Osobowości, które tworzą historię

W tym wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” piszemy o dwóch Polakach, którzy niewątpliwie już przeszli do historii. Odegrali znaczącą rolę nie tylko w życiu Polaków, lecz także w życiu społecznym i politycznym swoich krajów. Obydwu łączy to, że są z zawodu dziennikarzami. Mam na myśli Zbigniewa Balcewicza, byłego wieloletniego redaktora naczelnego „Kuriera Wileńskiego”, sygnatariusza Aktu Niepodległości Litwy, oraz Andrzeja Poczobuta, dziennikarza polskich mediów na Białorusi, działacza polskich organizacji w tym kraju, opozycjonisty wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki, wieloletniego więźnia politycznego, kawalera Orderu Orła Białego.

Zbigniew Balcewicz 27 lipca obchodzi 80. urodziny, z tej okazji jubileuszową rozmowę przeprowadził z nim Apolinary Klonowski. Z kolei Andrzej Poczobut na zaproszenie Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jan Olszewskiego odwiedził Litwę i spotkał się m.in. ze społecznością polską w naszym kraju. O tym pisze Antoni Radczenko.

Obydwaj nasi bohaterowie odegrali znaczącą rolę w życiu nie tylko Polaków na Litwie i Białorusi, ale i w dziejach swoich krajów w decydujących dla ich historii chwilach.

Głosowanie nad Aktem Niepodległości 11 marca 1990 r. i późniejsza walka o tę niepodległość kardynalnie zmieniły losy Litwy. Z kolei wydarzenia 2020 r. na Białorusi po sfałszowanych wyborach prezydenckich i wielki zryw narodowy zostały brutalnie stłumione. Andrzej Poczobut, jeden z liderów polskiej społeczności, na długie pięć lat znalazł się w więzieniu. Uzyskał wolność dopiero po wysiłkach prezydentów Polski, USA, dyplomatów, przedstawicieli służb specjalnych wielu krajów. Pokojowa rewolucja na Białorusi przegrała, ale jej ideały nadal przyświecają milionom mieszkańców tego kraju i trzeba wierzyć, że również u naszych sąsiadów wydarzy się akt prawdziwej niepodległości.

Z okazji pięknego jubileuszu chciałbym życzyć red. Zbigniewowi Balcewiczowi nie tylko dużo zdrowia, wytrwałości i dalszej aktywności na rzecz Polaków na Litwie, ale także podziękować za to, że przed 33 laty zaufał niżej podpisanemu, dając przepustkę do naszego niełatwego, ale tak potrzebnego zawodu. Sto lat, Panie Redaktorze!


Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 29 (83) 25-31/07/2026