16
Odpowiedź Departamentu ds. Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa RL na raport Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”

Komentarze do publikacji polskiej organizacji pozarządowej „Wspólnota Polska” z 2009 r. o położeniu polskiej mniejszości narodowej na Litwie

W 2009 r. polska organizacja pozarządowa „Wspólnota Polska” przy współpracy z ZPL oraz Stowarzyszeniem Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” przygotowała publikację o sytuacji polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Należy zaznaczyć, że powyższa publikacja została przygotowana bez konsultacji z instytucjami państwowymi na Litwie, dlatego powstają uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności. Jednocześnie publikacja ta ocenia, czy sytuacja polskiej mniejszości narodowej spełnia wymogi Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy oraz innych międzynarodowych aktów prawnych, chociaż ocena prawna nie należy do kompetencji wspomnianej wyżej polskiej organizacji pozarządowej.

Nie zważając na fakt, iż na Litwie jest wiele pozytywnie ocenianych i nawet w samej Polsce oficjalnie uznawanych aspektów (np. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego Rzeczypospolitej Polskiej przyznaje, że sytuacja oświaty polskiej mniejszości narodowej na Litwie jest najlepsza w Europie), publikacja zawiera wiele nieobiektywnych i niedokładnych stwierdzeń oraz ocen. Polacy tworzą najliczniejszą mniejszość narodową na Litwie, której przedstawiciele stanowią około 6,7 proc. ogółu mieszkańców Litwy, dlatego litewskie instytucje udzielają szczególnej uwagi potrzebom tej mniejszości narodowej. Należy zaznaczyć, że mieszkająca w Polsce litewska mniejszość narodowa, która jest mniej liczna, boryka się z szeregiem nierozstrzygniętych kwestii, o których w publikacji „Wspólnoty Polskiej” nie ma mowy. Poniżej przedstawiamy komentarze Departamentu Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa przy Rządzie Republiki Litewskiej (dalej – Departamentu) do publikacji „Wspólnoty Polskiej” o sytuacji polskiej mniejszości narodowej na Litwie oraz informacje o sytuacji litewskiej mniejszości narodowej w Polsce.

Dokonując oceny informacji przedstawionej w publikacji „Wspólnoty Polskiej” o oświacie obywateli litewskich polskiego pochodzenia, należy zwrócić uwagę na fakt, że Konstytucja Republiki Litewskiej i inne ustawy zapewniają prawo do nabycia wykształcenia przez mniejszości narodowe w języku ojczystym.

Niezgodne z rzeczywistością jest stwierdzenie, że na Litwie konsekwentnie dąży się do zawężenia używania języka polskiego i jego roli w systemie oświatowym. Litwa jest jedynym państwem, w którym przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej mają możliwość do zdobycia pełnego wykształcenia w języku ojczystym, począwszy od początkowego, kończąc na wyższym. Działająca w Wilnie Filia Uniwersytetu Białostockiego jest jedyną filią polskiej uczelni wyższej za granicą.

Ustawa Republiki Litewskiej o oświacie gwarantuje mniejszościom narodowym nabycie wykształcenia średniego w języku ojczystym. Ten przepis ustawy jest wykonywany w stosunku do polskiej mniejszości narodowej. Obecnie na Litwie działają 63 szkoły ogólnokształcące z polskim językiem nauczania (w okresie niepodległości Litwy liczba takich szkół wzrosła o ok. 50 proc. z 44), ponadto w 36 szkołach są klasy, w których proces kształcenia odbywa się w języku polskim. Liczba uczniów w tych szkołach w latach 1991-2009 wzrosła od 11 407 do 15 064. Jednocześnie założono 12 szkółek sobotnio-niedzielnych, na działalność których państwo co roku przyznaje wsparcie finansowe. Należy nadmienić, że państwo finansuje wydawanie podręczników w języku polskim dla klas 1-12.

Przytaczając zarzuty dot. egzaminu maturalnego z języka polskiego, należy zaznaczyć, że na Litwie jedynym obowiązkowym egzaminem jest egzamin maturalny z języka państwowego. Pozostałe egzaminy mogą być do wyboru, włącznie z egzaminem z języka ojczystego (np. z języka polskiego). O zdawaniu czy niezdawaniu egzaminu z języka ojczystego decydują sami maturzyści oraz wspólnota szkoły. Dlatego więc mniemanie, iż status języka ojczystego jest pomniejszany poprzez skreślenie egzaminu z języka polskiego na maturze z listy egzaminów obowiązkowych, jest nieuzasadnione.

