Zimne święta dla Europy

Były czasy, kiedy próbowano zastąpić Boże Narodzenie po prostu świętami zimowymi, a historyczną postać — Świętego Mikołaja — wymyślonym Dziadkiem Mrozem.

Wówczas to zastępowanie pojęć nie udało się do końca, chociaż podejmowano potężne próby z użyciem ogromnych środków. Dziś nie brakuje też wyznawców Dziadka Mroza, wśród których jest też wielu takich, którzy uważają, że gazociągi Mord Stream służą pokojowi, a dobra Rosja nigdy się nie może posunąć do tego, żeby szantażować zależne od niej surowcowo kraje swoim gazem. Właśnie rzeczywistość weryfikuje te bajki, bo Rosja od paru miesięcy szantażuje. Nie tylko Litwę czy Polskę, ale już całą Europę.

Rezygnuje z przesyłania gazu rurociągiem jamalskim, nie przesyła przez Ukrainę — żeby zmusić Niemcy do jeszcze bardziej niezgodnego z prawem certyfikowania i tak bezprawnego gazociągu NS2. Rosja nie chce przestrzegać prawa ani cywilizowanych zasad współżycia ani z sąsiadami, ani nawet z Niemcami, które są najwierniejszym lokajem Moskwy w Unii Europejskiej.

Te święta mogą się okazać zimne ze względu na wyśrubowanie cen gazu przez nieuczciwego dostawcę. Jest na to proste wyjście. Nie robić interesów z takim „partnerem”. Wymaga to inwestycji we własną energetykę, także jądrową — ale to inwestycje, które zaowocują niższymi kosztami w przyszłości. I przede wszystkim — spokojem. Tego nam Dziadek Mróz nie da i nie sprzeda.