Redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego” Robert Mickiewicz
Prezes zarządu „Kuriera Wileńskiego” Zygmunt Klonowski
These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
Komentarze
119 komentarzy do “Rozmowa redaktora naczelnego „Kuriera Wileńskiego” Roberta Mickiewicza z prezesem zarządu „Kuriera Wileńskiego” Zygmuntem Klonowskim”
tomasz, Styczeń 14, 2010 at 19:16 -
Coś jest chyba nie tak z techniką. Napisałem komentarz w tym miejscu. W stylu że o to chodzi i jestem za. Wtedy połączenie mi zresetowało a na stronę mogę wejść dopiero teraz po 20 minutach.
Aby dobrze zrealizować to o czym rozmowa technicznie trzeba się przygotować ale także…powiedzmy prawnie.Te nowe możliwości nie mogą się stać nowym polem do dawania wyrazu swoim frustracjom, chorobom czy urojeniom. Wtedy wszyscy na tym stracą.A najbardziej KW.
Wysłuchałem. Cieszy mnie, że jest dyskusja na temat jaki powinien być KW. Nie wiem co prawda jak pogodzić tę szybką informację ze zmianą formuły na bardziej poradnikową. Nie przekonuje mnie myśl o zmniejszeniu i tak niskiego nakładu.
Generalnie jednak dwie propozycje są mi bliskie. Pierwsza,to nowe formy przekazu idące powoli w kierunku telewizji internetowej. Po drugie większa specjalizacja KW. Gazeta musi być opiniotwórcza. Żeby to osiągnąć trzeba przyciągać fachowców. Trzeba im udostępnić łamy.
proponuję:
1. na tej stronie podawać nie całe artykuły, a tylko krótkie anonse- ale anonse wszystkich większych artykułów bieżącego numeru.
2. pdf-wersje zamieszczać w „archiwum” szybciej, n.p. po upływie tygodnia po publikacji.
3. dodać możliwość wklejania ilustracji (może jak nie tu, to chociażby na forum). W wypadku dyskusji z wariatami n.p. o tabliczkach wklejenie zdjęcia byłoby przydatne.
Oi! co to jest?!
Jak chce się wyprzedzić radio i telewizję z informacjami a gazetę mieć opiniotwórczą, to inwestuje się w koncern medialny, albo przynajmniej tworzy się własny produkt a nie korzysta się z łaski darmowego Youtuba, bo jak wprowadzi opłaty, to i skończy się ta cała telewizjoradiogazeta Ale widzę brakuje nie tylko pomysłów, bo krawatów też… Ciekawie, czyja następna pojawi się roztrzepana gęba? Borowika, Tarasiewicza, czy Gładkowskiej z Tryk, czy wszystkich na raz?
no okulary to rzecz normalna, ale jesli juz ktos pcha sie na wizje, to niech przynajmniej cos stosownego zalozy, bo wyobrazacie na przykad Lisa w czyms takim?
facet z lewej probuje cos madrego powiedziec przy tym z bledami, drugi potakuje bo chyba sie go boi… kurcze nie macie co robic? marsz na darbo birza!i jeden i drugi.
do mecenas1: Jak następnym razem będę w redakcji to się przyjrzę. Bo jakoś do tej pory nie zauważyłem no ale nie jestem tak bystry jak ty co to po kilku minutach już to wie. Na teatrze też się tak dobrze nie znam.
„Jak następnym razem będę w redakcji” – to już jasne po co waść tu poci się, raczej nie po to żeby spojrzeć krytycznie, lecz po to żeby tę krytykę skrytykować, no to czytelnikom Kuriera… ups sorry, widzom też trzeba powiedzieć „nie wsze dzieła co my tu wyrabiamy, ma się podobać i wsio, a jak nie to wio…”. A na poważnie, czy tomasz na prawdę uważasz, że nagranie i ten jak słusznie mecenas1 zauważył – dialogomonolog jest w porządku? To, że to tylko „video w gazecie” to nie usprawiedliwienie, bo to aż wideo w Kurierze Wileńskim, moim zdaniem raczej poważnej gazecie, więc i „wideo” powinno być poważne, chyba że nic z tej powagi już nie zostało…
do room: Jasne. Szczególnie w redakcji jestem znany z wazeliniarstwa i spolegliwości. Oj bywa między nami czasem …no ale mniejsza z tym.
Jak trzeba być krytycznym to trzeba. Nie będę sie jednak zniżał do poziomu „swetrów”. A co do samego video. Pewnie że można sobie wyobrazic lepsze. Ale też nie przesadzajmy. To nie Linda z Pazurą a ten filmik to nie PSY III. Tak że jakoś nie odczuwam potrzeby podejścia do tego jak krytyk filmowy.
ależ przy czym tu zaraz krytyk filmowy, po prostu są chyba pewne zasady, że debaty, jaką niby to tu widzimy nie prowadzi się ze scenariuszem na zasadzie teraz ty mówisz, a co do „swetrów” to nie chodzi o jakiś poziom, a o zwyczajną kulturę, a nawet Jacyków ci powie, że nie zakłada się marynarki od garnituru na co dzień na ciepły sweter. Taki strój pasuje do uprawiania jazdy konnej, ale do tego tu brakuje długich glanów, czapeczki jeździeckiej oraz pejcza no i spodni odpowiedniej formy. Owszem „video w gazecie” to nie TVP, ale należy pamiętać, że jak każda gazeta pełni misję kulturową w zakresie kultury słowa pisanego, to radio pełni taką misje w zakresie słowa mówionego, a „video w gazecie” pełni te dwie funkcje na raz i dodatkowo też przekazuję kulturę zachowania się, prowadzenia dialogu, kultury ubioru… Jeżeli wychodzimy z założenia, że tak ma wyglądać i mówić cała Wileńszczyzna, których niby słowem i teraz też twarzą ma być Kurier, to ja przepraszam, wolę jednak słuchać radio znad wilii, gdzie mówią w miarę bardziej poprawnie oraz oglądać Wilnotekę, gdzie mówią jeszcze bardziej poprawnie, a i wyglądają nie najgorzej mimo strzelających guzików marynarki wojniłły oraz zakładanych jako strój gobelenów pani Maksymowicz i jej makijażu a’la ruskiej matrioszki…
do room: A to jest debata? No proszę. Znowu niespodzianka.
Znam ludzi bardzo kulturalnych którzy noszą się jak lumpy (ale CZYSTO!). I kompletnych chamów w drogich i świetnie skrojonych garniturach. Także z tą „kulturą” to byłbym ostrożny.
Co do mówienia wileńszczyzny to moim zdaniem właśnie tak ona mówi. I to ta inteligencka część. Bo co do bardzo wielu innych wolałbym się nie wypowiadać. No ale może odwiedzam jąkąś inną wileńszczyznę.
Faktycznie język Radia znad Wilii jest dobry.Choć też nie zawsze. Szczególnie zapraszanych gości.A co do „strzelających guzików” to dla mnie znaczy to tyle samo co swetry na tym video. Niewiele. Choć faktycznie lepiej wziąć to pod uwagę w przypadku akurat tych Panów. Co do reszty redakcji to moim zdaniem nawet lepiej będzie jak będzie na luzie a nie sztywno.
„a czy Pan nie obawia się…” moim zdaniem to jest debata inaczej mówiąc dyskusja, co najmniej wywiad, ale w każdym bądź razie odpowiadający nie powinien być przygotowany odpowiadać na konkretne pytanie, jak jest w tym przypadku.. co do inteligencji… hmmm no cóż albo nie znasz całej wileńszczyzny, albo świadomie teraz obrażasz jej sporą część, która do poziomu naszej „inteligentnej dyskusji” nawet nie będzie próbowała zniżyć się…Dlatego zostawiam te forum bez odbioru, bo i tak wygląda na to, że dyskutujemy we dwójkę – ja z zapału, a tomasz z obowiązku obrony racji stanu ) ale to nawet już nie bawi… pa
No jak szefowie gazety nakładają marynarki na ciepłe swetry, to należy pilnie, w trybie natychmiastowym, zlikwidować „KW”. To jest po prostu NIEWYBACZALNE. Skandal niebywały. Gorszej zbrodni popełnić już nie mogli.
I tacy ludzie ośmielają się zgłaszać aspiracje do miana obronców polskości na Wileńszczyźnie ! Wstyd i hańba Panowie ! Co na to Jacyków ?
do room: A moim zdaniem jest to filmik informacyjny a nie tam żadna debata czy dyskusja. A jest to filmik a nie tekst tylko dlatego żeby uatrakcyjnić i uprościć.Bo taka jest teraz moda. Zapytaj Jacykowa.
Oczywiście że nie znam całej. A ty znasz? Jasne ze świadomie ją obrażam bo już taki mam stosunek generalnie do Polaków na Litwie a już do inteligencji w szczególności.
Trudno jakoś twoja nieobecność przeżyjemy. Pozdrawiam infopol. Cześć.
to tomasz: a jednak jestem, bo za przeproszeniem alexa, ocipieć można z tego szufladkowania!!! jestem wolnej myśli człowiekiem i mówię to co myślę, ale zaraz za to mnie do tarasiewicza infopola zwolenników zapisywać?! wypraszam!!! Wypowiadam się wszędzie gdzie tylko chcę ale zawsze zgodnie ze swoimi poglądami, również na DELFI, Onet, alfa i wielu innych portalach, więc proszę przestać obrażać ludzi szufladkowaniami!!! chyba, że samemu z jednej znanej już szuflady nie za bardzo widać co się wokół dzieje …
…. bardzo zajebisty film!!! Awangarda! Widać odwagę redaktora naczelnego, który zadając podchwytliwe pytania przyciska wreszcie swego wydawcę „po co to wszystko pan wymyślił?!” Ale wydawca jest na poziomie i mimo, że pozornie wygląda na wieśniaka przyłapanego na kradzieży bulby, otwarcie stawia czoło i tłumaczy niedowiarkowi redaktorowi (tudzież pracobiorcy), że wszystko w interesie czytelnika i ze w interwideo siła i niebawem nawet The Times przejdzie na wirtualne pogaduszki dziennikarzy, ale Kurier będzie zawsze pierwszy!!!
???
nu jak tomaszu? może być komentarz? przecież zgodny z założeniami zakładanego założenia internetowego załącznika Kuriera Wileńskiego??? No tak, czy nie?
do room: Wybacz ale nie śledzę twojej twórczości na innych forach. Widziałem cię na infopolu i tyle. Czy to oznacza szufladkowanie i zapisywanie do zwolenników Tarasiewicza? Moim zdaniem nie. Dlatego jakoś nie rozumiem czemu tak nerwowo się odcinasz od czegoś czego nie było. Spokoju trochę. Obraziło cię to że napisałem „pozdrowienia dla infopolu” ?
No to teraz pójdę po bandzie.
Pozdrowienia dla Delfi! Pozdrowienia dla Onetu!
Pozdrowienia dla Alfy!
Pozdrowienia dla „wielu innych portali”!
Ale przede wszystkim ukojenia dla rooma….
do ROOM: No cóż. Ja potrafię śmieszniej jak trzeba. Gratuluję próby.
nu wo!!!,potrafisz jak chcesz! czego nienawidzę najbardziej to właśnie szufladkowania, bo to mi poprzednim reżimem traci, a tam nacierpiałem się wystarczającą, stąd może taka nerwowość.
do romm: To szukaj poprzedniego reżimu gdzie indziej. U mnie nie znajdziesz.
Potrafię czy jak chcę czy ja nie chcę. Po prostu piszę to co myślę. Choć to za to się obrywa.
do room: dzięki za tyle uwag. A w swetcze – bo zimno. Koncernu medialnego tworzyć nie będziemy – dosyć jednego KW. Bulby nigdy nie kradłem, nawet w kołchoze. Niewiem jak tam w The Timesach, a u nas będzie prosto – po Wilensku, bez frakuf.
Prosze zmienic tytul na Monolog prezesa ktorego slucha redaktor i przytakuje tym samym myslac: kurcze cos mis w glowie kreci sie ze chyba nidaleko bedzie likwidacja mojej gazetki. Naklad sztucznie naduty zmniejsza sie,koloru niwidac kak niwidac,prezes w „swetcze” – chyba na ogrzewanie porzadne nie ma piniedzy,wiec chyba i dla mnie i dla moich wspoltowariszcziej po nieszcziastiju nie bedzie wyplaty… Ale tutaj raptem czuje zapach gordosti bo… wie ze wejdzie do historii,bo wie ze bedzie ostatnim redaktorem dziennika polskiego na Litwie „Kurier Wilenski”.Amen.
To dobre i ważne działania pana Klonowskiego i jego ludzi. Technologia ostatnich lat znacząco zmienia nośniki informacji i stale będzie je zmieniać. Najważniejsze, że wyrabiamy sobie umiejętność korzystania z nowych możliwości, umiejętność zmiany sposobu pracy i sposobu korzystania z informacji. Ze wszystkich dostępnych środków musimy korzystać. Jestem przekonany że ranga „Kuriera Wileńskiego” tylko na tym zyska, a nie ucierpi. Bo liczy się potencjał ludzi – nowe instrumenty pozwolą go lepiej i sprawniej rozwijać. Może uda się w ten sposób bardziej kreować indywidualne osobowości, łatwiej przybliżać je światu, czego ze szczerego serca całej redakcji Kuriera Wileńskiego życzę.
to prezes:
zimno?… a w piecu napalić nie próbowaliście? to nie takie skomplikowane. a co do Wileńszczyzny bez frakuf, to myślę że nie trzeba sądzić wyłącznie po sobie… zresztą prawdziwego prezesa kiedyś też widziałem, nu ni we fraku ale w garniturze, nawet mu do twarzy… taki solidny dziadźka wygląda
do wymienionych i ocenionych pod wzgledem poprawnosci estetycznej i jezykowej mediow polskich w wilnie dodalbym audycje polskie w radiu publicznym, obecnie na kanale klasyka 105,1 fm; szczegolnie polecam (takze do krytycznej oceny) audycje poniedzialkowe o 15.30… jakkolwiek forum internetowe znane jest z prostolinijnosci i rzucania kawy na lawe, zastanawiam sie, czy nie daloby sie powyzszej krytyki przeprowadzic jakos delikatniej, no to teraz wszystko jest do przewidzenia: panowie z kw nastepnym razem zaskocza nas elegancka polszczyzna i strojem, a wojnillo nabawi sie ksywy anorektyka, i zycie na wilenskim podworku, panowie i panie, zrobi sie mniej barwne i wesole
Jednak chciabym, żebyście Wy, kochani dyskutanci, pożylibyście tu, na Wileńszczyźnie, mając jedyną polską codzienną gazetę. Jedyne dziecko kocha się zawsze, nie patrząc na to, że ono rozmawia z błędami, nie zawsze jest umyte i czasem głupstwa plecie. I nawet chce się sąsiadowi po pysku dać, kiedy on nad tym dzieckiem znęca się. KW ma dużo niedostatków, ale czy wiecie jakie gaże otrzymują redaktorzy? Jak tam obliczają każdy cent, aby zatkać dziesiątki dziur? A kto z Was, Szanowni, pomaga i jak? Może piszecie ciekawe artykuły? (Nie mam tu na myśli Tomasza, Krzysztofa i jeszcze jednego). Panie Klonowski i Panie Mickiewiczu! Róbcie wnioski z rzeczowych uwag, a na zjadliwe wypowiedzi zadufanych „patriotów” nie zwracajcie uwagi. Szkoda zdrowia.
większość krytykantów jednak chyba na Wileńszczyźnie mieszka (tak mi się wydaje) i to oni się krytycznie wypowiadają (A kto ma się zresztą wypowiadać? Chyba główni zainteresowani?)
Trochę obiektywnej krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło, ale te czepianie się swetra, czy jak tam jego inaczej, to lekka przesada.Na ile się orientuję prezes zarządu p. Klonowski jest współwłaścicielem KW i też jest zainteresowany, aby KW nadal istniał i się rozwijał, a te plany nagłośnione w wywiadzie to potwierdzają.
