Mieszkańcy Wileńszczyzny zawieszą polskie tabliczki


Fot. Marian Paluszkiewicz

Polacy Wileńszczyzny mają dość ograniczania ich praw i zamierzają je w pełni realizować nie zważając na szykany ze stron władz. Gdy komornicy egzekwują na dyrektorze administracji samorządu rejonu solecznickiego sądowy nakaz, usunięcia tablic z podwójnymi nazwali ulic, mieszkańcy gmin rejonu masowo zamawiają nowe tablice z polskimi nazwami swoich ulic, żeby umieścić je na swoich domach.

W gminach rejonu potwierdzają, że mieszkańcy chcą zamieszczać podwójne tablice z nazwami ulic na swoich domach.

— Co tak państwo gapicie się? — pyta nas starszy pan, gdy próbujemy uchwycić aparatem widok dwujęzycznej tablicy na jednym z zaledwie kilku domach w Jaszunach w rejonie solecznickim. Tłumaczenie, że robimy zdjęcie tablicy, wprawia starszego pana w gniew. Najpierw idzie wiązanka „soczystych” słów i…

— Co im te tablice przeszkadzają. Kraj do ruiny doprowadzili. Ludzie pracy nie mają, nie mają co jeść, a im te tablice przeszkadzają. Gospodarką lepiej zajęliby się. A z tablicami niech zostawią nas w spokoju! — mężczyzna odchodzi. Problem zostaje…

Reklama

Jeszcze bowiem do 14 października 2009 roku, zgodnie z decyzją Sądu Administracyjnego w miejscowościach i miasteczkach rejonu solecznickiego miały być usunięte dwujęzyczne tablice z nazwami ulic. Wyrok sądu miał wykonać obligatoryjnie dyrektor administracji. Toteż polskie nazwy zniknęły z wielu obiektów samorządowych, tymczasem pozostały na domach prywatnych, bo jak tłumaczy dyrektor Daszkiewicz, mieszkańcy nie chcą usuwać tablic, a administracja nie może im tego nakazać, bo to „własność prywatna”. Komornicy, którzy egzekwują nakaz sądowy, nie przyjmują tych tłumaczeń. Uważają chyba, że jak za czasów sowieckich czy carskich ukaz z góry musi być wykonany przez wszystkich i bezzwłocznie. Na szczęście jednak mieszkańcy solecznickiego znają swoje, wiedzą, że już od kilku lat są w Unii Europejskiej, gdzie obowiązują zupełnie inne prawa obywatelskie oraz obowiązki władzy wobec obywateli. Solczanie widocznie marną mają nadzieję na to, że władza centralna w najbliższym czasie pojmie i przyjmie unijne zasady oraz obowiązki i oficjalnie zezwoli im na umieszczanie dwujęzycznych nazw ulic na swoich domostwach. Zanim więc władze będą zmagały się ze zrozumieniem podstawowych praw obywatelskich, mieszkańcy solecznickich gmin wzięli swoje sprawy „w swoje ręce”. Zaczęli masowo zamawiać nowe tablice z polskimi nazwami ulic, żeby umieścić je na swoich domach.

W wileńskiej spółce „Mylida” potwierdzili nam, że w ostatnich tygodniach otrzymują dużo pojedynczych zamówień na tablice z dwujęzycznymi nazwami ulic. Zwracają się na razie wyjątkowo mieszkańcy rejonu solecznickiego, dla których „Mylida” wyprodukowała tablice według wzorca zatwierdzonego przez samorządową radę rejonu solecznickiego.

Jak poinformował „Kurier” dyrektor spółki Marian Tarejlis, mieszkańcy zamawiali plastykowe tablice z naklejonymi na nich nazwami ulic.

— Są to praktyczne tablice, ale też znacznie tańsze od napisów na metalu. Ich cena wynosi nieco ponad 20 litów — powiedział nam dyrektor spółki.
Jak ustaliliśmy, najwięcej zamówień na polskie tablicy złożyli lub składają mieszkańcy Dziewiniszek, Jaszun, Turgiel, ale też wielu innych miejscowości rejonu solecznickiego. I chociaż na dworze stoi jeszcze mroźna i śnieżna zima, już niebawem solecznickie miejscowości zakwitną polskimi nazwami ulic obok litewskich, tak jak przewidują to unijne standardy, a i chyba zwykły szacunek władzy wobec swojej mniejszości narodowej nakazuje.

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Y!GG
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • email
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Facebook

Komentarze

424 komentarzy do “Mieszkańcy Wileńszczyzny zawieszą polskie tabliczki”

  1. pšv, Luty 5, 2010 at 15:35 -

    Jaszuny to nie rejon wileński. I fotografia stara…

    Zgłoś komentarz

  2. Leon, Luty 5, 2010 at 15:47 -

    Miał rację Marszałek wszystko co dobre to jest na obrzeżach. Chwała Wam rodacy na Kresach.

    Zgłoś komentarz

  3. ViP, Luty 5, 2010 at 15:56 -

    Serce rośnie gdy Kresy nie stepowieją!

    Zgłoś komentarz

  4. grzesiek, Luty 5, 2010 at 15:59 -

    Zuchy! Tak trzymać!

    Zgłoś komentarz

  5. tomasz, Luty 5, 2010 at 16:13 -

    Tak trzymać. A reszta niech bierze przykład.

    Zgłoś komentarz

  6. maur, Luty 5, 2010 at 16:18 -

    Brawo. Jeśli służby państwa (tzw;- z ruska- WŁADZA) nie realizuje podtawowych praw obywatelskich – mają oni święte prawo do wzięcia spraw w swoje ręce. …

    Zgłoś komentarz

  7. zoom, Luty 5, 2010 at 16:49 -

    do tomasza: Jaki ty bohater. Czemu nie pomogl powiesic polskie tabliczki w magunskiej sieniunii w czasach poprzedniej starosciny? A wykszykiwac to i duren potrafi, szczegolnie jak siedzisz w Polsce.

    Zgłoś komentarz

  8. tomasz, Luty 5, 2010 at 17:40 -

    do zoom:
    Nie przypominam sobie żeby mieszkańcy taki postulat zgłaszali. W każdym razie do mnie nie dotarł. :)
    Teraz nowy starosta może się wykazać. A i moja sytuacja się już zmieniła. Dzięki za podpowiedź. ;)
    To dobry pomysł. :)

    ps. WykRZYkiwać. Pamiętaj żeby na tabliczce po polsku nie było takich „byków”.

    Zgłoś komentarz

  9. tomasz, Luty 5, 2010 at 18:57 -

    do Leon, ViP, grzesiek, maur: Witam w elitarnym gronie „durniów-pokszykiwaczy”. :)

    do Leon: Chyba jednak się mylisz. W każdym razie co do „zooma”. Nie wiem jaka jest twoja definicja „wszystkiego co dobre” ale chyba nie warto „zooma” do niej zaliczać. No chyba że twoim zdaniem warto. Wtedy inaczej tę definicję pojmujemy. ;)

    Zgłoś komentarz

  10. tomasz, Luty 5, 2010 at 19:06 -

    I bardzo dobrze swego czasu zachował się Pan Talmont w tej sprawie. Dlatego nie dziwi mnie że właśnie w tym rejonie jest taki odzew.

    Zgłoś komentarz

  11. Bronislaw, Luty 5, 2010 at 19:30 -

    Prawidlowo,ja w Wilnie tez napisze ulica po polsku na swoim domu

    Zgłoś komentarz

  12. laik, Luty 5, 2010 at 20:36 -

    Polscy europosłowie PiS i PSL zbierają podpisy pod projektem deklaracji na temat łamania praw mniejszości narodowych na Litwie. Chcą, by Parlament Europejski wezwał tamtejsze władze do zaprzestania dyskryminacji Polaków.
    więcej na http://www.onet.pl

    Zgłoś komentarz

  13. józef III, Luty 5, 2010 at 21:23 -

    Może jakieś poważne konto ; chętnie bym wspomógł tę akcję ?

    Zgłoś komentarz

  14. quinto, Luty 5, 2010 at 21:31 -

    Pięknie. Po angielsku civil disobbiedence, a po staropolsku konfederacja, czyli obywatelskie prawo do sprzeciwiania się władzy i prawo jej stanowienia. Ten ostatni element jest niestety nadal niedoscignona tradycja starej Rzeczypospoltej. Nasi rodacy znad Solczy te dobre wzory wskrzesja.

    Zgłoś komentarz

  15. Wera Raksztelis, Luty 5, 2010 at 21:40 -

    A Pan Czarnecki, słowa dotrzymał: Parlament Europejski zaangażować próbuje :-) . Kropla draży skałę !

    ht tp://wiadomosci.onet.pl/2124501,12,kontratak_w_obronie_polakow_na_litwie,item.html

    Zgłoś komentarz

  16. miejscowy, Luty 5, 2010 at 22:19 -

    Wystarczy już tej dyskryminacji narodowociowej i etnicznej w Unii Europejskiej w – Europie w XXI wieku. Jak Litwinom niepodobają się mniejszości narodowe sprezentowane przez Stalina – to niech wracają ze stolicą do swego Kowna.

    Zgłoś komentarz

  17. tomasz, Luty 5, 2010 at 22:27 -

    do miejscowy: Gratuluję retoryki. Polacy to mniejszość narodowa „sprezentowana” Litwie przez Stalina.
    cCś tam pisałeś dzisiaj o durniach?

    Zgłoś komentarz

  18. ViP, Luty 5, 2010 at 22:29 -

    czy tomasz to tomasz? znowu jakis podszywacz ? Prośba do moderatora o sprawdzenie i zabanowanie całkowite uzurpatora!

    Zgłoś komentarz

  19. tomasz, Luty 5, 2010 at 22:31 -

    do ViP: Nie widzę tu podszywacza. Co do którego postu masz wątpliwości? Bo ja widzę tylko swoje.

    Zgłoś komentarz

  20. miejscowy, Luty 5, 2010 at 23:31 -

    tomasz: Nie używałem takiego wyrazu „o durniach” – i czegoś takiego podobnego… Ale fakt pozostaje faktem WILEŃSZCZYZNA wraz z polską ludnością to prezent Stalina Litwie za wsparcie i nie przeszkadzanie w sowieckiej napaści na Polskę…

    Zgłoś komentarz

  21. tomasz, Luty 5, 2010 at 23:44 -

    do miejscowy: Ta…nie używałeś. :)
    No to cytat: „…wykszykiwac to i duren potrafi…”

    To twoim zdaniem Litwa mogła przeszkodzić ZSRR w sowieckiej napaści na Polskę w 1939r? Ciekawe.
    A jak wspierała ZSRR? Człowiek się uczy całe życie więc chętnie się czegoś dowiem.

