Polskie nazwiska — rozdwojenie jaźni rządzących konserwatystów


Rządzący konserwatyści nie są zgodni w sprawie pisowni nazwisk polskich i proponują Sejmowi dwie sprzeczne ze sobą nowelizacje ustawy o pisowni nazwisk Fot. Marian Paluszkiewicz

Ledwo dotarł do Sejmu rządowy projekt pisowni nazwisk przewidujący możliwość pisania w dokumentach polskich nazwisk w języku oryginalnym, a już jest projekt alternatywny, który zakłada możliwość zapisu nazwiska wyłącznie w transkrypcji litewskiej.

Za obydwoma projektami stoją dominujący w koalicji rządzącej konserwatyści. Projekt rządowy popiera premier, a zarazem i lider partii Andrius Kubilius, zaś za alternatywnym projektem opowiadają się posłowie Gintaras Songaila oraz Rytas Kupčinskas. Ich projekt popiera również Rada Polityczna partii konserwatystów z jej prezesem, eurodeputowanym Vytautasem Landsbergisem, na czele.

— Projekt rządowy jest osobistą inicjatywą premiera Andriusa Kubiliusa i nie ma aprobaty Związku Ojczyzny/Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Jego projekt nawet nie był rozpatrywany na forum partyjnym. Tymczasem proponowana alternatywa była omówiona na sobotnim posiedzeniu Rady Politycznej kierowanej przez prof. Vytautasa Landsbergisa. Rada jednogłośnie poparła nasz projekt ustawy o pisowni nazwisk — poinformował na wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie poseł Gintaras Songaila.

Jego kolega, poseł Rytas Kupčinskas, który jest również prezesem legendarnego litewskiego ruchu niepodległościowego „Sąjūdis”, dodał, że projekt alternatywnej ustawy ma całkowite poparcie Rady „Sąjūdisu”. Ruch wystąpił też z apelem do Sejmu, rządu oraz prezydent Dali Grybauskaitė, żeby projekt rządowej ustawy był odrzucony. Zdaniem posłów, jeśli projekt rządowy zostanie wniesiony pod obrady Sejmu, to nie znajdzie on poparcia posłów, w tym również większości konserwatystów.

— Rządowy projekt jest bowiem zdradą interesów narodowych — oświadczył poseł Rytas Kupčinskas.

Z kolei uczestniczący w konferencji prasowej sygnatariusz Aktu Niepodległości oraz prezes honorowy Partii Centrum Romualdas Ozolas jest przekonany, że proponując swoją ustawę o pisowni nazwisk rząd poddał się presji „piątej kolumny”. Do niej sygnatariusz Aktu Niepodległości zaliczył przede wszystkim mniejszość polską, również rosyjską, oraz litewskie emigrantki.

Reklama

— Rząd poddał się presji grupy osób, które otwarcie można określić jako piątą kolumnę. Te grupy działają potajemnie za naszymi plecami, a stanowią ją głównie mniejszość polska, po części rosyjska, oraz emigrantki, które po wyjściu za mąż za obcokrajowców przyjęły obce nazwiska i wciskają je jako litewskie — oburzał się lider Partii Centrum. Jego szowinistyczne poglądy całkowicie poparł prezes stowarzyszenia „Vilnijia” Kazimieras Garšva, którego konserwatyści zaprosili do udziału w konferencji w roli wybitnego językoznawcy. Zdaniem tego specjalisty, sprawa pisowni nazwisk problematyczna jest nie z powodu pisowni polskich nazwisk, które litewscy Polacy, zdaniem Garšvy „i tak piszą jak chcą”, tylko z powodu zagrożenia dla litewskości, a nawet niepodległości i nienaruszalności terytorialnej kraju.

— Przed 130 laty polskie litery były specjalnie wyrzucone z litewskiego alfabetu, żeby uniknąć kolonizacji. Teraz rząd proponuje nam to, czego nie potrafili dokonać Murawjew oraz polska okupacja. (…) Dziś rząd proponuje nam uprawomocnić jedno z podstawowych żądań tzw. autonomistów w rejonie wileńskim i solecznickim. Ten projekt to zaledwie początek. Następnie zażądają pisowni nazw ulic oraz miejscowości — grzmiał podczas konferencji wybitny litewski językoznawca Kazimieras Garšva. Jego zdaniem, te procesy mogą doprowadzić do dezintegracji terytorialnej Litwy i oderwania od niej rejonów wileńskiego i solecznickiego.

— Jeśli pozwolimy na pisownię nazw litewskich miejscowości nie po litewsku, to te miejscowości już nie będą litewskimi — powiedział z kolei poseł Gintaras Songaila i zauważył, że w okresie ogólnych tendencji globalizacji i unifikacji Litwa powinna szczególnie bronić swego języka przed obcymi wpływami.

— Mówi się, że w Polsce Litwini mogą pisać swoje nazwiska w języku ojczystym. Ale to blef. Mimo formalnej możliwości, do oryginalnej pisowni nazwiska powróciło tam zaledwie kilkadziesiąt osób. Wiąże się to bowiem z ogromnymi problemami, głównie natury prawnej — oświadczył poseł Songaila.

Mimo negatywnego nastawienia, zakrawającego często o szowinizm, konserwatywni posłowie — autorzy alternatywnego projektu ustawy o pisowni nazwisk — dopuszczają jednak w swoim projekcie możliwość zapisywania nielitewskiego nazwiska w litewskich dokumentach w oryginalnej wersji językowej. Projekt ustawy przewiduje, że nazwisko takie będzie można wpisać na dalszych stronach np. paszportu, w rubryce „Inne wpisy”. Takie nazwisko nie będzie miało jednak charakteru prawnego, a wyłącznie informacyjny, zaś osoba prosząca o taki wpis, będzie musiała uiścić dodatkową opłatę „za dodatkową pracę instytucji wystawiającej dokument”.

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Y!GG
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • email
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Facebook

Komentarze

140 komentarzy do “Polskie nazwiska — rozdwojenie jaźni rządzących konserwatystów”

  1. Połaniec, Styczeń 19, 2010 at 17:30 -

    “- To jest zdrada, burzenie systemu języka litewskiego, asymilacja” – oznajmił Songaila, poseł Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD).

    Przewodniczący Litewskiej Partii Centrum, sygnatariusz aktu niepodległości Litwy z 11 marca 1990 roku, Romualdas Ozolas zaznaczył, że mniejszości narodowe, przede wszystkim Polacy, domagając się zapisu oryginalnej formy swego nazwiska w paszporcie, “działają przeciwko językowi litewskiemu, są niczym piąta kolumna”.

    “- Rządowy projekt zezwalający na oryginalny zapis nazwiska jest gorszy niż realizowana w Wilnie przez carską Rosję polityka rusyfikacji” – stwierdził Ozolas.

    No i jeszcze się nie zaczęło a już się chyba skończy. Zresztą jak zawsze!!!!!!!!!! Litwini są gotowi poświęcić prawie wszystko a Polakom nie ustąpić!!!!!
    Jeśli się mówi o „polskiej okupacji” to w ogóle nie ma o czym mówić!!!!!

  2. piotr, Styczeń 19, 2010 at 17:31 -

    A w Sejmasie zabrał głos kolejny ekspert od polskich nazwisk Ozolas.
    Przypomnę tylko, że to były komunistyczny aparatczyk, sam zasługujący zwłaszcza z punktu widzenia Litwinów na miano renegata (od 1973 do 1990 należał do Komunistycznej Partii Litwy) i ten szczur ośmiela się nazywać etnicznych mieszkańców Wileńszczyzny piątą kolumną. Dobrzy byłoby dokładniej prześwietlić przeszłość tego Ozolasa, może okazałoby się, że coś ma więcej na sumieniu.
    Dobrze to pokazyuje przypadek agenta KGB, Czepajtisa.
    Najczęściej do podobnych podłości są zdolni ludzie, którzy sami mają nieczyste sumienie.

  3. piotr, Styczeń 19, 2010 at 17:32 -

    grzmiał podczas konferencji wybitny litewski językoznawca Kazimieras Garšva.
    Nie bardzo rozumiem, jak tego chorego człowieka można, w dodatku w polskiej gazecie, nazywać wybitnym językoznawców. Przecież coś takiego może głosić tylko niezrównoważony psychicznie osobnik.

  4. Czytelnik, Styczeń 19, 2010 at 17:37 -

    Tylko taki” wielki”specialista jak Garszwa mogl napisac takie bzdury,ze 130lat temu,to znaczy w 1880r. z litewskiego alfabetu byly wyrzucone polskie litery,zeby uniknac kolonizacji,gdzie tu jest logika.specialisci od jezyka litewskiego oswiadczyly,ze zapis w dokumentach niema zadnego wplywu na jezyk litewski.

  5. kujawiak, Styczeń 19, 2010 at 17:44 -

    Polecam ten artykuł:

    “Nazwiska po polsku to zdrada”
    ‘Radykalne skrzydło współrządzącej na Litwie partii konserwatywnej, na czele z posłem Gintarasem Songailą, określa mianem zdrady rządowy projekt ustawy o pisowni nazwisk, który m.in. przewiduje oryginalny zapis w paszporcie nazwiska polskiego, i apeluje o jego odrzucenie.’
    http://www.rp.pl/artykul/421927__Nazwiska_po_polsku_to_zdrada_.html

  6. OLENISZKI, Styczeń 19, 2010 at 17:48 -

    „zagrożenia dla litewskości, a nawet niepodległości i nienaruszalności terytorialnej kraju”

    To nie naród
    To nie kraj
    ale atrapa państwowości

    skoro pisownia nazwisk może jej zagrozić.

  7. pšv, Styczeń 19, 2010 at 17:54 -

    Ale typowi! Szczególnie na zdjęciach. Zachęcam do podziwiania oblicza Ozolasa- rodowód łotewski, a Litwin typowy!
    http://www.delfi.lt/news/daily/lithuania/rozolas-migruojancios-moterys-is-uzsieniu-parsiveza-savo-pavardes-ir-kisa-cia-kaip-normalias.d?id=27987999

  8. do Piotra, Styczeń 19, 2010 at 18:15 -

    „były komunistyczny aparatczyk, sam zasługujący zwłaszcza z punktu widzenia Litwinów na miano renegata (od 1973 do 1990 należał do Komunistycznej Partii Litwy) i ten szczur ośmiela się nazywać etnicznych mieszkańców Wileńszczyzny piątą kolumną. Dobrzy byłoby dokładniej prześwietlić przeszłość tego Ozolasa, może okazałoby się, że coś ma więcej na sumieniu.” Bardzo proszę to zrobic. Bo slowa pana po prostu jest klamstwo. Ozolas byl czlonkiem KP, ale zawsze byl patriota Litwy. Mogl zostac nawet prezesem Sajudisa w 1989 roku, ale nie kandydatowal w celach zachowania jednosci ruchu – prezesem zostal Landsbergis. I jeszcze. Terazniejzsy Sajudis z Kupčinskasem na czele nie jest ten samy ruch. To tylka niewielka grupka ludzi.

