Uroczystość w żałobnej ciszy — Lekcja Katyńska

Uczniowie gimnazjum im. Jana Pawła II wczoraj przeprowadzili zaplanowaną wcześniej Lekcję Katyńską. Jednak wydarzenia ostatniej tragicznej soboty skorygowały wcześniejszy scenariusz imprezy szkolnej, którą społeczność gimnazjum uczciła i tych poległych w Katyniu przed 70 laty i tych, którzy stracili życie w katastrofie prezydenckiego samolotu. Ciężar obydwóch tragedii wyraźnie ciążył na uczestnikach uroczystości, toteż ceremonia zaczęła się minutą ciszy i odbywała się bez oklasków dla przemawiających i występujących, lecz w ciszy i skupieniu.

Dyrektor gimnazjum Adam Błaszkiewicz, otwierając uroczystość, wyraził przekonanie, że ta Lekcja Katyńska pozwoli każdemu przeżyć wydarzenia historyczne, które już nigdy nie będą tylko faktem historycznym, statystyką czy materiałem książkowym.

Girl in a jacket

Polski program edukacyjny „KATYŃ… ocalić od zapomnienia”, w którym również uczestniczy wileńskie gimnazjum, skierowany jest m. in. do dzieci i młodzieży szkolnej, nauczycieli, duszpasterzy oraz mediów, którym bliska jest prawda i mądrość płynące z faktów historii. Głównym celem tej inicjatywy jest upamiętnienie ofiar Zbrodni Katyńskiej poprzez posadzenie 21 473 Dębów Pamięci. Każde z drzew będzie upamiętniało jedną zamordowaną osobę i stanie się swoistym żywym pomnikiem ofiarom NKWD. Jedną z instytucji wspierających program edukacyjny jest Instytut Pamięci Narodowej, którego dyrektor Janusz Kurtyka tragicznym zdarzeniem losu zginął w ubiegłą sobotę również pod Katyniem. Tam też na służbie Narodu poległ Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, który objął honorowy patronat nad programem.

Mottem programu są słowa Jana Pawła II: „Człowiek nie może pozwolić, żeby prawda została wydarta pod pozorem niczym nieograniczonej wolności, nie można zagubić w sobie krzyku sumienia, jako głosu Prawdy, która go przerasta, ale która równocześnie czyni go człowiekiem i stanowi o jego człowieczeństwie”.

Dołączając do programu edukacyjnego, polskie gimnazjum w Wilnie postanowiło uczcić pamięć poległego w masakrze katyńskiej wilnianina porucznika Zygmunta Kosiłowicza. Z materiałów źródłowych wiadomo jedynie, że urodził się on w Wilnie w 1909 roku przy ul. Wiłkomierskiej i był ochrzczony w kościele św. Apostołów Filipa i Jakuba. Lekarz z zawodu zginął w Katyniu w 1940 r. Uczniowie i nauczyciele czynią starania, żeby odtworzyć biografię jednego z ponad 20 tys. bohaterów zamordowanych w Katyniu. Przed dwoma laty na dziedzińcu placówki posadzono Dąb Pamięci, a na wczoraj była zaplanowana uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej w języku polskim.

Modlitwę do Matki Boskiej Katyńskiej przed odsłoniętą tablicą po zamordowanym poruczniku Zygmuncie Kosiłowiczu, a wcześniej podczas uroczystej Lekcji Katyńskiej także za zamarłych w tragedii samolotu celebrował o. Jacek Szpręglewski, Wikariusz Generalny dominikanów na kraje bałtyckie.

— W tak tragiczny sposób do ponad 20 tys. dołączyli bliscy pomordowanych w Katyniu — wobec tragedii, która wydarzyła się w minioną sobotę pod Smoleńskiem, odsłaniając tablicę, powiedział Andrzej Kupiec, I Radca Ambasady RP w Wilnie. Radca zaznaczył, że tragiczny los połączył kwiat polskiej inteligencji — oficerów pomordowanych w Katyniu przed 70. laty oraz wybitnych przedstawicieli Narodu Polskiego poległych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Andrzej Kupiec powiedział, że wielu z zabitych w katastrofie znał osobiście. Podziękował wszystkim, którzy uczcili pamięć tych, którzy zginęli w tak tragiczny sposób.

— Chcę podziękować wszystkim bez względu na narodowość, którzy uczcili pamięć tych, którzy zginęli w katastrofie — powiedział radca.

Tymczasem cała Litwa jest pogrążona w trzydniowej żałobie po ofiarach katastrofy samolotu prezydenckiego. Żałoba narodowa zostanie ogłoszona również w dniu pogrzebu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. W tym też dniu, podobnie jak od poniedziałku, cała Litwa ubarwi się w żółto-zielono-czerwone barwy litewskiej flagi narodowej spowitej żałobnym kirem. W Wilnie oraz w niektórych miejscowościach zamieszkałych w większości przez mniejszość polską na Wileńszczyźnie, obok litewskich flag pojawiły się również polskie. Jest to tragiczna, ale chyba jedyna dotąd okazja dla miejscowych Polaków do wywieszenia bez konsekwencji prawnych flagi narodowej. Zaszczuci jednak przez władze litewskie litewscy Polacy nieśmiało jednak korzystają z tej okazji. Czczą natomiast pamięć po poległych w katastrofie rodakach w tradycyjny, jak za czasów sowieckich represji, sposób — skupieni w modlitwie za dusze zmarłych. Wczoraj żałobna Msza święta odbyła się na głównym placu Solecznik, a dziś żałobne uroczystości odbędą się w Miednikach.

Również litewscy protestanci uczcili pamięć ofiar smoleńskiej katastrofy. Generalny Superintendent Kościoła Ewangelicko-Reformowanego Rimas Mikalauskas zaapelował do wiernych kościoła o odprawienie nabożeństw za braci Polaków. W niedzielę, 11 marca, takie nabożeństwo odbyło się w wileńskiej świątyni Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Na zakończenie nabożeństwa chór odśpiewał „Boże coś Polsce”, a później uczestnicy modlitwy wyruszyli pod budynek Ambasady RP w Wilnie, żeby złożyć tam kwiaty i zapalić znicze.