O gorącym okresie w szkołach

Mamy środek lata. Zakończył się rok szkolny 2025/2026. W szkołach, w tym w polskich szkołach na Litwie, podsumowują wyniki egzaminów maturalnych. Wstępnie, jak twierdzi litewskie Ministerstwo Oświaty Nauki i Sportu, okazały się one lepsze niżeli w poprzednich latach, jednak redakcja „Kuriera Wileńskiego” obiecuje w kolejnych numerach przyjrzeć się tym wynikom bardziej szczegółowo. Jak wiadomo, diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

A w tych egzaminacyjnych szczegółach najczulszy punkt dla szkół polskich to wyniki egzaminów z języka litewskiego.

Jednak lato w szkołach to nie tylko egzaminy, ich wyniki, wakacje i urlopy kadry pedagogicznej, ale przede wszystkim kampania zapisów do klas pierwszych. Bo właśnie od tego zależy zarówno to, ilu pierwszaków stawi się na apelu 1 września, jak też ilu po dwunastu latach nauki zacznie składać egzaminy maturalne. Czyli — od zapisów pierwszaków oraz agitacji rodziców do tego niesłychanie ważnego czynu patriotycznego zależy to, czy polska szkoła na Litwie przetrwa.

A redakcja „Kuriera Wileńskiego” kontynuuje cykl artykułów promujących polskie szkoły. W tym wydaniu magazynowym Joanna Pietkiewicz, nasza praktykantka z wileńskiej Filii Uniwersytetu w Białymstoku, zaprasza do dwujęzycznego polsko-litewskiego Gimnazjum w Awiżeniach w rejonie wileńskim. O gimnazjum rozmawia z dyrektor Alicją Bilińską.

Szkoły w całym kraju zmagają się ze skutkami niżu demograficznego, dlatego z roku na rok maleje liczba uczniów. Jednak nauczycielski zespół placówki oświatowej w Awiżeniach dzielnie stawia czoło temu wezwaniu. Jak powiedziała nam pani dyrektor – gimnazjum ma teraz ok. 620 uczniów, a ta liczba z roku na rok wzrasta. Jest to jeden z najważniejszych parametrów świadczących o kondycji szkoły, o tym, jak rodzice oceniają jej prace. Tak trzymać!


Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 27 (77) 11-17/07/2026