Do „mecenas1″
Twoje radyjko też goni w piętkę. Nic własnego. Nic co by wniosło nadzieję Polakom ( będącym w mniejszości). Radyjko bełkot i te zaśpiewy Renatki z kardynalnymi błędami stylitycznymi, językowymi. Nie tak się robi radio, które ponoć ma być …. polskie.
Mecenasie łezki z 1991 już wyschły?
Moje rada jest jedna: KW musi ukazywac sie max 2 razy w tygodniu. Max powtarzam.w tym wypadku ilosc(5 razy w tygodniu) to oj jak za duzo gdy drukuje sie mniej niz tysiac, a sprzedaje sie razem z prenumrata max 400-450( i to gdy jakies konkursy).
Nie slyszalem(apart kw) po innych dziennikach sprzedawanych ” z takim powodzeniem”.
tego mozna bylo przewidziec, ale wbrew krytycznym i nie bardzo komentarzom prezes bedzie wniebowziety jezeli postanawiacie cos robic, to robcie do konca i dobrze. jestescie jedynym dziennikiem polskim na Litwie, co was obowiazuje do bycia najlepszych, zacznijcie od najlepszego w pisaniu i nie gadac podczas imrez „nie wiemy ile jeszcze przetrwamy”, przetrwacie. i jesli dacie wolna reke dla Borowika i innych pelnych entuzjazmu i zamilowania do tego, co robia, gazeta bedzie ciekawa i czytana. czy takich w redakcji juz nie ma?
do mecenas1: A moim zdaniem najlepiej poziom KW podniesie nie tam żadne max dwa razy w tygodniu. To tylko półśrodek. Dążmy do doskonałości i perfekcji! Nie wydawajmy go wcale! Wtedy poziom będzi idealny i perfekcyjny.
Odczekalem do konca tygodnia aby spokojnie i bez pospiechu wysluchac panow z fotografi.Jest to przeciez poraz pierwszy gdy nie tylko slowo ale i glos dociera do mnie z Wilna.
Oto moje uwagi .Tak jak w calym swiecie jest, gazeta powinna przynosic zyski .Panowie Naczelni sprobojcie zaroboc na gazecie .Tylko wtedy wasze plany i nasze oczekiwania sie spelnia.
Jak to zroboc?Przekonojac Polakow do kupowania gazety,na poczatku.Dobry pomysl z urozmajceniem form dostepu do Kuriera:tradycyjny,e-mail,owy,tv clips.Przekonajcie ludzi ze inwestowac w Polskosc jest oplacalne .
czarek:super pomysł – zarabiać na gazecie. Jak my do tego nie domyśleli się? Przekonać Polakow do kupowania gazety? Lepiej powiedz jak ich przekonać do czytania polskiej prasy. Od carskich czasow robiło się wszystko by ludność spod zaboru jak najmniej sięgała by po słowo pisane. Sowieckie praktyki takze skutecznie zniechęcili do czytania gazet. Polskosć kojarzy się dziś z tym że masz pierszeństwo być wyrzuconym z pracy, ukaranym za używanie ojczystego języka w pracy, stalym zaciekawieniem odpowiednich instytucji i t.d. Nawet firmy z Polski jak wchodzą na Litwe wolą zatrudniać etnicznych Litwinów niż miejscowych Polaków. PZU jak weszła na Litwe, piersze co zrobiła to wyrzuciła z pracy miejscowych Polaków i takich przykładow masa. I jak ich przekonać, ze Polskość jest opłacalna?
Do prezes:W sensie czytania to Pan bardzo mocno zagnul ,jak to mowia po rosyjsku.Jako wydawca Pan powinian wiedziec jak duzo wydawano gazet i czasopism w Wilnie i w carskie czasy oraz przed wojna.Trzeba zgodzic sie z tym ze gdy bedzie ciekawa gazeta beda i czytelnicy i naklad i oplacalnosc.
Do Pana Prezesa
Nie znam zlotego srodka na przekonania ludzi do czytania .Zapewne tez taki zloty srodek nie istnieje i pozostaje codziena walka o czytelnika takjak robia to wszyscy inni.
Dolozylem swoje 3 Grosze do dyskusi bo nik inny przedemna nie wspominal o finansach .
Otym ze duzo ludzi nie czyta dowiedzialem sie kilka tygodni temu w artykule o wizycie uczniow z wileñskiej szkoly w redakcji.Nikt z mlodych nie czytal Kuriera ,nawet nauczycielka.
Jakem Lach,Puliak,Pszek, Styczeń 19, 2010 at 16:23 -
@prezes.
Taki z Ciebie prezes jak z koziej….Jezeli Ty nie wisz co pisac by ludzie czytali.Ja Tobie napisze o czym powienienes pisać.
O życiu ludzi i ich problemach oraz o tym jak zaradzić by tych problemów było mniej.Kojażyc ludzi ze sobą by sobie wzajemnie pomagali.Szukać miejsc pracy i ogłaszać je w gazecie.Podsuwać pomysły dla ludzi jak sie przygotować do zimy, jak szukać pracy.Jakie zagrożenia idą ze wspólczesnym postępem.Ale zeby pisać o tym trzeba wyjść do ludzi a nie czekać aż informacja do was spłynie.A Wy sobie tak- ruki w bruki i hren u uruki.
„nie ma piniedzy,wiec chyba i dla mnie i dla moich wspoltowariszcziej po nieszcziastiju nie bedzie wyplaty…”
A z tego miejsca troche wiecej szczegolow poprosze.
DO ROOM I MECENAS 1
Panowie czy raczej Panstwo bardzo duzo uwagi poswiecacie wygladowi,pozorom.Przeciez liczy sie tresc, nie forma.W danym wypadku jak najbardziej przyklasnac nalezy pomyslowi i odwadze p.Klonowskiego z p.Mickiewiczem.Tylko wrogo do KW nastawionemu odbiorcy przyszlo do glowy tak haniebnie nisko ocenic rozmowcow.Nie szata zdobi czlowieka,a czlowiek szate.I wszystkim „madralom-doradcom” daleko ,daleko wedlug rozumu do p.Klonowskiego.Wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika.NIE KRYTYKUJMY,GDZIE NIE TRZEBA,A POMAGAJMY,WSPIERAJMY,KAZDY W MIARE SWOICH SIL I MOZLIWOSCI.
Do wloszka:Nie zgodze sie z tym,ze juz wszystkie sposoby biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika.Powstaje pytanie dlaczego niektorzy z nas a moze i wielu czyta inne wydania,bo znachodza w nich cos ciekawego,dlatego trzeba zrobic tak a zeby to ciekawe bylo w KW.
„I wszystkim “madralom-doradcom” daleko ,daleko wedlug rozumu do p.Klonowskiego.Wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika”.
Pomijając niefortunny epitet „biedaka”, to ciekawa wypowiedź Pani włoszki. Bo jak to jest możliwe, że spośród 250 tys. Polaków na Litwie tylko tylko 1% czyta „Kuriera”, a 99% ma polską prasę w nosie. Podobnie zresztą jak polskie książki, bieżącą polską kulturę. Czy to feler gazety i polskich działaczy, czy też to feler Polaków na Litwie w ogóle? Czy ci Polacy rzeczywiście garną się do polskości?
Coraz bardziej w to wątpię. I coraz bardziej mam wrażenie, że garstka dziennikarzy „KW”, garstka działaczy polskich organizacj i kilku polsko-litewskich użytkowników tego Forum, dużo krzyczy w imieniu nie bardzo wiadomo kogo. Bo większość Polaków na Litwie, przytłaczająca większość, jak się wydaje – ma te wszystkie sprawy głęboko w nosie.
Do Astorii : A następnie, w każdorazowych wyborach, ci sami wileńscy Polacy głosują gremialnie na AWPL.
Zatem Pańska analiza wileńskiej rzeczywistości raczej licha.
Bo to zupełnie odwrotnie niż w USA. Tam może i coś czytają (co z tego, jak nieliczni z tam już urodzonych język polski znają), ale politycznie totalna klapa – mają wszystko głęboko w nosie.
Chyba w weekend był na TV Polonia reportaż, co prawda tyczył się Kanady i najstarszej polskiej (a właściwie polsko-kaszubskiej osady, o swojskiej nazwie „Wilno” ).
No i wszystko fajnie, Kanadyjczycy polskiego pochodzenia pojechali na Kaszuby, polscy Kaszubi do Kanady.
Wszystko super, tylko mnie to zamerykanizowanie tych osadników poraziło. Niby fajna sprawa, ale to jak daleko utracili oni swoją tożsamość (niby coś tam zachowali) na rzecz amerykanizacji w wydaniu kanadyjskim normalnie mną wstrząsnęło.
to Astoria
Abstrahujac od tego czy sa sluszne czy nie ,Twoje opinie o Wileñszczyznie sa opiniami czytelnika National Geographic ktory po przeczytaniu 2 lub 3 artykulow o Afryce wydaje sie byc specjalista w temacie.Byles Ty tam kiedys ?
Jezeli ja czegos sie nauczylem w czasie gdy czytam K.W. to jest ze generalnie Polacy sa ludzmi ktorzy obrazaja sie szybko; Polacy na Litwie robia to dwa razy szybciej.
Moja rada-waz swoje slowa.Otherwise You are lookin for a trouble. Wiedza gdzie mieszkasz.!
Do Astorii
Prawda o czytaniu KW jest żałosna,a o prenumeracie jeszcze bardziej.Pisząca tu na forum i czytająca KW iloścć Polaków wileńskich jest naprawdę znikoma i raczej stała.Reszta chełpi się tym,że KW nie czyta,bo jest nie ciekawy.Na pytanie:”A co dla ciebie jest ciekawe?”-pada odpowiedź:”Respublika” w języku rosyjskim i”Ekspress niediela”.
Dzieje grzechu nieczytania lub namawiania do nieczytania KW są odległe już w czasie. Bo najwięcej szkody narobili w swoim czasie zwalczający się nawzajem dwaj prezesi dwóch ZPL-ów. A konkretnie dwaj WIELCY KOMUNIŚCI,p.Ryszard Maciejkianiec i p.Michał Mackiewicz. Wszem i wobec trąbiąc jak w Polsce tak i na Litwie,że KW jest gazetą komunistyczną.Zresztą robią to nadal.Pan Mackiewicz w „Magazynie Wileńskim”,a p. Maciejkianiec na portalu BALSAS i gdzie się tylko da.A przecież mają jeszcze głos ,chociaż coraz mniej już jadu,bo prawie cały zużyli.
Pomóc wybudzić ze śpiączki Polaków litewskich , „zmusić” też czytać polskojęzyczną prasę lokalną, w tym także „Kurier Wileński” mogą samorządy, gdzie władzę sprawują AWPL-owcy. Przeceż większość mieszkańców polskich gmin nie prenumeruje KW. Litewskie wiejskie listonoszki mówią wprost, że dla 1-2 gazet nie będą nosić. A gdyby tak starostowie poprosili obywateli, a jeszcze lepiej przypomnieliby obywatelom i nauczycielom polskich szkół hasło „KURIER WILEŃSKI”-W KAŻDEJ POLSKIEJ RODZINIE! To byłaby wspaniała akcja dla naszego wspólnego dobra. Wtedy poczty zmuszone byłyby dostarczyć codzienną prasę.
A moze KW zniechecil do siebie Czytelnikow poprzez to, ze po tym, jak stal sie wlasnoscia Klonowskich, stal sie sprzedajnym do szpiku kosci, zwalczajac bezpardonowo AWPL i wszystko, co polskie przed kazdymi wyborami.A po wyborach tracac za kazdym razem polowe czytelnikow, az do dzisiejszego stanu, kiedy tych czytelnikow praktycznie nie zostalo. I to AWPL, jak masochistka, musi teraz reanimowac tego trupa… Moze, ale nie dla Klonowskich…
Wloszko, badz tak dobra, wskaz mi choc jeden artykuł w Magazynie Wilenskim, gdzie by pisano, ze KW. jest gazeta komunistyczna. Od lat czytam MW i niczego takiego sobie nie przypominam. Nawet nie bardzo to sobie wyobrazam. A moze cos przeoczylem
www malpensante.com :
1964,-81%Amerykanow czytalo dzinniki
2005-54% Amerykanow czyta dzienniki
Liczbajest co roku zmniejszjaca sie.”jest mozliwe robic dobre dziennikarstwo jezeli ludzie nie czytaja”
el pais.com- w ciagu dwoch ostatnich lat pismo stracilo 34.5tysiecy czytelnikow.Wogole rok 2008 dla prasy hispañskiej byl uznany za katastroficzny.
Kontynuwac zinnymi krajami? tylko Chiny nic nie traca pewnie dlatego ze oni nie czytaja lecz ogladaja obrazki.
Wracajac na wlasne podworko.
Mysle ze ta dyskusja jest potrzebna,nawet jezeli czasami brzmi nie przyjemnie.
-post 43 K. W. jest jedynym dziennikiem polskim .Ten fakt moze byc przewaga dla dzinnika ale tez problemem.Po pierwsze zawsze bedzi mial waskie ,wierne grono czytelnikow bo „jedyne dziecko kocha sie zawsze” Po drugie jako jedyny dzinnik trudno mu bedzie zaspokoic aspiracje calej spolecznosci.
post 66 zgadzam sie tymi opiniami chociaz wyrazil bym jeinnaczej.Za malo wiadomosci z terenu gdzi mieszka przeciez wiekszosc ludzi.
post77 jezeli czescludzi czyta po Rosyjsku to walka powinna sie toczyc o mlodziez. Oni przecie nie wiedza jak czytac Cyrylice?
janko piewca kołchozu, Styczeń 23, 2010 at 21:24 -
Jak nie wiedzą? W polskich szkołach język rosyjski jest nauczany w gdzie jako fakultatyw, gdzie jako obowiązkowy dodatkowy. Bez niego ani jak – Kwiatkowski i inne komuniści z „Macierzy Szkolnej” wiedzą co robią
Tym bardziej, że z języka rosyjskiego można zdać egzamin państwowy, który przy wstępowaniu na wyższe uczelnie liczy się jak język obcy i daje punkty.
Do Pytania
A ciekawe dla kogo AWPL reanimowałby „Kurier Wileński”?
I dlaczego nie dla Klonowskich w szczególności?
I co się rozumie pod nazwą”sprzedajny”?
do Pytanie 78: Pomówmy o konkretach a nie o insynuacjach. Bo akurat co nieco na ten temat wiem „od środka”. Co zresztą nie zawsze przysparza mi sympatii.
Możesz podać jakiś artykuł który ukazał się w KW przed wyborami a „bezpardonowo zwalczał AWPL i wszystko co polskie”?
Na temat zwalczania się polskich mediów na Litwie już sie swego czasu stanowczo wypowiadałem. Tyle tylko że przez te ostatnie kilka lat jak się tu udzielam nie pamiętam takiego ataku ze strony KW. Z jednym wyjątkiem z ostatnich dni ale też trudno go nazwać „zwalczaniem”. Co najwyżej cienką i zupełnie niepotrzebną aluzją. Co zresztą przy pierwszej okazji z pewnością omówię.
bla,bla,bla… ale po kolei: post 68 to włochata… sorry włoszka, nu słowem jakaś tam pietruszka.
Owszem liczy się treść bardziej, może mniej forma, lecz w sensie marketingowym, to raczej liczy się forma przede wszystkim, bo wiąże się z to atrakcyjnością towaru,a znaczy ze sprzedażą, czyli forsą, czego Kurierowi brakuje.Z tym to chyba wszyscy zgadzają się. Będzie wiec forma, będzie pieniądz i na treść, bo dobra treść kosztuje jeszcze bardziej niż forma. Dlatego warto zacząć raczej od formy, a nie od samadziejtelnasti dwóch zamarzniętych „pingwinów” na youtubie.