  9. d, Styczeń 19, 2010 at 18:15 -

    w litewskich mediach cytat wypowiedzi Garšvy zawiera wyrazy „uniknąć POLONIZACJI” a nie kolonizacji, jak tu napisano w KW

  10. frantic, Styczeń 19, 2010 at 18:37 -

    w 88/89 trzeba bylo przycisnac Gorbaczowa, to bysmy mieli Wilno i wilenszczyzne. Gorbi moze by na to poszedl, bowiem, chcial zrzucic z rosji jarzmo totalitaryzmu. (prof. Ciechanowski). Plus prusy polnocne. profesor twierdzi, ze byla szansa na odzyskanie lwowa i grodna. To se ne vrati.

  11. Ja, Styczeń 19, 2010 at 19:12 -

    No i już wiadomo co jest największym zagrożeniem dla przyszłości Litwy. Nie kryzys gospodarczy i spadek PKB o około 1/5, nie zamknięcie ignalińskiej elektrowni atomowej, ani nie groźba wzrostu zadłużenia do zbyt wysokiego poziomu. Największym zagrożeniem dla przyszłości Litwy jest to, że ludzie będą mogli sami, bez „pomocy” urzędów i ustawodawcy, decydować o tym jak chcą zapisywać swoje nazwiska :) Dla niektórych polityków i naukowców (!) na Litwie jest to zdrada narodowa i działanie na rzecz piątej kolumny, które spowoduje najpierw oderwanie od Litwy rejonów wileńskiego i solecznickiego, a potem całkowity rozpad i polonizację kraju. Będzie gorzej niż za Murawjewa, a wszystko przez to, że pan Kowalski będzie mógł wpisać w paszporcie swoje nazwisko w oryginalnej wersji, co jest ponoć gorsze od rusyfikacji :)

    Te wypowiedzi to po prostu szok. Jedyną dobrą rzeczą, jaką można o nich powiedzieć, jest to, że ich autorzy pokazali teraz w pełni na co ich stać. A dla wszystkich, którzy boją się upadku Litwy spowodowanego tym, że ktoś zapisze swoje nazwisko tak, a nie inaczej, mam wiadomość: w Polsce Litwini mogą zapisywać swoje nazwiska w dokumentach w wersji litewskiej. I to nie blef, istnieje taka możliwość, zresztą nawet Songaila stwierdził, że ileś tam osób z tej możliwości korzysta. Dlaczego nie korzystają wszyscy? Nie wiem, o to należy pytać zainteresowanych. Natomiast ciekawi mnie jakie to olbrzymie problemy prawne czekają na tych, którzy chcą zmienić w Polsce zapis swojego nazwiska, oczywiście poza wymianą dokumentów. Długi okres oczekiwania na nowe dokumenty? Przykro mi, biurokracja w Polsce jest dokuczliwa dla wszystkich, nie tylko dla Litwinów. Ale poza tą trudnością, o ile występuje, to jakie jeszcze problemy prawne miał na myśli pan Songaila? Czy pan Songaila potrafi wymienić jakieś konkretne, dyskryminujące Litwinów, czy jakąkolwiek inną mniejszość, zapisy w prawie polskim, czy może po prostu z braku argumentów rzucił sobie słowa na wiatr? Stawiam na to drugie, biorąc pod uwagę inne cytowane wypowiedzi. Ta też miała pewnie na celu jedynie „wystraszenie luda” i pokazanie mu, że te litewskie nazwiska w Polsce to tylko kolejna sztuczka tych niecnych Polaków, którzy antylitewskość wyssali z mlekiem matki i już w kołysce marzą o polonizacji etnicznie litewskiej Vilniji :”)

  12. piotr, Styczeń 19, 2010 at 19:13 -

    do Piotra od Piotra,
    gadasz od rzeczy, komunista nie mógł być i nie jest patriotą. Najwyraźniej nie rozumiesz słowa komunista i patriota. Komunista to renegat, sprzedawczyk i tyle.
    A przypadek Ozolasa i innych komunistów litewskich, którzy obecnie są czołowymi szowinistami litewskimi tudzież polakożercami dowodzi, że od komunisty do szowinisty bardzo blisko.

  13. piotr, Styczeń 19, 2010 at 19:14 -

    do Piotra,
    Czepajtis był jednym z założycieli Sajudisu. Ilu jeszcze agentów i kapusiów było w Sajudisie, Bóg jeden i archiwa KGB raczą tylko wiedizeć.

  14. frantic, Styczeń 19, 2010 at 19:17 -

    piotr: pierdolicie Hipolicie.

  15. Znad Solczy, Styczeń 19, 2010 at 20:00 -

    Miejcie współczucie dla nawiedzonych garszwy i songaily, mącą,widocznie ktoś ich targa za nitki, by na Litwie nie było spokoju. Qui prodet?

  16. Jan, Styczeń 19, 2010 at 20:02 -

    Najgorsze to to, że niesłychać głosów krytyki/i to głośnej/ ze strony rządu i opini publicznej na Litwie dla takich „polityków”.Wychodzi na to że rząd jak i społeczeństwo popiera sfrustrowanych idiotów.

  17. piotr, Styczeń 19, 2010 at 20:11 -

    frantic,
    właściwie nie powinienem odpowiadać chamowi, ale zrobię wyjątek. Twój poprzedni post dowodzi jednego, ignorancji i zwyczajnej głupoty. Nawet biedaku nazwiska przekręcasz. Coś mi wyglądasz na byłego instruktora partyjnego.

  18. hejka, Styczeń 19, 2010 at 20:12 -

    Polakom chcą zabronic pisowni imion i nazwisk w oryginale. O ironio, co najciekawsze, to ze poprzez to cierpią takze Litwinki, ktorzy popierają się z cudzoziemcami. Nacjonalisci zapominają, w jakim swiecie mieszkają, ze nadeszly czasy Unii Europejskiej, z ktorej zasadami i ustawami trzeba się liczyc. Pozdrawiam.

  19. Kobiety, Styczeń 19, 2010 at 20:14 -

    Do Jan

    Poczytaj Delfi troszeczke niżej:
    http://www.delfi.lt/news/daily/lithuania/mjankauskaite-jei-esi-uz-tradicijas-priklausai-visuomenei-kitaip-tampi-penktaja-kolona.d?id=27993559

  20. frantic, Styczeń 19, 2010 at 20:18 -

    piotrus: taaak jestem instruktorem partyjnym, choc nie wiem co to jest. wy w bylym cccp wiecie co to jest. piotrus, tys nawet nie cham, tylko ignorant ze wschodu. raczej uton w blotach wschodu. jak chcesz cos logicznego napisac, wyczysc buty, chlopcze. nie pisz glupot.

  21. RB, Styczeń 19, 2010 at 20:47 -

    No jednak wygląda na to, że państwo litewskie trzyma się wyłącznie na języku… kiepskie zaufanie tych polityków do własnego państwa i słaba w nie wiara… ;)

  22. zozen, Styczeń 19, 2010 at 20:54 -

    tym panom to już ostatecznie na mózg padło. Atakują nie tylko Polaków (do czego już byłem przyzwyczajony) ale i własne kobiety. Ale panie już się wkurzyły i czytałem kilka komentarzy krytycznych

  23. piotr, Styczeń 19, 2010 at 21:08 -

    frantic,
    poniżej twóuj bełkot; przejrzyj sie w nim, jak w lustrze.

    w 88/89 trzeba bylo przycisnac Gorbaczowa, to bysmy mieli Wilno i wilenszczyzne. Gorbi moze by na to poszedl, bowiem, chcial zrzucic z rosji jarzmo totalitaryzmu. (prof. Ciechanowski). Plus prusy polnocne. profesor twierdzi, ze byla szansa na odzyskanie lwowa i grodna. To se ne vrati.

    Coś takiego mógł napisać tylko kretyn. Nie znasz polskiej ortografii, mylisz nazwiska, masz jakieś urojenia. Najpewniej jesteś na przepustce z pewnego szpitala.

  24. Jan, Styczeń 19, 2010 at 21:52 -

    Do Kobiety:Przepraszam.Żeczywiście kobieta p.rzecznik Margaret Jankauskaite wyraziła swoje zdziwienie/zaniepokojenie z tego powodu.Miejmy nadzieję że takich głosów jednak będzie więcej,a i wypowiedzi pod w/w art.czytać będą litewscy politycy.

  25. marek, Styczeń 19, 2010 at 21:59 -

    Tak się zastanawiam. Jeśli projekt jest „jest osobistą inicjatywą premiera Andriusa Kubiliusa i nie ma aprobaty Związku Ojczyzny/Litewskich Chrześcijańskich Demokratów”, to są następujące możliwości:
    a)premier rzeczywiście chce problem rozwiązać i sprzeniewierzył się własnemu ugrupowaniu,
    b)premier tylko pozoruje, że chce problem rozwiązać.
    Na logikę wychodzi mi ta druga ewentualność. Bo na co liczy, skoro nie popiera idei jego własna partia, która ma większość w sejmie?
    Zatem, może gra jest taka, że projekt wniesie, ale potem bezradnie rozłoży ręce, ze rząd zrobił wszystko co mógł, ale posłowie się nie zgodzili.
    Bardziej wysublimowana grą byłaby i taka, ze wniesie projekt i rzuci na szalę „cały swój autorytet”, przekona oponentów, ale to będzie już ostatnie niesłychanie daleko idące ustępstwo dla Polaków, które będzie znakomitym wytłumaczeniem, żeby odrzucić pozostałe polskie postulaty, a przy okazji ograniczyć prawa mniejszości, np. w obszarze oświaty.
    Tak, że nie ma co się ekscytować. Jedyny zysk jest taki, że warto wypowiedzi Garszwy czy Songajły nagłaśniać. Takiego rezerwatu naprawdę trudno w UE znaleźć.
    PS. A z tymi Litwinkami, to czysty seksizm.

  26. józef III, Styczeń 19, 2010 at 22:26 -

    „zdradą interesów narodowych” jest renegactwo Kupczyńskiego.

  27. Jan, Styczeń 19, 2010 at 22:38 -

    Do marka:Obyś nie miał racji.Jednak wszystko idzie w tym kierunku i niedługo Waść zostanie „litewskim wróżbitą”.

  28. Bodek, Styczeń 19, 2010 at 23:25 -

    piotr: Wygląda na to że frantik jest na służbie. Normalnie nikt by tak nie napisał jak w poście 20.

  29. Anonim, Styczeń 20, 2010 at 00:21 -

    marek ad 25: Jest też możliwość c)premier rzeczywiście chce problem rozwiązać i ma poparcie. To nie jest przecież propozycja samego Kubiliusa, ale całego rządu, z pewnością konsultowana też z posłami i najpewniej Grybauskaite. Szczekają ci sami nacjonaliści, co zawsze, a że paskudniej niż zwykle – może podpowiadać, że tym razem grunt pali im się po nogami. Przydałoby się szybkie, publiczne poparcie Grybauskaite; to jest ten moment, który pokaże, czy za jej obietnicami stała rzeczywista chęć.

