Spis to nie tylko ankieta

Bardzo ważną sprawą jest wypełnienie ankiety pomocniczej do spisu ludności, jaki się właśnie odbywa. Ankietę można wypełnić pod adresem surasymas.stat.gov.lt – zajmuje to zaledwie parę minut i wymaga odpowiedzi na cztery pytania: o narodowość, język ojczysty, wyznanie i znane języki.

Jej wyniki będą ważnym argumentem przy kształtowaniu polityki językowej, gdyż w tym roku spis powszechny będzie przeprowadzany „wirtualnie” – na podstawie danych, które są w rejestrach państwowych, a te nie zawierają informacji o języku ojczystym ani wyznaniu, dlatego koniecznie należy wypełnić tę ankietę.

Bardzo ważną kwestią jest też upewnienie się, że posiada się indywidualny wpis o narodowości w rejestrze. Bo to na podstawie tych wpisów w rejestrach będzie sporządzana statystyka narodowości mieszkańców Litwy w spisie powszechnym. To jest już procedura bardziej złożona, wymagająca wnioskowania do urzędu metrykacji cywilnej – ale pozwalająca załatwić sprawę raz, skutecznie i na zawsze. Plusem jest to, że przy okazji można też złożyć wniosek o pozbycie się narosłych podczas okupacji niepolskich końcówek w nazwisku, a nawet o poprawną, polską pisownię swojego imienia i nazwiska. Nieoceniona jest tu pomoc Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, która nie tylko prowadzi szeroko zakrojoną kampanię informacyjną o spisie powszechnym, ale również wszystkim chętnym nieodpłatnie udziela pomocy prawnej w sprawie pisowni polskich nazwisk.