    Tak poważniej to NIC ale to NIC kompletnie nie rozumiesz.Dowiedz się co znaczy : „Divide et impera”
    to może pogadamy. ;)

    Zgłoś komentarz

  22. Czesiek, Luty 5, 2010 at 23:53 -

    o! widze,ze tak jak prawdziwy harcerz ma zapałki, tak Tomasz ma wazeliniarskie poglądy w tylnej kieszeni, gotowe do prezentacji, nawet w weekendowy wieczór :)

    Zgłoś komentarz

  23. tomasz, Luty 5, 2010 at 23:55 -

    do Czesiek: A tak konkretniej?
    Nie będę ci grzebał po kieszeniach nawet weekendowy wieczór. Brzydzę się. Przepraszam. :)

    Zgłoś komentarz

  24. miejscowy, Luty 6, 2010 at 00:21 -

    tomasz: TA… NIEUŻYWAŁEM! Niewiem skąd wyciągnęłeś ten swój cytat:” wykrzykiwać to i dureń potrafi…”
    Chyba człowieczku coś ci się pomieszało…
    Co na konto Litwy, która pozwoliła bez żadnych przeszkód rozlokować na jej terytorium sowietom swoje bazy i jednostki – to ciebie odprawiam do polskiej szkoły – ale w Polsce, a nie na Litwie.
    A tak nawpół poważnie: gdzie mi tam wioskowemu z pod Wilna do takiego Tomusia z jego wiedzą i jego wyprawą…

    Zgłoś komentarz

  25. tomasz, Luty 6, 2010 at 00:30 -

    do miejscowy: Jasny gwint!
    To nie był twój post tylko „zooma”. Przepraszam cię człowieczku. :(

    Litwa miała g… do gadania w sprawie baz sowieckich na swoim terytorium.Mogła się na nie zgodzić albo zostać podbita. Gdyby się nie zgodziła to byłaby wojna. Wynik łatwy po przewidzenia. Nie zdecydowała się na wojnę podobnie jak IIRP. Też wojny ZSRR nie wypowiedziała.
    A twoja manipulacja polega na tym że jak była sprawa baz sowieckich na Litwie to sprawa Polski już była „pozamiatana”.

    A tak na wpół poważnie to nie martw się. Może i do ciebie coś tam dotrze ….z czasem.

    Zgłoś komentarz

  26. tomasz, Luty 6, 2010 at 00:31 -

    do miejscowy: Z jaką „wyprawą”? Nie wybieram się dzisiaj nigdzie.

    Zgłoś komentarz

  27. miejscowy, Luty 6, 2010 at 00:45 -

    tomasz: No właśnie chyba jakaś „zooma”- wkradła się… Litwa miała popierwsze układy, my nie przeszkadzamy, a wy nam Wilno, mogli przeszkadzać i nie dać zgodę na rozlokowanie się i przemarsz wojsk sowieckich przez jej terytorium.
    Jesteś dobrze wprawionym co tam gadać.

    Zgłoś komentarz

  28. tomasz, Luty 6, 2010 at 00:53 -

    do miejscowy: To już wyjaśniliśmy.

    Jakie układy????
    ZSRR układał się z Litwą przed napaścią w 1939R???
    A po co???Co im Litwa mogła zrobić i jak niby przeszkodzić?
    No znowu ta sama śpiewka. Mogła się nie zgodzić w 1940 roku.Wtedy by ich podbili i tyle.
    Tylko że akurat dla Polski to już nie miało znaczenia.
    To się ucz. :)

    Zgłoś komentarz

  29. Czesiek, Luty 6, 2010 at 01:02 -

    Tomaszu! Nie za bardzo pasuje Twoja łacińska sentencja do postępowania Rosji Sowieckiej na Litwie. Nacjonalizm i państwowość litewska zawsze „żywiła” się niechęcią a nawet nienawiścią do Polaków i Polskości i z radością przyjmowała wszelkie oferty Rosji Sowieckiej oraz cesarskich i hitlerowskich Niemiec, które by osłabiały Polskę na zasadzie wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.
    Więc jak najbardziej zgadzam się z „miejscowym”,że Wilno i Wileńszczyzna, to nagroda za za „wierną służbę” w walce z Polakami i Polskością.

    Zgłoś komentarz

  30. miejscowy, Luty 6, 2010 at 01:04 -

    Mam wiedzę po dziadkach a to więcej niż coś wyssane – niewiadomo skąd…Niebądź takim naiwnym, nawet ZSSR potrzebował sojuszników ze swojej strony w napaści na Polskę i on ich sobie stworzył Litwę, Ukrainę, Białoruś….Owszem mógł obejśc się i bez Litwy nic jej nie obiecując, ale później prezentując jej Wileńszczyznę w nagrodę za współpracę nawet wcielił ją w swoje objęcia jako wiernego przyjaciela…

    Zgłoś komentarz

  31. Czesiek, Luty 6, 2010 at 01:08 -

    A tak à propos, nie grzebię po kieszeniach, to spostrzegawcze moje oko :)

    Zgłoś komentarz

  32. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:09 -

    do Czesiek: Bardzo pasuje. Bo Stalin doskonale o tych antypatiach wiedział. W końcu zaczynał jako komisarz do spraw narodowościowych.Wykorzystał to po prostu i tyle.
    Nagradza się kogoś kto służy i wykonuje wydane polecenia.Tutaj poleceń nie było. Pożytecznych idiotów się WYKORZYSTUJE. To jest spora różnica. Niech się żrą między sobą i skamlają i jedni i drudzy łaski pana. A jeśli ktoś uważa że to był taki podarunek za służbę to jeszcze lepiej. Kolejny powód żeby się pożarli.Nawet napuszczać nie trzeba. :)

    Zgłoś komentarz

  33. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:11 -

    do Czesiek: Teraz mnie zaniepokoiłeś. Bardzo bym cię prosił żeby twoje „spostrzegawcze oko” nie kręciło się poniżej mojego pasa. I to jeszcze z tyłu! Z góry serdecznie dziękuję. :)

    Zgłoś komentarz

  34. miejscowy, Luty 6, 2010 at 01:13 -

    Tomaszku: Stalin nie tylko wiedział o tych antypatiach, ale tak ułożył politykę, ze nawet do dziś między Polakami a Litwinami niema spokoju – bo polska Wileńszczyzna okazała się w państwie Litewskim.

    Zgłoś komentarz

  35. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:16 -

    do miejscowy: Znaczy twoi dziadkowie brali udział w tych układach? Gratuluję. Ja mogę opierać się tylko na książkach i innych źródłach historycznych. :(

    :) :) :)
    Faktycznie rewelacyjny sojusznik. Litwa. :)
    Białoruś i Ukraina była w składzie ZSRR to chyba nie trzeba było ich sobie kaptować? Choć może się mylę.

    Jaką współpracę???!!! Co ty ględzisz?
    Jaki „wierny przyjaciel”?
    Z tej wiernej przyjaźni zaraz po wkroczeniu Niemców Litwini nie kryli radości???
    Jakiś dziwny jesteś…

    Zgłoś komentarz

  36. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:19 -

    do miejscowy post 34: Teraz wreszcie z sensem. Tylko że nijak się to ma do twoich poprzednich postów.

    Nie przypominam sobie sebym cie plosil o cukieraski.
    To może daruj sobie zdrobnienia w moim nicku?

    Zgłoś komentarz

  37. Czesiek, Luty 6, 2010 at 01:23 -

    Tomaszu! nie przesadzaj!!! i nie schlebiaj sobie,myśląc ,że zainteresowałem się Twoimi krągłościami!!, raczej zainteresowało moje oko krągłość w tylnej kieszeni z wyraźnym napisem „вазелин” :)

    Zgłoś komentarz

  38. miejscowy, Luty 6, 2010 at 01:26 -

    Może ja i dziwny, ale ty trudny….poczytaj jeszcze raz post Cześka – 29 o ofertach Rosji Sowieckiej, cesarskich i hitlerowkich Niemiec…

    Zgłoś komentarz

  39. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:28 -

    do Czesiek: Kot cię tam wie. Mi tam oko nie lata po tyłkach innych facetów.
    A ruskich jeansów nie noszę. Zresztą z takim napisem to bym się nawet bał a i tobie odradzam.

    Zgłoś komentarz

  40. miejscowy, Luty 6, 2010 at 01:32 -

    Tomaszku: Widzę, że trudno na rozmowę…Ale kiedy twoję ziemię tobie się odbiera i oddaje się sąsiadowi – zzyskując sobie sąsiada a ciebie robiąc nikim boś ty był kimś…jak to się nazywa?

    Zgłoś komentarz

  41. miejscowy, Luty 6, 2010 at 01:39 -

    Dobra, niegniewaj się Tomaszu – za Tomaszka….Dobranoc.

    Zgłoś komentarz

  42. Czesiek, Luty 6, 2010 at 01:40 -

    Tomaszu! słowo daję,moja spostrzegawczość wynika z oryginalnego napisu przebijającego się przez tkaninę Twoich wranglerów, nic więcej.
    A tak swoja droga , to widzę ,że jesteś niczym „dziecko we mgle” ze swoimi poglądami. Dzisiejsza sytuacja Orlenu Lietuva jest pochodną XIX podejścia litowców do Polski i Polskości.Nic się nie zmieniło i litowców nawet przystąpienie do unii nie zmieniło.

    Zgłoś komentarz

  43. tomasz, Luty 6, 2010 at 01:59 -

    do miejscowy:
    Zatem przyjmij twoją wizję i interpretację historii:

    1.W 1939 roku ZSRR za przyzwoleniem Litwy (i obietnicą że jakby coś nie poszło to oni pomogą) napada na Polskę.
    2. Wileńszczyzna staje się częścią ZSRR. Litwa jest szczęśliwa. Niby g..o z tego ma ale radość jest powszechna co widać na ulicach Kowna i…..Kowna bo Kłajpeda jest już w granicach III Rzeszy – sojusznika ZSRR w okupacji Polski.Co jest dodatkowym powodem do radości.
    3. ZSRR po załatwieniu Polski składa ofertę Litwie aby rozmieścić na jej terytorium bazy wojskowe.Litwa zdając sobie sprawę jak to rozdrażni okupowanych Polaków przyjmuje ofertę z radością.
    4. Będąc już państwem praktycznie wasalnym dostaje propozycję włączenia w swoje granice wileńszczyzny. Radość sięga zenitu. Cóż to za dobry Pan ten Stalin.
    5. Radość osiąga zenit. ZSRR włącza całą Litwę w swoje granice. Jest to tak na złość Polakom że omal nie wybucha powstanie w GG.
    6. Wkraczają Niemcy. Litwini znowu się cieszą. Taki to pogodny naród. Już wiedzą że Niemcy też Polaków nie lubią. Radości nie mąci nawet fakt że nie będzie choćby Litewskiej Republiki Socjalisty… (wróć!) Faszystowskiej w ramach tysiącletniej Rzeszy.
    7. Wraca ZSRR. Utrzymuje stare postanowienia. No i znowu radość. Polska jest wściekła bo jako państwo wasalne nie otrzymuje wileńszczyzny. A Litwa ją ma i nawet ładnie się nazywa Litewska Republika Socjalistyczna. No i co z tego że w ramach ZSRR? Grunt że Polaków szlag trafia za to Wilno. Nawet można przeboleć że mają ten cały PRL.