W sprawie ujednolicenia egzaminu maturalnego z języka państwowego. Jak już na wstępie zaznaczono, w szkołach z polskim językiem nauczania języka litewskiego naucza się jako państwowego, natomiast w szkołach w litewskim językiem nauczania — jako ojczystego. Dlatego wobec abiturientów, którzy kończą szkoły mniejszości narodowych i szkoły litewskie, składających egzamin z języka państwowego, mają zastosowanie różne wymogi. Ministerstwo Oświaty i Nauki zakłada z rokiem 2012 ujednolicenie egzaminu z języka państwowego. Obecnie są przygotowywane odpowiednie programy nauczania i środki, których zastosowanie w procesie kształcenia ma zapewnić płynne przejście do ujednoliconego egzaminu z języka państwowego.

Należy nadmienić, że żaden z przytoczonych sposobów doskonalenia oświaty mniejszości narodowych nie pomniejsza objętości funkcjonowania języka ojczystego (polskiego) w procesie kształcenia. Odwrotnie, Litwa stwarza możliwość wszystkim chętnym do kontynuowania studiów w języku polskim na uczelni wyższej, przyznając prawo utworzenia w Wilnie filii Uniwersytetu w Białymstoku i reagując na życzenia polskiej mniejszości narodowej, dążącej do posiadania uczelni wyższej, na której można byłoby studiować w języku polskim.

Ripostując na zarzut o niby nieuzasadniony wymóg prowadzenia dokumentacji i zebrań szkolnych w języku państwowym, należy zwrócić uwagę na fakt, iż taki wymóg wobec wszystkich działających w Republice Litewskiej instytucji, urzędów, przedsiębiorstw czy organizacji nakłada Ustawa RL o języku państwowym. Szkoły ogólnokształcące, w których nauczanie odbywa się w języku mniejszości narodowej, są instytucją państwową, więc wobec nich mają zastosowanie wymogi artykułów 4 i 10 Ustawy o języku państwowym.

Publikacja zawiera nieuzasadnione pretensje ws. używania języka państwowego w urzędach. Artykuł 4 Ustawy o mniejszościach narodowych stanowi, że w jednostkach administracyjno-terytorialnych zamieszkałych w znaczącej ilości przez osoby należące do mniejszości narodowej przed lokalnymi urzędami oraz organizacjami obok języka państwowego używany jest język danej mniejszości narodowej. Przepis ten jest skonkretyzowany w artykule 18 ustawy o języku państwowym, który stanowi, że nazwy organizacji wspólnot narodowych, ich napisy informacyjne obok języka państwowego mogą być umieszczane również w innych językach. Ustawa nie reguluje kwestii używania języka podczas nieoficjalnych uroczystości mniejszości narodowych. Takie przepisy ustaw nie są sprzeczne z artykułem 14 traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy, który stanowi, że mniejszości narodowe (Litwini w Polsce i Polacy na Litwie) mają prawo do swobodnego posługiwania się językiem mniejszości narodowej w życiu prywatnym i publicznym. Obowiązujące akty prawne jednocześnie nie są sprzeczne z przepisami artykułu 10 Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych oraz artykułu 15 traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy w zakresie używania języka mniejszości narodowych przed urzędami, szczególnie zaś w tych jednostkach administracyjno-terytorialnych, w których dużą część ludności stanowi mniejszość narodowa. W praktyce na obszarach zwarcie zamieszkiwanych przez przedstawicieli polskiej mniejszości narodowej (samorządy rejonów solecznickiego i wileńskiego) jest wykonywane przepis artykułu 4 ustawy o mniejszościach narodowych i w lokalnych i państwowych instytucjach oraz urzędach komunikacja odbywa się w tym języku, która jest do przyjęcia dla obydwu stron, tj. pracownikowi instytucji czy urzędu i interesantowi.

Artykuł 1 ust. 2 projektu nowej redakcji ustawy o języku państwowym przewiduje, że nie reguluje prawa osób należących do mniejszości narodowych, grup etnicznych, wspólnot i zrzeszeń religijnych do publicznego używania języka ojczystego zgodnie z trybem określonym w innych przepisach, jak również prawa osób prywatnych, włącznie z prawem do nauki języków obcych i swobodnego ich używania, nie naruszając przy tym praw osób trzecich.” Sformułowanie, zawarte w art. 14 ust. 2 wzmiankowanego projektu ustawy, głosi: „nieoficjalne nazwy miejscowości w napisach publicznych mogą być podawane w trybie, określonym przez upoważnioną instytucje Rządu RL” daje możliwość do publicznego eksponowania spuścizny mniejszości narodowych i gwar języka litewskiego.

