Polska jakość – to nie mit

145

Zaborca pruski ukuł niegdyś pogardliwy termin „Polnische Wirtschaft” – „polskie gospodarzenie” dla uzasadnienia rozbiorów. Powtarzany był później przez wszelkiej maści propagandystów, nazistów i kanalie tak długo, aż ludzie weń uwierzyli, wbrew faktom i prawdzie, kojarząc Polaków z małą solidnością. Nic bardziej mylnego! W Ameryce Południowej przebojem zdobywa przestrzenie inne sformułowanie: „calidad polaca”.
„Polska jakość” jest przez Latynosów ceniona szczególnie, gdyż dotyczy rzeczy ważnej – pieniędzy i paszportów. To właśnie w Polsce są drukowane banknoty dla – między innymi – Hondurasu, Paragwaju, Dominikany czy Gwatemali. Polska solidność ceniona jest jednak nie tylko w Ameryce Łacińskiej. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych zaopatruje także m.in. Gruzję, Austrię, Azerbajdżan, Francję, USA czy Turcję.
Polska jakość ceniona jest również i tam, gdzie idzie o bezpieczeństwo i wiarygodność danych osobowych. To w Polsce produkowane są budzące podziw specjalistów paszporty Armenii, Hondurasu, Ekwadoru czy Bangladeszu, a także Litwy – tu nawet dziesięć lat temu wariaci od etnoszowinizmu histeryzowali, że w ten sposób w litewskim paszporcie pojawia się litera „w” w nazwie producenta…