153
Kolejne kary za polskie nazwy

Mieszkańcy Turgiel nie rozumieją, dlaczego komuś przeszkadzają polskie nazwy ulic Fot. Marian Paluszkiewicz

Inspekcja Języka Urzędowego ponownie ukarała grzywną Bolesława Daszkiewicza, dyrektora administracji samorządu solecznickiego za polskie nazwy ulic. Polskie tablice mieszkańcy rejonu zaczęli masowo wywieszać na swoich domach, zamiast je zdjąć, czego od dyrektora domagała się Inspekcja.

Za pierwszym razem Inspekcja ukarała dyrektora również grzywną, ale w wysokości 450 litów. Tym razem dyrektor ma zapłacić 1200 litów za to, że rzekomo nie spełnił żądań Inspekcji.

— Mieszkańcy sami postanowili zamieścić podwójne tablice na swoich domach, więc nie w mojej kompetencji jest kazać im zdjąć tablice z polskimi nazwami, a tym bardziej nie mam prawa zdejmować tych tablic. To jest wola mieszkańców — tłumaczy dyrektor administracji Bolesław Daszkiewicz. Wobec tego nie rozumie, dlaczego Inspekcja go ściga.

— To jest mój dom, więc mam prawo decydować, co na nim mam zawiesić. Żadnej ustawy nie naruszam, bo tablica z litewską nazwą jest, a to, co poza tym, to jest wyłącznie moja prywatna sprawa — mówi „Kurierowi” Władysław Starzewski z Turgiel w rejonie solecznickim, gdy został zapytany, czy nie obawia się restrykcji ze strony Inspekcji. Tablicę z nazwą ulicy „Miednicka” umieścił na swoim domu obok tablicy z litewską nazwą ulicy „Medininkų”.

— Dlaczego to komuś przeszkadza?! Przecież jest nazwa po litewsku, a po polsku obok. Czy to przestępstwo? — oburzają się mieszkanki Turgiel, które na przystanku przy placu Kościelnym (Bažnyčios) czekają na autobus do Wilna.

Swoje oburzenie uzasadniają tym, że w ich miejscowości, podobnie jak w całym kraju, są znacznie poważniejsze i większe problemy, którymi władze centralne absolutnie nie zajmują się, zaś polskie tablice zwalczane są konsekwentnie.

— Odebrali emerytury, renty, ludzie są bez pracy. Jeszcze w mieście można coś znaleźć, ale dojazd kosztuje dziennie ponad 10 litów, a i autobusy jeżdżą rzadko, więc ludzie mają znacznie większe problemy, a im tu tylko tabliczki zawadzają! — oburzają się kobiety.

— Proszę zauważyć, że rzadko kto jeździ tu na krajowym paliwie, czy pali wyprodukowane na Litwie papierosy, bo większość już nie stać na nie. W sklepach też litewskich produktów prawie nie ma, bo ani opłaca się tu produkować, ani też kupować. Lecz ich to nie obchodzi, bo wiedzą tylko, jak emerytury ludziom zmniejszyć i podatki zwiększyć. No i do tablic czepiają się — mówi nam jeden z mieszkańców Turgiel, którego spotkaliśmy na ulicy Brzostowskiego (Bžostovskio).

Inspekcja Języka Urzędowego nie popuszcza administracji samorządu solecznickiego i zamierza karać jej dyrektora dotąd, póki polskie tablice nie znikną z domów mieszkańców rejonu Fot. Marian Paluszkiewicz

Polskie tablice na Wileńszczyźnie władze centralne zwalczają konsekwentnie już od wielu lat, lecz z każdym rokiem pojawia się ich tu coraz więcej. Jak już pisaliśmy wcześniej, po pierwszym ukaraniu dyrektora administracji grzywną, mieszkańcy rejonu solecznickiego jeszcze odważniej upomnieli się o swoje prawa obywatelskie i zaczęli masowo zamawiać tablice z polskimi nazwami ulic na swoje domy. Polskie nazwy pojawiły się w Dziewieniszkach, Jaszunach, Koleśnikach i właśnie w Turgielach. Są wyłącznie na prywatnych domach, co akcentuje postawę obywatelską mieszkańców Wileńszczyzny.

— Przecież jest to też praktyczne, bo większość starszych mieszkańców prawie całe życie przeżyło, używając polskich nazwach tych ulic, więc teraz czasami nie mogą się połapać. Bo nie każdy rozumie zaraz, że dzisiejsza „Ilgoji”, to nasza ulica Długa. Ile siebie pamiętam, zawsze była ona Długą, więc i teraz jest Długa, a kto nie rozumie, to jest przecież też nazwa po litewsku — mówi nam miejscowa listonoszka pani Teresa i jak wielu mieszkańców Turgiel nie rozumie sedna problemu.

Problemu nie rozumie też Inspekcja Języka Urzędowego, która z precyzyjnością szwajcarskiego zegarka karze i zamierza karać dyrektora administracji za obywatelską postawę mieszkańców rejonu.

— Zgodnie z ustawą, wszystkie nazwy ulic muszą być pisane w języku urzędowym, czyli po litewsku. Więc nie rozumiem, dlaczego powstaje tu problem i dlaczego ktoś nie chce stosować się do tego wymagania — zastanawia się w rozmowie z „Kurierem” Arūnas Dambrauskas, wicedyrektor Inspekcji Języka Urzędowego. Zrozumieć, że nazwy litewskie są, a tylko obok nich są też polskie tablice, dla urzędników Inspekcji wydaje się rzeczą nie do wytłumaczenia.