W sprawie pisowni polskich imion i nazwisk w dokumentach tożsamości należy zaznaczyć, że w czerwcu 2007 r. Rząd RL przedstawił pod obrady Sejmu projekt nowej ustawy w sprawie używania nielitewskich znaków w dokumentach tożsamości. W projekcie ustawy proponuje się, aby zezwolono na pisownię imion i nazwisk nie tylko używając litewskich, ale i innych znaków na bazie alfabetu łacińskiego, używając liter nielitewskich. Stwarzając możliwość pisowni imion własnych innymi znakami alfabetu łacińskiego, zostałyby rozstrzygnięte kwestie pisowni obcego pochodzenia imion i nazwisk wszystkich mieszkających w Republice Litewskiej osób. Dalsze omawianie projektu ustawy będzie możliwe dopiero wówczas, gdy swój wniosek przedstawi Sąd Konstytucyjny, do którego Sejm RL wystąpił w dn. 11 czerwca 2009 r.

Jednocześnie nie są uzasadnione zarzuty polskiej mniejszości narodowej na Litwie dot. ograniczenia praw wyborczych. Ustawy Republiki Litewskiej stwarzają przedstawicielom mniejszości narodowych możliwość uczestniczenia w życiu publicznym, bycia reprezentowanymi w państwowych i lokalnych instytucjach władzy. Wobec wszystkich partii politycznych i organizacji obowiązuje jednakowy 5 proc. próg wyborczy (wobec koalicji — 7 proc). Właśnie dlatego taki wymóg nie może być traktowany jako dyskredytujący obywateli Litwy polskiego pochodzenia. O przychylności systemu wyborczego dla polskiej mniejszości narodowej świadczą wyniki AWPL w wyborach do Sejmu RL (w sejmie bieżącej kadencji zdobyła 3 mandaty), do rad samorządów lokalnych (w samorządzie miasta Wilna — 6 mandatów, w samorządzie rej. solecznickiego — 20 mandatów, w samorządzie rejonu wileńskiego — 19 mandatów, w samorządzie rej. troackiego — 5 mandatów, w samorządzie rejonu święciańskiego — 3 mandaty) i do Parlamentu Europejskiego (1 mandat). Nieuzasadnione są zarzuty dot. ustalania granic okręgów wyborczych na niekorzyść obywateli Litwy polskiego pochodzenia. Na Litwie średnia wielkość okręgu wyborczego — 38 000 wyborców. W okresie między wyborami dochodzi do ponad dwudziestu korekt terytoriów okręgów wyborczych (przyłączenie poszczególnych dzielnic wyborczych do innych okręgów). W taki sposób ma się na celu utrzymanie jednakowego podziału wyborców na okręgi. Takie korekty odbywają się na całej Litwie i nie są powiązane ze zmianą proporcji narodowych. Z danych Głównej Komisji Wyborczej wynika, że dołączenie dzielnicy wyborczej w Solennikach do wileńsko-trockiego okręgu wyborczego dokonano, mając na celu wyrównanie liczby wyborców w sąsiadujących okręgach wyborczych. Ponadto, stan narodowościowy dzielnicy wyborczej w Solennikach praktycznie nie różni się od składu pobliskich dzielnic, w wyniku czego taka zmiana nie może mieć wpływu na wyniki wyborów. Należy zaznaczyć, że w wyborach do Sejmu RL na kandydatów z ramienia AWPL głosuje ok. 4 proc. wyborców, chociaż obywatele Litwy polskiego pochodzenia stanowią ok. 7 proc. mieszkańców kraju. A to znaczy, że wyborcy polskiego pochodzenia podczas wyborów kierują się przekonaniami, niezwiązanymi z kryteriami narodowościowymi.

Ripostując na stwierdzenia, zawarte w publikacji, dot. dyskryminacji w zwrocie ziemi, skutkującą rozpraszaniem zwartych skupisk mniejszości polskiej w rejonie wileńskim, zwracamy uwagę, że na Litwie nie ma miejsca żadna polityka „osiedlania osób narodowości litewskiej na tereny Wileńszczyzny”. Z przyczyn obiektywnych (braku środków i zasobów ludzkich) i subiektywnych (częstych sporów i procesów sądowych pomiędzy pretendentami) reforma rolna i proces przywrócenia praw właścicieli do mienia nieruchomego znacznie się wydłużył. Nie zważając na powyższe, dane Naczelnika Administracji Powiatu Wileńskiego z października 2009 r. wskazują, że prawa własnościowe do ziemi, lasów, zbiorników wodnych w powiecie wileńskim, zwarcie zamieszkiwanym przez obywateli Litwy polskiego pochodzenia, są przywrócone do 92,2 proc. obszarów.

