Eurosceptycy i narodowcy tworzą wspólny blok

68
Eugenijus Skrupskelis, Arvydas Akstinavičius i poseł Gintaras Songaila zapowiedzieli powołanie narodowej koalicji wyborczej trzech swoich partii Fot. Stanisław Tarasiewicz

Trzy marginesowe ugrupowania reprezentujące skrajną prawicę, skrajną lewicę i centrum łączą siły przed zbliżającymi się wyborami.

Właśnie Partia Centrum Eugenijusa Skrupskelisa, Związek Socjaldemokratów Arvydasa Akstinavičiusa i Związek Narodowców posła Gintarasa Songaily ogłosiły w poniedziałek o powołaniu koalicji swoich partii, które jednoczą się pod narodowym hasłem „Za Litwę na Litwie”. Liderzy partii jednoczących się we wspólny blok przedwyborczy liczą, że uda się im zdobyć narodowy i nacjonalistyczny elektorat, aczkolwiek zarówno Skrupskelis, Akstinavičius i Songaila zaprzeczają, że polityczny blok powstaje na potrzeby tegorocznej kampanii wyborczej. Liderzy partii potwierdzili jednak, że w wyborach do Sejmu wystawią wspólną listę, na którą zaproszą również przedstawicieli innych partii i organizacji, którym bliskie jest hasło „Za Litwę na Litwie”.

Jak wyjaśnił poseł Songaila, hasło to odzwierciedla obecną sytuację polityczną, kiedy rządzące elity, niezależnie, czy to prawica, czy lewica, zdradziły narodowe interesy i dbają wyłącznie o własne interesy doraźne. Uczestnicy poniedziałkowej konferencji prasowej skrytykowali uległość obecnych władz kraju wobec unijnych projektów, w tym wobec proponowanej polityki fiskalnej.

— Formowanie budżetu jest jednym z podstawowych obowiązków konstytucyjnych, dlatego budżet nie może być formowany według poleceń Unii Europejskiej — powiedział poseł Songaila. Skrytykował też pojawienie się na Litwie Związku Federalistów, do którego dołączyło kilku posłów na Sejm oraz litewskich eurodeputowanych. Songaila zapowiedział, że po wznowieniu po przerwie obrad parlamentu, nowe ugrupowanie będzie dążyło do impeachmentu wobec posłów federalistów, którzy w opinii Songaily łamią przysięgę konstytucyjną, gdyż ugrupowanie federalistów opowiada się za pomniejszeniem suwerennych funkcji krajów na rzecz instytucji unijnych.

Nowe ugrupowanie — związek „Za Litwę na Litwie” zapowiada walkę z wpływami Unii Europejskiej oraz z wpływami mniejszości narodowych, głównie polskiej. Poseł Gintaras Songaila podczas poniedziałkowej konferencji przypomniał swoje zasługi na tym polu walki. Opowiedział on, że został wyrzucony z partii konserwatywnej Związku Ojczyzny — Chrześcijańscy Demokraci Litwy właśnie za swój aktywny sprzeciw wobec planów konserwatystów zawarcia w stołecznej Radzie Wilna koalicji rządzącej z Akcją Wyborczą Polaków na Litwie. Songaila tradycyjnie nie pominął też tematu Karty Polaka, gdzie liczy na jej weryfikację przez Sąd Konstytucyjny.

Jak wynika z zapowiedzi liderów skrajnej prawicy, lewicy oraz centrum, właśnie wyraźny eurosceptycyzm i wartości narodowe będą spoiwem łączącym ugrupowania diametralnie różniące się ideologiczne.

Liderzy narodowego bloku twierdzą, że prowadzą szerokie konsultacje w sprawie przyszłej współpracy z „wieloma innymi organizacjami politycznymi pozarządowymi”. Odmówili jednak wymienienia kilku podstawowych, gdyż, jak wyjaśnił poseł Songaila, nie ma jeszcze ich zgody na ujawnienie nazw.