Jak to młodzież starej gwardii dała lekcję patriotyzmu

Konflikt między Zarządem Głównym Związku Polaków na Litwie, a Fundacją „Pomoc Polakom na Wschodzie” w przeddzień obchodów 74. Rocznicy Powstania Warszawskiego osiągnął swoje kolejne apogeum. A raczej to nie jest konflikt, a zaćmienie Księżyca ze strony ZG ZPL, którego prezesowi, Michałowi Mackiewiczowi (przewodniczy też po raz kolejny całemu ZPL-owi) prokuratura warszawska postawiła zarzuty defraudacji środków przyznanych z Fundacji.
Na mój chłopski rozum, trzeba było po prostu dogadać się, pójść na kompromis, a jeżeli i to by się nie dało, to paść na kolana i prosić przebaczenia.
A tu ZPL bach z grubej rury, że aż Marszałek chyba w grobie się przewrócił! Skoro cofnięto dotacje z Polski, to w Zułowie zwinięto z masztu polski sztandar i zaprzestano sprzątania tego świętego dla Polaków miejsca.
Ale na szczęście jest nasza wspaniała młodzież. Harcerze 26 Szczepu im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich oraz osoby niezrzeszone zorganizowali akcję społeczną – wielkie sprzątanie miejsca narodzin Marszałka. Wywieźli śmieci, czyli znicze i wieńce, kosili trawę. I co najważniejsze znowu wznieśli nad Zułowem biało-czerwoną flagę. Jak skromnie powiedział Jarosław Szostko, prezes Fundacji Pamięci Narodowej, to była po prostu spontaniczna akcja. A ja bym dodał, że to było uniesieniem się honorem i zatarciem wstydu za swoich „przywódców”
W niedzielę odbędzie się kolejne sprzątanie-akcja „Weźmy sprawy w swoje ręce – posprzątajmy Zułów. Dobrze by było, gdyby młodzież i inne miejsca posprzątała o wstyd przyprawiając ich „gospodarzy”.