Przed czterdziestu laty, 8 kwietnia 1986 r., sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow ogłosił początek reform, które nazwał pieriestrojką. O zamiarach Gorbaczowa i o tym, co z nich wyszło, oraz o skutkach tych reform dla Litwy Antoni Radczenko rozmawiał z historykiem z Instytutu Historii Litwy doc. dr. Vladasem Sirutavičiusem.
Do dzisiaj nie milkną spory, czy reformy zapoczątkowane przed czterdziestu laty miały na celu uratowanie chwiejącego się Związku Sowieckiego, czy – jak uważają zwolennicy teorii spiskowych – był to świadomy plan zwerbowanego przez zachodnie służby specjalne Gorbaczowa, aby ten Związek Sowiecki zniszczyć odgórnie. Mimo że zwolennicy tej wersji nie potrafią przedstawić konkretnych dowodów na istnienie spisku, to faktycznie po pięciu latach reform Gorbaczowa Związek Sowiecki przestał istnieć.
Choć pieriestrojka zakończyła się w 1991 r., to skutki tych procesów społecznych odczuwamy do dzisiaj. Wiele osób, szczególnie w Rosji, nie może się pogodzić z takim obrotem spraw. Rozpad Związku Sowieckiego stał się dla wielu, w tym dla rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, osobistą tragedią. Rozpętana w 2022 r. wojna przeciwko Ukrainie jest właśnie desperacką próbą odwrócenia biegu historii i odbudowania na nowo Związku Sowieckiego. Jednak cztery lata wojny dowodzą, że również obecny lokator Kremla, jak Gorbaczow przed czterdziestu laty, bardzo źle obliczył swoje działania.
Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 15 (42) 18-24/04/2026