— Jeśli dyrektor administracji zapłaci grzywnę i nie spełni wymogów, to będziemy znowu zmuszeni do rozpatrzenia sprawy na nowo. W przyszłości więc, dyrektor znowu może być ukarany grzywną. Tym razem maksymalną 1500 litów — wyjaśnia nam wicedyrektor Inspekcji.

Mieszkańcy rejonu solecznickiego zaczęli masowo wywieszać na swoich domach polskie tablice, zamiast je zdjąć, czego żąda Inspekcja Fot. Marian Paluszkiewicz

Zapytany, jakie kroki Inspekcja podejmie, jeśli dyrektor zapłaci kolejną grzywnę, a mieszkańcy tablic nie zdejmą, Arūnas Dambrauskas powiedział: „Będziemy dalej karać grzywną, bo to jedyne, co możemy robić”.

Sądząc po tym, jak Polacy Wileńszczyzny aktywnie sięgają po swoje prawa, można oczekiwać, że Inspekcja niebawem będzie miała pełne ręce roboty przy wypisywaniu grzywien. Jak powiedział nam Arūnas Dambrauskas, na porządku dziennym Inspekcji już jest sprawa z polskimi nazwami ulic w rejonie wileńskim.

Z kolei wczoraj Inspekcja ukarała grzywną Zygmunta Marcynkiewicza, dyrektora firmy przewozowej „Irzimas” z Czarnego Boru w rejonie wileńskim.

Jak już pisaliśmy wcześniej, dyrektor był upomniany przez inspektora językowego za to, że na swoich autobusach są umieszczone dwujęzyczne tabliczki (po litewsku i po polsku) ze wskazaniem kierunkiem trasy. Inspekcja żądała od Marcynkiewicza usunięcia z tabliczek informacji w języku polskim. Nie usunął. Teraz będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 450 litów.

— Zapłacę, ale tablic nie zamierzam zdejmować — powiedział nam Zygmunt Marcynkiewicz zaraz po ukaraniu go grzywną przez Inspekcję. Powiedział też, że chociaż inspektorzy nie potrafili w przekonywający sposób uzasadnić swojej decyzji, co ze względu na brak wyraźnej reglamentacji napisów informacyjnych na tablicach autobusowych byłoby też trudne, nie zamierza jednak zaskarżać decyzji Inspekcji w sądzie.

— Na pewno będą jeszcze inne, więc uzbieram cały komplet, a potem zastanowimy się o skierowaniu sprawy do sądu — zapowiedział dyrektor.

153 odpowiedzi to Kolejne kary za polskie nazwy

  1. piotr mówi:

    Nie płaćcie tym faszystom kochani. Odwołujcie się, gdzie się tylko da. Nie pozwólajcie też by byle łajza decydowal co wolno, a co wolno wieszać. Za chwilę taki faszystowski inspektor wejdzie do domu i każe wam usunąć polskie napisy.

  2. sagi mówi:

    Trzymajcie się, informacje o tym i o dzisiejszej grzywnie dla Irzimas już są na polskich portalach internetowych. Coraz głosniej o Waszej krzywdzie w Ojczyźnie.

    Tabliczki, napisy i pisownia nazwisk po polsku będzie prędzej czy później !!

    PS. Kibicujcie Polonii Wilno, polskiej drużynie na Wileńszczyźnie.

  3. Lech mówi:

    Szkoda,ze w Solecznikach cisza i spokoj.Starosta jak sam nie zaciekawiony sprawami polskosci,to moze przynajmniej z otrzymywanych z Unii Europejskiej kwot,a sa niemale,to by pare napisow w Solecznikach wywiesil po polsku dla solidarnosci z innymi starostami rejonu.

  4. maur mówi:

    …”Cygan zawinił -kowala powiesili”… a powinno być na odwrót.
    Człowiek rozważny, bez względu na narodowość, nie wykonuje ani egzekwuje wykonania bzdurnych przepisów. Człowiek normalny po prostu je ignoruje. Człowiek normalny – wiedząc lub widząc ZŁO -ujawnia je. Wyciąga je na światło dzienne aby to ZŁO tepić. Człowiek “tępy” zawsze będzie miał prymitywne alibi -“takij prikaz” albo “befehl ist befehl”.Ale to alibi wszelakiej hołoty.
    Jeszcze trochę i chyba czas będzie na referendum. Republika Polska Litwy?! Dlaczegoż by i nie?
    I niech Litwini się nie łudzą. Uprawnionymi do udziału w referendum będą tylko ci, których rodzice i dziadkowie urodzili się na tamtych terenach.I którzy mają polskie nazwiska. A to oznacza …. że Liwinów jest … z 500tys?…

  5. ZAGŁOBA mówi:

    W czasie wojny Litwini byli zauroczeni faszystowskimi Niemcami, jak widać wiele im z tego pozostało, tyle,że to XXI wiek i dla takich państw stosujących metody faszystowskie nie ma miejsca w Unii Europejskiej. A my nie rzucim ziemi skąd nasz Ród i nie damy pogrześć mowy. Nie będzie Litwin pluł nam w twarz ni dzieci nam lituanił.Polski my Naród…

  6. krzysztof mówi:

    Do Maura : A propos zlituanizowanych nazwisk. Ten mędrek z Inspekcji Języka Państwowego, który wypowiada się w omawianym artykule, nazywa się Dambrauskas. Typowo litewskie nazwisko !

  7. wrocławianin mówi:

    To co robią Litwini to rzecz dla mnie nie pojęta. Poprosiłem moją jedenastoletnią córkę, aby wydrukowała ten artykuł i pokazała go w szkole. Zastanawiam się tylko, czy nadaje się on bardziej do zaprezentowania i omówienia na lekcji historii (w kontekście historycznych procesów germanizacji i rusyfikacji), czy raczej na lekcji języka polskiego (w końcu sprawa dotyczy ograniczeń w posługiwaniu się językiem ojczystym). A może jedno i drugie?

