Jeden z największych problemów — korupcja

294
Zdaniem 87 proc. mieszkańców kraju, 80 proc. przedsiębiorców i 90 proc. urzędników poziom korupcji na Litwie wyhamowuje społeczny i gospodarczy rozwój kraju Fot. Marian Paluszkiewicz

Korupcja, obok niskich płac, wysokiego poziomu bezrobocia, cen i emigracji, jest największym problemem Litwy, wynika z badań opinii publicznej „Mapa korupcji Litwy 2011” przeprowadzonych przez spółkę „Vilmorus”.

Wśród najbardziej skorumpowanych instytucji respondenci wymieniają system ochrony zdrowia, sądy, samorządy, Sejm oraz policję. Badania przeprowadzono na zlecenie biura antykorupcyjnego — Służby do Badań Specjalnych (SBS). Jak ustaliliśmy, samo biuro respondenci badań zaliczyli do trójki najbardziej skorumpowanych instytucji praworządności.

Zdaniem przedstawicieli SBS, jest to tylko opinia respondentów, która wynika z ogólnego zdania społeczeństwa o instytucjach praworządności, jakie są uważane za najbardziej skorumpowane.

— Nasza Służba jest wymieniana przez respondentów obok Urzędu Ceł, Służby do Badań Przestępstw Finansowych, czy też prokuratury, z którymi społeczeństwo, czy też przedstawiciele biznesu mają często do czynienia. Należy to więc traktować jako ogólną opinię respondentów dotyczącą skorumpowania wszystkich służb specjalnych, do których nasza instytucja jest również zaliczana, aczkolwiek tylko mała część społeczeństwa dokładnie orientuje się, na czym polega nasza praca i czym służba faktycznie zajmuje się — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem” Vytas Rimkus, naczelnik wydziału ds. prewencji korupcji SBS. Zauważa też, że czołówka instytucji uważanych za najbardziej skorumpowanych jest od lat niezmienna w badaniach ogólnych, a biuro antykorupcyjne bynajmniej nie należy do tej czołówki.

Z badań „Vilmorus” przedstawionych we wtorek podczas konferencji prasowej wynika, że w opinii litewskiego społeczeństwa piątkę najbardziej skorumpowanych instytucji stanowią: system ochrony zdrowia, sądy, samorządy, Sejm oraz policja.

— Jest to stabilna piątka, chociaż poziom korupcji w tych instytucjach jest różnie oceniany przez różne grupy respondentów — tłumaczy Valdas Gaidys, dyrektor spółki „Vilmorus”.

Jak wynika z badań spółki, ogół mieszkańców uważa system ochrony zdrowia za najbardziej skorumpowaną instytucję.

Zdaniem przedstawicieli „Vilmorus” i SBS badania „Mapa korupcji Litwy 2011” pokazują spadek negatywnych ocen poziomu korupcji w kraju Fot. Marian Paluszkiewicz

— Wynika to ze zrozumienia korupcji, bo według naszych ustaleń, mieszkańcy kraju za korupcję uważają zarówno wręczenie wielotysięcznych łapówek, jak też wręczenie czekolady lekarzowi. Opinia społeczeństwa na temat korupcji też jest urabiana przez media, które przede wszystkim piszą o głośnych sprawach korupcyjnych dotyczących najwyższych instytucji. Stąd na drugim miejscu pod względem poziomu korupcji, w opinii mieszkańców, jest Sejm, aczkolwiek mało kto z mieszkańców ma bezpośrednio do czynienia z tą instytucją — wyjaśnia Valdas Gaidys. Zauważa, że respondenci z grupy przedsiębiorców za najbardziej skorumpowane instytucje uważają samorządy oraz sądy, a dopiero potem system ochrony zdrowia oraz Sejm.

Przedstawiciele SBS podkreślają, że wyniki tegorocznych badań „Mapa korupcji Litwy 2011”, mimo że pokazują bardzo groźne zjawisko, odzwierciedlają też pozytywne tendencje w zwalczaniu tego zjawiska.

— Według wyników tegorocznych badań, zmniejszyła się liczba osób, które sądzą, że poziom korupcji w kraju wzrasta. Tak sądzi zaledwie 8 proc. przedstawicieli biznesu oraz 16 proc. mieszkańców kraju. W porównaniu z 2008 rokiem takich opinii było znacznie więcej zarówno wśród biznesmenów, jak i mieszkańców kraju — odpowiednio 17 proc. i 41 proc. — wyjaśnia Vytas Rimkus.

Z badań „Vilmorus” wynika też, że zmniejszyła się liczba respondentów, którzy sądzą, że poziom korupcji wzrośnie w ciągu najbliższych trzech lat.

— Ta opinia odzwierciedla przede wszystkim skuteczność działań prewencyjnych w zwalczaniu korupcji. Takich jak wprowadzenie w instytucjach systemu obsługi klienta na zasadzie jednego okienka, czy też przeniesienie relacji klienta z urzędem do internetu wyklucza bezpośredni kontakt petenta z decydentem w sprawie, co wyklucza też możliwość wymuszenia łapówki, czy też jej wręczenia — wyjaśnia dyrektor „Vilmorus”. Zauważa też, że wyniki badań właśnie dowodzą, że najczęściej dochodzi do sytuacji korupcyjnych właśnie w instytucjach, gdzie trudno uniknąć bezpośredniego kontaktu petenta z decydentem w sprawie, jak na przykład w relacjach chorego z lekarzem, czy też kierowców z funkcjonariuszem policji drogowej. Stąd też, jak zauważa Gaidys, prawie połowa respondentów przyznaje się do wręczenia łapówki lekarzowi, czy też policjantowi drogówki.

Z badań sondażu „Vilmorus” wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 22 proc. mieszkańców Litwy wręczyło łapówkę, zaś 41 proc. wręczyło łapówkę w ciągu ostatnich 5 lat. Jak zauważa Gaidys, niepokojącym jest fakt, że aż 57 proc. mieszkańców, 40 proc. przedsiębiorców i 35 proc. urzędników przyznaje, że skorzysta z wręczenia łapówki, jeśli to pomoże rozwiązać problem.

A że łapówka jest skuteczna w rozwiązywaniu problemów, jest przekonanych aż 79 proc. mieszkańców kraju oraz 65 proc. biznesmenów i 67 proc. urzędników.

Z badań wynika, że do najbardziej skorumpowanych czynności należą: wydanie pozwolenia na budowę, czy rekonstrukcję, przetargi publiczne oraz zatrudnienie na służbie państwowej.

Ciekawostką jest, że aż 30 proc. respondentów przyznaje się, że skusiłoby się na przyjęcie łapówki, jeśli znalazłby się ktoś, kto dałby w łapę.

Badania „Mapa korupcji Litwy 2011” przeprowadzono w lipcu i sierpniu br. na reprezentatywnej grupie 1005 mieszkańców kraju oraz 500 kierowników firm i grupie 545 urzędników.