Okrojone emerytury i zasiłki mają uratować budżet „SoDry”

154
Sejm chce zmniejszenia zasiłków macierzyńskich od 1 maja 2010 roku, a nie jak chciał rząd już do września tego roku Fot. Marian Paluszkiewicz
Sejm chce zmniejszenia zasiłków macierzyńskich od 1 maja 2010 roku, a nie jak chciał rząd już do września tego roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Zwiększony o 4 proc. podatek z tytułu ubezpieczeń socjalnych, zmniejszone emerytury i zasiłki dla bezrobotnych oraz okrojone drastycznie zasiłki macierzyńskie mają uratować budżet „SoDry” przed planowanym deficytem budżetowym na poziomie 2,5 mld litów.

Taką akcję ratowania państwowego zakładu ubezpieczeń socjalnych planuje przeprowadzić rząd konserwatysty Andriusa Kubiliusa. Deficyt budżetowy „SoDry” rośnie z miesiąca na miesiąc i do końca roku może sięgnąć 2,3 mld litów, a w następnym roku nawet 3,5 mld. Jedynym sposobem na ratowanie tonącej „Sodry”, zdaniem rządu, jest podniesienie składek ubezpieczeń socjalnych i zabranie części zasiłków oraz emerytur. Co więcej, rząd planuje zmienić tryb wypłacania emerytur i płacić je nie za miesiąc bieżący, lecz za ubiegły. W praktyce oznacza to, że emeryci jeden miesiąc zostaną bez emerytur. Jeśli to nastąpi w okresie sezonu grzewczego, oznaczałoby to, zdaniem ekspertów, zadłużanie się większości emerytów.

Ostatnie plany rządu są tak drastyczne, że niektórzy emeryci nie dają im wiary.

— Nie wierzę, że do tego dojdzie! — mówi „Kurierowi” Irena Moracz, emerytka z Wilna. — Są to dyskusje i nic więcej. Jeśli już dojdzie do zmniejszenia emerytur, to raczej dla emerytów pracujących…

— Wstyd musi być naszemu rządowi, jeśli ma takie zamiary — mówi z kolei wilnianka Bronisława Kozłowska, również emerytka. — Nawet nie ma się sił tego komentować. Zresztą, gdy człowiek jest u schyłku lat, nie ma nawet sensu. Przez całe życie zaciskaliśmy pasa, więc takie plany nawet już nie zaskakują. Po prostu wstyd, że rząd nie potrafi rozwiązać tych problemów inaczej.

Tymczasem rząd bez zażenowania snuje plany odebrania części emerytur wszystkim emerytom — nie tylko pracującym.

Przedstawiony wczoraj opinii publicznej pakiet działań zakłada zmniejszenie emerytury podstawowej o 10 proc. z 360 litów do 324. Pomoże to, zdaniem rządu, zaoszczędzić około 1 mld środków budżetowych SoDry. Rząd planuje również ograniczyć wypłaty z SoDry do jednej emerytury. Premier tłumaczył w wywiadzie radiowym, że część emerytów otrzymuje po dwie, a nie raz i więcej emerytur (podstawowa, tzw. wdowia, państwowa czy też dla osób zesłanych).

Podstawowa emerytura obecnie wynosi około 800 litów. Pobiera ja ponad 592 tys. osób. Oprócz tego są też wypłacane emerytury i zasiłki socjalne jeszcze 9 rodzajów. Zdaniem premiera, taka sytuacja jest nienormalna i muszą nastąpić zmiany w trybie wypłacania emerytur. Rząd w tych kwestiach podejmie samodzielną decyzję.

Tymczasem w sprawach zasiłków macierzyńskich zadecyduje Sejm. Na wczorajszym posiedzeniu Komitetu ds. Socjalnych i Pracy posłowie postanowili złagodzić propozycje rządowe ws. zasiłków macierzyńskich.

— W komitecie zaaprobowaliśmy łagodniejszy tryb zmiany wypłacania zasiłków macierzyńskich. Przewiduje on, że dla obecnie otrzymujących zasiłki macierzyńskie zostaną one zmniejszone o 10 proc., podobnie, jak i emerytury oraz wynagrodzenia. Natomiast od 1 maja 2010 roku zasiłki macierzyńskie będą wynosiły 90 proc. od otrzymywanego wynagrodzenia w ciągu pierwszego roku oraz 50 proc. od wynagrodzenia w ciągu drugiego roku — mówi autor poprawek poseł Artūras Mielianas, wiceprzewodniczący Komitetu ds. Socjalnych i Pracy. — Jest to nieprzyjemna wiadomość, ale lepsza niż propozycja rządu, aby wprowadzić te zmiany już od 1 września. Wprowadzając, bowiem zmiany od 1 mają, nie naruszamy zasady prawnie uzasadnionych oczekiwań przyszłych rodziców. Poza tym, od drugiego roku urlopu macierzyńskiego osoba będąca na nim, będzie mogła też podjąć pracę, nie tracąc przy tym prawa do zasiłku — wyjaśnia poseł Melianas.

Zgodnie z obowiązującym trybem, osoby na urlopie macierzyńskim otrzymują zasiłek w wysokości 100 proc. od ostatniego wynagrodzenia oraz 85 proc. w drugim roku, ale bez prawa podejmowania pracy.