Polskie kino — dobre, uniwersalne, pozytywne

Czytaj również...

Instytut Polski Wilno, 16.Festiwal Filmu Polskiego
Festiwal Filmu Polskiego już dwukrotnie był nominowany do nagrody KINFO jako filmowe wydarzenie roku Fot. Bartosz Frątczak

Już niedługo rozpocznie się XVI Festiwal Filmu Polskiego. Czy współczesne polskie kino może zachwycić widzów?

— Wydaje mi się, że polskie kino jest w tej chwili na tak wysokim poziomie, że nie ma możliwości, żeby się nie spodobało — podkreśliła w rozmowie z „Kurierem” Anna Pilarczyk-Palaitis, koordynator projektów filmowych i teatralnych Instytutu Polskiego w Wilnie. — To kino uniwersalne, nawet jeśli opowiada historię, która dotyczy Polski, dotyka problemów, które przekraczają granice.

Organizowany przez Instytut Polski w Wilnie Festiwal Filmu Polskiego (do 2014 r. — Tydzień Filmu Polskiego) to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń promujących polską kulturę na Litwie. O jego znaczeniu świadczyć może również to, że już dwukrotnie był nominowany do nagrody KINFO jako filmowe wydarzenie roku.

W tym roku w ramach programu głównego, XVI Festiwalu Filmu Polskiego, pokazanych zostanie 13 najnowszych polskich filmów. Pokazy otworzy film „11 minut” Jerzego Skolimowskiego, który zdobył uznanie publiczności podczas ubiegłorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji i w tym roku był polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.
W programie głównym będziemy mogli zobaczyć m. in. filmy: „Demon” Marcina Wrony, „Excentrycy” Janusza Majewskiego, „Anatomia zła” Jacka Bromskiego. Organizatorzy imprezy przewidzieli również specjalny program dla dzieci i młodzieży.
W ramach pokazów specjalnych od 8 do 12 października odbędą się seanse zrekonstruowanego cyfrowo „Dekalogu”. Pokazom towarzyszyć będą dyskusje z udziałem litewskich intelektualistów.

Polskie filmy od lat spotykają się na Litwie z bardzo życzliwym przyjęciem. Które z nich najchętniej oglądają litewscy widzowie?

— Wydaje mi się, że szczególną popularnością cieszą się filmy, które niosą pozytywny ładunek, nawet jeśli dotykają trudnych tematów. Ogromną furorę zrobił film „Moje córki krowy”, który opowiada o śmierci, odchodzeniu rodziców, jednak z tak dużą dozą optymizmu i nadziei, że widzowie wychodzą z kina podbudowani. Film był już pokazywany na festiwalu „Kino pavasaris”, a obejrzeć można ponownie ze względu na prośby widzów — wyjaśnia Anna Pilarczyk-Palaitis.

Dobrych opinii o polskich filmach nie brakuje też ze strony litewskich krytyków filmowych.
„W ostatnich latach polskie kino coraz częściej jest pokazywane na największych międzynarodowych festiwalach filmowych. Poza tym, co moim zdaniem jest dobrym znakiem, polskie filmy trafiają również do kin, choć najczęściej filmy ze Wschodniej lub Środkowej Europy muszą zadowolić się pokazami festiwalowymi” — podkreśliła na konferencji prasowej promującej zbliżający się festiwal krytyk Živilė Pipinytė.

Warto zauważyć, że polskie filmy na ekranach litewskich kin goszczą nie tylko w ramach festiwalu.

— Bardzo aktywnie działamy na rzecz tego, by polskie filmy były pokazywane także na litewskich festiwalach, oczywiście tych największych, jak „Kino pavasaris” czy „Scanorama”, ale też niszowych, jak Festiwal Filmów Dokumentalnych czy „Nepatogus kinas”. Jest też Klub Filmu Polskiego, gdzie raz w miesiącu polskie filmy można oglądać bezpłatnie nie tylko w kinie Skalvija, ale też w Kownie — wyjaśnia koordynatorka programów filmowych Instytutu Polskiego.

Instytut Polski w Wilnie stara się promować polskie filmy także poprzez litewską telewizję, w której w sumie można obejrzeć każdego roku od kilku do kilkunastu polskich filmów.
— Już od kilku lat pokazywany jest „Czas honoru”, aktualnie widzowie na Litwie mogą oglądać serial „Bodo”. Planowany jest także cały przegląd filmów Krzysztofa Zanussiego, zresztą powstaje film o Krzysztofie Zanussim, który realizuje LRT — zauważa Anna Pilarczyk-Palaitis.

XVI Festiwal Filmu Polskiego odbędzie się w dniach 6-16 października. Filmy zostaną pokazane w Wilnie, Kownie oraz Kłajpedzie, Możejkach i Solecznikach. W Wilnie pokazy festiwalowe odbędą się w „Skalviji”, „Pasace” oraz „Multikinie”. Organizatorem festiwalu jest Instytut Polski w Wilnie.

Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.