Należy nadmienić, że w Polsce w ogóle nie została przyjęta ustawa o przywróceniu praw do własności na zachowane mienie nieruchome.

Jednocześnie nie możemy zgodzić się ze stwierdzeniem zawartym w publikacji, że istnieje olbrzymia dysproporcja pomiędzy środkami, przyznawanymi na wsparcie wspólnot litewskich za granicą i środkami, przyznawanymi na zachowanie tożsamości kulturowej mniejszości narodowych mieszkających na Litwie. Poza granicami Litwy mieszka ponad milion osób litewskiego pochodzenia (prawie 1/3 narodu litewskiego). Litewskie wspólnoty są rozproszone po całym świecie, ich sytuacja i potrzeby są bardzo różne. Polityka państwowa wspierania Litwinów za granicą ma swoje cele, na urzeczywistnienie których są potrzebne odpowiednie zasoby. Osoby należące do różnych mniejszości narodowych na Litwie stanowią ok. 0,5 min. wszystkich mieszkańców. Realizowana w państwie polityka harmonijnych stosunków narodowych ma swoje cele i powinna brać pod uwagę zaspokajanie interesów wspólnot różnych mniejszości narodowych. Dlatego też porównywanie środków wydzielanych na realizację obu polityk jest nieuzasadnione.

Oprócz wydatków na zagwarantowanie szkolnictwa polskiej mniejszości narodowej w języku polskim (utrzymanie szkół, wydawanie podręczników), Rząd Republiki Litewskiej (Departament) na wsparcie projektów kulturowych i oświatowych, przedstawionych przez polskie pozarządowe organizacje każdego roku dodatkowo wydziela ok. 100 tys. litów, na działalność polskich szkółek niedzielnych — dodatkowo 10-12 tys. litów. Wsparcie na realizację projektów z dziedziny kultury i oświaty polskiej mniejszości narodowej, wsparcie polskich gazet i wydań elektronicznych przyznawane jest z budżetów samorządów m. Wilna, rej. wileńskiego, solecznickiego i in. rej. Należy nadmienić, że ze środków państwowych jest utrzymywanych kilka centrów mniejszości narodowych (Dom Wspólnot Narodowych w Wilnie, Centrum Kultur Różnych Narodów w Kownie, Centrum Folkloru i Etnografii Mniejszości Narodowych na Litwie), gdzie z usług telefonicznych i in., oraz pomieszczeń mogą korzystać pozarządowe organizacje różnych mniejszości narodowych, w tym polskie.

Na Litwie ukazuje się 5 periodyków i czasopism w języku polskim, nie licząc wydań elektronicznych. Telewizja litewska w każdy wtorek retransmituje 15-minutowy program, poświęcony aktualiom mniejszości narodowych — „Kultūrų kryžkelė. Vilniaus albumas”, (Na skrzyżowaniu kultur. Album Wileńskie), powtórkę którego można obejrzeć w każdy piątek na drugim kanale telewizji narodowej. Radiostacja „Klasika” codziennie transmituje od godz. 15.30 do godz. 16.00 audycje w języku polskim. Od 1992 roku na Litwie nadaje prywatna rozgłośnia radiowa „ZNAD WILII”, nadająca całodobowo audycje w języku polskim.

Aktualia polskiej wspólnoty są publikowane w kwartalniku Biuletyn Wspólnot Narodowych, którego wydanie finansuje Departament.

Należy nadmienić, że oficjalna informacja umieszczana na witrynach internetowych samorządów rejonowych powiatu wileńskiego (solecznickiego, wileńskiego, trockiego, święciańskiego i in.) jest podawana w języku państwowym oraz w językach mniejszości narodowych (w tym po polsku).


Dane dot. sytuacji litewskiej mniejszości narodowej w Polsce

Z danych spisu ludności w Polsce z 2003 roku wynika, że w Polsce mieszka około 5,8 tys. Litwinów, w większości – na sejneńszczyźnie i w Puńsku. Wspólnota Litwinów w Polsce uważa, że w Polsce może mieszkać od 10 tys. do 13 tys. Litwinów.

Oświata

Z powodu realizowanej reformy oświatowej w Polsce zmniejsza się liczba szkół, w których kształcenie odbywa się w języku litewskim: w ciągu 10 lat od rozpoczęcia reformy oświatowej w Polsce, dzieci Litwinów, mieszkających w tym kraju mają mniej możliwości do pobierania nauki w języku litewskim czy uczęszczania na lekcje języka litewskiego, ponieważ w ciągu tego okresu procesy doskonalenia oświaty w mniejszym lub większym stopniu wpłynęły na działalność 6 litewskich placówek oświatowych. W porównaniu z rokiem 1998 liczba szkół litewskich w Polsce zmniejszyła się prawie o połowę.