    ————————-

    Ciekawi mnie aspekt praktyczny: Ilu Polaków skorzystałoby z możliwości zapisywania nazwiska po polsku? Ilu tego rzeczywiście chce? Nie z zasady, bo słuszna, ale w praktyce – poszłoby do urzędu i po licznych czasochłonnych, biurokratycznych tarapatach zmieniło pisownię nazwiska. Intuicja podpowiada mi, że niewielu. Część się po prostu przyzwyczaiła do pisowni litewskiej, część do swoich zrusyfikowanych nazwisk. Większość urodziła się z tak zapisywanymi nazwiskami, i to też jakoś stanowi część ich tożsamości. Ważna jest, oczywiście, sama możliwość wyboru pisowni, ale w praktyce najpewniej nieliczni by z niej skorzystali. Podobnie jak nieliczni skorzystali z Karty Polaka: 1 na 200 być może?

  30. Astoria, Styczeń 20, 2010 at 00:21 -

    29. moje

  31. Czesiek, Styczeń 20, 2010 at 01:07 -

    Do Astoria
    dla człowieka ceniącego tradycję, trudno jest zaakceptować zniekształcone własne nazwisko.

  32. Tomek z Warszawy, Styczeń 20, 2010 at 02:09 -

    Ad „Anonim” (29): Myślę, że problem dotyczyć może np. osoby studiującej lub robiącej doktorat w Polsce. Jakie nazwisko, w jakiej wersji językowej będzie w indeksie czy na dyplomie. I za kogo (osobę jakiej narodowości) będą go uważali w tym momencie koledzy/wykładowcy/urzędnicy/pracodawcy w Polsce. Sam zetknąłem się w Warszawie z sytuacją, gdy konferencji zwracano się do Polaka z Litwy po angielsku, bo na podstawie tabliczki z nazwiskiem sądzono, że to nie jest Polak…
    Choć osobiście dopuszczałbym taki kompromis (ale piszę to jako człowiek z Polski), by na przykład nazwisko w dokumentach pisane było w dwóch wersjach językowych…- jedna z nich w nawiasie.

  33. Jan, Styczeń 20, 2010 at 04:04 -

    Do 29:Wtym wypadku będę większym optymistą i dałbym 1:10.Polskie nazwisko to prawie to samo co Karta Polaka,a i po 10 latach odnawiać nie trzeba.

  34. zdjecie, Styczeń 20, 2010 at 07:35 -

    na zdjeciu ujecie dwojga wscieklych antylitwinow, bo faszyzm Litwie moze sluzyc tylko do grobu panstwa.

  35. zdjecie, Styczeń 20, 2010 at 07:44 -

    na zdjeciu parka przyglupich faszystow, niszczycieli Litwy. Muzykant z szajka zlodziei gdzies w tle? Czy Wilenszczyzna jest rajem dla naplywowych zlodziei?

  36. Do Astorii, Styczeń 20, 2010 at 08:15 -

    Mi rowniez wydaje sie ze opcja „c” jest najblizsza prawdy, zas projekt Songaily nawet jesli skonsultowany z Landsbergisem (sukcesywnie tracacym pozycje w partii) trudno uznac za popierany przez wszystkich konserwatystow. Niewatpliwie jednak frakcje sejmowe (nie tylko konserwatystow) przy glosowaniu nad projektem ustawy beda podzielone, stad duze znaczenie bedzie mialo to, w jaki sposob zachowa sie opozycja – poprze projekt rzadowy czy Songaily.

    ps. z moich obserwacji 1:100 co nie zmienia faktu, ze takie prawo nam sie nalezy.

  37. RB, Styczeń 20, 2010 at 09:08 -

    do Astoria:

    a czy to Pańskie zmartwienie? A niechby nawet jeden skorzystał. Musi istnieć taka możliwość i tyle, bo takie są obecnie europejskie standardy (skoro w wielu stanach USA – ostoi demokracji w końcu, gdzie Pan żyje, zalegalizowano małżeństwa gejów i lesbijek, to tym bardziej powinien Pan popierać prawa do posiadania nazwiska w oryginalnym brzmieniu, a nie zniekształconej wersji, no nie? ;) )

  38. Koroniarz, Styczeń 20, 2010 at 09:43 -

    Jeszcze kilka lat temu, ja człowiek wykształcony tkwiłem w romantycznej wizji „Litwinów” – szczepu polskiego narodu, który wybrał samodzielną drogę, ale wspólna i wielka historia nadal nas łączy. Byłem pełen sympatii do „Litwinów”. Taką sympatię niestety ma lub miała większość Polaków, w tym choćby marszałek Piłsudski.

    Dziś wiem, że ci, którzy mienią się dziś „Litwinami” nie mają, wbrew temu co mówią, nic wspólnego z tą wielką tradycją. Prawdziwi Litwini mówili po polsku i rusku.
    A ta cała ichniejsza republika to gniazdo antypolonizmu, a naród został stworzony na nienawiści do polskości. Bez tej nienawiści ich by po prostu nie było.

    Niech się modlą by tacy Polacy, którzy zmyli z oczu romantyczne bielmo postrzegania „bratniego narodu” nigdy nie znalażli się u steru Państwa Polskiego.
    Zgadzam się w jednym punkcie z nimi – „Litwinami”, że gen. Żeligowskiego popełnił błąd – tak popełnił bo nie poszedł na spotkanie Francuzów w Kłajpedzie

  39. Grzesiek, Styczeń 20, 2010 at 09:53 -

    Polską politykę wschodnią od 20 lat buduje się na ideowym fundamencie stworzonym przez środowisko paryskiej „Kultury”. Polska postawiła i stawia na niepodległe państwa, na Litwę, Łotwę, Estonię, Białoruś i przede wszystkim na Ukrainę.

    Taka polityka ma mnóstwo zalet, ma też wady, do których należy tolerowanie nacjonalizmów w tych krajach często posiadających spory bagaż wrogości przeciwko Polsce i Polakom. I tę wrogość w Polsce tolerowano, bo wierzono, że trzeba przejść dziecięcą chorobę, że młodzi muszą się wyszumieć, i doczekamy się chwili „jak figa ucukruje, jak tytuń uleży”.

    Mija 20 lat i okazuje się, że wielu Litwinów dalej krąży po starych antypolskich koleinach, tak starych jak koleje żelazne na Litwie.

  40. krzysztof, Styczeń 20, 2010 at 10:29 -

    Czytam powyższy artykuł i oczom nie wierzę ( przez kilka dni miałem zepsuty komputer). Ci Litwini zawsze czymś niezwykłym potrafią zaskoczyć. Tym razem zaskoczyli poziomem niektórych parlamentarzystów. Takich zacofanych idiotów jak Ozolas, Songaila czy Kupcinskas w innych państwach UE ze świecą by szukać. Kto taką bezmyślna hołotę wybiera do parlamentu ? Rozumiem, że niejaki Vidoq. Ale normalni ludzie również ? Chyba jednak nie są całkowicie normalni.

  41. z Polski, Styczeń 20, 2010 at 11:01 -

    A czy np Białorusini też chcą odmiennej pisowni dla swoich nazwisk, takich jak Taraszkiewicz, Mickiewicz, Siemaszko?

  42. VILKAS, Styczeń 20, 2010 at 11:02 -

    To KORONIARZ – post 38.
    Zgadzzam się z twoim zdaniem,ja też wczesniej wierzyłem w Litwinów,ale teraz zwątpiłem.
    Stwierdzam tylko że bardziej nienawidzą polaków zamieszkałych na Litwie niż tych w Polsce.
    Gradację ich nienawiści ustawiłbym w nastepującej kolejności:
    1) „Tutejsi” Polacy
    2) Rosjanie
    3) Polacy z Polski
    4) Niemcy i inni (sympatią darzą chyba tylko Łotyszy i Estończyków)

  43. krzysztof, Styczeń 20, 2010 at 11:36 -

    Do 41 : Też. Oczywiście zgodnie z polską transkrypcją, bo oni są Białorusinami wyłącznie w twojej tępej głowie.

  44. marek, Styczeń 20, 2010 at 11:38 -

    Astoria:
    Odrzuciłem wersję „C” z uwagi na tę wypowiedź Songajły: „alternatywa była omówiona na sobotnim posiedzeniu Rady Politycznej kierowanej przez prof. Vytautasa Landsbergisa. Rada JEDNOGŁOŚNIE poparła nasz projekt”
    Skoro jednogłośnie, to stanowisko partii jest jednoznaczne. No chyba, że Rada nie wyraża woli partii,w co trudno uwierzyć.

    Odnośnie meritum. Nie wiem skąd założenie, że zmiana pisowni nazwiska musi nastąpić po „licznych czasochłonnych, biurokratycznych tarapatach”. Czyżby Szanowny Pan coś bliżej w tej materii wiedział? Może zna Pan już projekt? Bo oczywiście można stworzyć przepisy, że trzeba będzie udowodnić bezspornie ,że „Kavalskas”, czy „Kovalski”, to naprawdę powinien mieć pisane nazwisko „Kowalski”. Udowodnić na podstawie akt stanu cywilnego, najlepiej z okresu caratu i to jeszcze dokumentami oryginalnymi, albo też zeznaniami świadków, że w XIX wieku prapradziadek pisał swoje nazwisko „Kowalski”. Tylko po co? Żeby sprawę tak utrudnić, żeby jej nie załatwić?
    Zmiana nazwiska powinna następować automatycznie, bez konieczności udawadniania czegokolwiek. Podstawą powinno być OŚWIADCZENIE zainteresowanej osoby, dotyczące prawidłowej pisowni nazwiska, tego nazwiska, które ta osoba aktualnie posiada. Inną rzeczą byłaby po prostu zmiana nazwiska, na nazwisko o całkiem innym brzmieniu typu: z Lapinskas na Lisicki,czy Zvirblauskas na Wróblewski. Ale chyba prawo litewskie dopuszcza taka zmianę? Czy tu też trzeba coś byłoby udawadniać?

  45. Czesiek, Styczeń 20, 2010 at 12:54 -

    W „sprawie polskiej” na Litwie obie strony doszły do ściany. Litwini i Polacy praktycznie nie mają już pola manewru.Z jednej strony nie ma możliwości dalszego wykonywania uników i przeciągania sprawy , a z drugiej strony wyczerpała się cierpliwość i wiara,że można po partnersku załatwić sprawy opierając się na wypełnianiu postanowień traktatowych.Polska nie może sobie pozwolić na dalsze przeciąganie sprawy, bo temat zaczyna być w społeczeństwie polskim znany i wywołuje negatywne reakcje, a Litwa nie może sobie pozwolić na zbudowanie wrogo nastawionego społeczeństwa w sąsiadującym kraju.

  46. Czesiek, Styczeń 20, 2010 at 13:00 -

    Zgadzam się z Markiem,że jednym warunkiem zmiany nazwiska winna być chęć zainteresowanego.

  47. połaniec, Styczeń 20, 2010 at 14:03 -

    Andrius K.:- Głupio mi. A dokąd ta droga?
    Donald T.:- Donikąd.”

