Rosyjska zabawa „w Księżyc”

Gdyby jakiś „ktoś” mieszkał na Księżycu, to obserwując Rosję, a konkretnie jej obwód irkucki na Syberii, padłby rycząc ze śmiechu na swoją księżycową ziemię. A tam odbyła się zabawa dorosłych w kotka i myszkę, choć politycznie uzasadniona z obu stron.

Władze rosyjskiego miasta Ust-Kut cofnęły zgodę na akcję masowej obserwacji Księżyca po tym, gdy przeciwko temu zgromadzeniu wystąpiła… Federalna Służba Bezpieczeństwa! A wszystko na skutek „możliwie spodziewanej” agitacji politycznej opozycyjnego Centrum Wsparcia Obywatelskiego.

Formalnie cofnięcie zgody władze uzasadniły tym, że organizatorzy wydarzenia zgłosili je nie z 10-dniowym, a tylko pięciodniowym wyprzedzeniem. Impreza miała się odbyć w nocy z 20 na 21 stycznia, poza Ust-Kutem – także w 13 innych miejscowościach, gdzie ustawiono po dwa teleskopy i oglądano nocny firmament. Feralny Ust-Kut nie ma teleskopu i CWO planowało udostępnienie dwóch własnych…

Obecnie Księżyc jest w fazie pierwszej kwadry – 60 proc. widoczności tarczy. 28 marca nastąpi pełnia, czyli będzie doskonała okazja do kolejnej zabawy, jeżeli władze znów się nie posłużą formalnym zakazem…