Gorzej niż szczepionka

Nie cichną głosy o rzekomej szkodliwości szczepionek AstraZeneca, chociaż na razie nie ma wiarygodnych statystycznie danych o tym, żeby rzeczywiście istniał związek między szczepionką a występowaniem zakrzepicy żył głębokich. Zupełnie natomiast cichaczem minister ochrony zdrowia Litwy wprowadził refundowanie z budżetu preparatu, który właśnie zakrzepicę wywołuje – i w tym przypadku jest to udowodnione naukowo i znane od dziesięcioleci.

Chodzi o możliwość refundowania hormonalnych spirali domacicznych dla dziewcząt w wieku od 15 lat. Tego rodzaju preparat nie ma innej funkcji niż antykoncepcyjna, zaś na liście środków refundowanych znalazł się środek, produkowany przez tylko jedną firmę, więc poza przeciwwskazaniami medycznymi można racjonalnie podejrzewać tutaj istnienie także innych argumentów.

Badania naukowe wykazały jednoznaczny związek między stosowaniem antykoncepcji hormonalnej a znacznie częstszym występowaniem groźnej dla życia zakrzepicy żył głębokich, istnieje także wykazana korelacja między stosowaniem antykoncepcji hormonalnej a częstszym występowaniem infekcji przenoszonych drogą płciową. Jeśli zatem ktoś, również politycy, nazywają stosowanie przebadanych szczepionek eksperymentem, to jak nazwać promowanie hormonalnych środków o udowodnionym naukowo działaniu wobec osób niepełnoletnich? „Rażąca nieodpowiedzialność” – ciśnie się na usta, ale tylko jeśli wykluczymy złą wolę.