  48. Tomek z Warszawy, Styczeń 20, 2010 at 14:24 -

    A co myślicie o ew. możliwości zapisu imienia i nazwiska w podwójnej wersji językowej (z czego jedna w nawiasie, ale obydwie na stronie głównej)? (oczywiście formularz dokumentu by pewnie musiał być do tego dostosowany).

  49. zybedeusz, Styczeń 20, 2010 at 14:48 -

    Tomek: wyłącznie w wypadku, gdyby forma oryginalna była obowiązująca, a transkrypcja litewska służyła WYŁĄCZNIE do odczytywania przez niewykształcocnych litewskich urzędników, a nigdzie nie obowiązywała.

    Obowiązywać powinna wyłącznie forma w zapisie oryginalnym.

  50. VILKAS, Styczeń 20, 2010 at 14:59 -

    Tomek – 48 – te sprawy się już przez okres 15 lat tak zaogniły,iż takie kompromisy nie wchodzą w grę – ktoś musten spór wygrac i postawić na swoim(przez lata słuchałem argumentów obu stron i w zasadzie obie strony mają swoje racje – serce i pochodzenia sprawia ,ze bardziej jestem za polakami,ale jakiekplwiek zakończenie tego bezsensownego ,długoletniego ,jatrzacego rany sporu uznam za lepsze niż trwanie w sytuacji nierozwiaznej do końca)Posty nr 44 i 45 popieram jako rozsadne,ale jezeli ktoś liczy na rozsądek obecnej litewskiej ekipy „rządzącej” to może się zawieść.jestem po świeżej lekturze najpobiektywniejszej wg mnie u nas wczorajszej „Rzezcpospolitej” na temat zeznań w sprawie afery hazardowej i stwierdzam ( ku pocieszeniu lub pognębieniu jak kto woli,iz u nas jest też niewiele lepiej na pograniczu polityki i bizesu) Do usłyszenia/Iki pasimatimo!

  51. z Polski, Styczeń 20, 2010 at 15:04 -

    do 43
    nienormalność, tj polskość – ogłupia, dzieli i wywołuje waśnie na „kresach”. W interesie całej Europy jest, by jak najszybciej tam zanikła, dlatego nikt palcem nie ruszy z „pomocą”

  52. Jan, Styczeń 20, 2010 at 15:19 -

    Do z Polski: Marzenie ściętej głowy.

  53. krzysztof, Styczeń 20, 2010 at 15:27 -

    Do 51 : Co jest „w interesie całej Europy”? Europa ma wasz zaściankowy kraik głęboko w ….
    Te 3 miliony ludzi w skali europejskiej są równe zeru.

  54. piotr, Styczeń 20, 2010 at 15:39 -

    znowu ten litewski kapuś się pojawił. Widać nie mają większych problemów.

  55. manama1, Styczeń 20, 2010 at 15:54 -

    O ile wiem (a podaje tak właśnie British Enc.) wąski pas ziemi na ogólnym kierunku Białystok – Grodno-Wilno-Dyneburg (przy czym, powyżej Wilna zliokalizowany po stronie białoruskiej) jest nadal traktowany jako teren z przewagą jezyka polskiego.

    Pora zatem postawić pewną hipotezę.

    Wydaje się bowiem,iż ewentualna praktyczna depolonizacja?? ogólnie rozumianej Wileńszyzny,doprowadziłaby nie tylko do realizacji pewnych oczywsitych lokanych „interesów”??, ale też – a może przede wszystkim – do zerwania wskazanego „łańcucha” polskości.

    Tymczasem stosowne działania mogłyby być moim zdaniem znacznie szersze niż tylko (proszę wybaczyć) lokane i mogłyby mieć jako takie wieloaspektowy(chociaż oczywiście nieskorelowany) przebieg: a) od próby marginalizacji Podlasia (zawirowania z Via i Rail Baltica)i próby wyłączenia całego regionu Polski z efektywnegfo rozowju cywilizacyjnego?; b) poprzez to co Państwo opisują na stronach Kuriera; c) czy też np. w drodze np. manewrów wojkowych w okolicach Grodna, teoretycznie wymierzonych przecież w „polskich powstańców”. Żeby podać najprostrze przykłady.

    Wniosek: wobec narastającego żywotnego zagrożenia interesów narodu, niestety ale wypada stwierdzić,że polityka Pana Giedrojcia i paryskiej „Kultury” legły w gruzach.Wydaje się zatem, iż nadszedł moment wyraźnego wyartykułowania dekalracji popierającyh i utrzymujacych wielowiekowy (do dziś zachowany)pas polkości na ogólnym kierunku Białystok- Grodno -Wilno-Dyneburg.

  56. spis powszechny, Styczeń 20, 2010 at 17:37 -

    55. ciekawy pogląd i trudny do zrealizowania, ale godny uwagi

  57. marek, Styczeń 20, 2010 at 18:02 -

    55,56
    Trudny, ale nie niemożliwy. Stąd ten skowyt szowinistów po obu stronach sztucznej granicy.

  58. manama1, Styczeń 20, 2010 at 18:27 -

    @spis powszechny, @marek, @ zainteresowani

    Uważam ze postulat ten jest bardzo realny, a jak słusznie zauważył Pan Marek, są pewne (niekoniecznie przychylne polskości) kręgi, które sobie z tego zdają doskonale sprawę. Także i wywołanie „Rospuda case” i ogromny szum medialny z tym związany, ewidentnie pokazuje w mojej ocenie usilne dażenie pewnych „lobbies” do odepchnięcia Polski od Wschodu, a to np. porzez poprzez stworzenie na kierunku pólnocno-wschodnim obecnej Poslki strefy buforowej pozbawionej podstawowej infrastruktury.

    Zagrożenie zatem jest wielorakie i pochodzi z wielu bardzo zródeł.

    Tym bardziej pora jest uzmysłowić ogólowi Polaków, a szczególnie Polakom na wskaznaym obszarze (od Białegostoku po Dyneburg)możności utrzymania rozwoju liniowego ZWAREGO obszaru polskiego z widoczną przewagą kultury narodowej.

    Jak sadzę, klucz do utrzymania zwarego pasa Polskości na wskaznym kierunku jest oczywiście wieloraki

    Uważam, że należy stworzyć w miarę możliwości spójny program współdzialania.
    Mozna zacząć od domagania się rzeczy i prozaicznych i kluczowych zarazem. Można np. dążyc do/ i wywierac wpływ na rozjój np. infastruktury,EFEKTYWNIE łaczącej ten obszar, ktróra połączyłaby ogólny kierunek Białysotk-Grodno- Wilno- Dyneburg, stanowiąc in spe podstawę /gosciec do utrzymania polskości na tym obszarze,a przede wszystkim jej związków wzajemnych.

    Mam nadzieję,iz ta idea (jak najbadziej realna) stosownie rozpowszechniana i propagowana w ostatecznym rachunku jest do zrealizowania i jako taka wyda spodziewane,zasadniczo pozytywne dla utrzymania naszej narodowości owoce.

  59. paweł, Styczeń 20, 2010 at 18:32 -

    Mam na nazwisko Aleksandrowicz jak to się pisze po litewsku ?:) mieszkam w Polsce i z ciekawości chciałbym się dowiedzieć :)

  60. Ja, Styczeń 20, 2010 at 19:01 -

    do Paweł: na Litwie nazywałbyś się zapewne Aleksandrovič, albo Aleksandrovičius.

  61. paweł, Styczeń 20, 2010 at 19:06 -

    a to można sobie wybrac pisownie litewską nazwiska Aleksandrovič, albo Aleksandrovičius. ?

  62. Kmicic, Styczeń 20, 2010 at 19:25 -

    Bicie piany, klasyczny temat zastępczy.”taktyka ” , którą przerabialismy już wielo,wielokrotnie.Nazwiska tak naprawde nic istotnego nie załatwiają.Uznanie języka pomocniczego będzie pierwszym liczącym się czynem władz litewskich. Oczywistym jest, że Litwa, chcąc pozostać w UE MUSI spełnić warunki na jakich została przyjęta(identycznie jak z Ignaliną).Oczywistym jest język pomocniczy, zakończenie dyskryminacji polskiej oświaty i jej swobodny rozwój, wyrównanie wszystkich strat związanych z grabieżą ziemi, dwujęzyczne tablice. Minimum!- to takie same warunki jakie mają Litwini w Polsce. A tacy kretyni(na usługach wiadomego sąsiada) powinni być traktowani jako wrogowie RL. Powinni i z czasem będą :-).Cały pakiet równocześnie Szanowni Internauci i polscy działacze i politycy.Dość już z tym litewskim cyrkiem dla idiotów.

  63. Jurgis, Styczeń 20, 2010 at 21:26 -

    There is a conspiracy against Poles in Lithuania.Poles aren’t treated as
    equalas and other minorities.
    Point of contention is mutual history. Is there one law for all?

  64. Kmicic, Styczeń 20, 2010 at 21:39 -

    Polacy na Litwie muszą być po prostu traktowani jako autochtoniczna mniejszość narodowa w kraju Unii Europejskiej(przypominam – w UE)według standardów europejskich, a nie rasistowskich litewskich. I tyle..

  65. Jurgis, Styczeń 20, 2010 at 21:40 -

    post 63
    pozwoliłem sobie dedykować
    dla bojowników równych praw i walczących o równouprawnienie na świecie

    Polska wersja:
    Jest spisek przeciwko Polakom na Litwie.Polaków nie traktuje się jako równych i ni tak jak inne mniejszości.Podłożem sporu jest wspólna historia.Czy obowiązuje jedno prawo dla wszystkich?

  66. franek, Styczeń 20, 2010 at 21:41 -

    Jurgis

    No, there is not.

    Tylko czemu przechodzimy teraz na angielski ?

  67. Czytelnik, Styczeń 20, 2010 at 21:58 -

    Do Jurgis:Co za sekrety Pan pisze,co musze szukac tlumacza.

  68. Kmicic, Styczeń 20, 2010 at 21:58 -

    Jurgis:
    Prawo jest jedno dla wszystkich, a szczególnie dotyczy to autochtonicznych mniejszości narodowych . które powinny być wspierane i chołubione przez każde cywilizowane panstwo.

  69. Jurgis, Styczeń 20, 2010 at 22:03 -

    ad post 67
    Wytłumaczyłem się z wersji angielskiej i podałem tłumaczenie.

  70. franek, Styczeń 20, 2010 at 22:06 -

    Jurgis
    Wybacz – posty „minęły się na linii”.
    Bez obrazy :-)

  71. Jurgis, Styczeń 20, 2010 at 22:11 -

    franek 66

    tekst angielski dla tych na Litwie ,którzy udają ,że nie rozumieją po polsku

  72. franek, Styczeń 20, 2010 at 22:25 -

    Jurgis – jasne. Miejmy nadzieję, że czytają ci, którzy znają angielski !

  73. z Polski, Styczeń 20, 2010 at 23:32 -

    Kmicic
    nie mogą być Polacy autochtonami w Litwie, to sprzeczność. Czy przyznajecie, ze jesteście spolonizownymi tutejszymi autochtonami?

