„Jestem człowiekiem niezłomnym”: Andrzej Duda prezydentem Polski

Czytaj również...

Prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda Fot. prezydent.pl
Prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda Fot. prezydent.pl

Andrzej Duda złożył wczoraj, 6 sierpnia, przysięgę prezydencką przed Zgromadzeniem Narodowym. Wygłosił orędzie, przejął zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi oraz odebrał insygnia Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski.

Formalnie 43-letni prawnik Andrzej Duda objął tym samym urząd prezydenta i rozpoczął pięcioletnią kadencję. Jest szóstym prezydentem po przełomie 1989 roku.

Walkę o urząd prezydenta Andrzej Duda wygrał 24 maja w II turze wyborów, pokonując urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Zgromadzenie Narodowe — połączone izby Sejmu i Senatu — otworzyła marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Odegrano hymn Polski.
W uroczystości udział wzięło około 600 gości.

Andrzej Duda wygłosił tekst przysięgi, którą zakończył słowami: „Tak mi dopomóż Bóg”. Prezydent elekt podczas wygłaszania tekstu trzymał dłoń na tekście Konstytucji. Jest to powrót do zwyczaju z okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Do zaprzysiężenia został użyty specjalny egzemplarz Konstytucji, przepisany pismem ręcznym artystycznym i na specjalnym papierze. Trzy miesiące zajęło krakowskiej artystce, Ewie Landowskiej, wykaligrafowanie tekstu Konstytucji RP.

Wygłaszając orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym Andrzej Duda rozpoczął od podziękowań m. in. poprzednim prezydentom wybranym przez naród w demokratycznych wyborach. „Ale w szczególności podziękować chciałem temu prezydentowi, którego nie ma pośród nas — prezydentowi, profesorowi Lechowi Kaczyńskiemu, u boku którego dojrzewałem do polityki rozumianej jako dobro wspólne” — mówił. Po tych słowach na sali sejmowej rozległy się głośne brawa.

Prezydent dziękował także obecnym na Zgromadzeniu Narodowym rodakom, rodzinie i przyjaciołom.
„Drodzy rodacy, dziękuję za wybór, za obecność. Dotrzymam zobowiązań wyborczych, które składałem — choć wielu w to wątpi. Jestem człowiekiem niezłomnym. Nie zapomniałem o moich zobowiązaniach, choć już zostałem prezydentem. Dziękuję mojej rodzinie, przyjaciołom, wszystkim tym, którzy dobrze mi życzyli przez długi czas kampanii. Dziękuję wszystkim Polkom i Polakom” — powiedział Duda.

Prezydent zobowiązał się do złożenia projektów ustaw obniżających wiek emerytalny i podwyższających kwotę wolną od podatku. Mówił o polityce międzynarodowej.
Dodał, że polityka zagraniczna to nie tylko ta wielka polityka, ale też i ta mała, dotycząca Polaków za granicą.

— Tysiące rodaków jest rozsianych poza granicami kraju. Oni potrzebują kontaktu z Polską. Polonia chce włączyć się w działanie na rzecz Polski. Ale trzeba do nich wyciągnąć rękę”— zaznaczył.

Jako zagrożenie Duda przedstawił „odrodzenie rosyjskiego imperializmu”. Postulował też, by Polska próbowała dołączyć do G20 i Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przyznał, że Polska potrzebuje większej obecności NATO.

Zdaniem wielu polityków jeszcze żaden prezydent III RP nie zaczynał urzędowania w tak sprzyjających warunkach politycznych w kraju. W kampanii nie nastawił przeciwko sobie żadnej istotnej części społeczeństwa.

Takiego komfortu nie miał Bronisław Komorowski, gdy pięć lat temu zaczynał urzędowanie. Katastrofa smoleńska podzieliła Polaków i Komorowski już na starcie miał sporą część wyborców nastawionych agresywnie przeciw sobie.
Lech Kaczyński, który wygrał wybory w 2005 r., stał się pierwszą ofiarą wojny między PO a PiS. Cała jego kadencja naznaczona była konfliktem z Platformą.

6 sierpnia odbyło się zaprzysiężenie Andrzeja Dudy Fot. EPA-ELTA
6 sierpnia odbyło się zaprzysiężenie Andrzeja Dudy Fot. EPA-ELTA

Aleksander Kwaśniewski wygrywał w 1995 r. po ostrej kampanii, protestach wyborczych środowisk, które nie uznawały jego zwycięstwa.
Niewiele więcej komfortu miał w 1990 r. Lech Wałęsa, który za prezydenturę zapłacił rozbiciem środowisk wywodzących się z „Solidarności”.
Tymczasem nie ma grup społecznych, które na starcie kadencji są Dudzie wrogie. Dlatego jak żaden z jego poprzedników ma szansę wprowadzić w życie slogan o „prezydencie wszystkich Polaków”.

Sporym wyzwaniem jednak dla Andrzeja Dudy będzie nowa żelazna kurtyna na wschodniej granicy Polski.
W odróżnieniu bowiem od sprzyjającej koniunktury wewnętrznej sytuacja międzynarodowa jest wyjątkowo niekorzystna. Na Ukrainie komplikuje się sytuacja wewnętrzna, co grozi destabilizacją i wybuchem przeciwko obecnej władzy. Rośnie grupa krajów UE, które chcą znieść sankcje wobec Rosji. Strefa euro nie załatwiła ostatecznie problemów Grecji. Kraje Unii nie mają pomysłu, jak zatrzymać falę imigrantów z północnej Afryki. Konflikt z Państwem Islamskim jest coraz ostrzejszy, zaangażowała się w niego Turcja, sojusznik z NATO.
Na początek kadencji Dudy przypadły także terminy zmian kadrowych w kilku kluczowych instytucjach.

W rozmowie z „Kurierem” wiceprzewodniczący Sejmu, socjaldemokrata Gediminas Kirkilas wyraził nadzieję, że z wybraniem nowego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dobrosąsiedzkie stosunki między naszymi państwami będą coraz lepsze.

„Gratuluję Andrzejowi Dudzie zwycięstwa i życzę mu siły i wytrwałości. Miałem okazję przed siedmiu laty poznać go osobiście. Pełnił wtedy funkcje kierownika administracji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wywarł wrażenie człowieka aktywnego i pozytywnego. Cieszy nas jego pozycja odnośnie sytuacji na Ukrainie, obecności NATO w Europie Wschodniej. Nasze kraje mają dużo wspólnych zadań do zrealizowania. Mam nadzieję, że nasza współpraca na różnych szczeblach będzie przebiegała pomyślnie” — zaznaczył Gediminas Kirkilas.

Andrzej Duda deklarował podczas kampanii, że jako prezydent chce być „kreatorem dialogu społecznego”. „Prezydent, kiedy zostaje wybrany, ma służyć narodowi, ma słuchać i być otwartym, drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte” — mówił. Mimo to zaznaczył, że ustąpi ze stanowiska, jeśli w pierwszym roku prezydentury nie złoży projektów ustaw dotyczących kluczowych dla niego kwestii.

Afisze

Więcej od autora

Polacy wśród uhonorowanych za ratowanie Żydów

Krzyże Ratowania Ginących wręczył prezydent Litwy Gitanas Nausėda. Uroczystość była związana z obchodzonym na Litwie Dniem Pamięci o Ludobójstwie Żydów Litewskich, ustanowionym dla upamiętnienia ofiar Holocaustu oraz likwidacji wileńskiego...