  8. ViP mówi:

    Mam wrażenie że zarówno Polacy jak i Litwini walczą o tak zwane przetrzymanie – kto kogo. Mam wrażenie o jakiejś dziwnej tymczasowości Litwinów w polskich rejonach (powiatach), a przecież można inaczej, cywilizowanie, wzajemnie, uczciwie, bez szowinizmu, pogromów. Jedna ze stron ( wiadomo jaka) musi do tego procesu DOROSNĄĆ!

  9. aron mówi:

    to taniocha faktycznie. 10 litów za busa do Wilna to niedrogo. W Polsce za taką odległośc można zapłącić nawet 15 zł.

  10. pš pš mówi:

    Dla czego bielorusinom polskie nazwy?

  11. rzeczpospolita sołeczniczka mówi:

    Ogłoście niepodległość okręg solecznicki to prawie 1500 km kwadratowych są dużo mniejsze państwa w europie sami weście sprawy w swoje ręce

  12. Bury mówi:

    @ maur
    Pełna zgoda z postem 4! (tzn. jego pierwszą częścią).

  13. Adam Gdynia mówi:

    Mam dziewczyne z Litwy i jest super! Tyle w temacie. Pozdrawiamy!

  14. Wera Raksztelis mówi:

    No, jak ponad rok temu pisałam, że rządy w LR to szowinizm i antypolonizm w czystej postaci – kręcili “eksperci” nosami, że przesada, a i niepotrzebne “jątrzenie”.

    To i teraz widać, że za chwilę najgorsze, przedwojenne wzorce faszystowskie zastosowanie znajdą.

    I jak tu autonomii nie chcieć?

  15. obywatel mówi:

    Sądzę, że to prawidłowo i demokratyczne rozwiązanie mieć nadpisy w dwóch językach w miejscowościach, gdzie mniejszości narodowe mieszkają zwarcie i do tego stanowią większość. Jeżeli ma być referendum w tej sprawie to referendum ma być samego rejonu, lub odzielnych gmin, gdzie sami mieszkańcy rejonu, czy gminy zadecydują czy mają wywieszać dwyjęzyczne nadpisy czy nie.

  16. Czesiek mówi:

    obywatel
    Kwestia pisowni nazwy ulic jest tylko pretekstem. Tak naprawdę chodzi o okupacyjny stosunek Litovców do mieszkańców Wileńszczyzny i w tym jest problem.
    Dzisiaj, wydaje się,że temat referendum w kwestii pisowni jest tematem spóźnionym, dzisiaj ludność Wileńszczyzny coraz śmielej myśli o autonomii i nie wątpię,że w krótkim czasie wywalczy ją, a władzy LR nie pozostanie nic innego jak pogodzić się z rdzennymi mieszkańcami Wileńszczyzny.

  17. propozicja mówi:

    zrobic bilety za darmo w kierunku Wilno Warszawa i tylko dla majacych Karte Polaka – w jedno strone

  18. Wera Raksztelis mówi:

    @18 – nieee, po co? Autonomia jest znacznie lepsza i tańsza.

  19. Czesiek mówi:

    Autonomia Wileńszczyzny jest doskonałym pomysłem nie tylko dla Polaków na Litwie, ale również leży w szeroko pojmowanym interesie LR.
    W przypadku ogłoszenia autonomii ten kawałek Litwy mógłby liczyć na szybki rozwój gospodarczy, dofinansowanie i inwestycje ze strony Polski i polskiego biznesu na czym skorzystałaby i inne rejony Litwy.

  20. d mówi:

    Litwa – siedemnastym województwem?

  21. krzysztof mówi:

    Do 21 : Po co ? Co ta Litwa ma nam do zaoferowania ? Potrzebni nam obywatele nienawidzący polskości ?
    Wystarczy w zupełności Litwa z autonomiczną Wileńszczyzną.

  22. Bolek i Liolek mówi:

    robicie z Litwy Polska, no no, co za narod, najpierw rusifikacja teraz znowu polonizacja, zaraz zakladam firme ktora bendzie przywozicz czarnuchow i wszystkie napisy ulic bendzie nz Zulu

    pzdrawienia

  23. Szalczininkai mówi:

    zrobimy faszistowska autonomija gdzie wszystko bendzie tylko po polsku

  24. gryffit mówi:

    Czy jasne zadeklarowanie się polskich środowisk Litewskich Polaków w kwestii autonomii jest konieczne ?

    Niewątpliwie w polityce litewskich władz wobec mniejszości narodowych występuje czynnik nacisku, ograniczania praw ludzkich i prowadzenia procesów asymilacyjnych, procesów nieaprobowanych przez adresatów takiej polityki, będącej wynikiem strachu przed utratą integralności kraju i utratą dominującej pozycji. Sprawa określenia tej fundamentalnej kwestii nie powinna pozostawać otwarta.

  25. krzysztof mówi:

    Do 22 : Bierz się do dzieła. Choćby od dzisiaj. Obawiam się jednak, że żaden wzgardzany przez ciebie “czarnuch” nie będzie chciał przyjechać na Litwę. Wolą do Wielkiej Brytanii albo do Francji. Tam trochę lepsze życie niż na waszym zadupiu.
    Do 24 : Masz rację ! Tam gdzie wszystko jest napisane tylko w jednym języku, tam panuje system faszystowski. Litwa pasuje do tego jak ulał.

