Po litewskiej prowokacji oskarżenia wobec Polaków

185
Litewska prowokacja skończyła się kolejną antypolską nagonką w litewskich mediach Fotomontaż Marian Paluszkiewicz
Litewska prowokacja skończyła się kolejną antypolską nagonką w litewskich mediach Fotomontaż Marian Paluszkiewicz

Litewska młodzież z solecznickiej drużyny jazdy konnej przyjechała na zawody do Czerwonego Dworu w rejonie wileńskim z prowokacyjnym napisem na koszulkach „Wilnia naśe”. Po zawodach, w nocy, ktoś wybił kilka szyb w miejscowej stajni. Jej właściciel Vincas Civinskas twierdzi, że to zemsta miejscowych mieszkańców za prowokacyjny napis.

Litewskie media opisujące zdarzenie podkreślają, że większość mieszkańców Czerwonego Dworu stanowią „nie Litwini” i sugerują, że to miejscowi Polacy powybijali szyby w stajni w zemście za prowokacyjny napis na koszulkach.

Jeden z inicjatorów prowokacyjnego napisu tłumaczył się, że „Wilnia naśe” na koszulkach drużyny użył dla żartu i nie spodziewał się „takiej” reakcji miejscowych. Przyznał jednak też, że przez napisanie hasła „Wilnia naśe” (tak samo zresztą dżokeje z Solecznik nazwali również swoją drużynę)  chciał wywołać dyskusję o sytuacji Litwinów w Solecznikach, skąd pochodzi. Mieszkający tam Litwini uważają, że są krzywdzeni przez władze rejonu, w którym litewscy Polacy stanowią zdecydowaną — ponad 80 proc. — większość. Chciał wywołać dyskusję, wywołał jednak gniew.

Sprawą powybijanych szyb zajęła się policja rejonu wileńskiego. Skargę w tej sprawie złożył właściciel stajni. Gazecie „Lietuvos rytas” powiedział, że podejrzewa, kto mógł dokonać nocnego napadu na budynki stadniny, ale zanim trwa śledztwo, nie chciał ujawnić nazwisk.

Nieduża miejscowość między Wilnem i Mejszagołą jest zamieszkała w większości przez przyjezdnych.

— Rdzennej ludności prawie tam nie ma. W powojskowych i posowchozowych domach mieszkają głównie przyjezdni. W większości są to litewskie lub mieszane rodziny — wyjaśniła nam Anna Kotwicka, starosta gminy rzeszańskiej, na terytorium której znajduje się Czerwony Dwór. Powiedziała też, że gmina nie została poinformowana o incydencie w stadninie koni, podobnie jak nie była poinformowana o wcześniejszych ekscesach.

— Niestety, nikt do nas w tych sprawach nie zgłaszał się — powiedziała starosta.
Właściciel stajni twierdzi, że ostatnio powybijane szyby nie są jedynym przypadkiem ataku miejscowych mieszkańców na jego majątek.
— Wcześniej ktoś obrzucił jajkami nasz dom — powiedział nam Civinskas.

W rozmowie z „Kurierem” Civinskas powiedział też, że nie spodziewa się szybkiego zakończenia dochodzenia w nieskomplikowanej sprawie.

— Przyjechali, spisali protokół z miejsca zdarzenia i teraz prowadzą dochodzenie w tej sprawie. Ale cudów nie bywa — powiedział Civinskas, sugerując, że policja nieszybko znajdzie sprawców, jeśli w ogóle znajdzie. — Szybciej byłoby, gdybym sam poprowadził dochodzenie. Ale to sprawa policji, która prowadzi postępowanie karne — dodał właściciel stajni w Czerwonym Dworze.

— Spisaliśmy protokół i przekazaliśmy sprawę do wydziału kryminalnego rejonowego komisariatu w Wilnie. Oni zajęli się ta sprawą — Erik Jalovik, naczelnik posterunku policji w Mejszagole potwierdził nam wszczęcie przez policję dochodzenia w sprawie dewastacji majątku Vincasa Civinskasa przez nieznanych sprawców.

Jak nas poinformowali w rejonowym komisariacie, dochodzenie w tej sprawie dopiero się zaczyna, więc na razie policja nie ujawnia jakichkolwiek szczegółów. Tymczasem większość litewskich mediów, a szczególnie forumowicze internetowych wydań nie mają żadnych wątpliwości, że powybijane szyby w stajni, to zemsta miejscowych Polaków za prowokację na koszulkach litewskich dżokejów.


Komentarz

Na litewskich forach internetowych tradycyjnie już rozgorzała się antypolska histeria, gdyż większość forumowiczów skojarzyła uczestników zawodów jeździeckich z Solecznik z Polakami. I chociaż w komentowanych materiałach wyraźnie wskazuje się, że to litewska młodzież z Solecznik założyła koszulki z prowokacyjnym napisem, większość forumowiczów, na przykład, na najpopularniejszym portalu DELFI, rzuca obelgi pod adresem miejscowych Polaków, a niektórzy domagają się wszczęcia postępowania karnego wobec „rewizjonistów z Solecznik” w sprawie rozniecania waśni narodowych. Cóż, w tym przypadku forumowicze chyba mają absolutną rację.

S. T.