Haniebna prowokacja Rosjanina

Na rosyjski świat sportu, po dopingowych skandalach, spadł grad zakazów i dyskwalifikacji ze strony międzynarodowych organizacji. Teraz potępiają one agresora — Rosję i jej pomagiera — Białoruś, za wojnę przeciwko Ukrainie. Ale niedobitki ich sportowców, którzy mogą jeszcze gdzieniegdzie występować, cynicznie plują w twarz całemu światu.

Rosjanie i Białorusini mogli startować w Pucharze Świata w gimnastyce artystycznej w Katarze, ale bez swojej flagi i hymnu — to skutek inwazji na Ukrainę. Rosjanin Iwan Kuliakow stanął na trzecim, ostatnim stopniu podium, ale… z symboliczną literą „Z” na piersi i wyzywająco uśmiechając się spojrzał na zwycięzcę — Ukraińca Ilję Kowtuna. Patriotycznie naiwny 20-latek posłuchał Swietłany Chorkinej, byłej gimnastyczki, która w internecie przekonywała, by zawodnicy z jej ojczyzny zamiast flagi prezentowali literę „Z”.

Daniela Bartona, ukraińska gimnastyczka, zdobywczyni brązowego medalu, odpowiedziała na swój sposób. 15-latka podczas ceremonii medalowej stanęła… tuż obok podium. Miała na sobie flagę Ukrainy!

P. S.: Z informacji ukraińskiego wywiadu wynika, że litera „Z” oznacza „siły wschodnie”, umieszczona w kwadracie — „siły z Krymu”, „O” — „siły białoruskie”, „V” — „piechotę morską”, „X” — Czeczeńców, „A” — „siły specjalne”.

Czytaj więcej: Szachowa partia z Kremlem