  26. józef III mówi:

    Lietuvisy boją się jak ognia nawet samego pomysłu Autonomii. Tę pierwszą rozjechali skotami (podarowanymi parę tygodni wcześniej przez … Onyszkiewicza – bo własnych nie mieli) i zastraszyli stanem wyjatkowym zaś po paru latach sądem (za Wysockim wysłali nawet spec – komado na Białoruś). Myślę, że alternatywa : Autonomia albo standardy europejskie dla mniejszości to właściwa platforma do dyskusji.
    por. :
    P. Masłowski “Próba utworzenia polskiej autonomii narodowo – terytorialnej na Wileńszczyźnie litewskiej 1989 – 1991” [w :] Red. J. Kupczak, J. Albin), Kraje Europy Środkowej i Wschodniej na drodze przemian Wrocław 2004, s. 210 – 255.
    Nb. od dawna tego tematu tutaj nie dyskutowaliśmy.

  27. józef III mówi:

    PS. kopiujmy teksty i wysyłajmy na bieżaco wszystkim posłom w swoich okręgach ?

  28. Czesiek mówi:

    gryffit
    Poruszyłeś bardzo istotną kwestię.
    Czy Polacy na Litwie powinni opowiedzieć się za autonomią, czy też starać się wywalczyć swoje prawa w ramach istniejącego porządku konstytucyjnego LR?
    Doświadczenie ostatnich 20 lat jednoznacznie wskazuje,że próby wywalczenia podstawowych praw należnych mniejszości nie są osiągalne w ramach istniejącego porządku prawnego i jedynym sensownym posunięciem mniejszości polskiej jest skierowanie wysiłku na ustanowienie autonomii, jako jedynego gwaranta poszanowania ich praw.

  29. Szymon mówi:

    Mnie zadziwia jedna sprawa! W Wilnie jest polska ambasada, w niej pracują polscy urzędnicy z ambasadorem na czele. Co oni tam do … nędzy robią? Nie widzą, nie słyszą i nie mówią. Jaki to adres? Może trzeba by im przybić tabliczkę z właściwym adresem to ruszą 4 litery i wezmą się za sprawy rodaków. Jak zawsze zawstydzony postawą polskich władz Szymon z Polski bliski Litwie i bywalec

  30. gryffit mówi:

    Ciekawe czy kwestia autonomii może podzielić polskie środowiska ?
    To sprawa bilansu plusów i minusów istotnych dla osiągnięcia podstawowych praw – nazwiska, języka i oświaty. Zdania mogą być różne w tej kwestii.
    no i jest wpływ na relacje narodowościowe
    przejawiający się zwiększoną polaryzacją stanowisk i opcji, niesie za sobą dodatkowe reakcje i silniejsze oddziaływania polityczne.

  31. Terlikowski mówi:

    Wielkie brawa dla Litwinów, że nie zezwalają na polonizację na Litwie.
    Bravo Litwa! Bóg Honor i Ojczyzna

  32. Czesiek mówi:

    Osobiście uważam,że to nie tylko kwestia nazwisk, języka, oświaty, ale również przyspieszonego rozwoju cywilizacyjnego Wileńszczyzny.
    Napływ inwestycji,potencjału technologicznego, być może ludzkiego spowodowałby powstanie w szybkim tempie “koła zamachowego” litewskiej gospodarki.

  33. gryffit mówi:

    … polskiego koła.

  34. Astoria mówi:

    O co tu się wściekać? Przecież to litewski dowcip, szowinistyczna szopka bałtycka, językowy cyrk na kółkach. Jeśli Litwini mają aż tak plemienny stosunek do siebie, państwa i jęyka, to może warto im uświadomić, że genetycznie są zaliczani do Polaków. Tak wygląda mapa plemienna Europy, w ocenie DNA Tribes, firmy specjalizującej się w badaniach genetycznych za opłatą:

    http://dnatribes.com/dnatribes-europa.html

    Przesyłając próbkę swoich genów i opłatę w wysokości $64,99, każdy prawdziwy Litwin może się dowiedzieć, że genetycznie należy do plemienia Polaków.

    Poniżej link do szczegółowszego opisu regionów Europy:

    http://dnatribes.com/sample-results/dnatribes-europa-sample-polish.pdf

    O polskim regionie genetycznym czytamy (przekład z angielskiego):

    W skład regionu polskiego wchodzą obszary Europy Środkowej i Wschodniej leżące w granicach dzisiejszej Polski i Białorusi. Region polski, w którym dominują języki słowiańskie, uważany jest przez niektórych za kolebkę Słowian, ale też wchodzą w jego skład obszary historycznie związane z plemionami i ludami celtyckimi, germańskimi i bałtyckimi.

  35. Adam81w mówi:

    nie rzucim ziemi skąd nasz Ród i nie damy pogrześć mowy. Nie będzie Litwin pluł nam w twarz ni dzieci nam lituanił.Polski my Naród…

  36. Czesiek mówi:

    gryffit
    Myślę,że pomyślność litewskiej gospodarki jest interesem również Polski Północno-Wschodniej, ten wóz ma zarówno koło litewskie jak i polskie.

  37. Ewa mówi:

    nie rzucim ziemi skąd nasz Ród i nie damy pogrześć mowy. Nie będzie Polak pluł nam w twarz ni dzieci nam polanizował.Litewski my Naród…i ziemia tu Litewskie od wieków

  38. Rzeczpospolita Solecznicka mówi:

    Lepiej utworzyć zupełnie nowe państwo z woli mieszkańców którzy te tereny zamieszkują jak włańczać te tereny spowrotem do Polski wywołało by to moim zdaniem wiele negatywnych skutków dla Polski przedewszystkim konflikt Polsko Litewski oraz oskarzenia innych państw o zaborczość moim zdaniem to powinna być wewnętrzna sprawa litwy a Polska w razie potrzeby interwencji powinna zabezpieczyć teren tak by nie doszło do rozlewu krwi wszystko powinno odbyć się jak najbardziej pokojowo tak jak np Kosowie w 2008

  39. gryffit mówi:

    No, ale obawa przed tą nierówną konkurencją narodowościową w sferach gospodarki i kultury jest, a co za tym idzie, obawa przed nierównym potencjałem na przyszłość. Jak przekonać Litwinów, że można pozwolić używać polskich nazwisk/nazw śpiąć spokojnie?