    Można i tak to postrzegać. Ja tam jednak myślę że tamte wydarzenie nie kręciły się wokół Polaków (nawet tych z wileńszczyzny) i Litwinów. I jedni i drudzy byli tylko marionetkami w tej grze.

    Zgłoś komentarz

  44. tomasz, Luty 6, 2010 at 02:05 -

    do miejscowy:Jak mnie jeszcze przeprosisz za twój wstrętny post numer 102 w innym miejscu to skłonny jest uwierzyć w twoje dobre intencje.

    Zgłoś komentarz

  45. OLENISZKI, Luty 6, 2010 at 06:46 -

    Jan Paweł II powiedział
    „Każdy system totalitarny pozbawia człowieka wolności i godności.”
    Polska i Litwa są wolne,
    Godność?

    Musimy przywracać sami
    między innymi poprzez bunt przeciw przedmiotowemu traktowaniu nas przez zarządzających.

    Akt nieposłuszeństwa obywatelskiego przeciwko zakazowi
    wieszania polskich nazw ulic
    jest takim elementem przywracania godności.

    Zgłoś komentarz

  46. Brat, Luty 6, 2010 at 10:08 -

    Polskich braci,

    Jeden krok pozostał do autonomii, a nawet niepodleglosci.

    Gratulujemi.
    Wolna Abchazja

    Zgłoś komentarz

  47. franek, Luty 6, 2010 at 11:10 -

    do Brat
    Mącisz – po co ?

    Zgłoś komentarz

  48. ted, Luty 6, 2010 at 11:30 -

    Marszalek mowil,ze „wszystko co najlepsze,jak obwarzanek,jest na brzegach”.W gore serca!

    Zgłoś komentarz

  49. ted, Luty 6, 2010 at 11:53 -

    oleniszki:pelna zgoda i zacheta,do czegos,co ma w historii precedensy.

    Bardzo trafia do mnie,okreslenie,na czym polega Poganstwo.

    „Serce z kamienia i brak rozumu”.

    Zgłoś komentarz

  50. Kmicic, Luty 6, 2010 at 13:56 -

    Ważne rzeczy się dzieją ,a Waszmościowie o prywacie i nie na temat;-)Nareszcie Polacy zaczęli coś robić, zamiast gadać.Tylko masowość akcji wskazuje na prawdziwą potrzebę obecności ojczystego języka w sferze publicznej .Na KAŻDYM polskim domu dwujęzyczne tablice, niezależnie od rejonu i miasta. NIKT tego nie może zabronić!Tam gdzie mniejszość narodowa liczy minimum 10% ludności, dwujęzyczne tablice i inne znaki informacyjne powinny być zawieszone również na szkołach ,urzędach itd.Czyli, dotyczy to nie tylko rejonu wileńskiego i solecznickiego , ale kilku innych i samego Wilna.Gratulacje dla pierwszych odważnych.”Nie lękajcie się”- JP II

    Zgłoś komentarz

  51. Piotrek Trybunalski, Luty 6, 2010 at 14:10 -

    miło poczytać o odwadze ludzi sprzeciwiających się durnym ustawom.

    Zgłoś komentarz

  52. deutsch, Luty 6, 2010 at 14:20 -

    für Polen in Litauen

    Wir werden Ihrem Beispiel folgen

    Deutschen in Breslau

    Zgłoś komentarz

  53. miejscowy, Luty 6, 2010 at 14:48 -

    do Tomasza: Nareszczie zrozumiałem twoje dziwne pretensje pod moim adresem. Odnalazłem, niemam zasrzeżonego nicka i ten „post 102″ został napisany przez kogoś innego. Może w przyszłości wymyślę sobie jakiś bardziej oryginalny nick. Gdyż miejscowym okazuje się może być kazdy…

    Zgłoś komentarz

  54. RB, Luty 6, 2010 at 15:35 -

    do 52:

    strasz raczej Gdańskiem i Olsztynem, tam więcej osób z Wileńszczyzny mieszka i ich potomków, jak już musisz… We Wrocławiu Lwów mieszka… ;)

    Zgłoś komentarz

  55. tomasz, Luty 6, 2010 at 15:43 -

    do RB: W takim razie ponownie przepraszam.

    A co do naszej wczorajszej dyskusji to powiem ci o co mi chodziło. Mogłem to zrobić wcześniej ale wczoraj miałem ochotę z kimś pogadać.

    Chodziło mi o to że lepiej unikać takich zwrotów.Są one bardzo niefortunne. Nie wydaje mi się żebyś był zachwycony (zresztą ja też) tekstami w stylu: Polacy na Litwie – prezent Stalina.

    Zgłoś komentarz

  56. porada, Luty 6, 2010 at 16:05 -

    W Wilnie tez wartoby zawiesic takowe tabliczki. Przeciez az 20% mieszkancow, to Polacy. Pozdrawiam.

    Zgłoś komentarz

  57. quartz, Luty 6, 2010 at 16:32 -

    Jeszcze lepiej byłoby polska policja

    Zgłoś komentarz

  58. room, Luty 6, 2010 at 18:58 -

    to deutsch:
    In Litauen ist es fast 7% der Polen.In Vilnius wird 20% der Polen, in Vilnius region über 60%! Wie viel Prozent der Deutschen in Polen? 1-2%? Und in Breslau? 0.1-0.2? Ist der Unterschied?

    Na Litwie jest prawie 7% Polaków. W Wilnie jest 20% Polaków, na Wileńszczyźnie ponad 60%! Ile procent Niemców jest w Polsce? 1-2 %? A we Wrocławiu? 0,1-0,2? Jest różnica?

    Zgłoś komentarz

  59. Kmicic, Luty 6, 2010 at 19:33 -

    Jak donosi portal onet.pl europosłowie EKR: Ryszard Czarnecki, Janusz Wojciechowski i Węgier Lajos Bokros oraz jeden europoseł z frakcji chadeckiej: Jarosław Kalinowski (PSL) zbierają podpisy pod projektem deklaracji na temat łamania praw mniejszości narodowych na Litwie. Chcą, by Parlament Europejski wezwał tamtejsze władze do zaprzestania dyskryminacji Polaków.

    Żeby Parlament Europejski poważnie zajął się problemem, europosłowie muszą przekonać ponad połowę z 736 jego członków do podpisania projektu deklaracji. Sygnują ją prawie wyłącznie eurodeputowani z liczącej 54 członków frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
    W tekście deklaracji jej autorzy wyliczają problemy polskiej mniejszości narodowej na Litwie: nakaz usuwania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic, kary pieniężne nakładane na samorządy za stosowanie nazw dwujęzycznych, zakaz używania w dokumentach swojego imienia i nazwiska w języku mniejszości narodowej czy plany likwidacji ponad 100 klas z mniejszościowym – głównie polskim – językiem nauczania.

    Zgłoś komentarz

  60. Kmicic, Luty 6, 2010 at 19:39 -

    kto może, niech PILNIE wysyła do wszystkich europarlamentarzystów prośby o poparcie .Obrona PODSTAWOWYCH praw przysługujacych mniejszości polskiej na Litwie to sprawa ogólnonarodowa,problem całego regionu,całej Unii Europejskiej i współczesnej cywilizacji.

    Zgłoś komentarz

  61. Kmicic, Luty 6, 2010 at 20:08 -

    Może list do WSZYSTKICH europarlamentarzystów z prośbą o poparcie(wymóg min.50% podpisów europosłów – zbiórka podpisów;Kalinowski,Wojciechowski , Czarnecki,Węgrzy). O wadze tej akcji nie muszę pisać.To olbrzymia szansa.Pozdrawiam
    polskie kresy.info

    Zgłoś komentarz

  62. Minsk, Luty 6, 2010 at 20:30 -

    Zepchnięty do podziemia Związek Polaków na Białorusi składa kondolencje litewskim Polakam walczacym z litewskimi faszystami. Niech żyje towarzysz Łukaszenko i Hugo Chavez

    Zgłoś komentarz

  63. Kmicic, Luty 6, 2010 at 20:37 -

    poprzez instytucje międzynarodowe można wymóc na Litwie przestrzeganie standardów europejskich.Polecam post. 61.

    Zgłoś komentarz

  64. z Polski, Luty 6, 2010 at 22:23 -

    Szalejcie Polaczki, jątrzcie dalej w całej Europie, to Europa zrobi z wami porządek raz na zawsze, bo nikt nowej wojny nie potrzebuje.

    Zgłoś komentarz

  65. RB, Luty 6, 2010 at 22:33 -

    Ja właśnie zamierzam szaleć, bo karnawał się kończy… nawet jak Europa w związku z tym ma ze mną zrobić porządek… :D

    Zgłoś komentarz

  66. Kmicic, Luty 6, 2010 at 22:43 -

    do z Polski 64:
    Powiedział złodziej do sędziego;-)

    Zgłoś komentarz

  67. Kmicic, Luty 6, 2010 at 22:44 -

    Polecam post 61 ;-D

    Zgłoś komentarz

  68. krzysztof, Luty 6, 2010 at 22:59 -

    Jak widać nasz forumowy etnograf „z Polski” jest przekonany, że Europa będzie umierała za zlitewszczoną Wileńszczyznę. Ludzie miewają szmery pod kopułą !

    Zgłoś komentarz

  69. Kmicic, Luty 6, 2010 at 23:07 -

    dla Europy, od kilku litewskich pseudonacjonalistów(u władzy),są ważniejsze wartości i standardy europejskie, których przestrzeganie musi być wszędzie jednakowe.Litwa,niestety, na razie jest niechlubnym wyjątkiem. Prawda przestała już być ukrywana. Litwa zostanie zmuszona do przestrzegania prawa i wypełniania obowiązków ,które sama zaakceptowała.

    Zgłoś komentarz

  70. Kmicic, Luty 6, 2010 at 23:08 -

    gorąco polecam post 61 :-D

    Zgłoś komentarz

  71. Kmicic, Luty 6, 2010 at 23:17 -

    http://www.onet.pl
    „kontratak Polaków…”

    Zgłoś komentarz

  72. Kmicic, Luty 6, 2010 at 23:27 -

    http://www.onet.pl
    „kontratak w obronie Polaków..”