  74. Już mi raz zabrali Wilno, Styczeń 21, 2010 at 00:08 -

  75. Aleksandrovič, Styczeń 21, 2010 at 00:20 -

    Do paweł 61. Można…

  76. Astoria, Styczeń 21, 2010 at 01:02 -

    RB:

    Przecież popieram prawo Polaków na Litwie do pisania nazwisk po polsku, i jasno tu i zawsze o tym piszę. A zastanawiam się przy okazji, ilu Polaków na Litwie rzeczywiście skorzystałoby z niego.

    „A niechby nawet jeden skorzystał”.

    Dla jednego nie ma o co kruszyć kopii. Ilość jest ważna w demokracji, bardzo ważna. Odlotowo: liberum veto było prawem jednego i jakie były tego skutki?

    marek:

    Rozumiem, że wziął Pan pod uwagę jednogłośną decyzję Rady Politycznej konserwatystów – ewidentnie zdominowanej przez nacjonalistów – decyzję nagłaśnianą przez nacjonalistów dla własnego interesu. Ale trzeba też wziąść pod uwagę, że Rada ma rolę doradczą, a każdy poseł jest niezależny i może decyzję Rady zignorować. Oraz to, że rząd Kubiliusa jest koalicją i nie można go utożsamiać z nacjonalistycznym skrzydłem konserwatystów. Trudno więc brać poważnie wypowiedź Songaily, że to tylko „osobista inicjatywa premiera Andriusa Kubiliusa”.

    „Bo oczywiście można stworzyć przepisy, że trzeba będzie udowodnić bezspornie ,że „Kavalskas”, czy „Kovalski”, to naprawdę powinien mieć pisane nazwisko „Kowalski”. Udowodnić na podstawie akt stanu cywilnego, najlepiej z okresu caratu i to jeszcze dokumentami oryginalnymi, albo też zeznaniami świadków, że w XIX wieku prapradziadek pisał swoje nazwisko „Kowalski”.

    Obawiam się, że tak to mniej więcej by wyglądało. Bo nawet gdyby ustawa umożliwiła pisanie nazwisk po polsku, to najprawdopodobniej stworzyłaby biurokratyczne zapory, zniechęcające do tego.

    Trzeba też wziąć pod uwagę prawo litewskie tyczące zmiany nazwiska w ogóle. Nie znam go, niestety, ale podejrzewam, że jest podobne do polskiego, które nie zezwala na zmianę nazwiska na zasadzie widzimisię: musi być ku temu prawnie dopuszczalny powód. Osobiście preferuję prawo w Stanach, gdzie można sobie zmienić nazwisko „od ręki”, bez podawania powodu.

  77. krzysztof, Styczeń 21, 2010 at 01:18 -

    Panie Astorio, z tym liberum veto pojechal Pan „po bandzie”. To nie jest argument, bo gdyby w drugiej połowie XVIII wieku przestrzegano prawa, nie doszłoby do rozbiorów Rzeczpospolitej. Sprzeciw Reytana to było właśnie liberum veto i w związku z tym I rozbiór był nielegalny.
    A zatem, jak Pan widzi, takie argumenty są funta kłaków warte, bo można je wysuwać w rozmaitych kontekstach.
    Reasumując, ilu by Polaków nie zmieniło pisowni nazwiska, prawo powinni do tego mieć.

  78. piotr, Styczeń 21, 2010 at 04:38 -

    Najwyraźniej szowiniści litewscy tracą nerwy, skoro pojawiają się coraz to nowe ich wcielenia, z coraz bardziej żalosnymi komentarzami (z Polski, Aleksandrowiczius). Za chwilebiedacy zaczna udowadniać, że Kopernik był Litwinką, a Jagiełło był Murzynem.

  79. Astoria, Styczeń 21, 2010 at 06:15 -

    Panie Krzysztofie, sprzeciw Reytana nie był liberum veto z mocą prawną, gdyż Sejm się uprzednio skonfederował, by liberum veto zapobiec; był gestem symbolicznym. Porównałem z liberum veto – jak zaznaczyłem – „odlotowo”. Nie twierdzę, że liberum veto było bezpośrednią przyczyną rozbiorów. Ale, moim zdaniem, przyczyniło się do osłabienia Rzeczypospolitej politycznie i militarnie.

  80. z Polski, Styczeń 21, 2010 at 10:20 -

    78
    Piotsz
    w Polsce dowiadują dzięki temu rozgłosowi z nazwiskami coraz więcej o swych rzekomych „rodakach” z Litwy i w ogóle z Kresów. Na poniemieckich ziemiach od zawssze były antagonizmy między etnicznymi Polakmi i „kresowiakami”. Ruski, parsiuki – to właśnie litewskie puljaki dla centralaków.

  81. piotr, Styczeń 21, 2010 at 10:46 -

    Szownisto litewski rzekomo z Polski,
    zmień płytę. Od zawsze, czyli od początku świata podobni tobie osobnicy za judaszowe srebrniki próbują skłócać i podjudzać. Ale tak naprawdę bieg historii nie zależy od was.
    JaKoś wyjątkowo nieinteligentnych osobników wysyłają wasze służby na forum KW.Nie znajaiej ortografii, myli im się slownictwo. Zapewne jesteś jak ten Ozolas renegatem. Porządny Litwin nie nazwałby Polaków z |Wileńszczyzny „rodakiem”.

  82. krzysztof, Styczeń 21, 2010 at 11:15 -

    Panie Astorio : Rzecz wlaśnie w tym, że Sejm skonfederował się wówczas wbrew przepisom prawnym. Został zwołany w trybie zwyczajnym, a nie pod laską konfederacji i w tym tkwił zasadniczy problem. Marszalek Poniński skonfederował go w już w czasie posiedzenia ( ściśle mówiąc krótko przed posiedzeniem, ale nie pytając o zdanie wszystkich legalnie wybranych posłów) i było to nielegalne, gdyż wymagało zgody WSZYSTKICH posłów, wyrażonej na sali poselskiej. Właśnie liberum veto Reytana, Korsaka i Bohuszewicza ( wypełniali zresztą instrukcje sejmikowe) spowodowało, że konfederacja zawiązała się NIELEGALNIE.
    W sumie nielegalnie zawiązana konfederacja uchwaliła nielegalny rozbiór Polski.

  83. krzysztof, Styczeń 21, 2010 at 11:24 -

    Do „centralaka” ze służb wiadomych ( 80) : Centrum – jak sama nazwa na to wskazuje – leży w środku państwa. Na obrzeżach zaś są kresy. Polacy nie mogą więc składać się z samych „centralaków”. Swoją drogą za ten neologizm szefowie powinni wypłacić ci dodatkową premię.

  84. Tubylec z Solecznik, Styczeń 21, 2010 at 11:44 -

    Može ktos poradzi, gdzie mogę znalezc w Solecznikach tabliczkę z nadpisem „ul. Wilenska”? Chcę powiesic na scianie domu.

  85. marek, Styczeń 21, 2010 at 12:46 -

    Astoria:
    „podejrzewam, że jest podobne do polskiego, które nie zezwala na zmianę nazwiska na zasadzie widzimisię”
    Na zasadzie „widzimisię” nie, ale wystarczy, żeby Litwa zastosowała takie polskie rozwiązania:
    Art. 4. 1. z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska brzmi:
    „Zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:
    2) na imię lub nazwisko używane;
    3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;

    Wystarczyłoby przyjąć, że zainteresowana osoba przedstawi, np. 2 świadków, na okoliczność używanego imienia i nazwiska. Można byłoby też przyjąć, że wszystki osoby, które przed wojną posiadały obywatelstwo RP miały nazwiska zmienione bezprawnie.

  86. piotr, Styczeń 21, 2010 at 13:10 -

    krzysztof,
    posdzielam pogląd, że to spadochroniarz litewski. Nikt, kto mieszka w Polsce, nie posługuje się tak pokraczną polszczyzną, nawet we wschodnich województwach.

  87. Kmicic, Styczeń 21, 2010 at 14:36 -

    myślę, że powinno się sprawdzać od kiedy zaczęto pisać Kowalskis a nie Kowalski , i wtedy wszystko będzie jasne. To Litwa powinna udowodnić dlaczego zmieniono orginalne nazwisko na zlituanizowane.

  88. z Polski, Styczeń 21, 2010 at 17:06 -

    hej, inteligentni inaczej

    Ja nie jestem z ziem poniemieckich, a o parsiukach, ruskich, centralakach, złodziejach … dowiedziałem sie z internetu.
    „Bose Antki”, „Centralaki”, „Złodzieje” – o osadnikach z Polski centralnej; „Ruski”, „Parsiuki”, „Zabugole” – o wysiedleńcach z ZSRR;
    http://www.mojabibliotekamazurska.pl/ukazaly_sie_02_01_wiecej.html

    http://www.ksiaz.walbrzych.pl/ocalic.pdf

    W dzisiejszych czasach swobodnego dostępu do informacji każdy moze poszukać lub przypadkowo natrafić na ciekawe tematy. Dla etnicznych Polaków z Polski takim nieznaym a bardzo ciekawym tematem jest z pewnością pochodzenie ich „rodaków” z Litwy:

    „Kto my jesteśmy, Polacy czy spolszczeni Litwini. Odpowiedź uczonych polskich”
    http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=19489&dirids=1

  89. paweł, Styczeń 21, 2010 at 19:54 -

    Do 78
    Nie jestem żadnym szowinistą litewskim tylko mieszkam w Lublinie jestem lekarzem łatwo sprawdzić jest internet z nudów trafiłem na tą stronę i z ciekawości chciałem się dowiedzieć jakby napisali moje nazwisko a tu prawie „wojna polsko-ruska pod flagą białoczerwoną” to żart:) byłem pół roku temu w Wilnie i było fajnie tylko języka polskiego poza wycieczkami z Polski nie słychać za bardzo zatrzymałem się w hotelu przy ulicy Pilies i recepcjonistka Swietłana tylko po rusku albo w tym litewskim reszta obsługi tez w cukierni obok tez nikt po polsku tylko próbowały dziewczyny mówić po angielsku ale nie za bardzo im nie wychodziło :)W sklepach łatwiej po rusku się dogadać niż po polsku tak samo w restauracjach a jak już się pytałem o ulicę jak dojść to jakaś masakra z każdym można się tylko po rusku dogadać .Jedynie świetnie po polsku mówił chłopak którego spotkałem na Rossie i mnie oprowadził a jeszcze taksówkarz który spod hotelu mnie zabrał i ukradł mi telefon bo miał przyjechać po mnie za półgodziny i ani taksówkarza ani telefonu :(

  90. Senbuvis, Styczeń 21, 2010 at 20:19 -

    do 88 – lekarz, tylko wykształcenie podstawowe (nie trzeba sprawdzać – to widać):)

  91. tomasz, Styczeń 21, 2010 at 20:27 -

    do Senbuvis: W dziale „rada” jesteś potrzebny.

  92. z Polski, Styczeń 21, 2010 at 20:33 -

    Paweł

    stali czytelnicy – Polacy z Polski i puljaki z Litwy są tak skołowani i zaślepieni, że w każdym dziwnym i nieprzychylnym komentarzu widzą litewskich nacjonalistycznych agentów.