Próby owszem były. Pachwalna: „Kurier Wileński” w nowym formacie
Szanowni Czytelnicy, dzisiaj magazynowe wydanie „Kuriera Wileńskiego” po raz pierwszy ukazało się w nowym formacie, a w najbliższym czasie nasz dziennik będzie wydawany w kolorze. „Kurier Wileński” od kilku lat czynił starania, aby przejść na wydanie kolorowe. Na przeszkodzie realizacji tego zamiaru stanęła kwestia finansowa. W dzisiejszych warunkach, w jakich znajduje się gazeta, możliwość na wprowadzenie koloru daje tylko przejście na mniejszy format. Jak już zapowiadaliśmy, dzięki zmianie formatu nasza gazeta stanie się bardziej wygodna dla czytelnika, bardziej dynamiczna, bardziej atrakcyjna dla reklamodawców. Drogi Czytelniku, mamy nadzieję, że zaakceptujesz zmiany zachodzące w gazecie. Przepraszamy za techniczne niedociągnięcia w pierwszych wydaniach „Kuriera” w nowym formacie.
Redakcja/ DZIENNIK POLSKI NA LITWIE SOBOTA, 18 — PONIEDZIAŁEK 20 PAŹDZIERNIKA 2008 r. Nr. 201 (15998) cena 1,80 Lt
… ???? dlaczego nie stał się nowy format bardziej atrakcyjny itp? gdzie kolor? widać, że „biedaki” jednak nie wszystko wypróbowali, ba! nawet nie próbowali, ot zmienili format bo tak trzeba było, a po co? gdzie strategia rozwoju, gdzie obliczenia?
Dlaczego więc, szanowna włoszko, ja kupując gazetę mam ją wspierać, a właściciel nawet o tym nie chce myśleć?! Co nie potrafi? Wątpię, skoro jest taki mądry, jak tu go opisujesz…
Dalej… kwestia popierania AWPL i ZPL. Nu tut w ogóle sziza, jak młodzież mówi. Należy pamiętać, że ani dla AWPL ani dla ZPL Kurier nie będzie partnerem póki tam siedzą Tomaszewski i Mackiewicz. Pierwszy ma Tygodnik (choć teraz i w sposób zamaskowany) zaś drugi ma Magazyn. I nie są to spółki użytku publicznego jak Kurier a UABy, które mogą i muszą przynosić dochód właścicielom. Nie myślę, że Tomaszewski każe starostom agitować za Kurier, bo wtedy jego tygodnik straciłby. Tak samo Mackiewicz. Pomimo, należy pamiętać jeszcze, że wszyscy na równi (mimo, że Tygwil i Magwil są spółkami akcyjnymi) dostają pomoc z polski na tych samych zasadach. Więc szanowni, nie o politykę chodzi w tym, że AWPL i ZPL nie wspierają Kuriera, a o grubą forsę płynącą do spółek prezesów tych organizacji, zresztą tak samo jest z radiem Okińczyca, które otwarcie ignoruje Kurier, bo wszyscy z jednego garnka czerpią, a ten garnek nazywa się potocznie polskość! Dlatego Kurier nie powinien liczyć na sentymentalną pomoc, a zacząć myśleć komercyjnie, bo kupujących „polskość” jest, jak wszyscy tu twierdzą, jest zaledwie 1 proc. na wszystkie polskie media, a reszta czyta ekspress i respublikę, które z polskością w wydaniu Kuriera i innej polskiej prasy nie wiele mają wspólnego.
do tomasza: nie znam wewnetrznej kuchni, zeby oceniac, czy zmniejszenie formatu bylo z ekonomicznego punktu widzenia dobrym posunieciem. Zreszta nie wybobrazam, jak mniejszy format moze opalcac sie ekonomicznie? koszta druku? chyba i tak nie sa decydujace w cenie produkcji, a biorc pod uwage, ze mniejszy format chyba raczej negatywnie wplynal na atrakcyjnosc protuktu, a zatem i na poziom jego realizacji (spadek) wiec ekonomiczne uzasadnienie tej decyzji nie wydaje sie byc wiarygodnym.
a co do banerow, to nie wiem, bo ja tut dyskutuje o gazecie, czyli papierowym wydaniu i nie wiem, czy wymiana banerow zwiekszy sprzedaz gazety? juz bardziej wzajemne przeglady prasy np. Kuriera w radiu (codzienny), tygodniku (tematow tygodnia) i magazynie (najwazniejsze artykuly z miesiaca), rwniez w programie TV i Radia Litewskiego (o infopolu nie wspominam, bo to wydaje sie inna parafia) oraz wzajemnie anonse radia, tygodnika i magazynu i programu TV w Kurierze, to moze cokolwiek daloby… ale nie wiem na ile jest tu silny pierwiastek konkurencyjnosci… nie nie w walce o czytelnika/sluchacza, ale przede wszsytkim o forse z Warszawy… niestety. Bo pamietm Kurier zaczal cos robic w tym kierunku, cos w rodzaju przegladu mediow oraz wiesci z organizacji polslich, ale teraz tego juz nie ma, wiec albo tam nic sie nie dzieje, albo tamci nie poszli na wspolprace… zreszta musisz lepiej wiedzie o co tam poszlo, skoro jestes blizej „od srodka”
posluchalem rozmowe pana i plebana… tfu… tj prezesa z redaktorem i wywnioskowalem, iz gazeta wkrotce bedzie wychodzila w rolkach i be ztekstu, zas artykuly beda filmowane na komorke i wykladane na youtube. moze to i dobre. przynajmniej rownie dobre jak zmniejszenie formatu do wielkosci laurki (a i tresc rowniez w tym kierunku zmierza). czekam na dalsze rewelacyjne pomysly (jednym jest np. dublowanie stron w wydaniu papierownym – czytelnik moze dwa razy ten sam artykul przeczytac. same plusy )
do room: Koszta druku oraz zakup papieru nie są kosztami jakie można lekceważyć. Szczególnie przy małym nakładzie. Nie wiem czy pamiętasz ale ja także miałem i mam mieszane uczucia jeśli chodzi o zmniejszenie formatu. Były argumenty za i przeciw. Mnie akurat najbardziej przekonuje to że z takiego formatu łatwiej jest przejśc na kolor. Co prawda na razie szans na to nie ma ale przynajmniej gazeta jest już do tego dostosowana.Zreszta nie ma co teraz ubolewać nad tym co już jest faktem.
Owszem o jakiejś większej współpracy na razie trudno mówić. I są tego różne przyczyny ty mówisz o jednych – ważnych – dalej się do nich odniosę bo takie przekonaie nieco mnie dziwi choć jest faktem.
Moim zdaniem jest jeszcze jedna taka bardziej mentalna. W stylu „biją naszych”. Niektórzy pojmują współpracę jako to że wszyscy wyznają jedynie słuszną linię. Moim zdaniem nijak ma się to do mediów ponieważ pozbawia je ich głównej siły. Po prostu przestają być mediami a stają się tubą, co czytelników zachęcać nie może. Czyli współpraca tak ale ale nie wolno pisać o tym, o tym oraz o tym. I w końcu okazuje się że można napisać o mszy świętej występie zespołu folklorystycznego oraz o „złym litwinie”. No można jeszcze coś o historii ale też ostrożnie! O reszcie albo dobrze albo wcale. Mocno upraszczam ale chyba wiadomo co mam na myśli.
Mimo to uważam że wymienienie się banerami na stronach internetowym jest tym niezbędnym minimum jakie powinno być w polskich mediach. Akurat ja tak rozumiem w „jedności siła”. Choćby ze względów wizerunkowych dla np „koroniarzy”. Bo jak niby wytłumaczyć takiemu człowiekowi z Warszawy jak np ja (ale mającemu dużo mniejsze rozeznanie) że na stronie internetowej KW jest baner Dziennika Polskiego – gazety z Małopolski.Tylko. Jakby innych polskich mediów na Litwie nie było.
Na stronie Radia znad Wilii tylko Polskie radio dla zagranicy.
Na stronie Tygodnika Wileńszczyzny jest Nasza Gazeta – tygodnik ZPL, Magazyn Wileński, Nasz Dziennik (Warszawa) i Wirtualna Polonia. Jest gazeta z Warszawy nie ma gazety z Wilna. To normalne? Nie ma też Radia z Wilna.
Na stronie Magazynu Wileńskiego jest Tygodnik Wileńszczyzny i Wirtualna Polonia. Nie ma KW nie ma Radia znad Wilii.
Dodam jeszcze że na nowej stronie AWPL (bardzo dobrej zresztą) są banery do Tygodnika Wileńszczyzny oraz Magazynu Wileńskiego. Co mnie też mocno dziwi bo dla każdego medium coś takiego jest tzw „niedźwiedzią przysługą”- i jednoznacznie wskazuje że są to media partyjne a moim zdaniem nie służy to im.
Tak wygląda sytuacja. To nie jest normalne. I nie przekonuja mnie argumenty że to z powodu walki o forsę z Polski. Bo nie sądzę aby ktoś decydujący o niej w Warszawie miał pretensję jeśli np na stronie KW będzie baner np Tyg.Wila czy też odwrotnie. Ba, sądzę nawet że prędzej będzie miał pretensję że go nie ma. Ostetecznie wspomaga i jednych i drugich to skoro już nie mogą się kochać to niech chociaż zrobią to minium i informują wzajemnie o swim istnieniu. Nie przekonują mnie też argumenty że to w ramach walki o czytelnika. Jeśli ktoś jest zdecydowany na czytanie tygodnika lub miesięcznika to je kupuje. Natomiast jeśli ktoś chce mieć informacje codzienne to kupuje gazetę.
Dodam jeszcze że na stronie ZPL jedyne medium polecane to Nasza Gazeta. Tylko. Nie wiem czy NG ma strone internetową ale jak szukałem to wrzucało mnie na Tyg.Wil.
A w końcu ZPL to nie partia polityczna tylko ta podstawowa organizacja społeczna wileńskich Polaków.I gdzie jak gdzie ale tam powinno być jak najwięcej odnośników do polskich mediów na Litwie.
Pietruszka rzeczywiście zaliczana jest do tych włochatych.Krótko mówiąc myli mię Pan z włoszczyzną.Więc w takim razie ja Pana mam prawo mylić z Romem.
Więc,Panie Cyganie,co się tyczy konkretów: format gazety,kolor itp są naprawdę mile widziane,ale powiedzmy dla czytelnika o smaku bardziej wyszukanym.Właśnie takiego jakimi są powyżsi komentatorzy.Którzy to szukają już w mediach nie tylko informacji,a zwracają uwagę na jej podanie. Natomiast wierni czytelnicy, właśnie czytelnicy,a nie wyszukiwacze błędów i krytykanci -wcale nie zwracają uwagi na kolor i format.A format nawet chwala,bo złożony na pół mieści się w kieszeni marynarki lub saszetce.
Przy okazji przypomnijmy jak to niejaki P.Okińczyc jakiś czas temu obiecywał gazetę kolorową,”wielką”, „jakiej świat jeszcze nie widział”.Oczywiście mówię o ś.p.”GAZECIE WILEŃSKIEJ”.I co ? Przy wszystkich dotacjach …przetrwała aż …ROK! Wyrządzając wokół siebie moc szkody.
Więc,Panowie, nie mogąc pomóc,przynajmniej -nie szkodżcie
„Primum non nocere”(łac.”po pierwsze: nie zaszkodzić”)
do pietruszki-włoszki: może być Rom, Cygan a jak tak dalej logiką potrzansac nawet moze byc koniokrad, mi to wszsytko jedno, bo ne za sebia abidno, a za derżawu…
ale…, gdyby czytelnik nie potrzebowal atrakcyjnego podania informacji, to gazety nie czynilyby postepu i mielibysmy takie ulotki najwyzej formatu Rycerza Niepokolanej sprzed wojny, do czego Kurier skutecznie powraca. Co do okinczyca, to nie wiem komu on tam i jakiej szkody narobil, ale trudno do niego miec pretensje, bo sprobowal, neposzlo, wiec zlikwitowal, oszczedzil wstydu inaczej mowiac i ludzi nieglodzil….
a tu „wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika” i nic, i nie moze zrozumiec, choc byc moze do jego rozumu wszystkim “madralom-doradcom” daleko”, ze skoro wszystko sprobowal i nie wychodzi, to po co uparcie przedluzac te agonie i biede klepac. Niech zostawi to w spokoju, moze ktos inny sprubuje, moze ktos inny ma pomysly… Po co trzymac sie uparcie jak dziad rzepy? Sam ni ham i drugomu nidam… chyba ze z tego sa jednak jakies korzysci, ze tak niechce sie zostawiac? To wtedy nie ma czego narzekac… sprawa prosta?
A ty mi Room powiedz – czytasz „KW”? Prenumerujesz, albo może w kiosku kupujesz? Jak nie, to za jaką „dzierżawę” ci żal?
Co do p. Okińczyca, to ja akurat słyszałem, że bez wstydu to się z „Gazetą” mu nieobeszło. Przecież takie pieniądze w to poszły – pamiętam tylko, że i Polska dała, i Litwini dali, i jeszcze prywatne spółki dołożyły. Z takim wsparciem, takimi młodymi gniewnymi w redakcji, z zapleczem w postaci Kombatantów i Harcerzy, których do „Gazety” przyciągnięto od kierowanego przez P. Zbigniewa Balcewicza „KW”, to naprawdę było wstyd, że się pisemko ukazywało tylko rok, a w kolorze już tylko jako tygodnik. I dziś o tym mało kto pamięta, ale język był o wiele gorszy, niż w „Kurierze” – zupełnie, jak w pierwszym zdanie twojej wypowiedzi.
Jakby wtedy cały tamten potencjał poświęcono na ratowanie „Kuriera”, to mielibyśmy dziś dobry dziennik, a pewnie i w kolorze. A tak mieliśmy dwa, z czego jeden padł, a drugi choć i idzie do przodu, to ciężko powłócząc nogami. To tylko jedna z wielu szkód, wyrządzonych przez p. Okińczyca.
Na którymś polskim portalu czytałem, że do „Gazety Wileńskiej” dołożył pieniądze też Grzegorz Hajdarowicz, polski milioner, który teraz kupił „Przekrój”.
Myślę, że dobrze na inwestycji w „Gazetę” nie wyszedł, skoro do mediów wrócił dopiero po dziesięciu latach.
dO ROOM-A
Moim zdaniem w dzisiejzsych czasach przymusowo nikt nie pracuje.To dotyczy takze pracownikow KW.jESLI maja lepsza i bardziej dochodowa prace,to przeciez nikt ich na uwiezi nie trzyma.Kazdemu wolnosc,Tomku,w swoim domku.Ale wiekszosc pracownikow KW,to prawdziwi patrioci i altruisci. A przy tym prawdziwi fachowcy.
Wreszcie nie ma w tej, jak ktos napisal BOZESIEZLITU TV dzieci, bo dzieci kochać można i trzeba, ale nie tak ślepo jak to robi. p. Klonowski w jedynym dzienniku Polaków Litwy. Czy to chęć za wszelką cenę pokazać, że on tu rządzi(choć gazetę mocno wspiera Senat RP), czy może to słynne na całe Wilno oszczędzanie na wszystkim braci Klonowskich? Pracownikom w redakcji trzeba płacić, a swojej rodzinie nie trzeba, stąd ta jakość, kiedy na zawodowstwo macha się ręką. Najważniejsze zrobić coś nowego, szybko, bez sprawdzenia, ale za darmo.
We wszystkim potrzebni są fachowcy, którym co prawda trzeba płacić i dać normalne warunki do pracy, ale wtedy można dobrych, przynajmniej szczerze wypracowanych, wyników spodziewać się. Ile dobrych dziennikarzy Kurier nie utrzymał(choćby p. Jana Sienkiewicza, którego tomasze obszczekały za krytykę „rowerzystów”), bo nie tylko grosza skąpił, ale i ten rzadko rzucał jak dla dziennikarzy jak żebraków.