Problemy Litwinów w Polsce w dziedzinie oświaty:

1. Finansowanie szkół z budżetu RP: zgodnie z obowiązującymi przepisami polskimi, uczniom pobierającym naukę w małych szkołach narodowych powinny być przyznawane większe środki na koszyczek ucznia. Funkcjonująca od 2005 r. litewska szkoła „Žiburio” nie otrzymała jednak przysługujących jej większych środków finansowych.

Na utrzymanie szkół nie wystarcza otrzymywanego „koszyczka ucznia”, gdyż szkoły narodowe nie są duże (na utrzymanie szkół wydzielane są środki po uwzględnieniu liczby uczniów). Dlatego z budżetu państwa litewskiego za pośrednictwem Departamentu dla szkoły litewskiej „Žiburio” w Sejnach corocznie są wydzielane brakujące środki. Samorząd miasta Sejny mógłby przydzielić dodatkowe środki finansowe, z możliwości tej jednak nie korzysta.

Nierozwiązana jest kwestia finansowania uczniów, którzy w nowym roku szkolnym rozpoczynają uczęszczać do szkoły litewskiej „Žiburio” w Sejnach: na kształcenie dzieci, które rozpoczynają uczęszczać do szkoły, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego Rzeczypospolitej Polskiej dopiero od początku roku kalendarzowego przewiduje i wydziela środki za pośrednictwem samorządu miasta Sejny, realnie zaś — opóźnia się o kilka miesięcy. Nierozwiązana jest również kwestia finansowania uczęszczających do przedszkola dzieci nie z samorządu w Sejnach: środki finansowe na te dzieci nie są przyznawane, na ich utrzymanie środki finansowe są otrzymywane z Litwy.

2. Po przeprowadzeniu reformy szkolnictwa w Polsce, państwowe sprawdziany i egzaminy są organizowane po zakończeniu każdego szczebla nauczania. Po ukończeniu szkoły podstawowej jest organizowany sprawdzian ze zdobytej wiedzy. Uczniowie mogą wybrać, w

jakim języku będą wykonywać zadania na sprawdzianach. Jeżeli wybierają język litewski, wówczas i osiągnięcia z tych przedmiotów, których uczyli się po polsku (język polski i literatura, historia i geografia Polski), będą sprawdzane po litewsku. Po wyborze składania egzaminów po litewsku, zadania są podawane w języku polskim. Dwujęzyczność i trudności wynikające z tłumaczenia zadań, zachęcają uczniów do zdawania sprawdzianów i egzaminów w języku polskim. Egzamin z języka litewskiego jest składany tylko po ukończeniu liceum. Wiedza z języka litewskiego nie jest sprawdzana ani przy ukończeniu szkoły podstawowej, ani gimnazjum. Nie ma możliwości przygotowania po litewsku testów przygotowujących do egzaminów, ponieważ na ich tłumaczenie nie wydziela się wystarczających środków.

3. Chociaż Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego RP zatwierdziło strategię oświaty litewskiej, nie przewidziano jednak trybu jej realizacji.

4. Nie jest rozwiązana kwestia wydawnictwa podręczników w języku litewskim: należy zaznaczyć, że brakuje wydanych w języku litewskim podręczników z języka litewskiego, historii i geografii Litwy. Od 2009 r. w Polsce rozpoczyna się nowa reforma szkolnictwa, przez co zmieniane są programy nauczania i podręczniki. Litewskie szkoły narodowe jednak nie zostały zaopatrzone w podręczniki, które obowiązują zgodnie z nową reformą szkolnictwa.

Publiczne używanie języka mniejszości narodowej

Należy zwrócić uwagę na to, iż w Sejnach odwleka się upamiętnienie litewskiej spuścizny historycznej: tablice z dwujęzycznymi napisami „Šaltinio” spaustuvė” (Drukarnia „Źródło), „Seinų kunigų seminaria” (Seminarium Duchowne w Sejnach) „Vyskupų rūmai” (Pałac Biskupi).

Departament Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa przy Rządzie Republiki Litewskiej Październik, 2009 r.

16 odpowiedzi to Odpowiedź Departamentu ds. Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa RL na raport Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”

  1. Czesław57 mówi:

    Żenująca odpodwiedź! Propaganda w najczystszej postaci! Zero odniesień do przestrzegania podpisanych przez siebie traktatów. A już odpowiedź w sprawie nazwisk to istne kuriozum!Przesłanie tej odpowiedzi to stwierdzenie, że „porównywanie” realizacji obu polityk w stosunku mniejszości przez „Wspólnotę Polską” „jest nieuzasadnione”!
    Jeszcze jedna ciekawa sprawa, zauważyłem, że w dyskusjach do artykułów „KW” w ostatnich dniach, padały argumenty jakby „żywcem” ściągnięte z odpowiedzi litewskiej.
    Czyżby z polskimi internautami polemizują etatowi pracownicy Departamentu Wychodźstwa?