  40. Czesiek mówi:

    Jestem przekonany,że nikt w Polsce poważnie nie myśli o aneksji Wileńszczyzny, ten temat jest ostatecznie zamknięty, a Litovcy powinni w to uwierzyć.
    Osobiście uważam,że miejsce autonomicznej Wileńszczyzny jest przy LR, a tworzenie nowego tworu państwowego nie ma racji bytu ani w rozumieniu ekonomicznym ani w politycznym.

  41. 40 mówi:

    znowu Litwini nie moga zyc spokojnie we wlasnym panstwie, znowu ktos chce rozebrac Litwe. Zaras rozbierzymi Polska, zebrala ziemi Niemeckie, ziemi Litewskie. Tutaj jest Litwa
    LIKE IT OR LEAVE IT

  42. Czesiek mówi:

    Zarówno Litwinów jak i Polaków może przekonać do wspólnego państwa tylko pomyślność gospodarcza, pełne kieszenie i wzajemne poszanowanie.

  43. aws mówi:

    rusko-litewski ród “piastowy” haha

  44. Albrecht mówi:

    mieszkaja na Litwie Polacy i maja wszystkie prawa jakie maja drugie mnejszosci panstwa. To przeciez jest teritorium Litwy i zawsze takim bendzie. Ten kto chce rozbioru panstwa Litewskiego jest zupelnim krecinem bo to jest myslenie neandartalskie. Czlowiek jest wolny odjechacz. Czeka na Polakow Niemcy i Wielka Brytania. Jest nowy czas, neandartalow juz nie ma. Dla czego Polacy zawsze chca byc lepej niz drugie narodowosci, nie jestescie lepej od ukraincow albo bielorussinow albo ruskich, dajcie spokoj, sami wygliadacie jak faszista

  45. Wielkopolanin mówi:

    Nie dajcie się sprowokować z tą autonomią. Władze LR tylko na to czekają, bo będą was mogli oskarżyć o działanie na szkodę państwa (jego niepodzielności). Swoją drogą, nawet w czasie zaborów dozwolone były dwujęzyczne tabliczki. To jest po prostu jakaś totalna kompromitacja władz LR. Trzymajcie się Wilniuki.

    P.S. Pamiętajcie, że mimo zaślepienia władz, nie wszyscy Litwini myślą tak jak oni. Mam przyjaciółkę w Kownie, jak najbardziej otwartą na Świat. Ostatnio dostałem życzenia z okazji święta naszej wspólnej Konstytucji.

  46. Wrocławianin mówi:

    Litwini chcą zniszczyć Polskość na Wileńszczyźnie a na południu Ukraińcy zabierają się do niszczenia starego miasta we Lwowie!!!! Jest zbyt polskie, więc je przebudowują.

    http://www.zaxid.net/article/65125/

  47. Wielkopolanin mówi:

    A Pan Terlikowski, jak zwykle zna się na wszystkim najlepiej (czyli na niczym). W Polsce nikt na Wilno się nie łasi, uważamy je za stolicę niepodległej Litwy i tak ma zostać. Ale jakieś standardy cywilizacyjne muszą być spełniane. Toż to w końcu Europa jeszcze. (Choć funkcjonuje u nas powiedzonko “Na wschód od Konina- Azja się zaczyna”:)

  48. Wielkopolanin mówi:

    Do kolegi z Wrocka:
    Nie powinieneś chyba tak generalizować, że “Litwini chcą zniszczyć Polskość na Wileńszczyźnie”. Jeśli już to władze lit. i pewne środowiska, np. org. fasz. Wilnija. Dlaczego nie powinniśmy generalizować? Napisałem powyżej. To tak jakby mówić, że wszyscy Niemcy są źli, bo jakieś oszołomy prześladują Polaków w Gorlitz.

  49. Tomek z Warszawy mówi:

    Idei autonomii do końna nie odrzucam, ale byłbym tu ostrożny z jeszcze jednego powodu: będzie korzystna dla Polaków z rejonów wokół Wilna, nie zaś z samego Wilna… Preferuję walkę o rozwiązania takie, jak w Finlandii: dwujęzyczne napisy, polskie (i mieszane) organizacje, uczelnie (język szwedzki jako drugi obok fińskiego).

  50. Cenzor Carski Walter mówi:

    do forumowicza z post 11, ciągle pełniącego służbę szukania pyskówki wklejaniem tych samych fraz, dosłownie copy-pastowaniem:

    Wiesz, gdzieś głęboko żaluję dwóch rzeczy: Że na Białorusi nie ma demokratycznego przywódcy i że Białoruska Republika Ludowa nigdy nie stała się rzeczywistością. Bo tak naprawdę, jako Polak z Wileńszczyzny, z gwarą języka Polskiego, w której ogromny wpływ na fonetykę i słownik miał i ma język Białoruski, czuję się z tym narodem spokrewniony bardziej niż kiedykolwiek byłem z litewskim.

    A więc nie obrażasz mnie tak bardzo co byś obraził nazywając mnie litwinem, w znaczeniu innym niż to rozumieją białorusini, oczywiście…
    Co do nazw i nazwisk, wielka część Polskich nazwisk na Wileńszczyźnie wskazuje na pochodzenie Białoruskie lub nawet Ukraińskie, jest to rzeczą zrozumiałą. Natomiast o wiele żadziej spotykam litewskie. Ale nazwisko wskazuje tylko pochodzenie, a człowiek, który ostatni w jego rodzie posługiwał się językiem typowym dla jego nazwiska, mógł pochodzić z czasów określanych dla tego języka jako “staro”, np wiele nazwisk pochodzą nawet z czasów Rusi Kijowskiej.