Takiej płynności kadr chyba nigdzie nie ma, widać to po nowych ludziach nie wiadomo skąd jakie w gazecie pojawiają się.
Tak, niezastąpionych ludzi nie ma, ale taki stosunek prezesów p. Zygmunta i Grzegorza do ludzi tworzących ich prestiż(do właściciela zwykłego serwisu prezydenci i premierzy nie jadą) jest po prostu haniebny.
Jak wiem od znajomych z redakcji, ludziom tam od 3 miesięcy nadal tylko minimum płacą, a chcą żeby coraz więcej i lepiej pracowali. Dobry gospodarz konia i zimą karmi, choć wtedy nie ora.
P. S. Ale Kurier nie jest samotny w swoim puszczaniu dzieciaków w pole kukurydzy. Błądzą one i w radiu Znadwilii. Dzisiaj jakaś dziewczynka robiła przegląd prasy(a propos dlaczego radio p. Okińczyca, który przecież też, jak Kurier, od Senatu otrzymuje wsparcie finansowe, m. in. na MISJĘ, nie robi przeglądu z Kuriera?) i powiedziała m.in., że soli na posypywanie drog w Wilnie zostało tylko 3 tony. Nie doczytała, że gazeta Diena podała — 3,3 tys.(!) ton.
Dzieciniada jak choroba pleni się u nas, a niektórych to bawi. Smutne…
A moze wszystko im gorzej tym lepiej?
p. Klonowskim: Jak już wypowiadasz się co do mnie to przynajmniej nie kłam. Pan Sienkiewicz (czyżbym właśnie miał „przyjemność”?)
Został pożegnany (zatem nikt go nie próbował utrzymać – trudno zatem mówić o braku umiejętności utrzymania) nie za żadną „krytykę” tylko za zwykłe chamstwo.
I bądź uprzejmy pisząc o mnie używać liczby pojedyńczej.
Odszukałem ten niesławnej pamięci artykuł.
Do chamstwa dodam jeszcze głupotę.Bo niby jak nazwać to kiedy były szef ZPL popełnia takie teksty?
Ideą polskiej mniejszości narodowej jest skłonienie większości (Litwinów) do tolerancji. Jak to wygląda kiedy osoba w końcu wpływowa, wykazuje się tak skrajną nietolerancją wobec innej mniejszości (tylko że nie narodowej ale akurat seksualnej)?
Gdyby taki tekst napisał jakiś litewski żurnalista w stosunku do Polaków byłby wrzask od Brestu po Kamczatkę. Bardzo słusznie zresztą. Chyba dodać warto jeszcze do chamstwa i głupoty – hipokryzję.
Oto prawdziwy syn swego narodu. Tomasz krzyczy o tym co sam chce słyszeć. A przecież to on pierwszy w necie zaczął histeryzować, że trzeba p. Sienkiewicza z pracy zwolnić, za to że skrytykował rozpustę „rowerzystów”.
I kto to proponował? Jak dowiedziałam się od znajomych w redakcji tomasz to zwykły mieszkaniec Polski, szeregowy internauta, który jakimś cudem do Rady Kuriera trafił. Pisał paskudne komentarze w necie pod artykułami dziennikarzy Kuriera, a potem sam ośmielił się pisać do gazety słabiutkie tekściki na stronę Komentarz.
Jeszcze gorzej, bo potem kłamał chwaląc się w nam, że był na spływie kajakowym zorganizowanym przez pracowników redakcji na 56 rocznicę Kuriera.
Jak wiem z redakcji – tak był tam, ale przez nikogo nie zaproszony i tylko na zakończeniu spływu – na szaszłykach. No coments…
do miejscowy: Post oceniam jako dość obrzydliwy. No ale mniejsza. Spróbuję merytorycznie.
Widocznie Polacy tak mają.
Tomasz w necie pisał wyraźnie że takie teksty są w KW niedopuszczalne. Od zatrudniania czy też zwalniania pracowników Redakcji KW nie jest „tomasz” tylko prezes Zygmunt Klonowski.
I powtarzam nie za żadną „krytykę” tylko pospolite „chamstwo”. Jak chcesz to mogę się do ciebie zwracać językiem Sienkiewicza. Tylko że tego zabrania nawet regulamin tego forum.
Nie byłem także jedynym który zaregował na ten tekst tak samo na forum i nie tylko.
To tak dla wyjaśnienia. Skoro jednak tak uparcie chcesz „udowodnić” że to „tomasz” zwolnił Sienkiewicza to proszę bardzo. Gdybym to ja podejmował tę decyzję to byłaby ona taka sama jak ta która została podjęta.
Owszem „tomasz” jest „zwykłym mieszkańcem Polski”.
A ty myślałeś że kim? Szachem perskim?
Nie uważam się także za jakiegoś specjalnego internautę.
Nie mam wpływu na twoje wyobrażenia.
Do Rady KW trafiłem nie „jakimś cudem” tylko w wyniku wyborów przeprowadzonych wśród internautów. Chyba że traktujesz to jako „cud”. Wtedy faktycznie zgoda.
Przykro mi ale nie będę wychwalał TEKSTÓW (a nie dziennikarzy personalnie!) jeśli za dobre ich nie uważam. I ZAWSZE to uzasadniam. To zupełnie tak samo jak z moimi komentarzami które akurat ty uważasz za „słabiutkie tekściki”. Tak uważasz i trudno. Szkoda że bez uzasadnienia.Tutaj faktycznie się różnimy.
I nie SAM się ośmieliłem tylko zostałem zaproszony prze redaktora naczelnego oraz prezesa.
Nie kłamałem że byłem na spływie. Wskaż mi taki post. Owszem coś tam wspomniałem że byłem na imprezie, z tego co pamiętam.
Teraz to ty kłamiesz i próbujesz przedstawić mnie w ochydnym świetle. NIGDY nie brałem udziału w żadnej imprezie zamkniętej (a za taką trzeba tę uznać) nie zaproszony. Byłem na końcu imprezy i ZAPROSZONY. Widocznie tego nie wiedzieli „znajomi z redakcji”.Następnym razem poproś ich żeby się dopytali kogo trzeba bo wychodzisz na kłamcę.
Ciekawie co jest przyczyna, ze dzisiaj sie nie ukazal anons wideo sobotniego KW. Czyzby wydawcy tak spasowali przed naplywem krytyki, ze wogole zrezygnowali z tego.
do Tomasza: Dawno już piszę pod nickiem „miejscowy”, ale ten miescowy „post 102″ – to jakiś inny „miejscowy”. Niemam zastrzeżonego nicka i niechcę przywłaszczać tego, bo miejscowym może być każdy…
Jasne, że tak Szanowny Panie Tomaszu, bo przeciez ciebie na Wilenszyznie tak kochają, tyleś dobrego zrobił dla naszej spoleczności, co nie jeden mąż stanu do ciebie, a ni po tobie
do tomasz: Tak wychodzi, że ktoś użył mego nicka, niepiszę tutaj zbyt często. Jeżeli ten ktoś celowo użył cudzego nicka – to sam sobie wstydu narobił bo podszywać się pod innych to niskie…, ale jeżeli nie celowo, mógł o tym nie wiedzieć (chociaż trochę mam wątpliwość)- to mniejsza z tym.
Do hp
Czy tak sie pali Pan(-i) do krytyki,czy moze jednak spodobal sie sam fakt istnienia anonsu?
Bo szczerze mowiac mnie osobiscie teraz brakuje go .Widocznie wydawcow zrazila zazdrosc, zlosliwosc,uszczypliwosc i w ogole chamstwo co poniektorych wypowiadajacych sie Rodakow.
Jak to obrazowo mowi o naszym braku kultury.Wierze szczerze, ze wiekszosc tu piszacych przeciez ma ukonczone studia(nieraz za granica ),a zachowac sie kulturalnie jeden wzgledem drugiego nie umiemy .Brak nam tolerancji, braterstwa.Jak sie mowi:nie doroslismy jeszcze.I kto tu winien,byc moze znow Litwini?
do puls: Krytyka musiala byc. Kazde nowe poczynanie jest temu podlegle, a sposob w jaki sie krytykuje, na ile jest obiektywna i ostra zalezy od tychze internautow, ktorzy to czytaja (ogladaja) i dla kogo to jest skierowane. I kolo sie zamyka.Mnie osobiscie nie spodobalo, ze te anonse prowadzilo dziecko, nie tak juz wazne czyje i jakie, musial to robic ktos z doroslych,KW nie jest pismem dzieciecym.Jezeli beda uwzglednione wskazowki, propozycje, to mysle, ze z tego cos bedzie co zaakceptuje wiekszosc. Mnie osobiscie to wygladaloby tak, ze osoba anonsujaca ma siedziec w wygodnym kszesle, fotelu, gdzies w domowym zaciszu.Moze w dali jakis kominek. Przeciez KW czyta sie najczesciej w domu a nie w biurze.A czy anonsowac bedzie jakas pani czy pan to w edlug mnie nie jest takie istotne. To bedzie tyle na ten temat.
„I nie SAM się ośmieliłem tylko zostałem zaproszony prze redaktora naczelnego oraz prezesa”
1. „Od znajomych w redakcji” wiem, że w czasie obchodów rocznicy Kuriera redaktor naczelny był na urlopie i w spływie–imprezie nie uczestniczył, a więc i zaprosić na to co ani organizował, ani w tym brał udział — nie mógł.
2. A co do SAM. Nie byłeś tam tam sam, a z jeszcze dwiema osobami.
3. Co do RADY Nadzorczej, bo za taką chce być postrzegana w szerokim świecie. To po prostu obraza czytelników i pracowników Kuriera. Ktoś pracuje, a ktoś pasożytuje i śle po świecie jakieś listy i protesty. RADA chce pomóc, to niech zrobi Orkiestrę Owsiaka pomocy dla Kuriera, gdzie jak wiem „od znajomych redakcji” nie płacą honorariów(nawet tych w kopertach) od listopada. Głodni niewolnicy(bo na giełdzie pracy ich nikt nie czeka) poematów wiekopomnych nie napiszą, dlatego żerować na ich pracy można do woli – Synie Swego Narodu.
Z tym „miejscowy” to sorry! Podpisałem się tak jak myślą po prostu w moim otoczeniu.
W Polsce jestesmy — ruskie, na Litwie – Litwini, a dla Polaków „poprawnych politycznie” jesteśmy obcy, bo nie z ich sztandarami po ulicach chodzimy. Tak więc „miejscowy”, „po prostu miejscowy”czy „też miejscowy” jestem…
do też miejscowy:
Widzę że kłamstwo to twoja metoda.
1. Na spływ zostałem zaproszony przez prezesa.
2. Do pisania komentarzy przez prezesa i redaktora.Przecież to napisałem.
3. Owszem byłem jeszcze z dwiema osobami, również zaproszonymi. Co z tego?
4. W takim razie niech redakcja (szczególnie ci życzliwi) wystosuje pismo do rady że sobie nie życzy itd. W tej chwili jest to tylko twoje dość żałosne i anonimowe ujadanie – …Synie Swego Narodu.
do też miejscowy:
I jeszcze jedno. Kierowany humanitaryzmem tym razem sam informuję ciebie oraz zagłodzonych „znajomych z redakcji” że będę także na wyborach Dziewczyny KW. Co gorsza też nie sam.
A już absolutnym skandalem jest że znowu zaproszony.
Wszystkich zainteresowanych „życzliwych” proszę o kontakt. Otrzymają kopię zaproszenia.
Polacy na Litwie trzymajcie się ! Brońcie swojej prasy, polskiej oświaty i pielęgnujcie polskie dziedzictwo kulturowe Wileńszczyzny. Litwa jest członkiem UE więc musi zachowywac europejskie standardy!
Zapewniam że są w Polsce tacy którzy o Was pamietają. Pozdrawiam z zaśnieżonego Roztocza( miastem partnerskim mojego Tomaszowa Lubelskiego jest wileńskie Grzegorzewo)!
Komentarze
119 komentarzy do “Rozmowa redaktora naczelnego „Kuriera Wileńskiego” Roberta Mickiewicza z prezesem zarządu „Kuriera Wileńskiego” Zygmuntem Klonowskim”
Coś jest chyba nie tak z techniką. Napisałem komentarz w tym miejscu. W stylu że o to chodzi i jestem za. Wtedy połączenie mi zresetowało a na stronę mogę wejść dopiero teraz po 20 minutach.
Aby dobrze zrealizować to o czym rozmowa technicznie trzeba się przygotować ale także…powiedzmy prawnie.Te nowe możliwości nie mogą się stać nowym polem do dawania wyrazu swoim frustracjom, chorobom czy urojeniom. Wtedy wszyscy na tym stracą.A najbardziej KW.
Zgłoś komentarz
do Malleus Malleficarum: Camerona. Bądźmy konsekwentni. Skoro nie podoba się nam V zamiast W to nie stosujemy K zamiast C.
Zgłoś komentarz
Bardzo szkoda, ale nic nie można zrozumieć, bo co pół słowa to głos się urywa.
Zgłoś komentarz
do tutejszy, nic sie nieurywa, dobra jakosc nagrania
Zgłoś komentarz
polskie kresy. info
portal Polonia
„Czy zamkną polskie szkoły?”
Zgłoś komentarz
Wysłuchałem. Cieszy mnie, że jest dyskusja na temat jaki powinien być KW. Nie wiem co prawda jak pogodzić tę szybką informację ze zmianą formuły na bardziej poradnikową. Nie przekonuje mnie myśl o zmniejszeniu i tak niskiego nakładu.
Generalnie jednak dwie propozycje są mi bliskie. Pierwsza,to nowe formy przekazu idące powoli w kierunku telewizji internetowej. Po drugie większa specjalizacja KW. Gazeta musi być opiniotwórcza. Żeby to osiągnąć trzeba przyciągać fachowców. Trzeba im udostępnić łamy.
Zgłoś komentarz
Do Tutejszy: Znaczy słaba wydajność twego komputera
Zgłoś komentarz
proponuję:
1. na tej stronie podawać nie całe artykuły, a tylko krótkie anonse- ale anonse wszystkich większych artykułów bieżącego numeru.
2. pdf-wersje zamieszczać w „archiwum” szybciej, n.p. po upływie tygodnia po publikacji.
3. dodać możliwość wklejania ilustracji (może jak nie tu, to chociażby na forum). W wypadku dyskusji z wariatami n.p. o tabliczkach wklejenie zdjęcia byłoby przydatne.
Zgłoś komentarz
To jest naprawdę „milowy krok” – brawo !
Zgłoś komentarz
Oi! co to jest?!
Ale widzę brakuje nie tylko pomysłów, bo krawatów też…
Ciekawie, czyja następna pojawi się roztrzepana gęba? Borowika, Tarasiewicza, czy Gładkowskiej z Tryk, czy wszystkich na raz?
Jak chce się wyprzedzić radio i telewizję z informacjami a gazetę mieć opiniotwórczą, to inwestuje się w koncern medialny, albo przynajmniej tworzy się własny produkt a nie korzysta się z łaski darmowego Youtuba, bo jak wprowadzi opłaty, to i skończy się ta cała telewizjoradiogazeta
Zgłoś komentarz
No tak czekałem kiedy jakiś internauta przyczepi się do ubiorów, „gęby”, okulary też tam są.
Zgłoś komentarz
no okulary to rzecz normalna, ale jesli juz ktos pcha sie na wizje, to niech przynajmniej cos stosownego zalozy, bo wyobrazacie na przykad Lisa w czyms takim?
Zgłoś komentarz
do room: Nie wyobrażam sobie ale dostrzegam różnicę miedzy centralną TV a video w gazecie.
Zgłoś komentarz
facet z lewej probuje cos madrego powiedziec przy tym z bledami, drugi potakuje bo chyba sie go boi… kurcze nie macie co robic? marsz na darbo birza!i jeden i drugi.
Zgłoś komentarz
do mecenas1: No!