    Zgłoś komentarz

  73. z Polski, Luty 7, 2010 at 00:16 -

    ad.61
    Wzielibyście przykład, Puljaki litewskie z białoruskich i założyli przyjazny państwu litewskiemu Związek
    http://www.polacy.by/

    Zgłoś komentarz

  74. miejscowy, Luty 7, 2010 at 00:22 -

    do tomasz: No może i niefortunne, ale Wileński Kraj nie był przecież pustynią – był zaludniony przed II Wojną Światową głównie polską ludnością, po żydowskiej. Fakt jest faktem – Stalin oddał Wileńszczyznę Litwie wraz z polską ludnością. Ktoś powie wcielił, inny oddał, a trzeci podarował – sens w tym wypadku ten samy.

    Zgłoś komentarz

  75. Astoria, Luty 7, 2010 at 02:51 -

    Gdyby mieszkańcy chińskiej dzielnicy Nowego Jorku zechcieli nazw ulic po chińsku, to by je mieli. I nic by na to nie poradził burmistrz, policja, prezydent Ameryki, Izba Reprezentantów i Senat, Sąd Najwyższy i Konstytucja. Jeśli ta inicjatywa przerodzi się w ruch obywatelski, to w regionach polskich nazwy będą w obu językach, bo taka będzie wola mieszkańców, i nic na to nie poradzą litewskie przepisy, sądy i komornicy. Życzę wytrwałości w walce z nacjonalistycznymi matołkami.

    Zgłoś komentarz

  76. PL Supplier, Luty 7, 2010 at 03:07 -

    czy mozna podac jakis nr konta, zeby wspomoc Polakow w sprawie polskich napisow na Litwie?

    Zgłoś komentarz

  77. Piotr, Luty 7, 2010 at 03:47 -

    Polakom z Wileńszczyzny

    http://www.youtube.com/watch?v=sjZH68CBXRQ&feature=related

    Zgłoś komentarz

  78. stasys, Luty 7, 2010 at 09:21 -

    do 58. room
    „Ile procent Niemców jest w Polsce? 1-2 %? A we Wrocławiu? 0,1-0,2?”
    Jest to doskonały przykład! Jezeli Polacy deportowali 99,99 proc. Niemcow z stalinowskiego prezenta: Breslau, to Litwini moze deportowac 99,99 proc. Polakow z stalinowskiego prezenta: Vilnius.
    I bedzie pokoj.

    Zgłoś komentarz

  79. krzysztof, Luty 7, 2010 at 09:37 -

    Stasys : No to rozpocznij od jutra te deportacje. Zobaczymy jak ci pójdzie deportacyjna robota.

    Zgłoś komentarz

  80. stasys, Luty 7, 2010 at 09:42 -

    Nie Litwini chce wojny, a polacy. Czytaj – 71. Astoria do litewskich polakow: „Życzę wytrwałości w walce z nacjonalistycznymi matołkami”

    Zgłoś komentarz

  81. RB, Luty 7, 2010 at 09:43 -

    Nie strasz Stasiek, nikt się nie boi… ;)

    Zgłoś komentarz

  82. krzysztof, Luty 7, 2010 at 09:45 -

    Nikt nie chce wojny. Ani Litwini, ani Polacy. Stasys natomiast chce deportacji.
    Tak na marginesie : Niemcy w dzisiejszej Polsce stanowią około 0,4 procenta ogółu ludności.

    Zgłoś komentarz

  83. stasys, Luty 7, 2010 at 09:56 -

    do 71.Astorii wedlug 76 RB: Nie strasz Astoria, nikt się nie boi…

    Zgłoś komentarz

  84. krzysztof, Luty 7, 2010 at 10:20 -

    Stasys : Czy się boicie, czy się nie boicie, Polacy z Wileńszczyzny osiagną swoje. Prędzej czy później.
    Takie dzisiaj nastały czasy, że mniejszościom przysługują określone prawa. Strach lub brak strachu nie mają z tym wiele wspólnego.

    Zgłoś komentarz

  85. Leszek, Luty 7, 2010 at 10:30 -

    Drodzy Rodacy na Litwie!!! Złóżcie SKARGĘ do TRYBUNAŁU europejskiego w Strasburgu na Rząd litewski o nie przestrzeganie podpisanej przez nią Karty Praw Mniejszości Narodowych – szybko podwiną ogon pod siebie! W tym pomóc powinni Posłowie polscy w Parlamencie Europejskim! Proponuję też zorganizować latem objazd parlamentarzystów różnych narodowości i frakcj po Wileńszczyżnie i przedstawienie im jak Litwa traktuje swoich polskich obywateli!!!

    Zgłoś komentarz

  86. stasys, Luty 7, 2010 at 10:32 -

    Jak dziwne. Na Bialorusi Polacy mają 2 szkoly, polowa polskich dzialaczy siedzi w wiezeniu i reakcja z Polski – zero. Na Litwie polacy mają 100 szkol, ale gniew z Polski – tez 100%. Dla tego, ze litewskie polacy bardzo chce, zeby tabliczka ulicy byla taka: Mokyklos g., a nizej – ul. Mokyklos (to jest po polsku…) Bzdura? Tak, ale za to walczymi z Litwinami. Jakby orgazm.

    Zgłoś komentarz

  87. stasys, Luty 7, 2010 at 10:52 -

    Poprosze choc jeden przyklad nieprzestrzegania podpisanej przez Litwę Karty Praw Mniejszości Narodowych.

    Zgłoś komentarz

  88. RB, Luty 7, 2010 at 11:02 -

    mówisz, masz:

    „W stosunku do władz regionalnych lub lokalnych, na których terytorium liczba
    mieszkańców posługujących się językami regionalnymi lub mniejszościowymi uzasadnia
    niżej wymienione działania, Strony zobowiązują się zezwolić lub zachęcać do:
    a) posługiwania się językami regionalnymi lub mniejszościowymi w działalności władz
    regionalnych lub lokalnych;
    b) umożliwienia składania przez osoby posługujące się językami regionalnymi lub
    mniejszościowymi wniosków ustnych lub pisemnych w tych językach;
    c) publikowania przez władze regionalne ich oficjalnych dokumentów, również w
    odpowiednich językach regionalnych lub mniejszościowych;
    d) publikowania przez władze lokalne ich oficjalnych dokumentów, również w odpowiednich
    językach regionalnych lub mniejszościowych;
    e) posługiwania się przez władze regionalne językami regionalnymi lub mniejszościowymi,
    podczas debaty w trakcie ich posiedzeń, nie wykluczając jednak używania języka
    (języków) oficjalnego;
    f) posługiwania się przez władze lokalne językami regionalnymi lub mniejszościowymi,
    podczas debaty w trakcie ich posiedzeń, nie wykluczając jednak używania języka
    (języków) oficjalnego;”

    Zgłoś komentarz

  89. RB, Luty 7, 2010 at 11:04 -

    „1. Strony zobowiązują się, w takim stopniu w jakim jest to możliwe w rozsądnych
    granicach, w odniesieniu do okręgów administracyjnych państwa, w których liczba
    mieszkańców posługujących się językami regionalnymi lub mniejszościowymi uzasadnia
    niżej wymienione działania i w zależności od sytuacji każdego języka, do:
    a)
    (i) zapewnienia, aby władze administracyjne posługiwały się językami regionalnymi lub
    mniejszościowymi; lub
    (ii) zapewnienia, aby urzędnicy, którzy kontaktują się ze społeczeństwem, posługiwali się
    językami regionalnymi lub mniejszościowymi w stosunkach z osobami zwracającymi
    się do nich w tych językach; lub
    (iii) zapewnienia, aby osoby posługujące się językami regionalnymi lub mniejszościowymi
    mogły składać w tych językach wnioski, ustne lub pisemne, i otrzymywać w tych
    samych językach odpowiedzi; lub
    (iv) zapewnienia, aby osoby posługujące się językami regionalnymi lub mniejszościowymi
    mogły składać w tych językach wnioski, ustne lub pisemne; lub
    (v) zapewnienia, aby osoby posługujące się językami regionalnymi lub mniejszościowymi
    mogły składać ze skutkiem prawnym dokumenty w tych językach;
    b) udostępnienia powszechnie używanych tekstów administracyjnych oraz formularzy dla
    ludności, w językach regionalnych lub mniejszościowych albo w wersjach dwujęzycznych;
    c) zezwolenia władzom administracyjnym na sporządzanie dokumentów w językach
    regionalnych lub mniejszościowych.”

    Zgłoś komentarz

  90. Wera Raksztelis, Luty 7, 2010 at 11:49 -

    W RP idą wybory – jakiekolwiek represje w stosunku do polskiej większości na Wileńszczyźnie zmuszą Kaczyńskich, Tusków,Sikorskich i innych do ruszenia tyłków, bo inaczej będzie to tematem (jednym z wielu, ale będzie) kampanii wyborczej i… na przykład takie PSL przekroczy dzięki temu 5% próg wyborczy :-) .

    Będą te tabliczki, choćby się litewscy szowiniści krzyżem w poprzek ulic kładli :-)

    Zgłoś komentarz

  91. stasys, Luty 7, 2010 at 12:31 -

    Jeszcze raz poprosze choc jeden przyklad (fakt) nieprzestrzegania na Litwie Tez potwierdzenie przestrzegania wszystkich tych postulatow dla mniejszości narodowe w Polsce: białoruską, czeską, litewską, niemiecką, ormiańską, rosyjską, słowacką, ukraińską, żydowską.

    Zgłoś komentarz

  92. krzysztof, Luty 7, 2010 at 13:04 -

    Stasys : Co tu duzo gadać. W Puńsku mogą wisieć dwujęzyczne(urzędowe) tabliczki informacyjne z nazwami ulic, na Wileńszczyźnie nie mogą. Dlaczego ?