  2. Kmicic mówi:

    Żenujące. Wystarczy, porównać poszczególne punkty Raportu Wspólnoty Polskiej z „odpowiedziami” Departamentu mniejszosci narodowych i WYCHODŻTWA na te same punkty. Warto przeczytać w Raporcie na co , w jakich proporcjach są rozdzielane środki finansowe przez ,słynny już,Departament i kto w nim pracuje.Na takiekłamstwanapoziomie zacietrzewionego przedszkolaka już nikt nie da się nabrać, ani w RP, ani Parlamencie Europejskim ,Komisji Europejskiej, ani w Radzie Europy czy Luksemburgu.Ps. prosimy o powrót wszystkich , historycznych polskojęzycznych napisów w Wilnie. Również tych na Uniwersytecie Stefana Batorego, warto było by zdążyć zanim Vilnius przestanie byc stolica dziedzictwa kultury europejskiej. Zadanie w sam raz dla skompromitowanego Departamentu.

  3. Wilno mówi:

    Tak, zenujace…

  4. połaniec mówi:

    O czym mówimy – strona parlamentu litewskiego w jęz. chińskim, o polskiej nie słychać…. Chińczyków w Republice Litewskiej jest 0.00%, Polaków prawie 8%- chyba, że planują granicę litewsko-chińską…..

  5. Kmicic mówi:

    Co 14-y obywatel Litwy jest Polakiem,300 000 Polaków z Kowienszczyzny i Laudy (tej od Kmicica i Bilewiczówny)zostało siłą zlituanizowanych kilkadziesiąt lat temu. Większość mieszkańców Wilna rozumie mowę polską,połowa potrafi po polsku mówić. A Litwa robi wszystko aby stać się państwem monoetnicznym

  6. marek mówi:

    Niestety nie wystarczy samo stwierdzenie, że jest to odpowiedź żenująca. Władze litewskie będą na pewno starały się tę swoją odpowiedź nagłośnić, licząc, że ktoś, kto nie zna dobrze sytuacji na Litwie, może uznać, że prawda leży gdzieś pośrodku. Co więcej, w Polsce środowiska niechętne sprawom kresowym również będą na tę odpowiedź się powoływać.
    Dlatego trzeba przygotować swoją odpowiedź na to stanowisko władz litewskich. Wypunktować wszelkie nieścisłości, czy też manipulacje strony litewskiej. Pozwoli to łatwo obalać argumenty zawarte w piśmie departamentu.
    Jeszcze jedno, mniej ważna jest polemika z władzami litewskimi, bo ich się raczej nie przekona, a i one same mają doskonałe rozeznanie w sytuacji. Chodzi o to, żeby uniemożliwić im manipulowanie za pomocą takich dokumentów opinią publiczną w Polsce czy też na świecie.

  7. Kmicic mówi:

    To jest taki poziom „argumentacji”, że zasługuje na zlekceważenie, jak dyskusja z vidokiem z delfi. Dyskusja może się przenieść w kierunku obrony Raportu przed „odp. ” Departamentu… i zniknie sedno sprawy i oro chodzi Litwinom. Fakty podano porównawczo w Raporcie są natychmiast do zweryfikowania .Niezłym materiałem są ,moim zdaniem,moje posty nr. 424 i 442 do art.” Decyzja o pisowni nazwisk….”. Ale może coś się napisze, może warto bedziejeszcze raz ukazac bezczelność i zakłamanie instytucji , której zadaniem (oficjalnym) powinna być obrona praw przysługujacym mniejszościom na Litwie. Chociaż wystarczy zadać pytania: Litwini mają w Pl wszystkie PODSTAWOWE PRAWA , nazwiska , język ,tablice itd.- czego Polacy na Litwie nie mają a ich walka o PODSTAWOWE PRAWA spotyka się z agresją.