Okazuje się że prezes Klonowski boi się redaktora Mickiewicza. 
Masz jeszcze jakieś rewelacje?
Zgłoś komentarz
przepraszam: facet z lewej boi sie tego z prawej. to nie rozmowa a monolog jednego gdy siedzacy obok potakuje tylko.teatr absurdu.
Zgłoś komentarz
do mecenas1: Jak następnym razem będę w redakcji to się przyjrzę. Bo jakoś do tej pory nie zauważyłem no ale nie jestem tak bystry jak ty co to po kilku minutach już to wie. Na teatrze też się tak dobrze nie znam.
Zgłoś komentarz
„Jak następnym razem będę w redakcji” – to już jasne po co waść tu poci się, raczej nie po to żeby spojrzeć krytycznie, lecz po to żeby tę krytykę skrytykować, no to czytelnikom Kuriera… ups sorry, widzom też trzeba powiedzieć „nie wsze dzieła co my tu wyrabiamy, ma się podobać i wsio, a jak nie to wio…”. A na poważnie, czy tomasz na prawdę uważasz, że nagranie i ten jak słusznie mecenas1 zauważył – dialogomonolog jest w porządku? To, że to tylko „video w gazecie” to nie usprawiedliwienie, bo to aż wideo w Kurierze Wileńskim, moim zdaniem raczej poważnej gazecie, więc i „wideo” powinno być poważne, chyba że nic z tej powagi już nie zostało…
Zgłoś komentarz
do room: Jasne. Szczególnie w redakcji jestem znany z wazeliniarstwa i spolegliwości.
Oj bywa między nami czasem …no ale mniejsza z tym.
Jak trzeba być krytycznym to trzeba. Nie będę sie jednak zniżał do poziomu „swetrów”. A co do samego video. Pewnie że można sobie wyobrazic lepsze. Ale też nie przesadzajmy. To nie Linda z Pazurą a ten filmik to nie PSY III. Tak że jakoś nie odczuwam potrzeby podejścia do tego jak krytyk filmowy.
Zgłoś komentarz
ależ przy czym tu zaraz krytyk filmowy, po prostu są chyba pewne zasady, że debaty, jaką niby to tu widzimy nie prowadzi się ze scenariuszem na zasadzie teraz ty mówisz, a co do „swetrów” to nie chodzi o jakiś poziom, a o zwyczajną kulturę, a nawet Jacyków ci powie, że nie zakłada się marynarki od garnituru na co dzień na ciepły sweter. Taki strój pasuje do uprawiania jazdy konnej, ale do tego tu brakuje długich glanów, czapeczki jeździeckiej oraz pejcza no i spodni odpowiedniej formy. Owszem „video w gazecie” to nie TVP, ale należy pamiętać, że jak każda gazeta pełni misję kulturową w zakresie kultury słowa pisanego, to radio pełni taką misje w zakresie słowa mówionego, a „video w gazecie” pełni te dwie funkcje na raz i dodatkowo też przekazuję kulturę zachowania się, prowadzenia dialogu, kultury ubioru… Jeżeli wychodzimy z założenia, że tak ma wyglądać i mówić cała Wileńszczyzna, których niby słowem i teraz też twarzą ma być Kurier, to ja przepraszam, wolę jednak słuchać radio znad wilii, gdzie mówią w miarę bardziej poprawnie oraz oglądać Wilnotekę, gdzie mówią jeszcze bardziej poprawnie, a i wyglądają nie najgorzej mimo strzelających guzików marynarki wojniłły oraz zakładanych jako strój gobelenów pani Maksymowicz i jej makijażu a’la ruskiej matrioszki…
Zgłoś komentarz
do room: A to jest debata? No proszę. Znowu niespodzianka.
Znam ludzi bardzo kulturalnych którzy noszą się jak lumpy (ale CZYSTO!). I kompletnych chamów w drogich i świetnie skrojonych garniturach. Także z tą „kulturą” to byłbym ostrożny.
Co do mówienia wileńszczyzny to moim zdaniem właśnie tak ona mówi. I to ta inteligencka część. Bo co do bardzo wielu innych wolałbym się nie wypowiadać. No ale może odwiedzam jąkąś inną wileńszczyznę.
Faktycznie język Radia znad Wilii jest dobry.Choć też nie zawsze. Szczególnie zapraszanych gości.A co do „strzelających guzików” to dla mnie znaczy to tyle samo co swetry na tym video. Niewiele. Choć faktycznie lepiej wziąć to pod uwagę w przypadku akurat tych Panów. Co do reszty redakcji to moim zdaniem nawet lepiej będzie jak będzie na luzie a nie sztywno.
Zgłoś komentarz
Coś się ruszyło w dobrym kierunku.
Zgłoś komentarz
„a czy Pan nie obawia się…” moim zdaniem to jest debata inaczej mówiąc dyskusja, co najmniej wywiad, ale w każdym bądź razie odpowiadający nie powinien być przygotowany odpowiadać na konkretne pytanie, jak jest w tym przypadku.. co do inteligencji… hmmm no cóż albo nie znasz całej wileńszczyzny, albo świadomie teraz obrażasz jej sporą część, która do poziomu naszej „inteligentnej dyskusji” nawet nie będzie próbowała zniżyć się…Dlatego zostawiam te forum bez odbioru, bo i tak wygląda na to, że dyskutujemy we dwójkę – ja z zapału, a tomasz z obowiązku obrony racji stanu
) ale to nawet już nie bawi… pa
Zgłoś komentarz
No jak szefowie gazety nakładają marynarki na ciepłe swetry, to należy pilnie, w trybie natychmiastowym, zlikwidować „KW”. To jest po prostu NIEWYBACZALNE. Skandal niebywały. Gorszej zbrodni popełnić już nie mogli.
I tacy ludzie ośmielają się zgłaszać aspiracje do miana obronców polskości na Wileńszczyźnie ! Wstyd i hańba Panowie ! Co na to Jacyków ?
Zgłoś komentarz
do room: A moim zdaniem jest to filmik informacyjny a nie tam żadna debata czy dyskusja. A jest to filmik a nie tekst tylko dlatego żeby uatrakcyjnić i uprościć.Bo taka jest teraz moda. Zapytaj Jacykowa.
Oczywiście że nie znam całej. A ty znasz? Jasne ze świadomie ją obrażam bo już taki mam stosunek generalnie do Polaków na Litwie a już do inteligencji w szczególności.
Trudno jakoś twoja nieobecność przeżyjemy. Pozdrawiam infopol. Cześć.
Zgłoś komentarz
do krzysztof:
Zgłoś komentarz
Piękna miękka/śpiewna mowa,a że swetry?Były min.Pałubicki chodził w jednym – bo lubił.
Zgłoś komentarz
Jan: Prawda, a Kuroń w dżinsowej bluzie
Zgłoś komentarz
A ja bym faktycznie na tę okazję walnął się w „gang”. No ale tragedii z niczego nie też ma co robić.
Zgłoś komentarz
to tomasz: a jednak jestem, bo za przeproszeniem alexa, ocipieć można z tego szufladkowania!!! jestem wolnej myśli człowiekiem i mówię to co myślę, ale zaraz za to mnie do tarasiewicza infopola zwolenników zapisywać?! wypraszam!!! Wypowiadam się wszędzie gdzie tylko chcę ale zawsze zgodnie ze swoimi poglądami, również na DELFI, Onet, alfa i wielu innych portalach, więc proszę przestać obrażać ludzi szufladkowaniami!!! chyba, że samemu z jednej znanej już szuflady nie za bardzo widać co się wokół dzieje …
Zgłoś komentarz
wieraczka, u kuronia to się nazywa nie bluza a charyzma… czas odróżniać
Zgłoś komentarz
…. bardzo zajebisty film!!! Awangarda! Widać odwagę redaktora naczelnego, który zadając podchwytliwe pytania przyciska wreszcie swego wydawcę „po co to wszystko pan wymyślił?!” Ale wydawca jest na poziomie i mimo, że pozornie wygląda na wieśniaka przyłapanego na kradzieży bulby, otwarcie stawia czoło i tłumaczy niedowiarkowi redaktorowi (tudzież pracobiorcy), że wszystko w interesie czytelnika i ze w interwideo siła i niebawem nawet The Times przejdzie na wirtualne pogaduszki dziennikarzy, ale Kurier będzie zawsze pierwszy!!!
???
nu jak tomaszu? może być komentarz? przecież zgodny z założeniami zakładanego założenia internetowego załącznika Kuriera Wileńskiego??? No tak, czy nie?
Zgłoś komentarz
do room: Wybacz ale nie śledzę twojej twórczości na innych forach. Widziałem cię na infopolu i tyle. Czy to oznacza szufladkowanie i zapisywanie do zwolenników Tarasiewicza? Moim zdaniem nie. Dlatego jakoś nie rozumiem czemu tak nerwowo się odcinasz od czegoś czego nie było. Spokoju trochę. Obraziło cię to że napisałem „pozdrowienia dla infopolu” ?
No to teraz pójdę po bandzie.
Pozdrowienia dla Delfi! Pozdrowienia dla Onetu!
Pozdrowienia dla Alfy!
Pozdrowienia dla „wielu innych portali”!
Ale przede wszystkim ukojenia dla rooma….
do ROOM: No cóż. Ja potrafię śmieszniej jak trzeba. Gratuluję próby.
Zgłoś komentarz
nu wo!!!,potrafisz jak chcesz! czego nienawidzę najbardziej to właśnie szufladkowania, bo to mi poprzednim reżimem traci, a tam nacierpiałem się wystarczającą, stąd może taka nerwowość.
Zgłoś komentarz
do romm: To szukaj poprzedniego reżimu gdzie indziej. U mnie nie znajdziesz.
Potrafię czy jak chcę czy ja nie chcę. Po prostu piszę to co myślę. Choć to za to się obrywa.
Zgłoś komentarz
nie znajdziesz, ale działasz jak za komuny, konsekwentnie, kto nie z nami ten przeciwko nam!!! chyba, że dziś to są hasła neoliberalizmu?
Zgłoś komentarz
do room: dzięki za tyle uwag. A w swetcze – bo zimno. Koncernu medialnego tworzyć nie będziemy – dosyć jednego KW. Bulby nigdy nie kradłem, nawet w kołchoze. Niewiem jak tam w The Timesach, a u nas będzie prosto – po Wilensku, bez frakuf.
Zgłoś komentarz
do „prezes”: w swetcze ty w swetcze…
Prosze zmienic tytul na Monolog prezesa ktorego slucha redaktor i przytakuje tym samym myslac: kurcze cos mis w glowie kreci sie ze chyba nidaleko bedzie likwidacja mojej gazetki. Naklad sztucznie naduty zmniejsza sie,koloru niwidac kak niwidac,prezes w „swetcze” – chyba na ogrzewanie porzadne nie ma piniedzy,wiec chyba i dla mnie i dla moich wspoltowariszcziej po nieszcziastiju nie bedzie wyplaty… Ale tutaj raptem czuje zapach gordosti bo… wie ze wejdzie do historii,bo wie ze bedzie ostatnim redaktorem dziennika polskiego na Litwie „Kurier Wilenski”.Amen.
Zgłoś komentarz
To dobre i ważne działania pana Klonowskiego i jego ludzi. Technologia ostatnich lat znacząco zmienia nośniki informacji i stale będzie je zmieniać. Najważniejsze, że wyrabiamy sobie umiejętność korzystania z nowych możliwości, umiejętność zmiany sposobu pracy i sposobu korzystania z informacji. Ze wszystkich dostępnych środków musimy korzystać. Jestem przekonany że ranga „Kuriera Wileńskiego” tylko na tym zyska, a nie ucierpi. Bo liczy się potencjał ludzi – nowe instrumenty pozwolą go lepiej i sprawniej rozwijać. Może uda się w ten sposób bardziej kreować indywidualne osobowości, łatwiej przybliżać je światu, czego ze szczerego serca całej redakcji Kuriera Wileńskiego życzę.
Zgłoś komentarz
to prezes:
zimno?… a w piecu napalić nie próbowaliście? to nie takie skomplikowane. a co do Wileńszczyzny bez frakuf, to myślę że nie trzeba sądzić wyłącznie po sobie… zresztą prawdziwego prezesa kiedyś też widziałem, nu ni we fraku ale w garniturze, nawet mu do twarzy… taki solidny dziadźka wygląda
Zgłoś komentarz
do wymienionych i ocenionych pod wzgledem poprawnosci estetycznej i jezykowej mediow polskich w wilnie dodalbym audycje polskie w radiu publicznym, obecnie na kanale klasyka 105,1 fm; szczegolnie polecam (takze do krytycznej oceny) audycje poniedzialkowe o 15.30… jakkolwiek forum internetowe znane jest z prostolinijnosci i rzucania kawy na lawe, zastanawiam sie, czy nie daloby sie powyzszej krytyki przeprowadzic jakos delikatniej, no to teraz wszystko jest do przewidzenia: panowie z kw nastepnym razem zaskocza nas elegancka polszczyzna i strojem, a wojnillo nabawi sie ksywy anorektyka, i zycie na wilenskim podworku, panowie i panie, zrobi sie mniej barwne i wesole
Zgłoś komentarz
do room 36: A jak będę działał „słusznie”? Jak będę się z tobą zgadzał?
To faktycznie jestem nie tylko komuchem ale nawet faszystą.
No i jest podstawowy problem tego nagrania. Ten problem sweter się nazywa.
Zgłoś komentarz
Jednak chciabym, żebyście Wy, kochani dyskutanci, pożylibyście tu, na Wileńszczyźnie, mając jedyną polską codzienną gazetę. Jedyne dziecko kocha się zawsze, nie patrząc na to, że ono rozmawia z błędami, nie zawsze jest umyte i czasem głupstwa plecie. I nawet chce się sąsiadowi po pysku dać, kiedy on nad tym dzieckiem znęca się. KW ma dużo niedostatków, ale czy wiecie jakie gaże otrzymują redaktorzy? Jak tam obliczają każdy cent, aby zatkać dziesiątki dziur? A kto z Was, Szanowni, pomaga i jak? Może piszecie ciekawe artykuły? (Nie mam tu na myśli Tomasza, Krzysztofa i jeszcze jednego). Panie Klonowski i Panie Mickiewiczu! Róbcie wnioski z rzeczowych uwag, a na zjadliwe wypowiedzi zadufanych „patriotów” nie zwracajcie uwagi. Szkoda zdrowia.
Zgłoś komentarz
do Tutejszy:
większość krytykantów jednak chyba na Wileńszczyźnie mieszka (tak mi się wydaje) i to oni się krytycznie wypowiadają (A kto ma się zresztą wypowiadać? Chyba główni zainteresowani?)
Zgłoś komentarz
Dobra idea – popieram, brakuje czegoś takiego.
Zgłoś komentarz
Trochę obiektywnej krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło, ale te czepianie się swetra, czy jak tam jego inaczej, to lekka przesada.Na ile się orientuję prezes zarządu p. Klonowski jest współwłaścicielem KW i też jest zainteresowany, aby KW nadal istniał i się rozwijał, a te plany nagłośnione w wywiadzie to potwierdzają.
Zgłoś komentarz
Do „mecenas1″
Twoje radyjko też goni w piętkę. Nic własnego. Nic co by wniosło nadzieję Polakom ( będącym w mniejszości). Radyjko bełkot i te zaśpiewy Renatki z kardynalnymi błędami stylitycznymi, językowymi. Nie tak się robi radio, które ponoć ma być …. polskie.
Mecenasie łezki z 1991 już wyschły?
Zgłoś komentarz
Ja Okniczyc wg ciebie? Zwariowal czy co?
Jakiej renatki?
Moje rada jest jedna: KW musi ukazywac sie max 2 razy w tygodniu. Max powtarzam.w tym wypadku ilosc(5 razy w tygodniu) to oj jak za duzo gdy drukuje sie mniej niz tysiac, a sprzedaje sie razem z prenumrata max 400-450( i to gdy jakies konkursy).
