Pierwszy medal w historii litewskiej koszykówki!

To było historyczne zwycięstwo! W przedostatnim meczu koszykarskich mistrzostw świata, Litwa jedenastoma punktami pokonała Serbię. Wygrywając 99:88 zdobyła brąz — pierwszy medal w historii litewskiej koszykówki. Tsunami euforii miłośników „litewskiej religii” jaką jest koszykówka, wczoraj zalało ulice miast.

— Nie jestem wielkim miłośnikiem koszykówki, ale obserwując naszych podczas ostatniej gry gotowała mi się krew! Jestem dumny z Litwy! Nie zawiedli nas! — wołał pełen euforii Witold, student, który „brązowe” zwycięstwo obserwował z przyjaciółmi w jednej ze stołecznych kawiarni.

Girl in a jacket

W pierwszej chwili, po tym jak rozległ się gwizdek arbitra, który ogłosił zwycięstwo drużyny trenowanej przez Kęstutisa Kemzūrę, tsunami miłośników koszykówki zalało ulice. W Wilnie z powodu mnóstwa samochodów w centrum utworzyły się korki, a syreny rozbrzmiewały w całym mieście. Miłośnicy koszykówki wychodzili na ulice, gratulowali sobie, szampan lał się strumieniami. Jedni włazili na słupy, drudzy kąpali się w fontannie. Owszem nie zabrakło fajerwerków.

Osiem zwycięstw i tylko jedna przegrana z reprezentacją USA, która w niedzielę została mistrzem świata — taki jest dorobek naszej „odrodzonej” drużyny, która dzisiaj napawa dumą każdego. W decydującej walce o brąz nasi koszykarze wynikiem 99:88 pokonali drużynę Serbii i odnieśli zwycięstwo.

— Jest to duże i historyczne zwycięstwo litewskiej koszykówki — wczoraj, nie kryjąc radości, powiedział Linas Kleiza, lider i najlepszy gracz Litwy, który podczas „brązowego” zwycięstwa zdobył 33 oczka.

W pierwszej kwarcie Serbowie walczyli z Litwą jak równy z równym. Dużo było pojedynków w obronie, na tablicach trwała zażarta walka i mało było czystych okazji do zdobywania punktów. Jednak na początku drugiej części meczu nastąpił zryw litewskiej drużyny, która właśnie głównie dzięki fantastycznej grze Linasa Kleizy „odskoczyła” od rywali.

Druga partia toczyła się już bardziej pod dyktando „naszych”, a skuteczna samoobrona uniemożliwiła Serbom wykorzystanie ich najgroźniejszej broni, czyli rzutu spoza łuku. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, Serbowie nadal mieli kłopoty ze zdobywaniem punktów, a w zespole Litwy natomiast nie do zatrzymania był Linas Kleiza.

Do końca meczu Litwa pewnie kontrolowała wynik, rzucając dużo i celnie za trzy punkty oraz zatrzymując w obronie liderów Serbii. Podopiecznych Dusana Ivkovicia próbował poderwać do walki Novica Velickovic, ale próby dogonienia rywali spełzły na niczym.

Drużyna Kestutisa Kemzury po niezbyt udanym dla siebie Eurobaskecie w zeszłym roku, sięgnęła po raz pierwszy w historii swoich występów na MŚ po medal.

Opr. E. G.

Fot. EPA-ELTA

Serbia – Litwa 88:99 (22:23, 16:25, 16:24, 34:27)

Serbia: Novica Velickovic 18, Marko Keselj 12, Dusko Savanovic 10, Milos Teodosic 9, Aleksandar Rasic 8, Milan Macvan 8, Milenko Tepic 7, Ivan Paunic 6, Nenad Krstic 5, Stefan Markovic 3, Nemanja Bjelica 2, Kosta Perovic 0

Litwa: Linas Kleiza 33, Paulius Jankunas 15, Simas Jasaitis 14, Mantas Kalnietis 14, Martynas Pocius 12, Tomas Delininkaitis 4, Jonas Maciulis 3, Renaldas Seibutis 2, Robertas Javtokas 2, Tadas Klimavicius 0

Końcowa klasyfikacja mistrzostw:

1. USA
2. Turcja
3. Litwa
4. Serbia
5. Argentyna
6. Hiszpania
7. Rosja
8. Słowenia