  93. krzysztof, Styczeń 21, 2010 at 21:20 -

    Panie Pawle (88) : Czy na podstawie Pańskich, bardzo powierzchownych skadinąd, obserwacji poczynionych podczas pobytu turysyycznego w Wilnie, ma wynikać, że mieszkańcy Wileńszczyzny, którzy uważają się za Polaków, nie mają prawa do zapisu swoich nazwisk według zasad transkrypcji polskiej ? Wszak takie nazwiska nosili ich ojcowie, dziadkowie i pradziadkowie.

  94. krzysztof, Styczeń 21, 2010 at 23:26 -

    Do 88 i 92 : Co ty chcesz chłopino tutaj udowodnić ? Lansujesz głupawą tezę, że spolomizowani Litwini i Białorusini nie są Polakami. Jak mogą nie być Polakami, skoro się spolonizowali ? Narody to nie są odrębne gatunki biologiczne. Przynależność do narodu jest pochodną przynależności kulturowej. Jeśli ktoś się zlituanozował (przykładowo przodkowie Landsbergisa), to znaczy, że jest Litwinem. Jeśli natomiast ktoś się spolonizował, jest Polakiem.
    Czy do twojej główki to nie dociera, czy tylko udajesz głupiego ?
    Twoje zaangażowanie w negowanie polskości Wilniuków świadczy natomiast o agenturalnym charakterze dzialania. Komu innemu przychodziłoby do głowy permanentne uprawianie antypolskiej propagandy na łamach forum jedynego polskiego dziennika na Litwie ? Przecież w normalnych warunkach kłóci się to ze zdrowym rozsądkiem.
    A jeśli chodzi o tych „centralaków”, to zgodnie z duchem języka polskiego neologizm ten prędzej pasowałby do pracowników „centrali”, czyli między innymi do ciebie.

  95. z Polski, Styczeń 21, 2010 at 23:58 -

    94
    i o to mi chodzi, żeby litewskie puljaki nie fałszowali historii i nie wprowadzali w błąd ludzi w Polsce i na świecie, głosząc wszem i wobec mity o swej odwiecznej polskości. W swej masie są efektem IXX-XX wiecznej polonizacji białoruskiego i litewskiego chłopstwa, drobnej szlachty, a wcześniej mieszczaństwa i magnaterii. Cały ten proces został zbadany i opisany przez polskich i niepolskich naukowców. Ale w polskich i puljackich mediach o tym nic nie mówi się, tylko w kółko „polski my naród, polski ród, królewski szczep piastowy” hehehe

    a moje zaangazowanie świadczy o wstręcie do fałszu, jaki wciąż słyszę i czytam o „kresowych Polakach z krwi i kości”.

    I cieszę się, ze Litwinom zależy na swych rodakach i chcą ich odpolaczyć, przywrócic do litewskiego narodu.

  96. Czesiek, Styczeń 22, 2010 at 03:17 -

    Te „odpolaczanie” Wileńszczyzny to najlepiej Litwinom wychodziło w Ponarach

  97. pšv, Styczeń 22, 2010 at 07:21 -

    to 95
    Czytając twoje blwociny, parafrazuję cytat pewnej kresowej postaci:
    Litwinem być- nie grzech. Ale wstyd!

  98. piotr, Styczeń 22, 2010 at 07:53 -

    z Polski, czyli z nowowilejskiej psychuszki

    „a moje zaangazowanie świadczy o wstręcie do fałszu, jaki wciąż słyszę i czytam o “kresowych Polakach z krwi i kości”

    Nie mam wątpliwości. Litewskie służby nie zatrudniałyby mimo wszystko podobnych do ciebie kretynów. Moim zdaniem wymagasz stasłej opieki psychiatrycznej, w tym zakazu zbliżania się do komputera.

  99. Anonim, Styczeń 22, 2010 at 09:20 -

    do 93 Pewnie że każdy ma prawo do tego jak się nazywa i mnie by osobiście bardzo wkurzało jeżeli ktoś by mi coś narzucał a że to jest głupota i przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego to już inna sprawa bo ludzie są przekorni :) Jest taki artysta litewski który od lat mieszka w Polsce dość znany Stasys Eidrigevicius i nikt mu nazwiska nie zmienia bo ma to w nosie jego sprawa

  100. grzesiek, Styczeń 22, 2010 at 10:33 -

    piotr
    a ja nie zgadzam się z piotrem. Uważam, że te posty pisze, rzeczywiście ktoś Polski. Mój typ, to pracownik ambasady litewskiej. Świadczy o tym stylizacja językowa oraz próby manipulacji rzeczowej, najczęściej bardzo nieudolne, sięganie po „sprane” argumenty”, powoływanie się na „polskich” naukowców. No bo przecież „naukowcom” litewskim nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy.

  101. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 12:07 -

    Do 95 : Trzeba było zawczasu być przezornym. Teraz twoja propaganda to musztarda po obiedzie. Gdyby twoi przodkowie potrafili stworzyć atrakcyjną kulturę i cywilizację nie byłoby procesów asymilacyjnych, o których piszesz. Co jednak można powiedzieć o narodzie, który nie wydał ani jednego wybitnego człowieka na skalę światową ? Zero wybitnych uczonych, zero wybitnych literatów, zero noblistów.
    Nie jest winą Polaków, że wasi władcy, tacy jak Gedymin czy Witold,a także przedstawiciele waszej elity z tamtych czasów, nie przykładali najmniejszej wagi do języka litewskiego, promując ruski. Nie jest winą Polaków, że wasza dobrowolnie spolonizowana szlachta sama domagała się na sejmie elekcyjnym w roku 1697 wprowadzenia ma Litwie języka polskiego jako urzedowego ( w miejsce ruskiego zresztą).
    Nie jest winą Polaków, że w swojej masie jesteście potomkami ciemnego chłopstwa – świniopasów i dlatego macie monstrualne kompleksy.
    Dzisiaj natomiast nikogo na siłę nie „odpolszczycie”. Spóźniliście się z tą akcją o pół wieku. Takie teraz nastały czasy, że promowana jest wielokulturowość i poszanowanie praw mniejszości.

  102. bobrowniczy, Styczeń 22, 2010 at 12:55 -

    @ z Polski.
    Skoro tak piszesz ,że ty z Polski to ty kto? Ruski?Niemiec?Czech?A moze Cygan?Ot widzisz taka już jest kolej rzeczy, ze nie ważne gdzie żyjesz tylko KIM jesteś i za KOGO sie uważasz.
    Antagonizmy,stereotypy,uprzedzenia to rzecz normalna w kontaktach między ludzkich.Ale po to człowiek chodzi do szkoły, poznaje swiat by się na to wszystko otwierać a nie zamykać.Pomyśl „kierapło” z Polski co by było dalej gdyby komuna nie upadła a my POLSKA czy Litwa nie weszły do UE.Byłaby KOREA pł.Zamiast jeść kiełbase gotował bys zupe z liści.My Polacy nie mamy co sie równać do Niemców a Wy Litwini nie macie co sie równać do Polaków .Są narody które ot poprostu są i tyle i ich znaczenie dla ludzkości jest żadne.Wasze 5 minut już mineło.

  103. ad 95, Styczeń 22, 2010 at 15:32 -

    w zaden sposob nie moge zrozumiec logiki takiego rozumowania.
    byc moze na prawde moj praprapradziad byl Litwinem, nastepnie jednak uznal sie za Polaka (z tych lub innych wzgledow) od stu lub dwiestu lat wszyscy w mojej rodzinie sa wychowywani w duchu polskim. jestem czy nie jestem Polakiem z krwi i kosci? Genetycznie moze nie, ale swiadomosciowo – tak i nie wiele mie w tej sytuacji obchodza geny. Niemcy prze II WS oglosili bardzo sluszny postulat: mniejszoscia jest ten kto chce nia byc. Polakiem jest ten kto chce nim byc. I wam „z polski” nic do tego.

    ps. „Gdyby twoi przodkowie potrafili stworzyć atrakcyjną kulturę i cywilizację nie byłoby procesów asymilacyjnych, o których piszesz. Co jednak można powiedzieć o narodzie, który nie wydał ani jednego wybitnego człowieka na skalę światową ? Zero wybitnych uczonych, zero wybitnych literatów, zero noblistów.”
    panie krzysztofie, bardzo bym prosil o unikanie takich uogolnien. Narod litewski ma cala plejade wybitnych literatow i naukowcow, to ze nie ma noblistow niedyskwalifikuje ich genialnolsci, bo noblista jest np. Obama, a nie jest bardzo wiele wybitnych tworcow. Zas akcja asymilicyjna dziala dzis w przeciwnym kierunku – Polacy staja sie Litwinami – czy od razu swiadczy to o cywilizacyjnej wyzszosci Litwinow? w mojej opinii to sdwiadczy jedynie o koniuktoralizmie niektorych Polakow na Litwie.

  104. kurcze pieczone, Styczeń 22, 2010 at 16:18 -

    ad 95.
    Czy można byc genetycznym Litwinem albo Polakiem?
    Cos ci sie chyba pomerdoliło chopie.Bo gdyby tak to jaki genotyp ma naród Amerykański?Toż to wszyscy sa mieszańcami.

  105. bobrowniczy, Styczeń 22, 2010 at 16:21 -

    @ ad95.
    Mówi czarny syn do białego ojca.Tato jak ty mnie robiłeś z mamą to ty swoje geny myłeś?Tato -dlaczego pytasz synu?

  106. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 17:41 -

    Do 103 : Nierozważne uhonorowanie Noblem Obamy to dzisiaj woda na młyn dla wszelkich krytyków znaczenia tej nagrody. Bez przesady ! To jest mimo wszystko rzadki wyjątek potwierdzający bardzo istotną regułę, a mianowicie taką, że Nagrodą Nobla co do zasady nie honoruje się byle kogo. Tutaj zresztą mówimy o bardzo specyficznej Pokojowej Nagrodzie Nobla.
    Z drugiej strony Nobel Noblem, a zasłużona światowa renoma, zasłużoną światową renomą. Być może Litwini mają wielu wybitnych literatów i naukowców, ale prawdę powiedziawszy nie znam żadnego, który byłby powszechnie znany na całym świecie. To samo dotyczy kompozytorów, malarzy, reżyserów filmowych itp.
    Dzisiaj akcja asymilacyjna rzeczywiście działa w przeciwnym kierunku. Jak w każdym państwie na świecie, mniejszość kurczy się na korzyść większości. Moim zdaniem istotne znaczenie ma wyłącznie tempo takiej naturalnej asymilacji. Zaryzykuję twierdzenie, że gdyby kultura i cywilizacja litewska były atrakcyjniejsze, tempo to byłoby o wiele szybsze . Nie szukając przykladów daleko, na Zaolziu mniejszość polska topnieje o wiele szybciej niż na Wileńszczyźnie.

