodawców. Rezygnacja z powszechnej lustracji niewątpliwie skrzywdzi tych ludzi i ich otoczenie.
W procesie lustracji nie można nikogo dyskryminować, skupiając się tylko na posłach!