Więcej

    Emigrancie, bój się premiera-maniaka

    Czytaj również...

    Wczoraj Sąd Konstytucyjny, po decyzjach w sprawie nietykalności sędziowskich wynagrodzeń, pisowni nielitewskich nazwisk i innych „wiekopomnych” swoich postanowieniach, postanowił, że niewypłacanie premii i dodatków do wynagrodzenia urzędnikom za dodatkową pracę oraz pracę po nocach, jest sprzeczne z Konstytucją. Decyzje o niedopłacaniu rząd Kubiliusa podjął, argumentując ją sytuacją kryzysową. W sumie należy pozytywnie ocenić decyzję sądu, szczególnie względem policjantów, strażaków i innych służb mundurowych, które pozbawiono wynagrodzenia za, naprawdę, ciężką i odpowiedzialną pracę. Decyzja ta jednak dotyczy również urzędników, którzy po nocach zgotowali tzw. plan antykryzysowy, który polega głównie na obcinaniu wynagrodzeń, emerytur i pomocy socjalnej oraz zwiększeniu podatków jeszcze pracującym. Robiony w pośpiechu i po ciemku plan miał wiele wad, więc był czterokrotnie przez rząd poprawiany również w pośpiechu i poza godzinami pracy, głównie w kierunku zwiększenia cięć i podatków. I za takie partactwo, zgodnie z decyzją sądu, rządowi partacze będą mogli ubiegać się o dodatkową opłatę za już dokonaną „robotę”. Ale też za kolejne poprawianie planu antykryzysowego. Jak zapowiedział bowiem premier Kubilius, w ciągu najbliższych 10 lat Europę czeka okres obniżania wydatków i zwiększania podatków. Premier chwalił się przy tym, że jego gabinet ma w tym procesie wprawę i może podzielić się doświadczeniem z kolegami z innych krajów. Premier tak zagalopował się w „siebiechwalstwie”, że aczkolwiek w formie żartu, podczas wizyty w Wiekiej Brytani, zapowiedział maniakalnie, że chciałby opodatkować litewskich emigrantów w tym kraju…

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...