    Dobranoc.

  51. Tomek z Warszawy mówi:

    Chodziło mi oczywiście o to, by polskojęzyczni mieszkańcy Wileńszczyzny śledzili i naśladowali dążenia szwedzkojęzycznych obywateli Finlandii. Przy uwzględnieniu oczywistych różnic…

  52. piotr mówi:

    Ewa,
    spadła z dzewa, spadła na kamycki, potłukła se cycki, znalazł ją Garszwa i odtąd mu wiernie służy na forum KW.

  53. piotr mówi:

    propozicja,
    a mieć inna propozycja, wracajcie garszwoidy, wskąd przyszliście. Będzie na wileńszczyźnie świeższe powietrze.

  54. Czech mówi:

    Do postu Nr3 Lech a byles w Solecznikach?Ulica Sloneczna dom Nr3 polecam.Latwiej wypisywac komus potrzebne niby rewelacje niz sprawdzic.Pozdrawiam konsekwentnych.

  55. artur mówi:

    Wybiórczość Litwinów jest przeogromna. Jak zawłaszczyć sobie spuściznę po WKL to w 100%. Jak przywrócić prawowity język urzędowy WKL to w 0%.

  56. Bury mówi:

    Szczerze współczuję Polakom życia w takim państwie jak Litwa. W Polsce co prawda wesoło nie jest, jak ktoś tu trafnie napisał – brak sprawiedliwości to podstawa ustrojowa III RP. U was jednak, z tego co widzę, jest jeszcze gorzej, bo do problemów dokładnie takich jak w Polsce, dochodzą jeszcze takie, jakich być nie powinno. Musicie się trzymać. Litwini będą was chcieli złamać finansowo, nękać różnymi karami, grzywnami, z czasem może nawet nasyłać kontrole skarbowe (to narzędzie temu właśnie służy). Ale na dłuższą metę walka będzie wygrana, bo PRAWDA jest po waszej, tj. naszej polskiej stronie.

  57. krzysztof mówi:

    Do Albrechta : Piszesz “człowiek jest wolny odjechacz”. To prawda. Prawdą jest jednak również to , że “człowiek jest wolny zostacz”.
    Czyż właśnie ty nie jesteś Neandertalczykiem, skoro wyganiasz za granicę współobywateli tylko dlatego, że są innej narodowości i pragną w swojej ojczyźnie, zamieszkałej przez nich od pokoleń, używać publicznie swojego języka ? Nic na to nie poradzicie, że Wileńszczyzna nie jest litewskojęzyczna. Tak się ułożyły jej dzieje. Mieszkańcy Wileńszczyzny już w XVI wieku, a może i wcześniej, nie byli w większości litewskojęzyczni.
    Tylko Neandertalczyk domaga się przez siłę, aby wszyscy mieszkańcy państwa mówili jego językiem. Bez względu na ich wolę, na ich pragnienia.
    Różnie nazywa się taką postawę. Chyba najbardziej właściwe określenie to “faszyzm”.

  58. prawda mówi:

    wyzwoli od polactwa w Litwie

  59. józef III mówi:

    ad 47. podobnie potraktowano Grodno całkowicie niszcząc historyczny zarys Placu Batorego.

  60. jez mówi:

    A mnie po barabanu kim byli moi przodkowie Polakami czy Litwinami,narodzili sie od Adama i Ewy czy od malpy,a ja chce mowic na swojej ojczystej ziemi po polsku i uwazac siebie za Polaka i zaden skurwysyn nie powinien mnie nawracac na swoja wiare.

  61. krzysztof mówi:

    Do 58-60 : Kurzowa, nie Kurzowa, ale dzisiejsi mieszkańcy Wileńszczyzny uważają się za Polaków, a zatem są Polakami i już.
    Na siłę ich nie zlitwinizujecie, choćbyście krzyczeli wniebogłosy, że tylko przywracacie ich litewskość. To nie są czasy hitleryzmu, ani czasy Smetony.
    Dzisiaj w Europie liczą się prawa człowieka.

  62. Piotrek Trybunalski mówi:

    nie dość, że ludzie muszą zmagać się z kryzysem to jeszcze muszą użerać się z Litwinami o coś co im się najzwyczajniej w świecie należy. Podziw i szacunek dla tych ludzi oby sił im starczyło na walkę z absurdami litewskiej rzeczywistości

  63. Senbuivs mówi:

    do jez (62) – bardzo zwięźle i trafnie sformułowana wypowiedź, powinna posłużyć za credo dla Kuriera Wileńskiego:)

    “Ja chcę mówić na swojej ojczystej ziemi po polsku i uważać siebie za Polaka i żaden skurwysyn nie powinien mnie nawracać na swoją wiarę”.

  64. Alka mówi:

    do Strassburga z nimi z litwinami i koniec

  65. cierp duszo... mówi:

    Jedenaste Przykazanie Bože:nie bądz naiwny,nie daj się oszukac.
    Bože,kiedy się skączą czasy SOVIETSKIE.

  66. stefan mówi:

    Próbowałem mojemu kumplowi który nazywa się Miller wmówić że jest Niemcem, ale chciał mnie za to pobić… dziwny jak Polacy na Litwie… nie chcą uznać się za Litwinów…

  67. pšv mówi:

    Wstyd być Litwinem!

