10
Zabójczy zabobon

Palenie książek – jak zresztą publiczne i demonstracyjne palenie czegokolwiek – jest głupotą, podobnie, jak głupotą jest traktowanie książki jako świętości bez względu na jej treść. Natomiast palenie trawy – popularny sowiecki zabobon – jest nie tylko głupotą, ale też przestępstwem.
Wiosenne wypalanie traw wcale nie „odnawia ziemi”, jak głosi zabobon. Zwyczaj pojawił się wśród leniwych chłopów jako sposób na uniknięcie koszenia i czyszczenia łąk. Jak też wszystkie wynalazki hultajstwa, zakorzenił się na dobre, powodując ogromne szkody. Palenie łąk nie tylko bowiem nie „odnawia” przyrody, ale wyjaławia glebę, niszczy różnorodność przyrody, zabija gnieżdżące się w trawie ptaki i zwierzęta, a także pogarsza urodzaj, bo akurat chwasty łatwiej przeżywają pożary, niż rośliny pożyteczne. Co więcej, pożary łąk zagrażają nie tylko zwierzętom, ale i ludziom, gdyż wiatr potrafi zaprószyć ogień także na gospodarstwa i domy. Wypalanie łąk jest dlatego karane mandatem do kilkuset euro lub nawet więzieniem w przypadku większych strat.
Jeśli zobaczymy, że ktoś pali trawę – należy go kategorycznie powstrzymać i upomnieć, że łąki wypalają leniwe bydlaki bez pojęcia o przyrodzie. Niech się douczą.

 

10 odpowiedzi to Zabójczy zabobon

  1. Marika mówi:

    „Znany szwedzki dziennikarz śledczy Janne Josefsson publicznie oskarżył gminną bibliotekę w Botkyrka, że ta w imię poprawności politycznej niszczy książki Astrid Lindgren. „Czy wiecie, że dziś w Szwecji pali się książki?” – zapytał słuchaczy Josefsson w programie wyemitowanym na antenie szwedzkiego radia. ”
    jakoś lewackie media tego nie nagłaśniały na całym świecie. Ale jak w Polsce spalono harrego pottera to ogólnoświatowe oburzenie

  2. Dudak mówi:

    Autor komentarz chyba nigdy nie trzymał zwyklej wiejskiej kosy w garści i nie wie,że jest trudno kosić trawę młodą,pod którą się kryje trawa stara. I nie,o użyźnianie ziemi tu chodzi,ale ułatwienie sobie przyszłego koszenia oraz że wypala się tylko tam,gdzie się kosi.A wszystko pod rozumną kontrolą.

  3. ac mówi:

    Autor nie tylko nie rozumie przyczyn palenia. Ma też totalnego i kompletnego komunobzika, wszędzie mu się sowieci widzą… Widocznie czerwonej przeszłości nie da się tak łatwo pozbyć:)
    Cytat z wikipedii: Wypalanie nieużytków zwane wypalaniem traw stosowane było od początku istnienia rolnictwa w charakterze prymitywnego zabiegu agrotechnicznego początkowo w tzw. systemie żarowym przy karczowaniu pierwotnych lasów, a później w dwupolówce (XII w.) i trójpolówce (XIII-XVIII w.). Wypalanie ściernisk i pastwisk było początkowo zabiegiem przygotowującym do uprawy, a udoskonalenie uprawy mechanicznej oraz uprawa roślin okopowych i ograniczenie ugorowania zmniejszyły jego znaczenie. Dopiero upowszechnienie się chemicznych metod walki z chwastami ograniczyło zachwaszczenie i wypalanie użytków ornych. Wypalanie pozostało na zaniedbanych łąkach i nieużytkach.

  4. Wereszko mówi:

    „Palenie książek – jak zresztą publiczne i demonstracyjne palenie czegokolwiek – jest głupotą…” – napisał Rajmund. A więc wg niego „cokolwiek” (w tym np. książki) można palić, byle nie „publicznie i demonstracyjnie”. A co to konkretnie znaczy „publicznie i demonstracyjnie”? Czy mogę palić książki w ognisku u siebie na działce? czy może tylko w piecu w domu? a jeśli pomaga mi przy tym np. żona, to jest to już „publiczne i demonstracyjne” palenie czy jeszcze nie? a jeśli wybierzemy z grupą przyjaciół w odludne miejsce (tak żeby nas nikt nie widział) specjalnie w celu spalenia książek? No i jeszcze, Panie Rajmundzie: mogę (niepublicznie i niedemonstracyjnie) palić wszelkie książki czy tylko niektóre? Wg jakiego kryterium powinienem dokonać wyboru tych „niektórych”? Tego wyboru mogę dokonać sam czy może poprosić o pomoc w wyborze np. jakiś urząd, organizację, kościół, partię, a może jakiś „autorytet moralny”? No i czy np. książkę „Mein Kampf” mogę spalić czy nie? mogę „publicznie i demonstracyjnie” czy jedynie „niepublicznie i niedemonstracyjnie”? Dlaczego?

  5. lolek kremówka wadowicka mówi:

    A co z polską lektórą szkolną pt. Akademia Pana Kleksa, na której Rowling wzorowała się pisząc Pottera?
    Czy ta seria książek o Panu Kleksie także została spalona?
    Czy seria książek (filmów i gier) z Wiedźminem – też została spalona, czy też spalone zostały jedynie “złe” książki zgniłej, zachodniej, lewacko-masońsko-żydowskiej reakcji???
    🙂

  6. lolek kremówka wadowicka mówi:

    A! Zapomniałem – co z „Dziadami” Mickiewicza, co z „Ogniem i mieczem” – toż tam mnóstwo magii jest…

  7. Pols mówi:

    Wypalaniu traw mówimy : NIE !
    Paleniu książek – po trzykroć :NIE !
    Cudownej wiosny kochani : )

  8. Wereszko mówi:

    @ Pols
    „Wypalaniu traw mówimy : NIE !
    Paleniu książek – po trzykroć :NIE !”

    A ja paleniu (niepotrzebnych) traw mówię po trzykroć TAK!
    Paleniu książek (diabelskich w treści) – też po trzykroć TAK!

  9. józef III mówi:

    Panie Wereszko ; popieram !

  10. Klityński mówi:

    Wypalanie zabija kleszcze a zatem stanowi metodę walki z epidemią boreliozy

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.