Więcej

    Władza sobie pasa nie zaciska

    Czytaj również...

    Zdaniem ekspertów, obecne władze na razie jedynie deklarują większe cięcia w sektorze państwowym niż są one w rzeczywistości Fot. Marian Paluszkiewicz

    Władza deklarująca na co dzień oszczędzanie to w rzeczywistości nie powinna narzekać. Bo — jak zauważają analitycy finansowi — wynagrodzenia urzędnicze, jak też opłacany czas pracy wciąż są większe niż w sektorze prywatnym, czy też średnia. Do takiego wniosku analitycy, między innymi banków SEB i Swedbankas, doszli po przeanalizowaniu danych urzędu statystycznego za ostatni kwartał roku bieżącego.

    „Należy przyznać, że piękne deklaracje oszczędzania w systemie płacowym i etatów sektora państwowego różni się od realnych prac i wyników” — cytuje słowa Gitanasa Nausėdy, doradcy prezesa banku SEB gazeta „Valstybės žinios”.

    Podobnego zdania jest również analityk Lina Vrubliauskienė ze Swedbanku, która zauważa, że jeśli w 2009 roku w sektorze państwowym liczba opłacanych godzin pracowniczych zmniejszyła się o 1 proc., to w sektorze prywatnym nastąpił spadek o 7,3 pkt procentowych. Zdaniem specjalistki banku, dowodzi to, że sektor prywatny wprowadził znacznie więcej mechanizmów oszczędzania oraz zwiększył wydajność pracy niż uczynił to sektor państwowy.

    Reklama

    Te wnioski potwierdzają wyniki w sektorze płac za I kwartał 2010 roku, które podał niedawno Departament Statystyki. Z jego obliczeń wynika, że średnie wynagrodzenie w sektorze państwowym wynosiło w badanym okresie 2135,8 Lt brutto i 1660,2 Lt netto. Tymczasem w sektorze prywatnym (bez wynagrodzeń w przedsiębiorstwach indywidualnych) średnie wynagrodzenie kształtuje się odpowiednio na poziomie 1945,8 Lt i 1528,1 Lt. Wynagrodzenia urzędnicze są również większe od średniego krajowego zarówno w wymiarze brutto, jak i netto. W I kwartale tego roku wynagrodzenie to kształtowało się na poziomie odpowiednio 2031,2 Lt i 1583,9 Lt.

    Średnie wynagrodzenie brutto według sektorów w I kwartale 2009 i 2010 r. (źródło: DS.)

    W porównaniu z ostatnim kwartałem 2009 roku średnie wynagrodzenie zmniejszyło się średnio o 4,1 proc. Tymczasem, jak wynika z danych urzędu statystyki, spadek wynagrodzeń w I kwartale tego roku w sektorze prywatnym był większy niż w sektorze państwowym i wynosił odpowiednio 3,3 proc. i 4,8 proc. w odniesieniu do IV kwartału roku ubiegłego.

    Analitycy zauważają, że wynagrodzenie w sektorze państwowym było w I kwartale br. o 181 litów większe niż w sektorze prywatnym, jak też o 104,6 litów większe niż wynosi średnia krajowa, na którą składają się dane z obydwu sektorów oraz wynagrodzenia w przedsiębiorstwach indywidualnych, w tym też rolnych. Wobec tego, specjaliści od finansów zauważają, że obecny rząd deklarujący „drastyczne” cięcia wynagrodzeń i etatów w sektorze państwowym w rzeczywistości nie wychodzi poza deklaracje. Ich zdaniem też, w przyszłości również nie należy oczekiwać zmian w tym układzie, gdyż jeśli wszystkie prognozy na rok bieżący oraz na 2011 r. zakładają dalszy, aczkolwiek nieznaczny już spadek wynagrodzeń w gospodarce krajowej, to plany rządowe przewidują utrzymanie poziomu wynagrodzeń w sektorze państwowym na obecnym poziomie.



    Reklama

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...