  107. maur, Styczeń 22, 2010 at 19:15 -

    ..Ozolas..? Ozolas..? mhm, typowe nazwisko tureckie… Już do pierwszych szeregów dotarli?…

  108. GUS, Styczeń 22, 2010 at 20:37 -

    do Krzysztofa:
    w 1989 – 258,000.
    w 1991 (ten rok zawsze ucieka z statystyk) – 262,000.
    w 2001 – 235,000.
    w 2007 (liczą na 1 stycznia) – 212,100.
    w 2008 – 208,300 (6,2 proc.)
    w 2009 – 205,500 (6,1 proc.)

    I to uważasz za „optymistyczne tempo”. To, ze na Zaolziu Polacy w ciągu 50 lat przestaną stanowić „spoleczność”, a zostaną tylko „pojedyncze osoby”, mało pociesza. Tak samo, jak i porównanie stanu wyjściowego, czyli Czech i Litwy w 1918 roku…

  109. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 20:54 -

    Do GUS : O żadnym „optymistycznym tempie” nie pisałem. Cytuj dokładnie albo wcale, gdyż tak postępujac manipulujesz.
    Ja jedynie porównałem tempo asymilacji na Litwie z tempem asymilacji na Zaolziu.
    Jeśli zaś jesteś tymi danymi niepocieszony (podobnie zresztą jak ja)zrób coś, aby tempo zmalało, a nawet ustało całkowicie.

  110. GUS, Styczeń 22, 2010 at 21:26 -

    Zaolzie:
    po podziale Śląska Cieszyńskiego między Polskę i Czechosłowację 1920,Zaolzie było zamieszkane głównie przez Polaków (123 tysięcy na Zaolziu; 139 tys. w całej czeskiej części Śląska Cieszyńskiego).W 2001 roku zadeklarowało narodowość polską 51 968 osób w Czechach, w tym 43 479 na Zaolziu.

    Dokładny cytat: „Nie szukając przykladów daleko, na Zaolziu mniejszość polska topnieje o wiele szybciej niż na Wileńszczyźnie.”

    Pytanie:to ile obecnie mieszka Polaków na Zaolziu?

  111. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 22:02 -

    Do GUS : Sam to podałeś, więc po co mnie pytasz ? Jakieś ćwiczenia w zakresie erystyki ? O co chodzi ?

  112. GUS, Styczeń 22, 2010 at 22:26 -

    2001 to nie 2010. Chodzi o to, jak szybko zachodzi zmiany… I o to, jak rzetelne są Twoje „prognozy”…

  113. GUS, Styczeń 22, 2010 at 22:27 -

    Odpowiem sam:
    Prognoza demograficzna dla społecznoości polskiej na Zaolziu na najbliższy okres przewiduje, że w kolejnym spisie w 2011 r. liczba osób deklarujących narodowoość polską zmniejszy się do ok. 35 tys. A większość rodzin będzie mieszanych. Dla tego i wspomniałem wyżej o tych 50 latach…

    Dla porównania (troszeczkę powtarzam się…).

    Na Litwie:
    W 2008 – minus 3800 w porównaniu z 2007
    W 2009 – minus 2800 w porównaniu z 2008
    Średnio liczba Polaków na Litwie zmniejsza się o około 3 tys., czyli stosunkowo trochę więcej, niż średnio ubywa mieszkanców Litwy.

    Prognoza:

    W 2010 będzie, a raczej było 1 stycznia 2010, około 202 tys. (minus 3500, bo w 2009 roku była duża emigracja).
    W 2011 obliczenia mogą wskazać około 198-199 tys., a wyniki spisu, który ma pokazać sytuację na 1 marca 2011, mogą różnić się o około 5 tys. w tą lub inną stronę. In plus, jeżeli do polskości przyzna się część tych, którzy „nie podają” swojej narodowości, aczkolwiek to samo mogą zrobić i w ankiecie spisu. Wśród „nie podających” narodowości absolutną większość stanowią osoby pochodzenia rosyjskiego. Po bardziej wnikliwej analizie tej grupy – „niepodających swojej narodowości” – można dojść do wniosku, że to Rosjanie, a nie Polacy, nadal stanowią drugą co do liczebności grupą narodowościową na Litwie, bo tak drastyczny spadek Rosjan w statystykach równa się podobnemu wzrostowi gupy „niepodających swojej narodowości”. To samo podtwierdzają analiza wspomnianej grupy pod kątem miejsca zamieszkania i języka ojczystego. In minus od wspomnianej oczekiwanej liczby Polaków, to znaczy 198-199 tys., wyniki spisu będą ewentualnie odbiegać, jeżeli bieżąca statystyka nie uchwytuje przemian w świadomości narodowej.

    Podstawowe czynniki „topnięcia”:
    a) ujemny przyrost naturalny;
    b) wieksza emigracja niż imigracja Polaków na Litwie.

    Główny czynnik asymilacyjny:
    mieszane małżeństwa – prawie co drugi Polak na Litwie zawiera związek małżeński z osobą innej narodowości. Np. w 1989, kiedy Polaków na Litwie było 258,000, rodzin, gdzie wszyscy członkowie rodziny były Polacy, bylo 49,684. Średnia wielkość polskiej rodziny nie odbiega od średniej krajowej, czyli w 1989 stanowiła 3.2 osoby (dokładnie tyle, co średnia krajowa i średnia rodzina litewska).

    Na 100 Polek, które urodziły dziecko, ojcem nie Polakiem było w 1980 roku – 46 (45,9 proc. od 3814 noworodków); w 1987 – 46 (46,2 proc. od 4402 noworodków); w 1989 – też około 46 (45,6 proc. od 4042 noworodków).

  114. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 22:50 -

    Drogi GUSie : Domyślam się jakie intencje kierują tobą w polemice ze mną, ale polemizujesz w sposób nie do końca uczciwy. Ja pisałem o DOTYCHCZASOWYM tempie asymilacji, a nie stawiałem żadnych prognoz.
    A dane są następujące : Według spisu powszechnego z roku 1897 na terenie dzisiejszej Litwy mieszkało 260 tysięcy Polaków. Według szacunkowych ( nie wiem na ile rzetelnych) danych z roku 1923 mieszkało tam 415 tysięcy Polaków.
    Dzisiaj ( biorę już pod uwagę przedstawione przez ciebie szacunki) mieszka tam 205 tysięcy ( pomimo dwukrotnej tzw. repatriacji do Polski, tj. z lat 40-tych i z drugiej połowy lat 50-tych).
    Ponieważ moje rozważania dotyczyły dluższego okresu historycznego, biorę oceniałem siłę asymilacyjną Litwinów w przedziale około 110 ostatnich lat. Nie jest ona zbyt wielka, skoro ubyło w tym czasie zaledwie ok.60 tysięcy Polaków spośród 260 tysięcy. Nawet jeśli wzięlibyśmy za punkt wyjścia szacunkowe dane z roku 1923, to ubytek ten stanowi około 50 procent ( nadal proszę uwzględnić masowe wyjazdy do Polski w latach 40-tych i 50-tych). Dopiero ostatnio asymilacja Polaków nabiera tempa, ale na razie nie jest to jeszcze tempo zabójcze.
    Na Zaolziu zaś mieliśmy w roku 1920 123 tysiące Polaków, w roku 2001 jest ich już tylko 43 tysiące, a jak sam podajesz, za rok będzie ich ( prawdopodobnie)tylko 35 tysięcy. Z tego wynika więc, że ubytek Polaków na Zaolziu od roku 1920 sięga około 75 procent populacji. Proszę przy tym wziąć pod uwagę fakt, że z terenu Zaolzia nie było żadnych masowych „repatriacji” do Polski.

  115. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 22:55 -

    Jeszcze uwaga co do kwestii małżeństw mieszanych : Wydaje mi się, że istotne jest, ilu spośród ojców nie-Polaków było narodowości litewskiej, a ilu rosyjskiej (bądź bez deklaracji). Sądzę bowiem, że z mieszanych małżeństw polsko-rosyjskich na Litwie nie koniecznie rodzą się przyszli Litwini. Chyba jednak prędzej Polacy.

  116. GUS, Styczeń 22, 2010 at 23:03 -

    Niestety Rosjanie i „niepodające swojej narodowości”…

  117. GUS, Styczeń 22, 2010 at 23:06 -

    A w dodatku to główna rezerwa do „szkół powiatowych”…

  118. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 23:11 -

    Do GUS : To jeszcze nie jest aż takie groźne, chociaż niemiłe. Piszę, że ” nie aż takie groźne” dlatego, że mniejszości w naturalny sposób na ogół popierają się nawzajem (można je skłócić ze sobą, ale jest to zadanie nielatwe do wykonania). Tutaj mam przede wszystkim na uwadze świeże doświadczenia związane z udaną elekcją Tomaszewskiego do europarlamentu. Głosami samych Polaków by nie przeszedł.

  119. janko piewca kołchozu, Styczeń 22, 2010 at 23:13 -

    krzysztof:
    nie zapominaj, że w ciągu tego czasu ta liczba się zmieniała — bo też rodzili się ludzie, prawda?

    I inna sprawa — Litwę w jakim znaczeniu ujmujesz mowiąc o 1923 roku? Litwa Środkowa, Kowieńska, czy Mała Litwa?

    Jeśli uwzględnić czynniki demograficznre, fakt, że polskie rodziny są liczniejsze, niż litewskie, a także to, że na Kowieńszczyźnie przed wojną mieszkało około 300 tysięcy Polaków – siła asimilacyjna Litwinów jest mordercza.

  120. janko piewca kołchozu, Styczeń 22, 2010 at 23:15 -

    Aha – noworuskie, urodzone w mieszanych polsko-rosyjskich małżeństwach, będą się ideowo skłaniać bardziej w stronę ruskiej telewizji, bez jakichkolwiek sentymentów do Polski – a może nawet z wrogością.

  121. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 23:22 -

    Do Janka z kołchozu : Na Zaolziu też się ludzie rodzili, nieprawdaż ?
    Pisząc o roku 1923 miałem na uwadze cały obszar dzisiejszej Litwy, a zatem Wileńszczyzne lacznie z Litwą Kowieńską. Podkreślam przy tym raz jeszcze, że takie odnalazłem dane szacunkowe, ale nie wiem, czy są dostatecznie rzetelne.
    I na Boga pamiętajcie o tych „repatriacjach”. Przecież wyjechało wówczas z Litwy masę ludzi.

  122. krzysztof, Styczeń 22, 2010 at 23:33 -

    Odszukałem w Wikipedii dane liczbowe obrazujące wielkość „repatriacji” z Litwy.
    W czasie pierwszej „repatriacji” wyjechało z Litwy 197 tysięcy Polaków ( ine dane podają liczbę 158 tysięcy).
    W czasie drugiej „repatriacji” wyjechało z Litwy 46,5 tysiaca Polaków.
    Łącznie zatem ubytek wynosił około 240 tysiecy . A „repatrianci” też mieli dzieci.
    To jeszcze nie wszystko, albowiem Litwę opuściła prawie cała polska inteligencja oraz wielu przedstawicieli warstw „średnich”. Na ogół byli to ludzie bardziej związani z kulturą polską niż chłopi.