Nie slyszalem(apart kw) po innych dziennikach sprzedawanych ” z takim powodzeniem”.
Widzisz jakas perspektywe?
Zgłoś komentarz
tego mozna bylo przewidziec, ale wbrew krytycznym i nie bardzo komentarzom prezes bedzie wniebowziety
jezeli postanawiacie cos robic, to robcie do konca i dobrze. jestescie jedynym dziennikiem polskim na Litwie, co was obowiazuje do bycia najlepszych, zacznijcie od najlepszego w pisaniu i nie gadac podczas imrez „nie wiemy ile jeszcze przetrwamy”, przetrwacie. i jesli dacie wolna reke dla Borowika i innych pelnych entuzjazmu i zamilowania do tego, co robia, gazeta bedzie ciekawa i czytana. czy takich w redakcji juz nie ma?
Zgłoś komentarz
do mecenas1: A moim zdaniem najlepiej poziom KW podniesie nie tam żadne max dwa razy w tygodniu. To tylko półśrodek. Dążmy do doskonałości i perfekcji! Nie wydawajmy go wcale! Wtedy poziom będzi idealny i perfekcyjny.
Zgłoś komentarz
lepiej miec jakosc przy mniejszej ilosci, niz ilosci przy mizernej jakosci
Zgłoś komentarz
do mecenas1: Słowem jakość Rzeczpospolitej nakład średni: 194 733 egzemplarzy jest dużo gorsza niż Gazety Gryfińskiej nakład średni :800 egzemplarzy.
Zgłoś komentarz
Trzeba walczyć i o nakład i o jakość. A to posunięcie idzie w tym kierunku.
Zgłoś komentarz
co ty pleciesz…
wiec dletego gazeta gryfinska jest tygodnikiem – nie dziennikiem.
Zgłoś komentarz
To co ty. No wiec dobrze nie gryfińska tylko inna lokalna gazeta codzienna.
Zgłoś komentarz
Znajdz chociaz jeden dziennik ktorego sprzedaje sie 400 egz.
Zgłoś komentarz
Po pierwsze to nie wiem skąd informacja że KW sprzedaje się w 400 egzemplarzach.
A jak znajdę taki dziennik to czego niby to dowiedzie?
Zgłoś komentarz
Odczekalem do konca tygodnia aby spokojnie i bez pospiechu wysluchac panow z fotografi.Jest to przeciez poraz pierwszy gdy nie tylko slowo ale i glos dociera do mnie z Wilna.
Oto moje uwagi .Tak jak w calym swiecie jest, gazeta powinna przynosic zyski .Panowie Naczelni sprobojcie zaroboc na gazecie .Tylko wtedy wasze plany i nasze oczekiwania sie spelnia.
Jak to zroboc?Przekonojac Polakow do kupowania gazety,na poczatku.Dobry pomysl z urozmajceniem form dostepu do Kuriera:tradycyjny,e-mail,owy,tv clips.Przekonajcie ludzi ze inwestowac w Polskosc jest oplacalne .
Zgłoś komentarz
czarek:super pomysł – zarabiać na gazecie. Jak my do tego nie domyśleli się? Przekonać Polakow do kupowania gazety? Lepiej powiedz jak ich przekonać do czytania polskiej prasy. Od carskich czasow robiło się wszystko by ludność spod zaboru jak najmniej sięgała by po słowo pisane. Sowieckie praktyki takze skutecznie zniechęcili do czytania gazet. Polskosć kojarzy się dziś z tym że masz pierszeństwo być wyrzuconym z pracy, ukaranym za używanie ojczystego języka w pracy, stalym zaciekawieniem odpowiednich instytucji i t.d. Nawet firmy z Polski jak wchodzą na Litwe wolą zatrudniać etnicznych Litwinów niż miejscowych Polaków. PZU jak weszła na Litwe, piersze co zrobiła to wyrzuciła z pracy miejscowych Polaków i takich przykładow masa. I jak ich przekonać, ze Polskość jest opłacalna?
Zgłoś komentarz
Jak by tam nie bylo, ale i Rada KW jest powolana w celu uatrakcyjnienia KW, zwiekszenia nakladu, a nie tylko do zbieranie roznorodnych datek.
Zgłoś komentarz
Moim zdanie do uatrakcyjnienia i tym samym do zwiekszenia nakladu KW, musi tez sie przyczynic Rada KW, a nie tylko do zbierania datek.
Zgłoś komentarz
No i Rada KW jest tez powolana przede wszystkim do uatrakcyjnienia i tym samym zwiekszenia nakladu KW, a nie zbierania roznorodnych datek.
Zgłoś komentarz
I tutaj to samo! Od razu nie przyjmuje komentarzy ze wzgledu na szybkosc pisania lub dublikowania, a pozniej okazuja sie wszystkie!
Zgłoś komentarz
Do prezes:W sensie czytania to Pan bardzo mocno zagnul ,jak to mowia po rosyjsku.Jako wydawca Pan powinian wiedziec jak duzo wydawano gazet i czasopism w Wilnie i w carskie czasy oraz przed wojna.Trzeba zgodzic sie z tym ze gdy bedzie ciekawa gazeta beda i czytelnicy i naklad i oplacalnosc.
Zgłoś komentarz
Do Pana Prezesa
Nie znam zlotego srodka na przekonania ludzi do czytania .Zapewne tez taki zloty srodek nie istnieje i pozostaje codziena walka o czytelnika takjak robia to wszyscy inni.
Dolozylem swoje 3 Grosze do dyskusi bo nik inny przedemna nie wspominal o finansach .
Otym ze duzo ludzi nie czyta dowiedzialem sie kilka tygodni temu w artykule o wizycie uczniow z wileñskiej szkoly w redakcji.Nikt z mlodych nie czytal Kuriera ,nawet nauczycielka.
Zgłoś komentarz
@prezes.
Taki z Ciebie prezes jak z koziej….Jezeli Ty nie wisz co pisac by ludzie czytali.Ja Tobie napisze o czym powienienes pisać.
O życiu ludzi i ich problemach oraz o tym jak zaradzić by tych problemów było mniej.Kojażyc ludzi ze sobą by sobie wzajemnie pomagali.Szukać miejsc pracy i ogłaszać je w gazecie.Podsuwać pomysły dla ludzi jak sie przygotować do zimy, jak szukać pracy.Jakie zagrożenia idą ze wspólczesnym postępem.Ale zeby pisać o tym trzeba wyjść do ludzi a nie czekać aż informacja do was spłynie.A Wy sobie tak- ruki w bruki i hren u uruki.
Zgłoś komentarz
„nie ma piniedzy,wiec chyba i dla mnie i dla moich wspoltowariszcziej po nieszcziastiju nie bedzie wyplaty…”
A z tego miejsca troche wiecej szczegolow poprosze.
Zgłoś komentarz
DO ROOM I MECENAS 1
Panowie czy raczej Panstwo bardzo duzo uwagi poswiecacie wygladowi,pozorom.Przeciez liczy sie tresc, nie forma.W danym wypadku jak najbardziej przyklasnac nalezy pomyslowi i odwadze p.Klonowskiego z p.Mickiewiczem.Tylko wrogo do KW nastawionemu odbiorcy przyszlo do glowy tak haniebnie nisko ocenic rozmowcow.Nie szata zdobi czlowieka,a czlowiek szate.I wszystkim „madralom-doradcom” daleko ,daleko wedlug rozumu do p.Klonowskiego.Wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika.NIE KRYTYKUJMY,GDZIE NIE TRZEBA,A POMAGAJMY,WSPIERAJMY,KAZDY W MIARE SWOICH SIL I MOZLIWOSCI.
Zgłoś komentarz
Do wloszka:Nie zgodze sie z tym,ze juz wszystkie sposoby biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika.Powstaje pytanie dlaczego niektorzy z nas a moze i wielu czyta inne wydania,bo znachodza w nich cos ciekawego,dlatego trzeba zrobic tak a zeby to ciekawe bylo w KW.
Zgłoś komentarz
A ja to ;za; prosto naturalnie tak jak musi byc ,naturalne ,tylko wiecej prawdy dziekuja.
Zgłoś komentarz
„I wszystkim “madralom-doradcom” daleko ,daleko wedlug rozumu do p.Klonowskiego.Wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika”.
Pomijając niefortunny epitet „biedaka”, to ciekawa wypowiedź Pani włoszki. Bo jak to jest możliwe, że spośród 250 tys. Polaków na Litwie tylko tylko 1% czyta „Kuriera”, a 99% ma polską prasę w nosie. Podobnie zresztą jak polskie książki, bieżącą polską kulturę. Czy to feler gazety i polskich działaczy, czy też to feler Polaków na Litwie w ogóle? Czy ci Polacy rzeczywiście garną się do polskości?
Coraz bardziej w to wątpię. I coraz bardziej mam wrażenie, że garstka dziennikarzy „KW”, garstka działaczy polskich organizacj i kilku polsko-litewskich użytkowników tego Forum, dużo krzyczy w imieniu nie bardzo wiadomo kogo. Bo większość Polaków na Litwie, przytłaczająca większość, jak się wydaje – ma te wszystkie sprawy głęboko w nosie.
Zgłoś komentarz
Do Astorii : A następnie, w każdorazowych wyborach, ci sami wileńscy Polacy głosują gremialnie na AWPL.
Zatem Pańska analiza wileńskiej rzeczywistości raczej licha.
Zgłoś komentarz
do Astoria:
Bo to zupełnie odwrotnie niż w USA. Tam może i coś czytają (co z tego, jak nieliczni z tam już urodzonych język polski znają), ale politycznie totalna klapa – mają wszystko głęboko w nosie.
).
Chyba w weekend był na TV Polonia reportaż, co prawda tyczył się Kanady i najstarszej polskiej (a właściwie polsko-kaszubskiej osady, o swojskiej nazwie „Wilno”
No i wszystko fajnie, Kanadyjczycy polskiego pochodzenia pojechali na Kaszuby, polscy Kaszubi do Kanady.
Wszystko super, tylko mnie to zamerykanizowanie tych osadników poraziło. Niby fajna sprawa, ale to jak daleko utracili oni swoją tożsamość (niby coś tam zachowali) na rzecz amerykanizacji w wydaniu kanadyjskim normalnie mną wstrząsnęło.
Zgłoś komentarz
to Astoria
Abstrahujac od tego czy sa sluszne czy nie ,Twoje opinie o Wileñszczyznie sa opiniami czytelnika National Geographic ktory po przeczytaniu 2 lub 3 artykulow o Afryce wydaje sie byc specjalista w temacie.Byles Ty tam kiedys ?
Jezeli ja czegos sie nauczylem w czasie gdy czytam K.W. to jest ze generalnie Polacy sa ludzmi ktorzy obrazaja sie szybko; Polacy na Litwie robia to dwa razy szybciej.
Moja rada-waz swoje slowa.Otherwise You are lookin for a trouble. Wiedza gdzie mieszkasz.!
Zgłoś komentarz
Do Astorii
Prawda o czytaniu KW jest żałosna,a o prenumeracie jeszcze bardziej.Pisząca tu na forum i czytająca KW iloścć Polaków wileńskich jest naprawdę znikoma i raczej stała.Reszta chełpi się tym,że KW nie czyta,bo jest nie ciekawy.Na pytanie:”A co dla ciebie jest ciekawe?”-pada odpowiedź:”Respublika” w języku rosyjskim i”Ekspress niediela”.
Zgłoś komentarz
Dzieje grzechu nieczytania lub namawiania do nieczytania KW są odległe już w czasie. Bo najwięcej szkody narobili w swoim czasie zwalczający się nawzajem dwaj prezesi dwóch ZPL-ów. A konkretnie dwaj WIELCY KOMUNIŚCI,p.Ryszard Maciejkianiec i p.Michał Mackiewicz. Wszem i wobec trąbiąc jak w Polsce tak i na Litwie,że KW jest gazetą komunistyczną.Zresztą robią to nadal.Pan Mackiewicz w „Magazynie Wileńskim”,a p. Maciejkianiec na portalu BALSAS i gdzie się tylko da.A przecież mają jeszcze głos ,chociaż coraz mniej już jadu,bo prawie cały zużyli.
Zgłoś komentarz
Pomóc wybudzić ze śpiączki Polaków litewskich , „zmusić” też czytać polskojęzyczną prasę lokalną, w tym także „Kurier Wileński” mogą samorządy, gdzie władzę sprawują AWPL-owcy. Przeceż większość mieszkańców polskich gmin nie prenumeruje KW. Litewskie wiejskie listonoszki mówią wprost, że dla 1-2 gazet nie będą nosić. A gdyby tak starostowie poprosili obywateli, a jeszcze lepiej przypomnieliby obywatelom i nauczycielom polskich szkół hasło „KURIER WILEŃSKI”-W KAŻDEJ POLSKIEJ RODZINIE! To byłaby wspaniała akcja dla naszego wspólnego dobra. Wtedy poczty zmuszone byłyby dostarczyć codzienną prasę.
Zgłoś komentarz
A moze KW zniechecil do siebie Czytelnikow poprzez to, ze po tym, jak stal sie wlasnoscia Klonowskich, stal sie sprzedajnym do szpiku kosci, zwalczajac bezpardonowo AWPL i wszystko, co polskie przed kazdymi wyborami.A po wyborach tracac za kazdym razem polowe czytelnikow, az do dzisiejszego stanu, kiedy tych czytelnikow praktycznie nie zostalo. I to AWPL, jak masochistka, musi teraz reanimowac tego trupa… Moze, ale nie dla Klonowskich…
Zgłoś komentarz
Wloszko, badz tak dobra, wskaz mi choc jeden artykuł w Magazynie Wilenskim, gdzie by pisano, ze KW. jest gazeta komunistyczna. Od lat czytam MW i niczego takiego sobie nie przypominam. Nawet nie bardzo to sobie wyobrazam. A moze cos przeoczylem
Zgłoś komentarz
www malpensante.com :
1964,-81%Amerykanow czytalo dzinniki
2005-54% Amerykanow czyta dzienniki
Liczbajest co roku zmniejszjaca sie.”jest mozliwe robic dobre dziennikarstwo jezeli ludzie nie czytaja”
el pais.com- w ciagu dwoch ostatnich lat pismo stracilo 34.5tysiecy czytelnikow.Wogole rok 2008 dla prasy hispañskiej byl uznany za katastroficzny.
Kontynuwac zinnymi krajami? tylko Chiny nic nie traca pewnie dlatego ze oni nie czytaja lecz ogladaja obrazki.
Wracajac na wlasne podworko.
Mysle ze ta dyskusja jest potrzebna,nawet jezeli czasami brzmi nie przyjemnie.
-post 43 K. W. jest jedynym dziennikiem polskim .Ten fakt moze byc przewaga dla dzinnika ale tez problemem.Po pierwsze zawsze bedzi mial waskie ,wierne grono czytelnikow bo „jedyne dziecko kocha sie zawsze” Po drugie jako jedyny dzinnik trudno mu bedzie zaspokoic aspiracje calej spolecznosci.
post 66 zgadzam sie tymi opiniami chociaz wyrazil bym jeinnaczej.Za malo wiadomosci z terenu gdzi mieszka przeciez wiekszosc ludzi.
post77 jezeli czescludzi czyta po Rosyjsku to walka powinna sie toczyc o mlodziez. Oni przecie nie wiedza jak czytac Cyrylice?
Zgłoś komentarz
Jak nie wiedzą? W polskich szkołach język rosyjski jest nauczany w gdzie jako fakultatyw, gdzie jako obowiązkowy dodatkowy. Bez niego ani jak – Kwiatkowski i inne komuniści z „Macierzy Szkolnej” wiedzą co robią
Tym bardziej, że z języka rosyjskiego można zdać egzamin państwowy, który przy wstępowaniu na wyższe uczelnie liczy się jak język obcy i daje punkty.