    Zgłoś komentarz

  93. Znad Solczy, Luty 7, 2010 at 13:25 -

    Stasys, jesteś załosny. To twojego łebska nie dochodzi co jest mniejszością rdzenną, a co napływową, a także jaki jest procent mniejszości.Spójrz baranie na dodatkowy protokół Rady Europy, którą Litwa zobowiązała się wykonywać wstępując do Rady Europy.Widząc twoje błędy, gdy piszesz po polsku, napiszę ci po litewsku
    7 straipsnis.2 pastraipa Kiekvienas tautinei mažumai priklausantis asmuo turi teisę naudoti savo vardą ir pavardę GIMTĄJA kalba, taip pat ir teisę, kad jo vardas ir pavardė būtų pripažįstami OFICIALIAI
    11 straipsnis
    Tuose regionuose, kur tautinei mažumai priklausantys asmenys sudaro gyventojų daugumą, jie turi turėti atitinkamus vietos ar AUTONOMINIUS valdžios organusarba turėti SPECIALŲ STATUSĄ, atitinkantį specifinę istorinę ir teritorinę padėtį bei valstybės vidaus įstatymus
    Spójrz także do Konwencji mniejszości narodowych.
    Litewscy politycy muszą cieszyć się, że przedstawiciele Polaków Litwy w Radzie Europy mogli by bardziej stanowczo egzekwować prawa mniejszości, ale robią to cywilizowanie, nie chcąc zbytnio jątrzyć chore nacionalistyczne uczucia braci Litwinów, przybyłych na Wileńszczyznę i wymądrzających się jak na ziemi swoich przodków. Widząc, że prawo międzynarodowe daje możliwość ubiegać się rdzennym mieszkańcom legalnie o swoje prawa, Litwini-lietuvisy z wielkim animuszem chcą wbić przekonanie, że Polacy to sa spolonizowani Litwini, a będąc świadomymi lub nieświadomymi baranami nie chcą uzną tego faktu, że Litwin etniczny i Litwin-obywatel Księstwa Litewskiego-to są różne pojęcia. A spadek WKL ciągną tylko na siebie, przy tym chamsko i co najgorzej w pełnym przekonaniu wewnętrznym. Na tyle są obrzydliwi, że nawet żyjącym potomkom wielkich rodów WKL mogą w oczy mówić i wykręcać ich nazwiska.

    Zgłoś komentarz

  94. stasys, Luty 7, 2010 at 13:34 -

    Krzysztof, mysle ze rozumiesz, ze te tabliczki są tylko dekoracje, np. Vytauto g. i ul Wytauto. Nezeli ul. Wytauto jest w jezyku polskim?

    Ale prosze i oficjalny komentarz tej sprawy.

    Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych
    Artykuł 11
    Komentarz
    Ustęp 3
    Artykuł ten ma na celu ułatwienie możliwości utrzymywania nazw lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym również w języku mniejszości. W realizacji tej zasady Państwa są uprawnione brać pod uwagę specyficzne warunki i ich systemy prawne, włączając w to, tam, gdzie to stosowne, porozumienia z innymi Państwami. Jest rzeczą zrozumiałą, że w zakresie objętym tym postanowieniem, Strony nie mają obowiązku zawierania porozumień z innymi Państwami. Odwrotnie, możliwość zawierania takich porozumień nie jest wykluczona. Jest również zrozumiałe, że prawnie wiążący charakter istniejących porozumień pozostaje nienaruszony. Postanowienie to nie oznacza oficjalnego uznania nazw lokalnych w językach mniejszości.

    Zgłoś komentarz

  95. hirek, Luty 7, 2010 at 15:21 -

    Stasys
    Biedne Litwiny nie wiedzą w jakim sposobem łamią prawo? Muszą ich oświecić Polacy? Było bardziej się uczyć?
    Jedyne, to masz racje z tym Wytauto, ale będzie prawidlowa nazwa ulica Witolda. Albo jeszcze lepiej Żeligowskiego.
    Aha i nie strasz deportacją, bo gorzej będzie jak litewskie darmozjady z Wileńszczyzny bedą wrócone tam gdzie ich miejsce pod Kaunas.

    Zgłoś komentarz

  96. stasys, Luty 7, 2010 at 15:37 -

    do hirek i jeszcze 1001: Nie strasz hirek, nikt się nie boi…

    Zgłoś komentarz

  97. piotr, Luty 7, 2010 at 16:05 -

    stasys,
    jest takie powiedzenie, na złodzieju czapka gore. Jeżeli nic nie masz na sumieniu, to nie musisz sie bać. Tego samego nie powiedzialbym natomiast o aferzystach, krętaczach i typowych złodziejaszkach litewskich dorabiających sie na polskiej krzywdzie.

    Zgłoś komentarz

  98. piotr, Luty 7, 2010 at 16:07 -

    stasys,
    czy nie uczą was w centrali polskiej ortografii? Na to też nie ma pieniędzy?

    Zgłoś komentarz

  99. krzysztof, Luty 7, 2010 at 16:12 -

    Stasys : Artukuł 11 omawianej konwencji brzmi na tyle jednoznacznie, że zbędne są jakiekolwiek „komentarze oficjalne”. Nie wiem zresztą czyjego autorstwa jest ten „oficjalny komentarz”. Pewnie rządu litewskiego.
    Nawiasem mówiąc do tej sytuacji odnosi się ustęp 2, a nie ustęp 3, artykułu 11 konwencji.
    A co do Vytauto g., po polsku jest to ulica Witolda. W czym widzisz problem ?

    Zgłoś komentarz

  100. krzysztof, Luty 7, 2010 at 16:18 -

    I jeszcze w uzupełnieniu : Czy wam korony z głów pospadają, jeżeli w rejonach licznie zamieszkałych przez Polaków będą dwujęzyczne napisy ? Czego się obawiacie ? O co wam chodzi ?

    Zgłoś komentarz

  101. stasys, Luty 7, 2010 at 16:25 -

    Piotr, inny temat: w 1959 na Ukrainie bylo 363 000 polakow, w 2001 — 144 000. Gdzie znikleli
    200 000 polakow? Deportowali,wymordowali? Nikt nie wie i nie chce znac. Polski rząd i obywatele milczą. Ale nie milczą i krzyca na calą Europe, jezeli na Litwie we wsi Kiemeliszki nie ma „polskiej” tabliczki: ul Wilniaus…

    Zgłoś komentarz

  102. krzysztof, Luty 7, 2010 at 16:29 -

    Stasys : Ale dlaczego w Kiemieliszkach nie wolno powiesić takiej tabliczki ?

    Zgłoś komentarz

  103. krzysztof, Luty 7, 2010 at 16:30 -

    Oczywiście stosujesz nadal tę prymitywna socjotechnikę z nazwami. Tabliczka miałaby napis „ulica Wileńska”.

    Zgłoś komentarz

  104. piotr, Luty 7, 2010 at 16:44 -

    Stasys,
    odpowiedź na to pytanie ni jest wccale trudno, choc domyślam sie, że kierują tobą wrogie Polakom intencje.
    Część z Polaków wyjechała, część asymilowała się, jeszcze inna część wykazała się podczax spisu koniunkturalizmem. Nie można też wykluczyć fałszerstw spisowych – pamietaj, że to była normą w Związku Radzieckim.
    Kłamiesz mówiąc, że polscy obywatele nie reagują na dyskryminacyjne praktyki wobec mniejszości polskiej na Wschodzie.
    Klamiesz, choć nie w takim samym styopniu, mówiąc, że rząd polski nie reaguje na prześladowanie Polaków na Wschodzie.
    Rozumiem, że nie możesz znieść, że mówei się źle o litewskim państwie. Nie będzie sie tego robić, jeżeli to państwo i jego funkcjoariusze będą sie zachowywać przyzwoicie.

    Zgłoś komentarz

  105. stasys, Luty 7, 2010 at 16:50 -

    krzysztof, przyjdź i zobacz w litewskiej Maišiagala ul. Wytauto, Wilniaus, Kiemeliu, Mokyklos, Algirdo, Szirwintu,Jogajlos. Czy to polskie nazwiska?

    Zgłoś komentarz

  106. piotr, Luty 7, 2010 at 17:13 -

    stasys,
    jesteś żałosny i śmieszny. Czy już wymyśliście litewski odpowiednik dla telewizora i Internetu? Pisząc o litewskiej Mejszagole, oczywiście nie masz na myśli większości ludności, gdyż są to Polacy. Manipulatorku.

    Zgłoś komentarz

  107. stasys, Luty 7, 2010 at 17:26 -

    Drogi Piotr,

    Czego ty chcesz? Starosta Mejszagoly napewno otrzymal instrukcje z polskiej ambasady, zeby ulicy miasta byli tez po polsku. Ale nikt nie wie jak to zrobic. Dlatego ze nikt w mejszagolie nie mowi po polsku, tylko po litewsku i rosyjsku (posluchaj jak mowi dzieci z polskiej szkoly). A propos, w litewskiej szkole uczniow dwa razy wiecej niz w polskiej. Co robic. Napisaly nazwiska tak jak po litewsku, ale zamiast litewskiej V napisali W.

    Zgłoś komentarz

  108. piotr, Luty 7, 2010 at 17:34 -

    stasys,
    ależ ty jesteś nieprawdopodobnie durny. W dodatku jesteś parszywym kłamcą. – czy wyssałeś to z melkiem litewskie matki?
    Rozumiem, że jeśli litewskie mity kłócą sie z faktami, to tym gorzej dla faktów.
    Co do mowy wieleńskiej to wyprany argument szowinistów z vilniji. Krew was zalewa, że mimo przekupstw, notorycznej dyskryminacji, ci ludzie nie chcą się identyfkować z litewskimi „nadludźmi”.

    Zgłoś komentarz

  109. z Polski, Luty 7, 2010 at 17:38 -

    Znad Solczy 89
    …..Litwini-lietuvisy z wielkim animuszem chcą wbić przekonanie, że Polacy to sa spolonizowani Litwini,…..

    Tego samego zdania o litewskich Polakach są polscy naukowcy sprzed stu lat i współcześnie:

    „Polacy jesteśmy, czy spolszczeni Litwini? : odpowiedź uczonych polskich” 1930
    http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=19489&dirids=1

    Kurzowa, 1993
    ” ..wypierają się litewskiej przeszłosci, tworząc na użytek własny swoją czysto polską genealogię”
    http://img246.imageshack.us/img246/8779/36i7wilen.jpg

    Zgłoś komentarz

  110. o, Luty 7, 2010 at 18:05 -

    Nierozumiem, dlaczego ul. Witauta a nie ul. Witolda. Na Białorusi ten samy Witold – jest Vitovtom. Tak jak Litwini przetłumaczyli Mickiewicza na Mickevičiusa.

    Zgłoś komentarz

  111. o, Luty 7, 2010 at 18:13 -

    Sejny na 30 czerwca 2008 liczyły 5872 mieszkańców – 30% stanowią Litwini, ale nadpisy nazw po litewsku mają, tak samo jak w gminach Puńska.

    Zgłoś komentarz

  112. stasys, Luty 7, 2010 at 18:24 -

    A ja nierozumie dlaczego w ogole trzeba taka ekwilibristika: zamiast litewskiej litery G (gatvė – ulica)pisac polskie UL (ulica), np. Mokyklos g. – ul. Mokyklos. Moze polacy myslą ze ta litera G znaczy jakis kanal Panamski czy pas startowy w lotnisku, ze tak boi sie tej litery. Bylem w Budapeszcie kilku godzin i wiem na cala zycie ze slowo utca czy litery ut znaczy ulica, a litewskie polacy przez cala zycie nie moze zrozumiec, co to znaczy litewska litera G, czy slowo gatvė…

    Zgłoś komentarz

  113. o, Luty 7, 2010 at 18:31 -

    Nie kochany, będzie nie ul. Mokyklos, czy Mokiklos, ale ul. Szkolna.

