Park Jedności przypomni o tragedii Narodu Polskiego

W otwarciu Parku Jedności udział wzięli przedstawiciele społeczności litewskiej, polskiej, rosyjskiej oraz białoruskiej Fot. Marian Paluszkiewicz

W wileńskiej dzielnicy Poszyłajcie został uroczyście otwarty Park Jedności Narodowej. 96 dąbków będzie nie tylko upamiętniać tragicznie zmarłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego oraz pozostałe ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, ale również symbolizować jedność narodów zamieszkujących na Litwie.

Dębowy park się rozlokował na terytorium rosyjskiej Szkoły Średniej im. A. Puszkina.

— Ta ładna idea pomaga nam przetrwać ten trudny okres. Czujemy się, że nie jesteśmy sami. Nie zważając na tragedię, nasze państwo będzie się rozwijało, podobnie jak będą rosnąć te dęby — powiedział podczas wczorajszej uroczystości Piotr Drobniak, radca wydziału konsularnego Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie.

Radca podkreślił historyczną wielokulturowość Wilna oraz korzystając z okazji w imieniu ambasadora, oraz całego narodu polskiego, podziękował za wyrazy współczucia, oraz jedność z narodem polskim.

W otwarciu nowego parku udział wzięli również ambasadorzy Rosji i Białorusi, politycy litewscy, społeczność rosyjskiej szkoły. Pomysł podtrzymała również prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė oraz były prezydent Algirdas Brazauskas. W przysłanym liście prezydent podkreśliła, że Lech Kaczyński od początku swojej kadencji był wielkim przyjacielem Litwy i prowadził politykę bliską również naszemu państwu.

— Park nie powstał z niczego, powstał z marzenia. Najwyższy czas, by zapomnieć o podziałach, waśniach narodowych i zacząć wspólnie dbać o nasze państwo. Jeszcze od czasów Giedymina zapraszano do Wilna, jako wolnego miasta, różne narodowości do pracy. Wierzę, że Litwa będzie silnym państwem jak te dęby. Żeby po 20 latach obecni uczniowie już ze swoimi dziećmi mogli tu przyjść i z dumą powiedzieć, że na Litwie dobrze się żyje — opowiedział „Kurierowi” o idei założenia jeden z jej pomysłodawców Egidijus Gaidamavičius.

Jednym z pomysłodawców założenia parku był wilnianin Egidijus Gaidamavičius Fot. Marian Paluszkiewicz

— Już dawno myśleliśmy o założeniu takiego parku jako parku jedności. A niedawna tragedia narodu polskiego nadała mu nowy sens. Tragedie ludzkie nie ograniczają się do poszczególnych państw. Niech to miejsce przypomina przyszłym pokoleniom, że wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej samej planety i nie ma cudzego bólu — powiedziała podczas uroczystości do zebranych w trzech językach – litewskim, polskim i rosyjskim — dyrektor szkoły Jelena Żurowska.

Zdaniem ambasadora Rosji na Litwie Władimira Czchikwadze, park będzie przypominał nie tylko o tragedii, ale również o tym, że „nasza siła w przyjaźni, wzajemnym zrozumieniu i jedności”. W imieniu Rosjan wyraził solidarność z narodem polskim.

— To jest bardzo symboliczne, że park się znalazł właśnie w tym miejscu, przy szkole rosyjskiej. Przecież tragedia się wydarzyła na ziemi rosyjskiej. To jest nie tylko polska tragedia. To jest tragedia nas wszystkich — powiedział ambasador Rosji.

Ambasador Białorusi Władimir Drażin nazwał tę ideę otwartą lekcją pamięci i przyjaźni narodów, którą organizatorzy udzielili wszystkim mieszkańcom Wilna.