Ogrzewanie: AWPL proponuje plan pomocy wilnianom

241
Wanda Krawczonok, Maria Rekść i Waldemar Tomaszewski na konferencji prasowej przekonywali, że samorząd wileński ma obowiązek pomagać swoim mieszkańcom Fot. Marian Paluszkiewicz

Stołeczni radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) proponują, żeby z budżetu miasta zrekompensować częściowo wydatki wilnian za ogrzewanie. Plan pomocy AWPL miałby im pomóc zaoszczędzić 200 litów na rachunkach za ogrzewanie.

— Jest to rozwiązanie sprawdzone w rejonie wileńskim, gdzie samorząd kierowany przez radnych AWPL już od trzech lat częściowo rekompensuje swoim mieszkańcom wydatki za ogrzewanie — powiedział wczoraj na konferencji prasowej prezes AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski.

Tymczasem mer rejonu wileńskiego Maria Rekść zauważyła, że samorząd rejonu również częściowo rekompensuje swoim mieszkańcom wydatki za zimną i ciepłą wodę.

— Samorząd ma obowiązek pomagać swoim mieszkańcom, co też robimy od lat. Ta pomoc jest szczególnie ważna w obecnej trudnej sytuacji kryzysowej — zauważyła Maria Rekść.

Uczestnicy konferencji poinformowali, że radni AWPL w stołecznej Radzie wystąpili z inicjatywą, żeby również samorząd Wilna wsparł finansowo swoich mieszkańców, którzy otrzymują horrendalne rachunki za ogrzewanie.

Starosta frakcji AWPL w miejskiej Radzie, Wanda Krawczonok, powiedziała, że projekt zawierający propozycję został złożony w Radzie.

— Wstępnie planujemy, że Rada rozpatrzy nasz projekt podczas posiedzenia 25 stycznia. Do tego czasu członkowie naszej frakcji dokładnie zapoznają kolegów z innych partii oraz w komitetach z naszymi propozycjami. I jeśli Rada nie będzie zwlekała z przyjęciem postanowienia, to mieszkańcy Wilna będą mogli otrzymać pieniądze jeszcze przed Wielkanocą — powiedziała Wanda Krawczonok.

Przypominamy, że w kwestii rachunków za ogrzewanie w Wilnie toczy się ostry spór między rządem i samorządem. Rząd, na czele z premierem Andriusem Kubiliusem, winą za wysokie rachunki obarcza władze Wilna.

Mer miasta, Artūras Zuokas odpiera te zarzuty i twierdzi, że wina leży po stronie rządowej. Sprawę rachunków badała specjalna komisja. Teraz sprawą zajęła się również prokuratura.

— Nie chcemy uczestniczyć w tym detektywie i szukać winnych, lecz proponujemy konkretne rozwiązanie, które zmniejszy straty finansowe mieszkańców Wilna oraz pozwoli przejść do porządku dziennego nad sprawą dostaw energii, żeby do następnego sezonu grzewczego można byłoby uporządkować gospodarkę cieplną i zmniejszyć przyszłe rachunki — powiedział europoseł Waldemar Tomaszewski. Zaznaczył jednak, że winę za ogromne rachunki za ogrzewanie ponosi głównie rząd, który nie tylko nie potrafił wynegocjować korzystniejszych cen na gaz ziemny, który głównie jest używany do produkcji energii cieplnej, jak też nie ma koncepcji przejścia do produkcji biopaliw, co zdaniem Tomaszewskiego, mogłoby obniżyć o połowę koszt produkcji energii cieplnej.

— Trzeba przyznać, że rząd ponosi fiasko w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Nie ma strategii na rozwój i nie ma myślenia strategicznego, ale żeby zamaskować swoją bezradność, rząd próbuje szukać winnych gdzie indziej — powiedział Tomaszewski.

Lider AWPL pokrótce przedstawił też plan rozwoju produkcji biopaliw, które w produkcji energii cieplnej mogą w pełni zastąpić import drogiego rosyjskiego gazu.

— W kraju jest około 800 tys. hektarów ziemi leżącej odłogiem, którą można byłoby wykorzystać do produkcji biomasy. Według naszych obliczeń, moglibyśmy w ten sposób całkowicie zastąpić gaz biopaliwem, co z kolei pozwoliłoby obniżyć o połowę cenę energii cieplnej. Co więcej, mielibyśmy kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy i oczywiście niższe rachunki za ogrzewanie — wymieniał Tomaszewski zalety przejścia w sektorze energetycznym na biopaliwo. Tomaszewski zaznaczył jednak, że ta kwestia musi być priorytetową dla rządu, który powinien znaleźć środki na potrzebne w tym sektorze inwestycje.

— Wymaga to inwestycji na poziomie około 3 mld litów, ale biorąc pod uwagę, że zwrot kosztów inwestycyjnych nastąpi już po 8-10 latach, to rząd mógłby zaciągnąć kredyt na te inwestycje — wyjaśnił Tomaszewski. Dodał jednak, że pożyczka byłaby ostatecznością, gdyż możliwe jest wykorzystanie wewnętrznych możliwości zarówno finansowych, jak i produkcyjnych.

Tymczasem nie wiadomo, czy zadłużonemu na sumę około 800 mln litów stołecznemu samorządowi wystarczy środków na sfinansowanie propozycji AWPL. Lider tej partii uważa, że budżet miasta poradzi z tym problemem.

— Według naszych obliczeń, na rekompensaty za ogrzewanie potrzebowalibyśmy około 24 mln litów, co stanowi zaledwie 2 proc. od budżetu miasta. Uważam, że nie są to relatywnie duże pieniądze dla miasta, szczególnie biorąc pod uwagę przykład rejonu wileńskiego, który przy znacznie mniejszym budżecie przeznacza około 4 proc. na rekompensaty za ogrzewanie — zaznaczył Tomaszewski.

Według propozycji AWPL, o jednorazową rekompensatę mogłyby ubiegać się gospodarstwa domowe, których miesięczny przychód wynosi do 700 litów na jedną osobę. Dotyczyłoby to głównie emerytów oraz rodzin nisko uposażonych. Według danych stołecznego samorządu, dotyczyłoby to około 50 tys. osób. Dodatkowo o rekompensatę mogłoby ubiegać się około 95 tys. emerytów. W sumie pomoc objęłaby około 120 tys. gospodarstw domowych, czyli statystycznie ponad 400 tys. mieszkańców Wilna.