Zgłoś komentarz
Do Pytania
A ciekawe dla kogo AWPL reanimowałby „Kurier Wileński”?
I dlaczego nie dla Klonowskich w szczególności?
I co się rozumie pod nazwą”sprzedajny”?
Zgłoś komentarz
do Pytanie 78: Pomówmy o konkretach a nie o insynuacjach. Bo akurat co nieco na ten temat wiem „od środka”. Co zresztą nie zawsze przysparza mi sympatii.
Możesz podać jakiś artykuł który ukazał się w KW przed wyborami a „bezpardonowo zwalczał AWPL i wszystko co polskie”?
Na temat zwalczania się polskich mediów na Litwie już sie swego czasu stanowczo wypowiadałem. Tyle tylko że przez te ostatnie kilka lat jak się tu udzielam nie pamiętam takiego ataku ze strony KW. Z jednym wyjątkiem z ostatnich dni ale też trudno go nazwać „zwalczaniem”. Co najwyżej cienką i zupełnie niepotrzebną aluzją. Co zresztą przy pierwszej okazji z pewnością omówię.
Zgłoś komentarz
bla,bla,bla… ale po kolei: post 68 to włochata… sorry włoszka, nu słowem jakaś tam pietruszka.
Owszem liczy się treść bardziej, może mniej forma, lecz w sensie marketingowym, to raczej liczy się forma przede wszystkim, bo wiąże się z to atrakcyjnością towaru,a znaczy ze sprzedażą, czyli forsą, czego Kurierowi brakuje.Z tym to chyba wszyscy zgadzają się. Będzie wiec forma, będzie pieniądz i na treść, bo dobra treść kosztuje jeszcze bardziej niż forma. Dlatego warto zacząć raczej od formy, a nie od samadziejtelnasti dwóch zamarzniętych „pingwinów” na youtubie.
Próby owszem były. Pachwalna: „Kurier Wileński” w nowym formacie
Szanowni Czytelnicy, dzisiaj magazynowe wydanie „Kuriera Wileńskiego” po raz pierwszy ukazało się w nowym formacie, a w najbliższym czasie nasz dziennik będzie wydawany w kolorze. „Kurier Wileński” od kilku lat czynił starania, aby przejść na wydanie kolorowe. Na przeszkodzie realizacji tego zamiaru stanęła kwestia finansowa. W dzisiejszych warunkach, w jakich znajduje się gazeta, możliwość na wprowadzenie koloru daje tylko przejście na mniejszy format. Jak już zapowiadaliśmy, dzięki zmianie formatu nasza gazeta stanie się bardziej wygodna dla czytelnika, bardziej dynamiczna, bardziej atrakcyjna dla reklamodawców. Drogi Czytelniku, mamy nadzieję, że zaakceptujesz zmiany zachodzące w gazecie. Przepraszamy za techniczne niedociągnięcia w pierwszych wydaniach „Kuriera” w nowym formacie.
Redakcja/ DZIENNIK POLSKI NA LITWIE SOBOTA, 18 — PONIEDZIAŁEK 20 PAŹDZIERNIKA 2008 r. Nr. 201 (15998) cena 1,80 Lt
… ???? dlaczego nie stał się nowy format bardziej atrakcyjny itp? gdzie kolor? widać, że „biedaki” jednak nie wszystko wypróbowali, ba! nawet nie próbowali, ot zmienili format bo tak trzeba było, a po co? gdzie strategia rozwoju, gdzie obliczenia?
Dlaczego więc, szanowna włoszko, ja kupując gazetę mam ją wspierać, a właściciel nawet o tym nie chce myśleć?! Co nie potrafi? Wątpię, skoro jest taki mądry, jak tu go opisujesz…
Dalej… kwestia popierania AWPL i ZPL. Nu tut w ogóle sziza, jak młodzież mówi. Należy pamiętać, że ani dla AWPL ani dla ZPL Kurier nie będzie partnerem póki tam siedzą Tomaszewski i Mackiewicz. Pierwszy ma Tygodnik (choć teraz i w sposób zamaskowany) zaś drugi ma Magazyn. I nie są to spółki użytku publicznego jak Kurier a UABy, które mogą i muszą przynosić dochód właścicielom. Nie myślę, że Tomaszewski każe starostom agitować za Kurier, bo wtedy jego tygodnik straciłby. Tak samo Mackiewicz. Pomimo, należy pamiętać jeszcze, że wszyscy na równi (mimo, że Tygwil i Magwil są spółkami akcyjnymi) dostają pomoc z polski na tych samych zasadach. Więc szanowni, nie o politykę chodzi w tym, że AWPL i ZPL nie wspierają Kuriera, a o grubą forsę płynącą do spółek prezesów tych organizacji, zresztą tak samo jest z radiem Okińczyca, które otwarcie ignoruje Kurier, bo wszyscy z jednego garnka czerpią, a ten garnek nazywa się potocznie polskość! Dlatego Kurier nie powinien liczyć na sentymentalną pomoc, a zacząć myśleć komercyjnie, bo kupujących „polskość” jest, jak wszyscy tu twierdzą, jest zaledwie 1 proc. na wszystkie polskie media, a reszta czyta ekspress i respublikę, które z polskością w wydaniu Kuriera i innej polskiej prasy nie wiele mają wspólnego.
Zgłoś komentarz
do room: Jedna uwaga. Zmniejszenie formatu z ekonomicznego punktu widzenia było dobrym posunięciem.
Co do reszty to agitacja pewnie nie przejdzie ale np wymienianie się banerami na stronach www moim zdaniem być powinno.Bo czemu nie?
Zgłoś komentarz
do tomasza: nie znam wewnetrznej kuchni, zeby oceniac, czy zmniejszenie formatu bylo z ekonomicznego punktu widzenia dobrym posunieciem. Zreszta nie wybobrazam, jak mniejszy format moze opalcac sie ekonomicznie? koszta druku? chyba i tak nie sa decydujace w cenie produkcji, a biorc pod uwage, ze mniejszy format chyba raczej negatywnie wplynal na atrakcyjnosc protuktu, a zatem i na poziom jego realizacji (spadek) wiec ekonomiczne uzasadnienie tej decyzji nie wydaje sie byc wiarygodnym.
a co do banerow, to nie wiem, bo ja tut dyskutuje o gazecie, czyli papierowym wydaniu i nie wiem, czy wymiana banerow zwiekszy sprzedaz gazety? juz bardziej wzajemne przeglady prasy np. Kuriera w radiu (codzienny), tygodniku (tematow tygodnia) i magazynie (najwazniejsze artykuly z miesiaca), rwniez w programie TV i Radia Litewskiego (o infopolu nie wspominam, bo to wydaje sie inna parafia) oraz wzajemnie anonse radia, tygodnika i magazynu i programu TV w Kurierze, to moze cokolwiek daloby… ale nie wiem na ile jest tu silny pierwiastek konkurencyjnosci… nie nie w walce o czytelnika/sluchacza, ale przede wszsytkim o forse z Warszawy… niestety. Bo pamietm Kurier zaczal cos robic w tym kierunku, cos w rodzaju przegladu mediow oraz wiesci z organizacji polslich, ale teraz tego juz nie ma, wiec albo tam nic sie nie dzieje, albo tamci nie poszli na wspolprace… zreszta musisz lepiej wiedzie o co tam poszlo, skoro jestes blizej „od srodka”
Zgłoś komentarz
posluchalem rozmowe pana i plebana… tfu… tj prezesa z redaktorem i wywnioskowalem, iz gazeta wkrotce bedzie wychodzila w rolkach i be ztekstu, zas artykuly beda filmowane na komorke i wykladane na youtube. moze to i dobre. przynajmniej rownie dobre jak zmniejszenie formatu do wielkosci laurki (a i tresc rowniez w tym kierunku zmierza). czekam na dalsze rewelacyjne pomysly (jednym jest np. dublowanie stron w wydaniu papierownym – czytelnik moze dwa razy ten sam artykul przeczytac. same plusy
)
Zgłoś komentarz
do room: Koszta druku oraz zakup papieru nie są kosztami jakie można lekceważyć. Szczególnie przy małym nakładzie. Nie wiem czy pamiętasz ale ja także miałem i mam mieszane uczucia jeśli chodzi o zmniejszenie formatu. Były argumenty za i przeciw. Mnie akurat najbardziej przekonuje to że z takiego formatu łatwiej jest przejśc na kolor. Co prawda na razie szans na to nie ma ale przynajmniej gazeta jest już do tego dostosowana.Zreszta nie ma co teraz ubolewać nad tym co już jest faktem.
Owszem o jakiejś większej współpracy na razie trudno mówić. I są tego różne przyczyny ty mówisz o jednych – ważnych – dalej się do nich odniosę bo takie przekonaie nieco mnie dziwi choć jest faktem.
Moim zdaniem jest jeszcze jedna taka bardziej mentalna. W stylu „biją naszych”. Niektórzy pojmują współpracę jako to że wszyscy wyznają jedynie słuszną linię. Moim zdaniem nijak ma się to do mediów ponieważ pozbawia je ich głównej siły. Po prostu przestają być mediami a stają się tubą, co czytelników zachęcać nie może. Czyli współpraca tak ale ale nie wolno pisać o tym, o tym oraz o tym. I w końcu okazuje się że można napisać o mszy świętej występie zespołu folklorystycznego oraz o „złym litwinie”. No można jeszcze coś o historii ale też ostrożnie! O reszcie albo dobrze albo wcale. Mocno upraszczam ale chyba wiadomo co mam na myśli.
Mimo to uważam że wymienienie się banerami na stronach internetowym jest tym niezbędnym minimum jakie powinno być w polskich mediach. Akurat ja tak rozumiem w „jedności siła”. Choćby ze względów wizerunkowych dla np „koroniarzy”. Bo jak niby wytłumaczyć takiemu człowiekowi z Warszawy jak np ja (ale mającemu dużo mniejsze rozeznanie) że na stronie internetowej KW jest baner Dziennika Polskiego – gazety z Małopolski.Tylko. Jakby innych polskich mediów na Litwie nie było.
Na stronie Radia znad Wilii tylko Polskie radio dla zagranicy.
Na stronie Tygodnika Wileńszczyzny jest Nasza Gazeta – tygodnik ZPL, Magazyn Wileński, Nasz Dziennik (Warszawa) i Wirtualna Polonia. Jest gazeta z Warszawy nie ma gazety z Wilna. To normalne? Nie ma też Radia z Wilna.
Na stronie Magazynu Wileńskiego jest Tygodnik Wileńszczyzny i Wirtualna Polonia. Nie ma KW nie ma Radia znad Wilii.
Dodam jeszcze że na nowej stronie AWPL (bardzo dobrej zresztą) są banery do Tygodnika Wileńszczyzny oraz Magazynu Wileńskiego. Co mnie też mocno dziwi bo dla każdego medium coś takiego jest tzw „niedźwiedzią przysługą”- i jednoznacznie wskazuje że są to media partyjne a moim zdaniem nie służy to im.
Tak wygląda sytuacja. To nie jest normalne. I nie przekonuja mnie argumenty że to z powodu walki o forsę z Polski. Bo nie sądzę aby ktoś decydujący o niej w Warszawie miał pretensję jeśli np na stronie KW będzie baner np Tyg.Wila czy też odwrotnie. Ba, sądzę nawet że prędzej będzie miał pretensję że go nie ma. Ostetecznie wspomaga i jednych i drugich to skoro już nie mogą się kochać to niech chociaż zrobią to minium i informują wzajemnie o swim istnieniu. Nie przekonują mnie też argumenty że to w ramach walki o czytelnika. Jeśli ktoś jest zdecydowany na czytanie tygodnika lub miesięcznika to je kupuje. Natomiast jeśli ktoś chce mieć informacje codzienne to kupuje gazetę.
Zgłoś komentarz
do czarnowidz: W którym numerze poszedł taki bubel czuli dubel?
Zgłoś komentarz
Dodam jeszcze że na stronie ZPL jedyne medium polecane to Nasza Gazeta. Tylko. Nie wiem czy NG ma strone internetową ale jak szukałem to wrzucało mnie na Tyg.Wil.
A w końcu ZPL to nie partia polityczna tylko ta podstawowa organizacja społeczna wileńskich Polaków.I gdzie jak gdzie ale tam powinno być jak najwięcej odnośników do polskich mediów na Litwie.
Zgłoś komentarz
Do nicku nr 84 room
Do nicku 87 czarnowidz
Pietruszka rzeczywiście zaliczana jest do tych włochatych.Krótko mówiąc myli mię Pan z włoszczyzną.Więc w takim razie ja Pana mam prawo mylić z Romem.
Więc,Panie Cyganie,co się tyczy konkretów: format gazety,kolor itp są naprawdę mile widziane,ale powiedzmy dla czytelnika o smaku bardziej wyszukanym.Właśnie takiego jakimi są powyżsi komentatorzy.Którzy to szukają już w mediach nie tylko informacji,a zwracają uwagę na jej podanie. Natomiast wierni czytelnicy, właśnie czytelnicy,a nie wyszukiwacze błędów i krytykanci -wcale nie zwracają uwagi na kolor i format.A format nawet chwala,bo złożony na pół mieści się w kieszeni marynarki lub saszetce.
Przy okazji przypomnijmy jak to niejaki P.Okińczyc jakiś czas temu obiecywał gazetę kolorową,”wielką”, „jakiej świat jeszcze nie widział”.Oczywiście mówię o ś.p.”GAZECIE WILEŃSKIEJ”.I co ? Przy wszystkich dotacjach …przetrwała aż …ROK! Wyrządzając wokół siebie moc szkody.
Więc,Panowie, nie mogąc pomóc,przynajmniej -nie szkodżcie
„Primum non nocere”(łac.”po pierwsze: nie zaszkodzić”)
Zgłoś komentarz
do pietruszki-włoszki: może być Rom, Cygan a jak tak dalej logiką potrzansac nawet moze byc koniokrad, mi to wszsytko jedno, bo ne za sebia abidno, a za derżawu…
ale…, gdyby czytelnik nie potrzebowal atrakcyjnego podania informacji, to gazety nie czynilyby postepu i mielibysmy takie ulotki najwyzej formatu Rycerza Niepokolanej sprzed wojny, do czego Kurier skutecznie powraca. Co do okinczyca, to nie wiem komu on tam i jakiej szkody narobil, ale trudno do niego miec pretensje, bo sprobowal, neposzlo, wiec zlikwitowal, oszczedzil wstydu inaczej mowiac i ludzi nieglodzil….
a tu „wszystkie sposoby juz biedak wyprobowal,zeby dotrzec do czytelnika” i nic, i nie moze zrozumiec, choc byc moze do jego rozumu wszystkim “madralom-doradcom” daleko”, ze skoro wszystko sprobowal i nie wychodzi, to po co uparcie przedluzac te agonie i biede klepac. Niech zostawi to w spokoju, moze ktos inny sprubuje, moze ktos inny ma pomysly… Po co trzymac sie uparcie jak dziad rzepy? Sam ni ham i drugomu nidam… chyba ze z tego sa jednak jakies korzysci, ze tak niechce sie zostawiac? To wtedy nie ma czego narzekac… sprawa prosta?
Zgłoś komentarz
A ty mi Room powiedz – czytasz „KW”? Prenumerujesz, albo może w kiosku kupujesz? Jak nie, to za jaką „dzierżawę” ci żal?
Co do p. Okińczyca, to ja akurat słyszałem, że bez wstydu to się z „Gazetą” mu nieobeszło. Przecież takie pieniądze w to poszły – pamiętam tylko, że i Polska dała, i Litwini dali, i jeszcze prywatne spółki dołożyły. Z takim wsparciem, takimi młodymi gniewnymi w redakcji, z zapleczem w postaci Kombatantów i Harcerzy, których do „Gazety” przyciągnięto od kierowanego przez P. Zbigniewa Balcewicza „KW”, to naprawdę było wstyd, że się pisemko ukazywało tylko rok, a w kolorze już tylko jako tygodnik. I dziś o tym mało kto pamięta, ale język był o wiele gorszy, niż w „Kurierze” – zupełnie, jak w pierwszym zdanie twojej wypowiedzi.