  68. Czesiek mówi:

    Problemem dzisiejszej Litwy nie jest oświata, szkolnictwo polskie, czy też słuszne aspiracje narodowe Polaków, ale degrengolada moralna “elit” politycznych, zapaść gospodarcza, wszechogarniająca korupcja, zwykła głupota i niewiedza “specjalistów”
    Zawłaszczenie władzy przez dyktaturę ciemniaków prowadzi do upadku gospodarczego, moralnego, dezintegracji i wyludnienia się LR.
    Rozniecanie waśni narodowościowych przez władze LR doprowadzą do niepokojów społecznych, znacznego zmniejszenia ruchu turystycznego i zmniejszonego napływu inwestycji.
    Litwa na wiele lat pozostanie terenem, od którego się trzeba będzie się trzymać z daleka.
    Każdy młody obywatel LR mający trochę oleju w głowie wybierze emigracje , a w kraju pozostaną tylko specjaliści od przestrzegania czystości języka litewskiego, a jedynym cennym litewskim produktem będzie Stumbras Vodka

  69. Władysław Jagiełło mówi:

    Podawajcie nam nazwiska i ich adresy tych faszystów!!!

  70. zozen mówi:

    na Litwie jest sporo dobrych programistów, nie mogliby stworzyć inteligentniejszego bota niż ten który tu się udziela. A to te prywitywne odpowiedzi powodują, że czytelnicy z Polski cały naród litewski zaczną uznawać za idiotów.

  71. DRAWA2 mówi:

    Wspaniały przykład NIEPOSŁUSZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO

  72. vsd mówi:

    Prawo jest prawem sprawa jest pragnienie

  73. vsd mówi:

    Prawa i obowiązki

  74. piotr mówi:

    vsd
    miałeś słabego nauczyciela vpolskiego.

  75. vsd mówi:

    o kam ?

  76. Władysław Jagiełło mówi:

    Naród, który ma takie prawo że boi się braterskich napisów, jeżeli traktuje je serio, nie jest godzien posiadać swoje państwo w dzisiejszej Europie!!!

  77. vsd mówi:

    Belorus Ukraina Slovakia ?

  78. drzhrzen dobrhzy mówi:

    Komentarz usunięty.

  79. Rzeczpospolita Solecznicka mówi:

    niech żyje Rzeczpospolita Solecznicka

  80. Rzeczpospolita Solecznicka mówi:

    PONARY ZBRODNIA LITEWSKA NA POLAKACH ponad 100 tys osób zamordowanych w okrutny sposób -Tylko dlatego, że byliśmy Polakami

  81. Jerzy mówi:

    I tak skutkuje polityczne porozumienie ŚP Profesora Lecha Kaczyńskiego z władzami litewskimi. “Jak trwoga to do Boga” – 1989 wieża telewizyjna i rosyjskie czołgi na ulicach wówczas Warszawa szykowała miejsce dla przedstawicieli rządu litewskiego, wtedy wszyscy mówili pięknie po Polsku, dzisiaj im to przeszkadza. Za czasów ZSRR na Litwie wileńskiej były napisy w 3 językach: litewskim, rosyjskim i polskim. Dzisiaj mamy tolerancję polityczną z czasów III Rzeszy !!!!

  82. Rzeczpospolita Solecznicka mówi:

    Społeczność litewska w przedwojennym Wilnie stanowiła zdecydowaną mniejszość: niewiele ponad 2 proc. W zbrodniczych umysłach zrodził się więc straszny plan: wystarczy zabić część Polaków, pozostałych zastraszyć i zmienić im nazwiska, a miasto stanie się “czysto” litewskie. Informowały o tym na bieżąco raporty Delegatury Rządu RP na Kraj: “Litwini zawiedzeni w swych nadziejach przez Niemców jeszcze bardziej pragną zemsty nad pokonanymi Polakami. Stale grożą, że po wymordowaniu Żydów przyjdzie kolej na Polaków” (maj 1942). “Wileńszczyzna w dalszym ciągu jest terenem najcięższego na obszarze ziem wschodnich Rzeczypospolitej terroru politycznego, w którym Litwini prześcigają się z Niemcami” (sierpień 1942).
    Polacy mordowani w Ponarach przechodzili najpierw okrutne śledztwo, najczęściej w więzieniu na Łukiszkach lub w areszcie gestapo przy ul. Ofiarnej w Wilnie. Stamtąd przewożono ich ciężarówkami na miejsce zbrodni. Zachowane relacje budzą do dziś lęk i grozę. Na przykład grupie polskich harcerek kazano rozebrać się do naga, następnie puszczono psy, by rozszarpały ofiary, które potem dobijano nad dołami ponarskimi.

  83. Jacek z Poznania mówi:

    Trwoga czlowieka ogarnia jak czyta co sie na Litwie”ojczyznie naszej” dzieje.Trzeba to przetrzymac i dzialac aby piekna odmiana naszego jezyka nie zniknela.
    Problem jest jednak uniwersalny -vide Flamandowie czy Quebec w Kanadzie.Trzeba by podyskutowac i zastanowic sie jakie zadania stoja przed Polakami z Polski by nie zaostrzajac konfliktu pomagac przesladowanym rodakom.

  84. Anna - Maria mówi:

    Nie dajmy się! Jesteśmy przeciez Polakami! A co oni chcą z nami zrobić? Nie zniszcza nas, a prędzej czy później sami Litwini zgina marnie! Bo taki kraj się długo nie utrzyma. Boże, jaka nienawiść…

  85. sde mówi:

    “Polacy jesteśmy czy spolszczeni Litwini? Odpowiedź uczonych polskich”

    tinyurl.com/2v8es8l

    “Dziś Polacy mieszkający na Litwie nie tylko nie pamiętają języka litewskiego w tradycji rodzinnej, ale w ogóle wypierają sie litewskiej przeszłości, tworząc na użytek własny swoją czysto polską genealogię”. – Zofia Kurzowa

    tinyurl.com/3yno4fa

  86. UWAGA!!! mówi:

    A niech sobie walczą z tymi tabliczkami. Kiedyś jeszcze odwdzięczymy im się tym samym.

