Prof. M. J. Chodakiewicz: „Wiedzieć kim się jest, bronić prawdy i spisywać historię”

380
Prof. Chodakiewicz mówił o wadze wiedzy historycznej i pozbyciu się ciężarów przeszłości, a także konieczności gromadzenia i zachowania historycznych faktów Fot. archiwum ASRS

27 maja br. w sali starostwa w Ejszyszkach odbyło się spotkanie z prof. Markiem Janem Chodakiewiczem, autorem wydanej w 2003 roku książki „Ejszyszki”, przedstawiającej kulisy zajść, do których doszło w październiku 1944 roku oraz wspomnienia i dokumenty archiwalne danego wydarzenia, jak też ogólnie stosunki polsko–litewskie w Ejszyszkach i okolicach.

Autor wyróżnionej Nagrodą Literacką im. Józefa Mackiewicza książki jest wykładowcą historii na uniwersytetach Wirginii i Nowego Jorku. W dwóch tomach „Ejszyszek” zostały zebrane dokumenty, meldunki, protokoły przesłuchań i zeznania świadków, konfrontujące z tekstem artykułu prof. Yaffy Eliach pt. „Pogrom w Ejszyszkach”, jaki w sierpniu 1996 roku ukazał się na łamach „The New York Times”, a następnie został rozwinięty w książce Y. Eliach „Był sobie świat”. Powodem publikacji był atak na dom sowieckiego funkcjonariusza „Smiersza”, podczas którego przez przypadek zginęły żona i mała córka właściciela domu — matka i siostra autorki rezonansowego artykułu. Prof. Eliach przedstawiła owe zajście jako pogrom, jakiego dopuścili się żołnierze Armii Krajowej na miejscowych Żydach. Profesor Chodakiewicz, na podstawie zebranych dokumentów udowodnił, że pogromu nie było, a śmierć kobiety z dzieckiem była całkowicie przypadkowa.

Podczas niedzielnego spotkania prof. Chodakiewicz mówił przede wszystkim o wadze wiedzy historycznej i pozbyciu się ciężarów przeszłości poprzez konkretyzowanie określonych wydarzeń za pomocą dokumentów archiwalnych, a także konieczności gromadzenia i zachowania historycznych faktów z terenów, na których przyszło mieszkać.

— Trzeba wiedzieć, kim się jest. W ciągu 50 lat na tych terenach pamięć ludzka była karana, zamiast niej w głowy wlewało się sowiecką propagandę. Dzisiaj to można i trzeba zmienić. Wszystko zaczyna się od miejsca, z którego się pochodzi. O nim trzeba pamiętać, przekazywać tę wiedzę kolejnym pokoleniom i dbać, aby informacja była prawdziwa, a sfałszowaną dokumentalnie negować — mówił podczas spotkania autor książki prof. M. J. Chodakiewicz.

Autor książki zachęcał zebranych na sali do korzystania z archiwów i gromadzenia informacji na temat miejscowości, gdzie żyją, a także osobistości, które walczyły o wolność tych ziem.

— Nasza ziemia jest nasiąknięta krwią bohaterów, którzy wywalczyli za naszą wolność. Część z nich miejsce wiecznego spoczynku znalazła tutaj, koście innych bieleją na przestworzach Syberii. Były czasy, kiedy prawdy głośno mówić nie było można, tym niemniej ona zawsze była w naszych głowach. Jak również prawda o wydarzeniach jesieni 1944 roku. Byliśmy zbulwersowani wersją wydarzenia, przedstawioną przez prof. Sonię Sonenzon, bowiem tak w Ejszyszkach pamiętają prof. Yaffę Eliach. Możliwe nasz błąd, że odpowiednio nie zareagowaliśmy na te kłamstwa i oskarżenia, co uczynił za nas pan profesor, za co panu serdecznie dziękujemy — powiedział uczestniczący w spotkaniu poseł na Sejm RL Leonard Talmont.

Nastrojowym wypełnieniem spotkania był występ wokalistki Marii Krupowies, rodzina której pochodzi z okolic Ejszyszek, oraz kwartetu im. M. K. Čiurlionisa Litewskiej Filharmonii Narodowej.

Irena Kołosowska