Jakby wtedy cały tamten potencjał poświęcono na ratowanie „Kuriera”, to mielibyśmy dziś dobry dziennik, a pewnie i w kolorze. A tak mieliśmy dwa, z czego jeden padł, a drugi choć i idzie do przodu, to ciężko powłócząc nogami. To tylko jedna z wielu szkód, wyrządzonych przez p. Okińczyca.
Zgłoś komentarz
Na którymś polskim portalu czytałem, że do „Gazety Wileńskiej” dołożył pieniądze też Grzegorz Hajdarowicz, polski milioner, który teraz kupił „Przekrój”.
Myślę, że dobrze na inwestycji w „Gazetę” nie wyszedł, skoro do mediów wrócił dopiero po dziesięciu latach.
Zgłoś komentarz
dO ROOM-A
Moim zdaniem w dzisiejzsych czasach przymusowo nikt nie pracuje.To dotyczy takze pracownikow KW.jESLI maja lepsza i bardziej dochodowa prace,to przeciez nikt ich na uwiezi nie trzyma.Kazdemu wolnosc,Tomku,w swoim domku.Ale wiekszosc pracownikow KW,to prawdziwi patrioci i altruisci. A przy tym prawdziwi fachowcy.
Zgłoś komentarz
Wreszcie nie ma w tej, jak ktos napisal BOZESIEZLITU TV dzieci, bo dzieci kochać można i trzeba, ale nie tak ślepo jak to robi. p. Klonowski w jedynym dzienniku Polaków Litwy. Czy to chęć za wszelką cenę pokazać, że on tu rządzi(choć gazetę mocno wspiera Senat RP), czy może to słynne na całe Wilno oszczędzanie na wszystkim braci Klonowskich? Pracownikom w redakcji trzeba płacić, a swojej rodzinie nie trzeba, stąd ta jakość, kiedy na zawodowstwo macha się ręką. Najważniejsze zrobić coś nowego, szybko, bez sprawdzenia, ale za darmo.
We wszystkim potrzebni są fachowcy, którym co prawda trzeba płacić i dać normalne warunki do pracy, ale wtedy można dobrych, przynajmniej szczerze wypracowanych, wyników spodziewać się. Ile dobrych dziennikarzy Kurier nie utrzymał(choćby p. Jana Sienkiewicza, którego tomasze obszczekały za krytykę „rowerzystów”), bo nie tylko grosza skąpił, ale i ten rzadko rzucał jak dla dziennikarzy jak żebraków.
Takiej płynności kadr chyba nigdzie nie ma, widać to po nowych ludziach nie wiadomo skąd jakie w gazecie pojawiają się.
Tak, niezastąpionych ludzi nie ma, ale taki stosunek prezesów p. Zygmunta i Grzegorza do ludzi tworzących ich prestiż(do właściciela zwykłego serwisu prezydenci i premierzy nie jadą) jest po prostu haniebny.
Jak wiem od znajomych z redakcji, ludziom tam od 3 miesięcy nadal tylko minimum płacą, a chcą żeby coraz więcej i lepiej pracowali. Dobry gospodarz konia i zimą karmi, choć wtedy nie ora.
P. S. Ale Kurier nie jest samotny w swoim puszczaniu dzieciaków w pole kukurydzy. Błądzą one i w radiu Znadwilii. Dzisiaj jakaś dziewczynka robiła przegląd prasy(a propos dlaczego radio p. Okińczyca, który przecież też, jak Kurier, od Senatu otrzymuje wsparcie finansowe, m. in. na MISJĘ, nie robi przeglądu z Kuriera?) i powiedziała m.in., że soli na posypywanie drog w Wilnie zostało tylko 3 tony. Nie doczytała, że gazeta Diena podała — 3,3 tys.(!) ton.
Dzieciniada jak choroba pleni się u nas, a niektórych to bawi. Smutne…
A moze wszystko im gorzej tym lepiej?
Zgłoś komentarz
Och, ech, ach, nach…
Zgłoś komentarz
Och, ech, ach, nach…
Zgłoś komentarz
Och, ech, ach, nach…
Zgłoś komentarz
p. Klonowskim: Jak już wypowiadasz się co do mnie to przynajmniej nie kłam. Pan Sienkiewicz (czyżbym właśnie miał „przyjemność”?)
Został pożegnany (zatem nikt go nie próbował utrzymać – trudno zatem mówić o braku umiejętności utrzymania) nie za żadną „krytykę” tylko za zwykłe chamstwo.
I bądź uprzejmy pisząc o mnie używać liczby pojedyńczej.
Zgłoś komentarz
Odszukałem ten niesławnej pamięci artykuł.
Do chamstwa dodam jeszcze głupotę.Bo niby jak nazwać to kiedy były szef ZPL popełnia takie teksty?
Ideą polskiej mniejszości narodowej jest skłonienie większości (Litwinów) do tolerancji. Jak to wygląda kiedy osoba w końcu wpływowa, wykazuje się tak skrajną nietolerancją wobec innej mniejszości (tylko że nie narodowej ale akurat seksualnej)?
Gdyby taki tekst napisał jakiś litewski żurnalista w stosunku do Polaków byłby wrzask od Brestu po Kamczatkę. Bardzo słusznie zresztą. Chyba dodać warto jeszcze do chamstwa i głupoty – hipokryzję.
Zgłoś komentarz
Oto prawdziwy syn swego narodu. Tomasz krzyczy o tym co sam chce słyszeć. A przecież to on pierwszy w necie zaczął histeryzować, że trzeba p. Sienkiewicza z pracy zwolnić, za to że skrytykował rozpustę „rowerzystów”.
I kto to proponował? Jak dowiedziałam się od znajomych w redakcji tomasz to zwykły mieszkaniec Polski, szeregowy internauta, który jakimś cudem do Rady Kuriera trafił. Pisał paskudne komentarze w necie pod artykułami dziennikarzy Kuriera, a potem sam ośmielił się pisać do gazety słabiutkie tekściki na stronę Komentarz.
Jeszcze gorzej, bo potem kłamał chwaląc się w nam, że był na spływie kajakowym zorganizowanym przez pracowników redakcji na 56 rocznicę Kuriera.
Jak wiem z redakcji – tak był tam, ale przez nikogo nie zaproszony i tylko na zakończeniu spływu – na szaszłykach. No coments…
Zgłoś komentarz
do miejscowy: Post oceniam jako dość obrzydliwy. No ale mniejsza. Spróbuję merytorycznie.
Widocznie Polacy tak mają.
Tomasz w necie pisał wyraźnie że takie teksty są w KW niedopuszczalne. Od zatrudniania czy też zwalniania pracowników Redakcji KW nie jest „tomasz” tylko prezes Zygmunt Klonowski.
I powtarzam nie za żadną „krytykę” tylko pospolite „chamstwo”. Jak chcesz to mogę się do ciebie zwracać językiem Sienkiewicza. Tylko że tego zabrania nawet regulamin tego forum.
Nie byłem także jedynym który zaregował na ten tekst tak samo na forum i nie tylko.
To tak dla wyjaśnienia. Skoro jednak tak uparcie chcesz „udowodnić” że to „tomasz” zwolnił Sienkiewicza to proszę bardzo. Gdybym to ja podejmował tę decyzję to byłaby ona taka sama jak ta która została podjęta.
Owszem „tomasz” jest „zwykłym mieszkańcem Polski”.



A ty myślałeś że kim? Szachem perskim?
Nie uważam się także za jakiegoś specjalnego internautę.
Nie mam wpływu na twoje wyobrażenia.
Do Rady KW trafiłem nie „jakimś cudem” tylko w wyniku wyborów przeprowadzonych wśród internautów. Chyba że traktujesz to jako „cud”. Wtedy faktycznie zgoda.
Przykro mi ale nie będę wychwalał TEKSTÓW (a nie dziennikarzy personalnie!) jeśli za dobre ich nie uważam. I ZAWSZE to uzasadniam. To zupełnie tak samo jak z moimi komentarzami które akurat ty uważasz za „słabiutkie tekściki”. Tak uważasz i trudno. Szkoda że bez uzasadnienia.Tutaj faktycznie się różnimy.
I nie SAM się ośmieliłem tylko zostałem zaproszony prze redaktora naczelnego oraz prezesa.
Nie kłamałem że byłem na spływie. Wskaż mi taki post. Owszem coś tam wspomniałem że byłem na imprezie, z tego co pamiętam.
Teraz to ty kłamiesz i próbujesz przedstawić mnie w ochydnym świetle. NIGDY nie brałem udziału w żadnej imprezie zamkniętej (a za taką trzeba tę uznać) nie zaproszony. Byłem na końcu imprezy i ZAPROSZONY. Widocznie tego nie wiedzieli „znajomi z redakcji”.Następnym razem poproś ich żeby się dopytali kogo trzeba bo wychodzisz na kłamcę.
Zgłoś komentarz
A co tak dzisiaj nie ma wideo anonsu KW. Czyzby to krok wstecz, a moze maly odpoczynek przed czyms innym i bardziej widowiskowym.
Zgłoś komentarz
Ciekawie co jest przyczyna, ze dzisiaj sie nie ukazal anons wideo sobotniego KW. Czyzby wydawcy tak spasowali przed naplywem krytyki, ze wogole zrezygnowali z tego.
Zgłoś komentarz
do hp: Sensownie zrobiony anonos powinien być. A czy będzie? Nie wiem. Wbrew opinii „miejscowego” nie ja zarządzam KW.
Zgłoś komentarz
do Tomasza: Dawno już piszę pod nickiem „miejscowy”, ale ten miescowy „post 102″ – to jakiś inny „miejscowy”. Niemam zastrzeżonego nicka i niechcę przywłaszczać tego, bo miejscowym może być każdy…
Zgłoś komentarz
do miejscowy (ten właściwy): Słowem ktoś ci (zapewne niechcący) trochę nabruździł.
Zgłoś komentarz
Jasne, że tak Szanowny Panie Tomaszu, bo przeciez ciebie na Wilenszyznie tak kochają, tyleś dobrego zrobił dla naszej spoleczności, co nie jeden mąż stanu do ciebie, a ni po tobie
Zgłoś komentarz
do pajace: No tak. A świniom już dałeś?
Zgłoś komentarz
do tomasz: Tak wychodzi, że ktoś użył mego nicka, niepiszę tutaj zbyt często. Jeżeli ten ktoś celowo użył cudzego nicka – to sam sobie wstydu narobił bo podszywać się pod innych to niskie…, ale jeżeli nie celowo, mógł o tym nie wiedzieć (chociaż trochę mam wątpliwość)- to mniejsza z tym.
Zgłoś komentarz
To jak bedzie z tymi wideoanonsami? Nie ma chetnych do wyjasnienia tego.
Zgłoś komentarz
Do hp
Czy tak sie pali Pan(-i) do krytyki,czy moze jednak spodobal sie sam fakt istnienia anonsu?
Bo szczerze mowiac mnie osobiscie teraz brakuje go .Widocznie wydawcow zrazila zazdrosc, zlosliwosc,uszczypliwosc i w ogole chamstwo co poniektorych wypowiadajacych sie Rodakow.
Jak to obrazowo mowi o naszym braku kultury.Wierze szczerze, ze wiekszosc tu piszacych przeciez ma ukonczone studia(nieraz za granica ),a zachowac sie kulturalnie jeden wzgledem drugiego nie umiemy .Brak nam tolerancji, braterstwa.Jak sie mowi:nie doroslismy jeszcze.I kto tu winien,byc moze znow Litwini?
Zgłoś komentarz
do puls: Krytyka musiala byc. Kazde nowe poczynanie jest temu podlegle, a sposob w jaki sie krytykuje, na ile jest obiektywna i ostra zalezy od tychze internautow, ktorzy to czytaja (ogladaja) i dla kogo to jest skierowane. I kolo sie zamyka.Mnie osobiscie nie spodobalo, ze te anonse prowadzilo dziecko, nie tak juz wazne czyje i jakie, musial to robic ktos z doroslych,KW nie jest pismem dzieciecym.Jezeli beda uwzglednione wskazowki, propozycje, to mysle, ze z tego cos bedzie co zaakceptuje wiekszosc. Mnie osobiscie to wygladaloby tak, ze osoba anonsujaca ma siedziec w wygodnym kszesle, fotelu, gdzies w domowym zaciszu.Moze w dali jakis kominek. Przeciez KW czyta sie najczesciej w domu a nie w biurze.A czy anonsowac bedzie jakas pani czy pan to w edlug mnie nie jest takie istotne. To bedzie tyle na ten temat.
Zgłoś komentarz
do tomasz
I znowu klamiesz!
„I nie SAM się ośmieliłem tylko zostałem zaproszony prze redaktora naczelnego oraz prezesa”
1. „Od znajomych w redakcji” wiem, że w czasie obchodów rocznicy Kuriera redaktor naczelny był na urlopie i w spływie–imprezie nie uczestniczył, a więc i zaprosić na to co ani organizował, ani w tym brał udział — nie mógł.
2. A co do SAM. Nie byłeś tam tam sam, a z jeszcze dwiema osobami.
3. Co do RADY Nadzorczej, bo za taką chce być postrzegana w szerokim świecie. To po prostu obraza czytelników i pracowników Kuriera. Ktoś pracuje, a ktoś pasożytuje i śle po świecie jakieś listy i protesty. RADA chce pomóc, to niech zrobi Orkiestrę Owsiaka pomocy dla Kuriera, gdzie jak wiem „od znajomych redakcji” nie płacą honorariów(nawet tych w kopertach) od listopada. Głodni niewolnicy(bo na giełdzie pracy ich nikt nie czeka) poematów wiekopomnych nie napiszą, dlatego żerować na ich pracy można do woli – Synie Swego Narodu.
Zgłoś komentarz
do miejscowy
Z tym „miejscowy” to sorry! Podpisałem się tak jak myślą po prostu w moim otoczeniu.
W Polsce jestesmy — ruskie, na Litwie – Litwini, a dla Polaków „poprawnych politycznie” jesteśmy obcy, bo nie z ich sztandarami po ulicach chodzimy. Tak więc „miejscowy”, „po prostu miejscowy”czy „też miejscowy” jestem…
Zgłoś komentarz
do też miejscowy:
Widzę że kłamstwo to twoja metoda.
1. Na spływ zostałem zaproszony przez prezesa.
2. Do pisania komentarzy przez prezesa i redaktora.Przecież to napisałem.
3. Owszem byłem jeszcze z dwiema osobami, również zaproszonymi. Co z tego?
4. W takim razie niech redakcja (szczególnie ci życzliwi) wystosuje pismo do rady że sobie nie życzy itd. W tej chwili jest to tylko twoje dość żałosne i anonimowe ujadanie – …Synie Swego Narodu.
Zgłoś komentarz
do też miejscowy:
I jeszcze jedno. Kierowany humanitaryzmem tym razem sam informuję ciebie oraz zagłodzonych „znajomych z redakcji” że będę także na wyborach Dziewczyny KW. Co gorsza też nie sam.
A już absolutnym skandalem jest że znowu zaproszony.
Wszystkich zainteresowanych „życzliwych” proszę o kontakt. Otrzymają kopię zaproszenia.
Zgłoś komentarz
Polacy na Litwie trzymajcie się ! Brońcie swojej prasy, polskiej oświaty i pielęgnujcie polskie dziedzictwo kulturowe Wileńszczyzny. Litwa jest członkiem UE więc musi zachowywac europejskie standardy!
Zapewniam że są w Polsce tacy którzy o Was pamietają. Pozdrawiam z zaśnieżonego Roztocza( miastem partnerskim mojego Tomaszowa Lubelskiego jest wileńskie Grzegorzewo)!
Zgłoś komentarz