  8. wilniuk mówi:

    Do marek:
    Chyba odpowiedź taką oraz krótką analizę powinny przygotować razem ZPL oraz Macierz Szkolna. Jeszcze nie zdążyłem dogłębnie zapoznać się z tym tekste, ale jeśli chodzio o szkolnictwo, są tu poważne nieścisłości, które koniecznie trzeba sprostować.
    Dziwi mnie, dlaczego wszyscy – i KW, i Macierz SZkolna ciągle mówią i piszą o zniesieniu egzaminu z JĘZYKA POLSKIEGO. A przecież nie tylko o język chodzi, lecz przede wszystkio o literaturę. Zniesienie egzaminu pisemnego (wypracowania) oznacza, że drugorzędnym przedmiotem staje się literatura polska, której można się nie uczyć, by – jak to robią wszyscy uczniowie na świecie – więcej czasu poświęcić na przedmioty maturalne.
    Już dawno zwracałem uwagę panu Kwiatkowskiemu, że należy pisać o zniesieniu egzaminu na maturze Z JĘZYKA I LITERATURY POLSKIEJ, a nie tylko o egzaminie z języka.

  9. marek mówi:

    Kmicic:
    Ja jednak bym tego nie lekceważył. Wy znacie realia, ale dla osób z Polski, czy też niektórych środowisk unijnych, to co napisał departament może wydawać się wiarygodne.
    Wilniuk:
    W odpowiedzi departamentu jest wiele wątków. Słusznie w sprawach kultury czy szkolnictwa zwięzłe stanowisko winny przygotować ZPL i Macierz Szkolna. Ale są też i inne tematy, zwrot ziemi, próg wyborczy, etc.

  10. d mówi:

    „dane Naczelnika Administracji Powiatu Wileńskiego z października 2009 r. wskazują, że prawa własnościowe do ziemi, lasów, zbiorników wodnych w powiecie wileńskim, zwarcie zamieszkiwanym przez obywateli Litwy polskiego pochodzenia, są przywrócone do 92,2 proc. obszarów.”

    Obszary rozdano – ale dla kogo? Ziemia stała się ruchomościa, bo można przenosić ziemię z innych terenów pod Wilno, to nie dziwo, że chętnych było wielu, i wszystko rozdano dla przybyszów. A prawowici właściciele, w większości Polacy, mieszkający tu z dziada pradziada, którzy z róznych przyczyn spóźnili się z przygotowaniem dokumentów, nie mają teraz co odzyskać i są „wysiedlani”… Nowi wysiedleńcy! Z łaski niepodległej Litwy. Tfu!

  11. krzysztof mówi:

    Czy dwujęzyczny napis „Pałac Biskupi” na odpowiednim budynku w Wilnie również byłby uprawniony ?
    Jeżeli nie, to nasuwa się zasadnicze pytanie : Dlaczego w Sejnach tak, w Wilnie nie ?

  12. Bronislaw mówi:

    na taką odpowiedz Departamentu ds. Mniejszosci na raport Stowarzyszenia WP idzie cynk z Polski,nap.partnerstwo strategiczne wažniejsze,na tym tle i robi się takie odpowiedzi,przyznaje się nawet že nikt nie porozumial się systemem wladzy litewskiej a znaczy na litwie uznaje się to jak prosta pisanina S.W.P.czyli dla nich zero,ja myslę že w Europejskich užendach przedstawicielie od Litwy nieraz chwalili się že tu są warunki na demokrację i sprawiedliwosc ale nikt nie sprawdzal i nie spytal jakie i komu,przeczytano napewno dokumenty a te uszy i rozwiesili,kawal CHruszowa przywiezli na Ukrainę do kolchozu najlepszego bo byli dla pokazuchi na fermę i pokazują swoje krowy a tu razem koza co to jest koza tak ale ona daje mleka tak samo jak krowa to zapiszcie krowa,jak przyszedl czas prowadzic do byka to byk powiedzial kto zrobil ją krową ten niech ją,tak samo napewno w Europie mowiono ze strony litewskiej že nie litwinow niema i zapisano,czyli mleka dla litwy daim jak i litwini,jak gdzie wyžej to Polak musi cierpiec czy on dziala nie przeciwko panstwowosci litewskiej.

  13. Oleniszki mówi:

    Szanowni miłośnicy Wileńszczyzny mam serdeczną prośbę.!!!

    Zacznę od początku.
    Urodziłem się w Oleniszkach ( tam gdzie obecnie śmietnik) parafia Kozakiszki.
    Miałem trzy miesiące jak zostaliśmy wygnani na Warmię.

    Przez całe moje życie nie różnicowałem ludzi, ze względu na pochodzenie narodowościowe
    Moimi uczniami ( jestem emerytowanym nauczycielem) były również dzieci pochodzenia ukraińskiego, niemieckiego, żydowskiego. kaszubskiego nawet litewskiego.
    Z wieloma z nich jestem w serdecznych stosunkach do dziś.
    Nie używam określenia, ze „jestem tolerancyjny” bo sam fakt posługiwania się takim określeniem świadczy o nietolerancji.