    Zgłoś komentarz

  114. piotr, Luty 7, 2010 at 18:35 -

    stasys,
    analfabeto, radzę skorzystać z pomocy pogardzanych Polaków (nazwy narodowości miernoto nie pisze sie w języku polskim małą literą) i podciągnąć sie z języka polskiego. Sam Google nie wystarczy.
    Co Polacy myślą o takich biednych niedouczonych osobnikach, jak ty, możesz isę miedzy innymi dowiedzieć tutaj.

    Zgłoś komentarz

  115. room, Luty 7, 2010 at 18:36 -

    no ja nie mogie! dlaczego wystarczy jednego prowikatora (vidoq vel stasys) i wrzyscy probuj go przekodac do dego, do czego on nawet nie zamierza przekonywac sie, bo nie po to tu maci… dajcie mu spokoj panie i panowie, niech agent wyszczeka sie, bo musi jutro przeciez zlozyc sprawozdanie z dzialan prowokacyjnych… dyskutujmy na temat. A temat jest poparcie dla inicjatywy solczan. Skoro jest tu madrych prawnikow, moze ktoryby ulozyl tekst do europoslow o poparcie, a internauci KW niech kazdy z osobna wysle mailem do wszystkich uroposlow i bedzie robota zrobiona zamiast pustej sprzeczki z vidoqiem vel stasysem…

    Zgłoś komentarz

  116. RB, Luty 7, 2010 at 19:01 -

    do o:

    skąd dane o procencie Litwinów w Sejnach?

    Zgłoś komentarz

  117. z Polski, Luty 7, 2010 at 19:17 -

    i skąd dane o tablicach po litewsku w Sejnach?

    Zgłoś komentarz

  118. RB, Luty 7, 2010 at 19:25 -

    Stanowią w mieście coś koło 7% chyba, w całej gminie ok. 18-19%> Napisów nie ma. W Puńsku są.

    Zgłoś komentarz

  119. stasys, Luty 7, 2010 at 19:27 -

    „a internauci KW niech kazdy z osobna wysle mailem do WSZYSTKICH uroposlow i bedzie robota zrobiona”

    Przedstawiam pierwsza dziesiatka MEPow. W ogole ich – 736. Prosze natychmiast pisac:

    BÉLIER, Sandrine
    DANJEAN, Arnaud
    DAUL, Joseph
    GOLLNISCH, Bruno
    GRIESBECK, Nathalie
    HOANG NGOC, Liem
    MATHIEU, Véronique
    STRIFFLER, Michèle
    TRAUTMANN, Catherine
    BARNIER, Michel

    Zgłoś komentarz

  120. piotr, Luty 7, 2010 at 20:43 -

    stasys,
    kiedy byłeś ostatnio u klekarza?

    Zgłoś komentarz

  121. piotr, Luty 7, 2010 at 20:49 -

    z Polski,
    wydaje mi się, że jesteś śmierdzącym leniem. Jak nie wierzysz, tpo twoja sprawa. Nikt nie będzie za ciebie wykonywał obowiązków za które bierzesz pieniądze.

    Zgłoś komentarz

  122. piotr, Luty 7, 2010 at 20:54 -

    piotr,
    z Polski,
    Jesteś śmierdzącym leniem. Jak nie wierzysz, tpo twoja sprawa. Nikt nie będzie za ciebie wykonywał obowiązków za które bierzesz pieniądze.

    Zgłoś komentarz

  123. Jamesas Bondas :D, Luty 7, 2010 at 21:51 -

    Bravo za inicjatywę mieszkańców Wileńszczyzny , szkoda że Polski rząd nie pomaga na razie, ale może to się zmieni w związku z nadchodzącymi wyborami. Poza tym co to za różnica czy są to spolszczeni Litwini czy nie, ważne jest to kim się czują i nikt ich siłą nie z lituanizuje. Warto się zastanowić nad powodami dlaczego część Litwini się spolszczyli, siłą ich nikt nie nakłaniał, raczej kultura polska była bardziej atrakcyjna od litewskiej , miała więcej do zaoferowania , warto wspomnieć o przywilejach szlacheckich, polski język był wtenczas postrzegany jako język klasy wyższej. A więc widzimy ,że ludzie zaczęli identyfikować się z Polską z wyboru , gdyż miała ona do zaoferowania więcej, była bardziej wartościowa. Jesteśmy tym kim chcemy być , jeśli pewnego dnia zacznę się utożsamiać z jakąś inną nacja to nikt mi tego nie zabroni. To nie jest średniowiecze, więc niech ten mały % nacjonalistów Litewskich przestanie się kompromitować ze swoją misja „nawracania” w XXI wieku.

    Zgłoś komentarz

  124. józef III, Luty 7, 2010 at 22:19 -

    ad. 106 : np. nazwę „parasol” wcześniej wyłącznie używaną zamienili na „deszczochron” bo uważali, że ta poprzednia jest po polsku (tak mi powiedział pewien mądry starszy Pan w Kownie).

    Zgłoś komentarz

  125. krzysztof, Luty 7, 2010 at 23:53 -

    Całą niedzielę ten biedny Stasys spędził na dyżurze. Od samego rana aż do wieczora. Widać, że jeszcze stażysta, bo mu jakoś z serwowaniem tej propagandy kiepsko idzie. Wspomaga go niekiedy „z Polski’, ale wiadomo jaka to może być pomoc. Darujmy sobie analizę przymiotów jego intelektu.
    Mam więc pytanie do Stasysa : Gdzie się podziali twoi mistrzowie, tacy jak Vidoq, Senas, Radziwillas ? Pobrali urlopy, czy wykonują inne zadania ?
    Powiedz szefowi, żeby zagonił ich do roboty, bo ty sobie nieszczęśniku z całą pewnością nie poradzisz z oponentami. Jeszcze długie miesiące nauki przed tobą !

    Zgłoś komentarz

  126. z Polski, Luty 8, 2010 at 00:39 -

    Krzysztof jak i większość forumowych Polaków w każdym prolitewskim komentatorze agenta spec-służb węszy. To jakaś polska przypadłość – zewsząd podstępni wrogowie się czają na biednych, sprawiedliwych Polaków, Chrystusów narodów. Przydałaby się diagnoza psychologa albo i psychiatry. Podobnie jest na innych polskich forach.

    Zgłoś komentarz

  127. ted, Luty 8, 2010 at 04:31 -

    z Polski,
    myślę, jednak, że masz o tyle rację, że ciebie do tego grona trudna zaliczyć. Jesteś za bardzo przejrzysty i za mało inteligenty.

    Zgłoś komentarz

  128. piotr, Luty 8, 2010 at 06:25 -

    z polski,
    a do jakiego gatunku zaliczysz swoją nację? Jakby ocenił psychiatra prześladowanie mniejszości polskiej przez twoich ziomków? Jak myślisz?

    Zgłoś komentarz

  129. krzysztof, Luty 8, 2010 at 09:08 -

    Litwini w swoich polemikach tradycyjnie odwołują się do psychiatrii. Trudno się temu dziwić, skoro przez pół wieku żyli w Związku Sowieckim. Nawet dzisiejsza Pani Prezydent studiowała i doktoryzowała się w Moskwie. A w Związku Sowieckim wiadomo : „Schizofrenia bezobjawowa” zdefiniowana w Instytucie Psychiatrii Sadowej im. Serbskiego w Moskwie i „psychuszki” dla przeciwników politycznych.

    Zgłoś komentarz

  130. Wilno, Luty 8, 2010 at 09:08 -

    Europarlamentarzyści interweniują w sprawie łamania praw mniejszości narodowych na Litwie

    Bruksela, 05.02.2010

    Z inicjatywy posłów Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR) w PE złożono oświadczenie pisemne w sprawie poszanowania praw mniejszości narodowych na Litwie.

    Autorami dokumentu są polscy i węgierscy posłowie z Grupy Konserwatywnej: Ryszard Czarnecki, Janusz Wojciechowski i Lajos Bokros oraz eurodeputowany Ludowców – Jarosław Kalinowski.

    Tekst deklaracji zwraca uwagę na najbardziej istotne problemy polskiej mniejszości narodowej na Litwie: nakaz usuwania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic, kary pieniężne nakładane na samorządy za stosowanie nazw dwujęzycznych, zakaz używania w dokumentach swojego imienia i nazwiska w języku mniejszości narodowej czy plany likwidacji ponad 100 klas z mniejszościowym – głównie polskim – językiem nauczania.

    „[Parlament Europejski] wzywa władze Republiki Litewskiej do zaprzestania praktyk dyskryminujących mniejszości narodowe, (…) wzywa Radę i Komisję do zdecydowanej reakcji w celu ochrony praw mniejszości narodowych na Litwie”, czytamy w tekście rezolucji.

    „Liczymy na to, że międzynarodowy i ponadpartyjny charakter naszej deklaracji pozwoli nam zjednać przychylność jak największej liczby posłów. Poszanowanie praw mniejszości narodowych to kwestia absolutnie podstawowa w kontekście europejskich standardów, a nie tylko partykularny problem Polaków na Litwie”, mówił Czarnecki.

    Zgodnie z art. 123 Regulaminu PE, oświadczenie zostanie przyjęte, jeżeli podpisze się pod nim większość członków Parlamentu Europejskiego w ciągu trzech miesięcy. W tym wypadku przewodniczący PE będzie zobowiązany przekazać tekst deklaracji rządowi Republiki Litewskiej jako oficjalne stanowisko PE.

    Poniżej pełna treść oświadczenia

    OŚWIADCZENIE PISEMNE

    złożone zgodnie z art. 123 Regulaminu

    złożył(a)/złożyli(ły):

    Ryszard Czarnecki

    Lajos Bokros

    Jarosław Kalinowski

    Janusz Wojciechowski

    w sprawie poszanowania praw mniejszości narodowych na Litwie

    Oświadczenie pisemne w sprawie poszanowania praw mniejszości narodowych na Litwie

    Parlament Europejski,

    – uwzględniając art. 10 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej,

    – uwzględniając Konwencję Ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, a zwłaszcza art. 10 i art. 11,

    – uwzględniając art. 123 Regulaminu,

    A. mając na uwadze nagminne łamanie praw mniejszości narodowych w Republice Litewskiej, polegające na powszechnym nakazie usuwania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic nawet tam, gdzie mniejszości narodowe stanowią 80% mieszkańców,

    B. mając na uwadze nakładanie przez władze Litwy kar pieniężnych na kierownictwo samorządów za umieszczanie nazw dwujęzycznych w miejscach publicznych,

    C. mając na uwadze zakaz używania w dokumentach swojego imienia i nazwiska w języku mniejszości narodowej, czyli w formie oryginalnej,

    D. mając na uwadze uchwałę rządu litewskiego o zwiększeniu w szkołach mniejszości narodowych minimalnej ilości uczniów w klasach, co spowoduje likwidację ponad 100 klas z mniejszościowym językiem nauczania,

    1. wzywa władze Republiki Litewskiej do zaprzestania praktyk dyskryminujących mniejszości narodowe oraz wzywa do dostosowania swojego prawa w zakresie ochrony mniejszości narodowych i etnicznych do wymogów i standardów Unii Europejskiej,

    2. wzywa Radę i Komisję do zdecydowanej reakcji w celu ochrony praw mniejszości narodowych na Litwie

    3. zobowiązuje swojego Przewodniczącego do przekazania niniejszego oświadczenia wraz z nazwiskami sygnatariuszy rządowi Republiki Litewskiej, Radzie i Komisji.

