W imię pamięci przodków

Powszechny spis ludności. Historyczne wydarzenie, które zdarza się raz na 10 lat.
To nie polityczne wybory samorządów, sejmu czy prezydenta. Tam twój głos może znaczyć wiele albo nic.


To nie prezentacja swej osobowości w internecie, gdzie najczęściej chcesz być odbierany uniwersalnie, czyli zwykle, jak wszyscy, czyli – nijako. W spisie ludności zostawisz swój znak życia, tożsamości narodowej i wiary na długie lata, którego już nikt nie wykreśli ani nie spróbuje obalić.

Tu nie trzeba głośno krzyczeć czy wymachiwać flagami, a po prostu wykonać swój obowiązek.
Obowiązek, z którego mogą być dumni twoi następcy, którym to przekażesz sztafetę honoru o własne korzenie. Pamięć o dziadkach, ojcach, którzy musieli walczyć – nie zawsze wygrywając – o poszanowanie do swojej kultury i nazwiska.
Przed 10 laty było nas – oficjalnie i honorowo deklarujących polskość – prawie siedem procent – 200 317 osób. Polacy na Litwie są (jeszcze?) najliczniejszą mniejszością narodową.

Nie pozwólmy, by nasza obojętność sztucznie obniżyła wielkość tej liczby.
Do 17 lutego można uzupełnić swoje dane dotyczące narodowości, języka ojczystego i wyznania.
Ankietę można znaleźć na stronie –https://surasymas.stat.gov.lt/. Jej wypełnienie – to sprawa kilku minut.