Więcej

    Narodowe (Nie)Porozumienie?

    Czytaj również...

    Podpisane w środę Porozumienie Narodowe jego krytycy nazywają nieporozumieniem Fot. ELTA
    Podpisane w środę Porozumienie Narodowe jego krytycy nazywają nieporozumieniem Fot. ELTA

    Przedstawiciele Trójstronnej Komisji — związków zawodowych, zrzeszeń branżowych oraz rządu — asygnowali w środę Narodowe Porozumienie. Ci, którzy nie złożyli podpisu — głównie niezależne związki zawodowe — dokument ten nazywają „narodowym nieporozumieniem”.

    Ich zdaniem, jest on korzystny wyłącznie monopolom oraz rozwiązuje ręce rządowi dla jego planów cięć wydatków w sferze socjalnej.

    — Jest to porozumienie na rzecz oligarchów i monopoli. Bowiem same zmniejszenie podatku dochodowego o 5 proc., co zakłada Porozumienie, oznacza, że budżet państwa nie otrzyma około 300 mln litów przychodów. Ten ubytek z kolei rząd zamierza rekompensować obniżając emerytury oraz wypłaty socjalne. O jakim więc porozumieniu możemy tu mówić? — zauważa Alvydas Dambrauskas, prezes Zjednoczonych Związków Zawodowych. Kolegom związkowcom, którzy złożyli podpisy, zarzuca, że „siedzą w kieszeni” rządu i nie dbają o interesy związkowców oraz grup socjalnych, szczególnie narażonych z powodu planów rządowych w sferze socjalnej.

    Przeciwnicy Porozumienia Narodowego nie planują akcji protestacyjnych, lecz zapowiadają, że wiosną mogą być spontaniczne manifestacje niezadowolonych z polityki obecnego rządu Fot. Marian Paluszkiewicz
    Przeciwnicy Porozumienia Narodowego nie planują akcji protestacyjnych, lecz zapowiadają, że wiosną mogą być spontaniczne manifestacje niezadowolonych z polityki obecnego rządu Fot. Marian Paluszkiewicz

    Z kolei ci związkowcy, którzy przystali do Porozumienia, przekonują, że jego przeciwnicy tylko z powodu prywatnych ambicji nie chcą dołączyć do Porozumienia. Na swoje zaś usprawiedliwienie podpisujący się mówią, że składają podpisy, bo akurat dbają o interesy pracownicze oraz innych grup społecznych.

    — Właśnie uzgodniliśmy z rządem, że z tekstu Porozumienia zostały wykreślone konkretne postanowienia odnośnie cięć emerytur oraz innych wypłat socjalnych. Przedstawiliśmy również przewodniczącej Sejmu Irenie Degutienė nasze postulaty w tej sprawie. Uważamy, że nie może być mowy o obniżeniu rent inwalidzkich, że tzw. pieniądze dziecięce powinny być wypłacane na dzieci do 18. roku życia oraz że nie powinny być zmniejszane emerytury poniżej 750 litów, a nie 650 litów, jak planuje rząd. Są to jednak tylko nasze postulaty, gdyż jako związki zawodowe nie reprezentujemy interesów innych grup społecznych. Proponujemy rządowi, żeby dogadał się z organizacjami emerytów, niepełnosprawnych oraz innych grup społecznych. Jeśli jednak nie dojdą do porozumienia, to oczywiście będziemy po stronie tych grup społecznych, a nie rządu — tłumaczy nam Artūras Černiauskas, prezes Konfederacji Litewskich Związków Zawodowych.

    Zarówno zwolennicy, jak też przeciwnicy Porozumienia Narodowego są zgodni, że jest ono dokumentem politycznym i nie ma mocy prawnej obligującej stronę umawiającą się do przestrzegania warunków Porozumienia.

    — Oczywiście ten dokument nie ma mocy prawnej. Jest jednak wyrazem dobrej woli stron porozumiewających się do przestrzegania uzgodnień. Takie Porozumienia są zjawiskiem normalnym w krajach zachodnich i są przestrzegane. Czas najwyższy, żeby również u nas podobne porozumienia nabierały takiej samej, a być może większej mocy, niż nawet porozumienia o charakterze prawnym — mówi nam Artūras Černiauskas.

    Tymczasem Alvydas Dambrauskas przekonuje nas, że choć Porozumienie Narodowe nie ma mocy prawnej, usprawiedliwia jednak przyszłe decyzje prawne, z którymi niekoniecznie muszą zgadzać się również sygnatariusze Porozumienia ze strony związków.

    Porozumienie Narodowe asygnowały po stronie związkowców — Konfederacja Litewskich Związków Zawodowych zrzeszająca około 100 tys. osób, Federacja Pracy (około 20 tys. członków) oraz Związek Zawodowy „Solidarność” (około 8 tys. osób). Emerytów reprezentowały Związek Emerytów „Bočiai” (około 45 tys. członków) i Związek Więźniów i Zesłańców Politycznych (około 28 tys. osób). Obydwie organizacje tradycyjnie są politycznymi partnerami partii konserwatystów premiera Andriusa Kubiliusa. Stronę biznesu w Porozumieniu reprezentowało 7 organizacji na czele z Izbą Rolniczą (ponad 100 tys. członków) oraz Konfederacją Przemysłowców, zrzeszającą około 3 tys. dużych przedsiębiorstw.

    Poza Porozumieniem zostało 6 związków zawodowych, w tym największe zrzeszenie branżowe — Związek Pracowników Oświaty, Nauczycieli, Medyków i Bibliotekarzy oraz związek zawodowy „Sandrauga”.
    Szeregi przeciwników Porozumienia w sumie liczą kilkadziesiąt tysięcy związkowców.


    TEZY POROZUMIENIA NARODOWEGO

    Porozumienie zakłada stosowanie zasady solidarności wszystkich grup społecznych wobec planowanych cięć budżetowych. Przewiduje też zwiększenie o 2 proc. wysokości składek z tytułu ubezpieczenia socjalnego. Porozumienie Narodowe pozwoli na redukcję o 10 proc. etatów w urzędach państwowych, lecz pozostali urzędnicy i pracownicy sektora publicznego nie będą musieli już obawiać się cięć wynagrodzeń. Z 20 proc. do 15 proc. zostanie zmniejszony podatek dochodowy dla dużych przedsiębiorstw oraz do 7,5 proc. — dla drobnych zakładów i firm.


    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...