    Kontakt: Jakub Piasecki +32 470 504 614

    Zgłoś komentarz

  131. stasys, Luty 8, 2010 at 09:38 -

    Drogi Piotr, proszę wyjaśnić taka situacje,

    Litewski Polak idzie do supermarketu, tam widzi tysiące produktów, ktorych nazwiska tylko po litewsku, i pieknie rozumie, gdzie chleb, a gdzie kura czy proszek do prania. Ale kiedy wychodzi do ulicy on nagle traci swoją pamięć i nie wie co znaczy takie litewskie sloweczko, ktory zobaczyl tysiące razy, – gatvė, to jest po polsku ulica. Wtedy on pisze do europarlamentarzystow , ze na Litwie dyskryminuje polakow….

    Zgłoś komentarz

  132. Wilno, Luty 8, 2010 at 09:42 -

    Wydaje mi się, że Redakcja powinna blokować wpisy od mącicieli z litewskiego MSZ

    Zgłoś komentarz

  133. Wilno, Luty 8, 2010 at 09:47 -

    A nie przeszkadzają panu takie nazwy, jak: Swedbank, Maxima, Humana, DnB Nord, Parex i czcionka rosyjska w bankomatach?:)

    Zgłoś komentarz

  134. z Polski, Luty 8, 2010 at 09:57 -

    130
    …plany likwidacji ponad 100 klas z mniejszościowym – głównie polskim – językiem nauczania….

    W Polsce też likwidują litewskie nauczanie i to całe szkoły, ale nikt nie lamentuje i nie wrzeszczy na cały świat, że to dyskrymninacja i prześladowanie, tylko realia demograficzne i ekonomiczne wymuszają takie sytuacje. A w Litwie „gnębią” Puljaków!!!

    Ze strony suwalki.info

    „Kilka szkół na Suwalszczyźnie zostało wytypowanych do zamknięcia. Na liście jest podstawówka w Gulbieniszkach i szkoły litewskie w gminie Puńsk. Wnioski samorządowców dotyczące likwidacji tych placówek muszą wpłynąć do końca lutego do Kuratorium Oświaty w Białymstoku.

    Decyzję o zamknięciu podstawówek z litewskim językiem nauczania w gminie Puńsk odłożono na rok. Od kilku miesięcy losy małej podstawówki w Widugierach i szkoły w Smolanach były niepewne. Utrzymanie pierwszej z nich kosztowało gminę prawie 250 tys. zł rocznie. Ponad 150 tys. złotych gmina Puńsk musiała przeznaczać z własnego budżetu.

    Na liście likwidowanych placówek jest również Liceum Profilowane z Litewskim Językiem Nauczania w Puńsku oraz podstawówka w Gulbieniszkach koło Jeleniewa.”

    Zgłoś komentarz

  135. RB, Luty 8, 2010 at 10:08 -

    do z Polski:

    Tak to jest jak ktoś, kto zielonego pojęcia nie ma o rzeczy i dodatkowo myslęc nie umie. ;)

    Szkoła w Gulbieniszkach jest z polskim językiem wykładowym.

    W Widugierach z litewskim – fakt.

    W Smolanach – z polskim (bo większość mieszkańców to Polacy).

    Wiesz, co to jest liceum profilowane? Coś pomiędzy liceum a technikum, niby w teorii uczące zawodu. W praktyce ta forma kształcenia poniosła klapę i szkoły te są zamykane w całej Polsce, bo chcętnych uczniów brakuje. W Puńsku pozostanie liceum ogólnokształcące mieszczące się, zdaje się w tym samym budynku, tylko nie będzie klas profilowanych.

    Nie ma jak demagogia. ;)

    Zgłoś komentarz

  136. RB, Luty 8, 2010 at 10:09 -

    Jeszcze trzeba rozumieć, co się przekleja. ;)

    Zgłoś komentarz

  137. RB, Luty 8, 2010 at 10:27 -

    A w ogóle to organem prowadzącym szkoły jest gmina. Więc gminę stać albo jej nie stać na utrzymanie szkół (otrzymuje na środki z ministerstwa, ale najczęściej wydaje też własne na dodatki dla nauczycieli, zajęcia dodatkowe i coś w tym rodzaju). Wiń więc gminę Puńsk i jej litewskich radnych. Poza tym, gdyby w rejonie wileńskim albo slecznickim zlikwidować szkołę litewską, do której chodzi chociaż jeden uczeń, to podnióslby się wielki krzyk. Dziwię się, że w Smolanach się nie podnosi. ;)

    Zgłoś komentarz

  138. z Polski, Luty 8, 2010 at 10:31 -

    RB
    Dobrze, ze szczególowo omówiłeś likwidowane szkoły na Suwalszczyźnie.
    Tylko nie trzeba być takim zarozumialcem.

    Zgłoś komentarz

  139. krzysztof, Luty 8, 2010 at 10:33 -

    Ten ‘marketowy” argument Stasysa z postu numer 131 to już szczyt erystystyki. W Puńsku wchodzi Litwin do sklepu….. A tabliczki z nazwami ulic ma dwujęzyczne.

    Zgłoś komentarz

  140. tomasz, Luty 8, 2010 at 10:43 -

    Na Liceum Ogólno Kształcące w Puńsku w roku 2010 z funduszu na rzecz mniejszości narodowych MSWiA przekazało – 1 840 000 PLN.

    Zgłoś komentarz

  141. tomasz, Luty 8, 2010 at 10:45 -

    W roku 2010 z funduszu na rzecz wspierania mniejszości narodowych MSWiA przekazało – 1 840 000 PLN.
    I tutaj niespodzianka. :)
    Na liceum ogólnoszktałcące w Puńsku.

    Zgłoś komentarz

  142. stasys, Luty 8, 2010 at 11:33 -

    Piotr,

    Nezeli nie rozumiejesz, że te tabele w Punsku są jedynie do celów dekoracyjnych, jak „Potiomkin village” w Rosji. Mimo tego, wszysci Litwini Polski pieknie mowia po polsku, lepiej niz sami Polacy. A na Litwie, Polacy realnie zna tylko język polski, Nawet przeczytać słowo „gatvė – ulica”, oni nie mogą. Więc ich sytuacja na Litwie taka sama, jak Tadżykow w Moskwie, zobacz „Nasza Russia“…

    Zgłoś komentarz

  143. Anonim, Luty 8, 2010 at 11:40 -

    do stasys: Co ty za bzdury pleciesz? Tablice są bo zezwala na to prawo. Na Litwie nie zezwala.I tyle. O czym tu jeszcze dyskutować?

    Nie wiem jak jest ze znajomością polskiego wśród polskich Litwinów w Polsce.

    Znam jednak bardzo wielu Polaków na Litwie doskonale posługujących się tym językiem. Sam czasem korzytsam z ich pomocy. Po za tym o ile mi wiadomo nie ma obowiązku znania języka litewskiego aby mieszkać na Litwie. Będzie trudniej to fakt. Na ale to chyba ich sprawa i ich wybór, więc nie ma potrzeby żebyś się tym zamartwiał.

    Zgłoś komentarz

  144. tomasz, Luty 8, 2010 at 11:40 -

    Poprzedni post mój.

    Zgłoś komentarz

  145. zozen, Luty 8, 2010 at 11:46 -

    tak a propos marketów, to i tak połowa produktów ma napisy po polsku, czasem tylko zaklejone litewskim tłumaczeniem. Instrukcje do sprzętu często mają ładnie wydrukowaną polską lub rosyjską wersję i ledwie czytelną, rozmazaną i bez schematów wersję litewską
    Wydaje się często, że sami Litwini o swój język mało dbają.

    Zgłoś komentarz

  146. Na pewno agent :D, Luty 8, 2010 at 12:05 -

    >> 68
    Jak widać nasz forumowy etnograf “krzysztof” jest przekonany, że Europa będzie umierała za spolonizowanie wileńszczyzny i mieszkających tam Polaków. Ludzie miewają szmery pod kopułą !

    Swoja drogą to bardzo ciekawe skąd tyle nienawiści i poczucia wyższości u piszących tutaj polaków z Polski w rodzaju wymienionego krzysztofa, tomasza i im podobnych. Wyładowują swoje frustracje niepowodzeniami życiowymi w swoim kraju !? :D

    Bo działaczom AWPL/ZPL takim jak Kmicic się nie dziwię ich frustracje są zrozumiałe, Polacy w LR mają ich tam gdzie kura nosi jajo i nikt, nawet w Polsce nie traktuje ich poważnie. No może za wyjątkiem czwartoligowych polityków w rodzju pp. Czarneckiego i Wojciechowskiego

    Zgłoś komentarz

  147. tomasz, Luty 8, 2010 at 12:08 -

    do Na pewno agent :D

    Jak brak argumentów to pyskóweczka. Na mnie to nie działa. :)

    Zgłoś komentarz

  148. tomasz, Luty 8, 2010 at 12:23 -

    Najśmieszniejsze jest to „Bo działaczom AWPL/ZPL takim jak Kmicic się nie dziwię ich frustracje są zrozumiałe, Polacy w LR mają ich tam gdzie kura nosi jajo…” :) :) :)
    A potem jak wybory to idą i na nich głosują.
    Jest to proszę ja was, przykład logiki po litewsku. :)

    Zgłoś komentarz

  149. grzesiek, Luty 8, 2010 at 12:36 -

    stasys, Luty 8, 2010 at 09:38 –

    Miły Stasysie opowiadasz niestworzone rzeczy. Albo nie mieszkasz na Litwie, albo też jesteś zamroczony szowinistyczną propagandą antypolską.
    Interwencja europarlamentarzystów wynika z wieloetniego i ustawicznego prześladowania Polaków na Litwie przez rząd litewski, i nie tylko chodzi o nazwy ulic.
    Swoją drogą i Litwini mogliby okazywać więcej empatii wobec znajomości jezyka polskiego.
    Znajomość języków obcych generalnie wzbogaca.