  87. Bernard mówi:

    Czy ktos kompetentny moze obiektywnie wyjasnic, jakiego pochodzenia sa litewscy Polacy?

  88. krzysztof mówi:

    Do 87 : Pochodzą od Adama i Ewy.

  89. Max mówi:

    do 88

    religianci nie dają obiektywnych wyjaśnień

  90. Znad Solczy mówi:

    Lietuvisy i Litwini-dwie różne rzeczy. Litwi-obywatel Wielkiego Księstwa Litewskiego, w którym dominował w ciągu wszystkich wieków język SŁOWIAŃSKI w tej czy innej postaci, a lietuvisy-to są potomkowie zacofanych kulturowo plemion bałtyckich, obecnie szybko staczjących się w przepaść(Litwa i Łotwa). Ale nie na tym polega problem, ale na tym,że lietuvisy wybrali drogę konfrontacji, ignorując prawo europejskie dotyczące mniejszości i to może spowodować niekorzystną sytuację dla obu państw, przede wszystkim dla Litwy. Obecna władza kompromituje się tak że gospodarczo,a więc przyszłość wygląda nader niwesoło. Szkoda lietuvisów, przecież też mamy sentyment do swoistej wioskowej kultury, ale obecni liderzy pchają państwo do przepaści

  91. andrzej mówi:

    U Litwinów jest mentalność Kalego , bo ktoś , kto ma na przykład skośne oczy , czy wyraźnie oriętalne rysy , czy nazywa się Kovalskis bez żadnych wątpliwości może być Litwinem , jeżeli za takiego się uważa , Polacy muszą dostarczać rodowodów , a jak nie , to są Litwinami . A może to szkoła doktora Goebellsa , najczystrzy nazizm ?

  92. Władysław Jagiełło mówi:

    Przypominam, że nawet w GG okupowanej przez hitlerowców tzw; “kennkarty” miały nazwiska w oryginalnej wersji, czyli polskiej!

  93. krzysztof mówi:

    Max : Nie ma sprawy. Podaj lepsze.
    Zacznij wszakże od zarania dziejów ludzkości, bo w przypadku pochodzenia ludzi jest to warunek sine qua non.

  94. krzysztof mówi:

    Do 91 : W pełni podzielam tę opinię, zwłaszcza w kwestii przyszłości Litwy i Łotwy.
    Litwini i Łotysze ( w każdym razie ich przedstawicielstwa ) jakoś nie mogą się odnaleźć w nowej rzeczywistości geopolitycznej. Jest raczej oczywiste, że Rosja usiłuje odbudować swoją wielką potęgę. Na razie zajmuje się głównie Ukrainą i Gruzją, ale gdy się z tym upora ( już jest bliżej niż dalej), przyjdzie czas na Estonię i Łotwę oraz na Litwę. To są przecież dawne republiki sowieckie, więc imperialna Rosja (posiada przede wszystkim broń w postaci surowców energetycznych) nie pozostawi ich w spokoju.
    Estonię i Łotwę nieco łatwiej będzie zniewolić pod pretekstem ochrony praw mniejszościowych tamtejszych, nader licznych Rosjan.
    Litwa ma nieco więcej szans na przetrwanie, ale jeśli nadal będzie poniewierała Polakami (Rosjanami zresztą również), władcy Kremla wykorzystają przeciwko niej również ten argument. Ponadto taka polityka zniechęci całkowicie Polaków z Polski do podnoszenia problemu obrony Litwy na arenie międzynarodowej.
    Kto im zatem pomoże ? Niemcy już dzisiaj robią świetne interesy gazowe z Rosją. Francja następna ustawia się w kolejce. Włochy również.
    Pozostają dalekie USA, ale przynajmniej Obama nie chce się na wschodzie Europy angażować. Zważywszy zaś na wielkość i potencjał państw wschodnioeuropejskich, praktycznie tylko jedna Polska warta jest zachodu Ameryki. Jeśli Litwa będzie prowadziła z Polską zimną wojnę, Ameryka obroną Litwy nie będzie zainteresowana.

  95. aron mówi:

    Ale nikt nikogo nie zmusza do uzerania sie z Litwinami. Mozna wyemigrowac do Polski – zielonej wyspy.

  96. zozen mówi:

    Ile zatem mamy z neandertalczyka? Naukowcy twierdzą, że od 1 do 4 proc. genów u ludzi pochodzi właśnie od naszych wymarłych kuzynów

  97. Mia mówi:

    Jeśli ktoś czuje się Polakiem, wówczas nim jest. Podobnie z byciem Litwinem. Nie jest ważne drzewo genealogiczne. Tylko naziści uzależniają przynależność narodową od “czystości” krwi.

  98. Mia mówi:

    Wygląda na to, że nie będzie drugiego takiego prezydenta jak św. p. Lech Kaczyński, który hołubił Litwę i naiwnie widział w niej ważnego dla Polski strategicznego partnera.

  99. samarytanin mówi:

    Jak prezydentem zostanie braciszek Leszka imć pan Jarosław bedzie jeszcze gorzej bo Jarek potrafi sprzymierzyć się z samym diabłem przeciw Rosji w której obaj bracia widzieli niebotyczne zagrożenie. Dla Polaków na Litwie było by lepiej jakby prezydentem został ktoś kto o nich pomyśli… Nie to żebym agitował za Komorowskim, ale on rodzinnie jest związany z Litwą…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.