Hańba Parlamentowi Europejskiemu

72

Członkostwo w Unii Europejskiej było wielkim sukcesem zarówno Polski, jak i Litwy. Nadal jest ono dla nas bardzo korzystne nie tylko z punktu widzenia gospodarczego, politycznego, ale i bezpieczeństwa – wszak ojcom założycielom Unii, jak Robertowi Schumanowi czy Otto von Habsburgowi, przyświecała idea Europy bez wojen. Niestety, ta Europa jest teraz zagrożona – nie tylko ze strony odwiecznego wroga zewnętrznego, ale i przez wewnętrzne zepsucie.
Do struktur europejskich przykleiły się pijawki oligarchii, chciejstwa uczynienia Unii ideologicznym projektem marksistów i zwyczajnej, pospolitej korupcji. Oto ludzie, którzy będąc politykami w swoich krajach, przyczyniali się do powiększania przepaści między mieszkańcami, którzy tworzyli raje podatkowe i ułatwiali kolonizację gospodarczą nowych krajów – rozpoczęli w Parlamencie Europejskim temat sankcji przeciw Węgrom za to, iż mieli czelność wybrać premiera, który nie jest liberałem. Farsą jest i to, że musiano liczyć głosy wstrzymujące się jako nieoddane, by w ogóle można było uznać głosowanie za ważne. W farsie tej wzięli udział też europosłowie z Litwy – tylko jeden zachował się, jak trzeba.
Wstyd, że demokratycznie wybierany PE, zamiast ratować Unię i demokrację przed szaleńcami – wspomógł ich w tym dziele. Odbije się to bolesną czkawką.

5 KOMENTARZE

  1. Odwieczny wróg zewnętrzny, USA, szczególnie pod przywództwem Trampa ewidentnie dążą do rozbicia UE. Art. 7 jest tak naprawdę nie przeciwko Węgrom, ale samej UE, a V. Orban i tak będzie dalej kontynuował swoją politykę, bo ma poparcie społeczne

  2. Jeszcze jedno. Ten jeden co zachował się jak trzeba to Polak W. Tomaszewski. Czyli ŻADEN litwin nie był za Węgrami. Nie powinno to dziwić

  3. „Ratując jedno życie, ratujesz cały świat”
    Jedyny polityk z Litwy zachowując się porządnie ratuje wiarę zwykłych ludzi w politykę.

  4. Czemu autor nie wymienił z imienia i nazwiska europarlamentarzysty który zachował się jak prawdziwy mąż stanu

Comments are closed.