Więcej

    Nie wyrzucaj starego telefonu! — radzą projektanci z „Ardeny”

    Czytaj również...

    Robert Staszewski, Jolanta Kijakowska oraz Andrzej Żukowski z zespołu „Ardeny” z ich lampą w starym telefonie, która zdobyła I nagrodę Fot. Marian Paluszkiewicz
    Robert Staszewski, Jolanta Kijakowska oraz Andrzej Żukowski z zespołu „Ardeny” z ich lampą w starym telefonie, która zdobyła I nagrodęFot. Marian Paluszkiewicz

    Wyroby artystyczne stworzone z materiałów wtórnych przez zespół projektantów z wileńskiej firmy „Ardena” podczas warsztatów „Dizaino savaitė” w Wilnie zdobyły wyróżnienia i pierwsze miejsca. W trakcie tych warsztatów designerzy z krajów Unii Europejskiej w opuszczonej hali starego zakładu tworzyli swoje dzieła rywalizując o tytuł najlepszego i najbardziej oryginalnego wyrobu.

    — Jak tworzyliśmy i co było nam natchnieniem? Ponieważ pracowaliśmy w opuszczonej hali starego zakładu, pomysły czerpaliśmy właśnie z otoczenia, w którym pracowaliśmy. Rury, ściany opuszczonego zakładu, smar, olej, oświetlenie — wszystko to nałożyło się na wspaniały klimat. Klimat, który pobudził wyobraźnię wszystkich projektantów do pracy — powiedziała nam Jolanta Kijakowska, menedżerka z „Ardeny”. Zdaniem Kijakowskiej, właśnie lampa w starym telefonie i krzesło z resztek żaluzji powstały dzięki industrialnemu otoczeniu.

    — Chociaż nie jesteśmy ani zawodowymi projektantami, często tworzymy dla klientów firmy interier oświetleniowy, więc w pewnym stopniu jesteśmy ludźmi twórczymi. Dlatego właśnie postanowiliśmy spróbować rywalizować z zawodowymi projektantami, z myślą „a nuż nam się uda”! — powiedziała Jolanta Kijakowska, która — jak twierdzą jej koledzy z warsztatów — była głównym generatorem twórczych pomysłów zespołu. Pomysłów, dzięki którym wyróżnili się i zwyciężyli. Ogółem podczas warsztatów stworzono ponad 100 wyrobów z materiałów wtórnych.

    Reklama

    — Razem z Jolantą wpadliśmy na pomysł, aby podstawowym materiałem do naszych prac podczas warsztatów były surowce wtórne lub inne niepotrzebne już rzeczy, które w zasadzie można znaleźć wszędzie, w każdym zakładzie i nawet domu. Jak np. stary telefon, który nie zawsze warto wyrzucać, bo można zrobić z niego coś ciekawego i funkcjonalnego — powiedział Robert Staszewski, który jest szefem działu projektanckiego w „Ardenie”, a podczas warsztatów był członkiem zespołu projektanckiego. Surowce wtórne, które posłużyły zespołowi „Ardeny” do tworzenia swoich dzieł artystycznych pochodzą m. in. z zakładu tejże „Ardeny”, która m.in. produkuje żaluzje. Właśnie z tych pasków powstało krzesło. Krzesło, które przez jurorów, mimo wielu nowatorskich wyrobów stworzonych przez konkurentów zespołu „Ardeny”, zostało uznane za jeden z najbardziej oryginalnych wyrobów warsztatów.

    — Nasz zespół nazwaliśmy „Dizainas kitaip”, ponieważ chcieliśmy pokazać i udowodnić wszystkim, że materiały wtórne, które wydają się bezużyteczne, mogą się przydać do powstania nowych rzeczy. Mam nadzieję, że za pośrednictwem naszych wyrobów udało nam się to przekazać — powiedziała Kijakowska.

    — Czy jestem zadowolona z tego, że nasza praca i mój pomysł zwyciężyły a nasz zespół otrzymał nagrody? Tak, bardzo, ale mnie samej o wiele bardziej się podobała inna moja praca niż ta, która zdobyła nagrodę. Z kolei z nagrody, jaką jest weekendowy wyjazd Mini Cooperem na bałtyckie wybrzeże, skorzystamy wszyscy razem — podsumowała Kijakowska.

    Reklama

    Afisze

    Więcej od autora

    Solecznicki Polak w litewskim wojsku: „W razie konieczności poprowadzę ludzi do walki”

    Witold Janczys: Na czym dokładnie skupia się twój kierunek studiów? Daniel Kumidor: Łączy obronę cywilną i wojskowość. Uczymy się tego, jak na przykład zorganizować obronę cywilną, jak pracować z cywilami. Uczymy się też dowodzenia plutonem, czyli oddziałem złożonym mniej więcej...

    Niemenczyńska Polka w litewskim wojsku: „Całym sercem z Ukrainą”

    W litewskim wojsku Katarzyna ma stopień starszego szeregowego, kieruje transporterem opancerzonym M-113 — pełni służbę w kompanii piechoty zmotoryzowanej w Centrum Szkolenia Bojowego im. gen. Adolfasa Ramanauskasa. Do wojska, jak sama opowiada, trafiła trochę przez przypadek, trochę przez miłość...

    Ukraiński żołnierz dla „Kuriera”: „Przyszli mordować nasze dzieci, kobiety i starców. Nie żałuję ich, jestem żołnierzem”

    Anton ma 28 lat, urodził się w Mukaczewie, w obwodzie zakarpackim na Ukrainie. Brał udział w wydarzeniach na Majdanie. Po tym, gdy w 2014 r. wspierani przez Rosję separatyści opanowali część miast w obwodach donieckim i ługańskim, zgłosił się...

    Jesteśmy źli na to piekło, które Rosja urządziła na Ukrainie

    „Kurier Wileński” rozmawia z Andriusem Tapinasem, litewskim dziennikarzem i działaczem społecznym, który ostatnio uruchomił społeczną zbiórkę na zakup dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy nowoczesnego drona Bayraktar TB2. Skąd się u Pana pojawił pomysł zorganizowania społecznej zbiórki na dużego drona...