Czego nie rozumie Macron – i reszta elit

163

Protesty żółtych kamizelek we Francji wywołały lawinę komentarzy także w prasie litewskiej – w większości mylnych i powtarzających tezy mediów francuskich głównego nurtu. Niektórzy propagandyści posuwają się nawet do tego, że uważają, iż Emmanuel Macron nie powinien ustępować protestującym, a jeszcze silniej forsować reformy, przeciw którym protestują.

Świadczy to nie tylko o niezrozumieniu istoty problemu i przyczyn protestów (o tym więcej w najbliższym „Magazynie”), ale także o zupełnym oderwaniu od rzeczywistości. Ta zaś jest banalna. Dla jej zilustrowania wystarczy przytoczyć trzy sytuacje z ostatnich dni, jakie wydarzyły się we Francji.
Pierwsza: podczas protestów żółtych kamizelek w Paryżu opancerzeni i uzbrojeni policjanci przewrócili i bili niepełnosprawnego mężczyznę na wózku, który nawet nie miał żółtej kamizelki.
Druga: uczniowie francuskiego liceum, wyciągnięci ze szkoły, zmuszeni do bycia na kolanach i ze skutymi rękoma przez policję, z nieznanych powodów.
Trzecia: terrorysta mający na koncie 27 wyroków sądowych w trzech krajach Europy strzela do ludzi w Strasburgu, a policja nie potrafi go złapać. Jeśli ktoś nie rozumie, jaki obraz się z tego wyłania – niech się nie wypowiada o protestach we Francji.