    Opowiadania mego ojca (nie doczekał się wolnej Polski) o szykanowaniu Polaków przez władze litewskie w Kozkiszkach traktowałem jako obojętne mi ciekawostki. Sadziłem, ze były incydentalne i sporadyczne i są echem minionej historii.
    Lecz po mojej jedynej, dwa lata temu, wizycie na grobach mych przodków na cmentarzu w Kozkiszkach i analizie materiałów źródłowych i fałszywek litewskich w Internecie, zacząłem zgłębiać ten temat odwołując do pamięci mego „domowego archiwum” (moja 94 letnia mama).
    Postanowiłem napisać powieści na ten temat(dotychczas publikowałem opowiadania w prasie lokalnej)
    Nie wszystkie fakty historyczne mogę zweryfikować sam,
    Może uczestnicy forum pomogą mi?

    1 fakt
    W kościele w Kozakiszkach ksiądz Jan Bobkiewicz przyjął od parafian przysięgę
    „ ..w kościele będą modlić się i śpiewać po polsku po wiek wieków amen” -cytat mego „domowego archiwum”’
    Przysięga była spisana i podpisana przez większość Polaków
    „ w całej parafii żyli Polacy tylko w Kowganach Litwini” – cytat „domowego archiwum”
    Według spisu carskiego z początku wieku w parafii Kozakiszki mieszkało 95% Polaków
    Ta przysięga – petycja została złożona do władz kościelnych z załączoną listą Litwinów zamieszkałych w parafii (na stronie internetowej Kozakiszek listę tą nazwano „czarną księgą” sugerując, że Ci ludzie mieli być prześladowani przez Polaków, taką metodę stosowało UB twierdząc, że Solidarność robi listy komunistów i ich rodzin by ich powiesić)

    2 fakt
    Po w/w zdarzeniu w czasie odpustu w Zielone Świątki wizytę złożył biskup Kukta (moje „domowe archiwum” nazywa go Kuchta) wraz z grupą litewskich nacjonalistów
    Polacy przywitali go jak przystało na jego godności polskimi śpiewami pieśni kościelnych.
    Przybyli zaczęli śpiewać po litewsku ich śpiew zginął w śpiewie Polaków.
    Gdy zabroniono śpiewać po Polsku.
    Polacy „..porzucali sztandary kościelne i baldachim i poszli do domu biskup został przed kościołem z grupką Litwinów.” cytat „domowego archiwum”

    3 fakt
    W nocy bojówka litewska wpadła do domu mego dziadka, mój ojciec i dziadek zdążyli wyskoczyć przez okno do lasu.
    Litwini złapali brata mego dziadka i tak go zbili pałkami, ze po dwóch tygodniach zmarł.
    „ …ludzi znali tych bandytów, ale nic nie mogli zrobić, bo wśród nich był litewski policjant”- cytat „domowego archiwum”

    4 fakt
    Ksiądz Cijunaitis (moje archiwum nazywa go Tiunajtis) powiedział w kazaniu w Żoślach
    „..jedna Zdrowaś Maryjo powiedziana po litewsku więcej znaczy dla Boga niż 10 po po polsku”- cytat „domowego archiwum”
    „…kiedy przyszli sowieci to Polacy pomagali księdzom ale nie grubemu Tunajtisowi” – cytat „domowego archiwum”

    Jeżeli ktoś zna losy księdza Bobkiewicza oraz szczegóły z w/w zdarzeń serdecznie proszę o kontakt.
    redbi@interia.pl

  14. Zbyszko mówi:

    Urzędowa odpowiedź obłudna jak dalej nie idzie. Na papierze niby wszystko jest w porządku, ale te przytaczane ustawy, umowy, zarządzenia i inne t.zw. regulacje służą tylko za parawan, za którym niszczy się i zwalcza i to w podstępny sposób, wszystko co jest polskie. Wygląda, że w Polsce niektórzy naiwni dają się na to nabrać. Np. nie mogę zapomnieć czerwcowego chyba artykułu w krajowym ‚Dzienniku’, poważnego i szanowanego publicysty (i nie tylko), Jana Rokity p.t ‚Litwa wielkim sukcesem Polski’. Nie wiedziałem, czy śmiać się, czy płakać.

  15. slawek mówi:

    Jak można tak łżeć??!! I to oficjalna instytucja RL! Resztki mojej sympatii do tego państewka rozwiewają się jak mgiełka.

  16. Jurgis mówi:

    Potrzebna jest pomoc prawna dla merytorycznej odpowiedzi na taką manipulacje.
    Emocjonalne reakcje nic nie dadzą, trzeba zainteresować polskich Europosłów oraz MSZ które powinno monitorować realizację wspólnych postanowień i zająć stanowisko w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.