  123. bobrowniczy, Styczeń 23, 2010 at 10:00 -

    @krzysztof.
    Nie był bym taki pewny co do ilości i proporcji.Czy więcej było inteligencji czy chłopstwa wśród opuszczających Wileńszczyznę.By to zrozumieć musi Pan pamiętać że ci co wyjeżdżali to albo nie godzili się na życie w sovieckim systemie albo utracili ziemie.Proszę sprawdzić kiedy i jak powstawały kołchozy i to skorygować z kalendarzem.Pamiętać należy również o tych co zostali wywiezieni na roboty do III Rzeszy.Po zakończeniu wojny zwykle już wracali tylko po to by zabrać rodzinę na tereny Pozyskane.

  124. OLENISZKI, Styczeń 23, 2010 at 12:27 -

    Pisownia nazwisk a narodowość oficjalna i naturalna.

    Przyglądając się temu problemowi na Świecie i w Europie można stwierdzać, że nazwisko nie jest tożsame z narodowością, do jakiej jest przypisane. Miller, Jagiełło i setki innych.

    Często się zdarza, że ludzie zmieniają nazwiska by podszyć się pod pochodzenie z innego narodu.

    Więc dlaczego to jest taki problem dla rządzących na Litwie?

    Jaki jest cel takich poglądów?
    Moja 94 letnia mama tak posumowała ten problem.
    „Jak konia wprowadzi się do chlewa to nie stanie się on świnią”.
    Moje spostrzeżenia nasuwają dziwny wniosek.
    Znam kilku „nastajszczych Litwinów” z tych, co to uważają, że polskie nazwiska należy pisać po litewsku są to często „przechrzty” z rodowodami z dziada pradziada polskimi.
    Tak nieoficjalnie prywatnie czują się niby Polakami..

    No i teraz będzie dylemat, gdy będzie można pisać nazwisko po polsku lub litewsku trzeba będzie się zdecydować a nie siedzieć okrakiem na barykadzie.
    Gdy zdecyduje się pisać po polsku to Litwini będą go uważali za Polaka
    Jeżeli po litewsku to Polacy za Litwina

    Być może moje rozumowanie jest błędne ale chyba jest w tym coś na rzeczy.

  125. Jurgis, Styczeń 24, 2010 at 23:16 -

    Czytaj rp.pl „Nazwiska po polsku to zdrada”

  126. Czytelnik, Styczeń 25, 2010 at 13:47 -

    Jako miejscowy mie zgadzam sie z zadnymi podanymi prognozami,bo nie jest prawda ze kazdy drugi Polak zeni sie nie z Polka,ze mieszane malzenstwa to juz straty,ze nie wpisuja narodowosci tylko Rosjanie.Takze licze niema sensu o tym dyskutowac,zaczekamy na kolejny spis,jezeli on bedzie uczciwie przeprowadzony,bo w wiekszosci wypadkow nikt nie sprawdza co jest wpisywane.

  127. KWA, Styczeń 25, 2010 at 15:35 -

    dlaczego taki np Sadowski przez Litwina bedzie koniecznie nazwany Sadowskis,Mickiewicz-Mickevičius,Kozlowski_Kozlovskis, a nawet Oželis,Ožkauskas?
    Gdzie jeszcze na swiecie tak postepuje sie z nazwiskami?

  128. józef III, Styczeń 25, 2010 at 23:35 -

    Za to, Ci z fotografii (za karę) wyłysieli !

  129. Walter, Styczeń 28, 2010 at 00:18 -

    krylov.livejournal.com/1945532.html – kto naprawdę kieruje państwem (w jęz. rosyjskim)

  130. Walter, Styczeń 28, 2010 at 00:20 -

    Chyba rozumiecie sami kto u nas wg tego artykułu, chociaż i tak oczywiste.

  131. hejka, Styczeń 28, 2010 at 15:24 -

    Kto ty jestes? – Polak maly!
    Jaki znak twoj? – orzel bialy!

  132. PZPR, Styczeń 28, 2010 at 17:09 -

    To była poranna modlitwa Wielce Szanownego Pana Prezydenta RP…

  133. Viktoras Pilsudskis, Luty 11, 2010 at 00:41 -

    Dalija Grybowaska, Waldemar Adamkiewicz, Jan Basanowicz, itd:-)

  134. Kmicic, Luty 11, 2010 at 18:02 -

    Piłsudski nie miał nic przeciwko językowi litewskiemu, przeciw polskiemu również :-D

  135. axel, Luty 13, 2010 at 22:24 -

    Cała ta „dyskusja ” pokazuje jakim zaściankiem jest Litwa, ten kraj jeszcze nie dorósł do UE

  136. Karol, Luty 19, 2010 at 16:59 -

    A czy p. Songaila uważa, że Puńsk należy do Litwy od kiedy są w nim litewskie napisy? Głupie pytanie, wcześniej też uważał.

  137. oakpark, Marzec 1, 2011 at 14:18 -

    Pisanie nazwisk po polsku pozwoli sie Polakom policzyć i zebrac we wspólnotę interesów – kulturowych ale takze politycznych i ekonomicznych. Powstanie coś w rodzaju „frontu” kulturowego…. tego boja sie Litwini – polskiego współdziałania, polskiego stylu zycia… sa kulturowo i biologicznie narodem słabszym od naszego… zawsze byli. Za Jagiełły oparcie sie o Polaków uratowało ich narodowy byt – nie skończyli jak Prusowie…..

    Dzis nie chca kulturowej wspólnoty, wolą „front”….

    Źle na tym wyjdzie litewskosc i sami Litwini…..

  138. oakpark, Marzec 1, 2011 at 14:37 -

    Póki był spokój i Litwini choć nie realizowali traktatu to nie tworzyli jednak „frontu” to polskie władze traktowały sprawy litewskie spokojnie ale i marginalnie. Chryja nacjonalistyczna po stronie litewskiej obudziła podobne nastroje po stronie polskiej …. no i Prezydentem RP jest Komorowski… sprawa litewskich Polaków bedzie istotnie wpływac na preferencje wyborcze Polaków w Polsce – a wtedy sprawy „Litwinów polskiego jezyka” wyjda z marginesu polityki zagranicznej II RP w główny nurt polityki…. pójda za tym pieniadze na obronę polskości. Imć Landsbergis jest umysłowym słabeuszem na modłę Hansemanna, Kennemanna i Tiedemanna z Hakaty …. po 20 latach wykupu ziemi z rak polskich w Prusach okazało się, ze polski stan posiadania WZRÓSŁ….

    Proponuję wszystkim polskim nacjonałom wypić dobrym pięcioputoniowym tokajem zdrowie Landsbergisa…. 8^)

  139. oakpark, Marzec 1, 2011 at 14:50 -

    cyt. „No i teraz będzie dylemat, gdy będzie można pisać nazwisko po polsku lub litewsku trzeba będzie się zdecydować a nie siedzieć okrakiem na barykadzie.
    Gdy zdecyduje się pisać po polsku to Litwini będą go uważali za Polaka
    Jeżeli po litewsku to Polacy za Litwina

    Być może moje rozumowanie jest błędne ale chyba jest w tym coś na rzeczy.”

    Wcale nie jest błędne – ująłeś drogi Internauto ISTOTĘ SPRAWY!

    Agresja bierze sie ze strachu – Litwini PO PROSTU SIE BOJĄ…. 8^)

    Niepotrzebnie. Element wspólnoty kulturowej z Polakami powaznie wzmacnia państwowosc litewską – jest na kogo liczyć. Wspólnota ta nie musi oznaczać diglosji, wrecz przeciwnie – moze spopularyzowac nauke litewskiego w Polsce.

    1/3 mojej rodziny to Litwini w sensie kulturowym – i po polsku i po bialorusku i po litewsku się dogadają…. nawet w jednym rodzie heraldycznym sa wymieszane oba narody – w końcu Nałęcze Koczanowie, Koczanowicze czy Koczanowscy sa z Litwy…

    Dla takich ludzi budowanie barykady – sztucznej … w poprzek jednej kultury, w poprzek rodzin, serc i umysłów jest idiotyzmem.

    Lansbergis ma w Polsce swoich odpowiedników…. głównie w PiS.

  140. Wilczewski: W litewskim Sejmie uczczą 20 rocznicę niepodległości Czeczenii, Wrzesień 12, 2011 at 16:26 -

    [...] http://kurierwilenski.lt/2010/01/19/polskie-nazwiska-%E2%80%94-rozdwojenie-jazni-rzadzacych-konserwa… [...]

Wiadomości

17 04 2014, 11:49
„FT”: naciski ws. sankcji przeciwko Rosji słabną z powodu lobbingu firm
Komentarze: 0
17 04 2014, 11:45
Chiny/ Z więzienia zwolniono blogera z powodu „poważnej choroby”
Komentarze: 0
16 04 2014, 11:46
Ekspert: władze w Kijowie nie mają sił na ofensywę w obwodzie donieckim
Komentarze: 1
16 04 2014, 11:45
W Rzymie w obawie przed chaosem są odwołane rezerwacje na 27 kwietnia
Komentarze: 0
15 04 2014, 10:42
Ukraina/ Separatyści wciąż okupują instytucje na wschodzie
Komentarze: 2
15 04 2014, 10:40
Chiny/ W Szanghaju zatrzymano 160 osób z gangu naciągającego chorych
Komentarze: 0
14 04 2014, 11:31
USA/Media: może być za późno, by zapobiec wojnie na wschodzie Ukrainy
Komentarze: 1

Gorące tematy

25 02 2014, 15:43
Ukraina/ Parlament za postawieniem Janukowycza przed MTK
Komentarze: 0
25 02 2014, 15:42
Egipt/ Minister urbanistyki informuje o powierzeniu mu tworzenia rządu
Komentarze: 0
10 01 2014, 12:33
Białoruś/ Ponad 4 tys. podpisów na rzecz pomnika Moniuszki
Komentarze: 17
4 10 2013, 13:33
Białoruś/ Sondaż: Łukaszenka wciąż ma poparcie
Komentarze: 22
29 07 2013, 16:49
Białoruś/ Aresztowano księdza katolickiego
Komentarze: 35
19 03 2013, 16:06
Litwa/ Apel w obronie języka litewskiego i integralności terytorialnej
Komentarze: 32
6 03 2013, 14:58
UE przyjęła „ze smutkiem” wiadomość o śmierci Chaveza
Komentarze: 15
4 03 2013, 14:15
Watykan/Szaty dla nowego papieża już gotowe
Komentarze: 57
11 02 2013, 15:38
Benedykt XVI: ustępuję z braku sił i z powodu zaawansowanego wieku
Komentarze: 54
8 02 2013, 15:57
Komorowski: na szczycie UE rządowi chyba uda się uzyskać zakładane cele
Komentarze: 14

Polecamy

Minority Dailies Association MIDAS Europejska Fundacja Praw Człowieka Dom Kultury Polskiej w Wilnie Portal L24.lt Magazyn Wileński Blog Tomasza
POLSKA Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie Compensa Vienna Insurance Group Księgarnia Elephas Genealogia Wileńszczyzny Nasza Rodzinka Wolne Lektury Lietuvos Respublikos Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas