Fort Trump, Polska

197

Wizyta prezydenta Polski Andrzeja Dudy w Waszyngtonie wzbudziła sporo kontrowersji. Z jednej strony, miesiącami próbowano wmawiać polskiej opinii publicznej, że w USA nikt się z Polską nie liczy. Z drugiej zaś – jak już prezydent przyjechał, to próbuje się spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem bagatelizować czy ośmieszać. Niesłusznie.
Zbywając milczeniem zdjęcia i fotomontaże, najważniejszym tematem wizyty, jaki się przebił do mediów, stał się tzw. „Fort Trump” – baza NATO w Polsce, w którą Polska ma zainwestować „miliardy dolarów”, jak się wyraził prezydent USA. Wbrew temu, co próbuje wciskać ludziom propaganda – te pieniądze to nie żadna łapówka dla amerykańskich żołnierzy za stacjonowanie w Polsce, ale inwestycja w budowę infrastruktury wojskowej i obronnej, z której korzystać będzie nie tylko kontyngent NATO, ale i żołnierze polscy. Co więcej – gdyby żołnierze USA mieli opuścić Polskę, to przecież nie zabiorą tych baz ze sobą. To nie żołnierze rosyjscy, którzy na odchodne wyrywali krany ze ścian i tłukli klozety.
Nie można pominąć rzeczy najważniejszej. Budować bazy będą polskie firmy. Zakupy wojskowe są wyjęte spod regulacji o przetargach publicznych i można jako wymóg wpisać, że ma to być firma o polskim kapitale. Bezpieczeństwo kosztuje – ale i się opłaca.