    Zgłoś komentarz

  150. grzesiek, Luty 8, 2010 at 12:42 -

    stasys,
    ty naprawdę jesteś cierpiący; nie ma tablic – źle; są tablice – też źle. To już dowód na jakąś paranoję.
    A co do znajomości polszczyzny, to przestań powtarzać garszwowskie, prymitywne brednie. Jak będziesz znał język polski choć tak dobrze, jak Polacy na Wilnie, to będziesz miał prawo cokolwiek o tym mówić.
    I jeszcze jedna uwaga. Polszczyzna jest bardzo różnorodna i to jest jej bogactwem. Opinie domorosłych znawców polszczyznny spod znaku vilniji są tyleż śmieszne, co żałosne.

    Zgłoś komentarz

  151. Czytelnik, Luty 8, 2010 at 12:58 -

    Do stasys:Cala Panska wypowiedz na poziomie przedszkolnym,albo pan udaje a jasniej to prykidywajetsia szlangiem.Rozsadajac na takim poziomie dlatego napewno nie wie,ze w starostwach i samorzadach rejonow wil. oraz soleczn. wiekszosc urzednikow sa Polakami,sam osobiscie bywajac tam najczesciej rozmawiam po-polsku,mimo ze jezyk litewski znam.Ale chodzi tu o to,a zeby moglby jezykiem polskim poslugiwac sie oficialnie ,bo licze ze to jest nonsens a zeby Polacy miedzy soba rozmawialy w innym jezyku.Jezeli Pan jest starszym czlowiekiem napewno pamieta ze w sowieckie czasy nawet Litwinom na Litwie nie bylo nawet do pomyslenia a zeby rozmawiac miedzy soba nie po-litewsku,chociaz taka tendencja byla,ale nie przestrzegana.Jdac dalej pana rozumowanie wtedy nazwy ulic byly w dwoch jezykach i nasuwa sie pytanie po co,przecierz rosyjskiego uczyly wszystkich i nazwa ulicy moglab byc tylko po-rosyjsku.To bylo przy sowieckiej wladzy,dzisiaj gdy jest demokratyczne oraz unijne panstwo jak mozna o tym nawet dyskurowac,zabraniajac to,ci bylo nie mile gdy samemu zabraniane.Takze pragne zaywazyc,ze zabierajac glos w dyskusji,trzeba byc do niej przygotowanym,a zeby nie mowic takich glupstw ze w Mejszagole nie rozmawiaja po-polsku i.t.d.

    Zgłoś komentarz

  152. Żemutines Silezijas, Luty 8, 2010 at 12:59 -

    Jak Wam nienadojadło ciągle pisać to samo.Kazdy rozumny człowiek wie że są ludzie dobrzy i żli.Mądrzy i głupi.A jak widze to żadnych ciekawych jakoś nie przybywa.Ciągle w kólko macieja ta sama śpiewka.Całe szczęście ze zwykli ludzie potrafią sie dogadywać bez wyjątku czy to Polak czy Litwin.Wbrew przekonaniu ze inteligencja łagodzi obyczaje.

    Zgłoś komentarz

  153. Na pewno agent :-D, Luty 8, 2010 at 13:03 -

    >>147 tomasz

    dzięki masowemu poparciu ludności polskiej AWPL ma tak potężną reprezentacje w Litewskim parlamencie :-D

    Nie napiszę, że jest to przykład logiki po polsku bo takie generalizacje są domeną prostaczków a ta „logika” jest tomasza

    Zgłoś komentarz

  154. Czytelnik, Luty 8, 2010 at 13:09 -

    Do tomasz 147:Co do wyborow masz racje,ale podobnie jest i w Polsce taksamo idziecie do wyborow,taksamo wybieracie nie najlepszych,bo podobnie lepszych nie macie,lub ci nieliczni uczciwi i solidni nie chca do wladzy,bo tacy tam nie potrzebni.

    Zgłoś komentarz

  155. stasys, Luty 8, 2010 at 13:30 -

    Tomasz:

    „Po za tym o ile mi wiadomo nie ma obowiązku znania języka litewskiego aby mieszkać na Litwie”.

    Popatrz na tego biednego tadzika Džamšura (Nasha Russia)ktory nie zna rosyjskiego w Moskwie i wyglada jak pelny idiota. Nezeli Litwskie Polacy chca takiego porównania.

    Zgłoś komentarz

  156. grzesiek, Luty 8, 2010 at 13:32 -

    Na pewno agent :-D , Luty 8, 2010 at 13:03 –
    Litewski mądrala, się odezwał, manipulator od granic okręgów wyborczych, może też od kupowania głosów za kiełbasę wyborczą.
    Ilu reprezentantów w sejmasie mają szowiniści litewscy?

    Zgłoś komentarz

  157. grzesiek, Luty 8, 2010 at 13:33 -

    stasys,
    czy może kupić ci jakieś lekarstwo? Coś niedobrego z twoją głową sioę dzieje.

    Zgłoś komentarz

  158. Na pewno agent :-D, Luty 8, 2010 at 13:39 -

    >> 156 grzesiek

    Więcej niż AWPL/ZPL?
    Którym nie pomaga nawet kiełbasa wyborcza obficie serwowana przez Waldusia.

    Zgłoś komentarz

  159. bobrowniczy, Luty 8, 2010 at 14:22 -

    isveikata- stasys.
    Po jakiemu szczekają psy na Litwie?

    Zgłoś komentarz

  160. krzysztof, Luty 8, 2010 at 15:25 -

    Do agenta : O poczucie wyższości wobec was nie trudno. Wystarczy poczytać wasze posty. Twoje manipulacje słowne związane z moją wypowiedzią na temat umierania za zlitewszczoną Wileńszczyznę są doprawdy żałosne. Czy sądzisz, że gdyby doszło do wojny o Wileńszczyznę, Polakom potrzebne byłoby militarne wsparcie całej Europy ? Taką silę militarną reprezentujecie, że bez cudzej pomocy Polacy niczego by nie zdziałali ?
    To jest dopiero patologiczna megalomania karła !

    Zgłoś komentarz

  161. bobrowniczy, Luty 8, 2010 at 15:59 -

    Przypomnieć należy, że mamy XXI wiek.Nikt już wojen nie toczy o ziemie no chyba ze jakieś tam plemiona Arykańskie.To taka informacja dla agentów i nie agentów.

    Zgłoś komentarz

  162. tomasz, Luty 8, 2010 at 16:00 -

    Na pewno agent :-D ,: A progu wyborczym coś słyszałeś?

    do Czytelnik: A to już zupełnie inna historia. Ja jednak nie twierdze że np PO czy PiS nie mają poparcia wśród wyborców.

    Zgłoś komentarz

  163. tomasz, Luty 8, 2010 at 16:01 -

    Dobra starczy odpowiadania tym cymbałom. Tylko o to im chodzi. Albo dyskusja o konkretach albo żenujące występy.Jak widać w dyskusji o konkretach „polegli”.

    Zgłoś komentarz

  164. Na pewno agent :-D, Luty 8, 2010 at 16:03 -

    >> 160 krzysztof

    Nie zdajesz sobie sprawy, że nierealne groźby są żałosne? Jaki masz wpływ na to czy Polska podjęłaby jakieś działania przeciwko Litwie?
    I co to za idiotyczne porównania potencjału militarnego? Czy polski może się równać niemieckiemu lub brytyjskiemu.
    Acha, zapomniałem jesteście głównym sojusznikiem USA a twoje beznadziejne poczucie wyższości oparte jest na przekonaniu, że amerykanie będą umierać za Polskę :-D
    W waszej sytuacji militarnej i „wspólpracy” z USA pasuje przysłowie konia kują a żaba podstawia nogę :-D :-D :-D

    Zgłoś komentarz

  165. Na pewno agent :-D, Luty 8, 2010 at 16:10 -

    >> 163 tomasz

    Dla niektórych cymbałów konkretami są głupie i bezpodstawne oskarżenia oraz żałosne kwilenie o złych Litwinów. :-D

    Proszę nie opowiadaj. Lepiej zajmij się pisaniem listów do sołtysa Wąchocka. :-D :-D :-D

    Zgłoś komentarz

  166. piotr, Luty 8, 2010 at 16:31 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  167. stasys, Luty 8, 2010 at 16:36 -

    „Według najnowszych informacji białoruska milicja bezprawnie usiłuje zająć Dom Polski w Iwieńcu. W środku znajduje się grupa działaczy Związku Polaków na Białorusi, którzy próbują bronić placówki. W tej chwili milicji udało się opanować wejście do budynku. Funkcjonariusze blokuję dostęp do Domu Polskiego gromadzącym się przed nim działaczom ZPB z Iwieńca. W środku jest nadal grupa działaczy z Teresą Sobol, którzy nie zamierzają opuścić swojej siedziby. Milicja dysponuje sądowym nakazem odebrania Domu”. (kresy24.pl)

    Za to na Litwie nie pozwalaja dwujezycznych tablic.

    Zgłoś komentarz

  168. tomasz, Luty 8, 2010 at 16:44 -

    A w Ruandzie to Hutu wymordowali kilkaset tysięcy Tutsi (albo odwrotnie); to o co sie czepiać Litwy???

    Zgłoś komentarz

  169. piotr, Luty 8, 2010 at 16:48 -

    Na pewno agent :-
    Ok. pominę wyzwiska, ale sedno zachowam.
    Jakież to osiągnięcia l państwa litewskiego, znane również w Gwinei Równikowej, dają ci prawo do postponowania pozycji ekonomicznej i militarnej Polski?
    Bardzo musicie się bać determinacji Polaków, jeżeli tak ujadacie. Silny zwykle jest tolerancyjny wobec słabszego.

    Zgłoś komentarz

  170. piotr, Luty 8, 2010 at 16:50 -

    Panie administratorze,
    czemu nie usuwa pan obraźliwych odzywek przebywającego tu czasowo agenta?

    Zgłoś komentarz

  171. z Polski, Luty 8, 2010 at 17:12 -

    167
    “Według najnowszych informacji białoruska milicja bezprawnie usiłuje zająć Dom Polski w Iwieńcu…..”

    Bardzo ciekawe komentarze o tej sprawie na forum Gazety Wyborczej – prawie sami „agenci” białoruskiego KGB udzielają się

    forum.gazeta.pl/forum/w,902,106963076.html

    Zgłoś komentarz

  172. krzysztof, Luty 8, 2010 at 17:21 -

    Ten cały agent nie potrafi czytać z sensem. Nie pierwszy agent litewski zresztą. Kto komu groził i gdzie ? Ja nie groziłem nikomu. Groźby wysuwał natomiast debilny „z Polski” ( w poscie nr 64) oraz infantylny Stasys ( w poscie nr 78 – tutaj straszył deportacjami Polaków z Wileńszczyzny).
    Zaś co do porównań potencjału militarnego Polski i Litwy, to pozostaję przy swoim zdaniu. Nie wiem co do tego ma Bundeswehra lub armia brytyjska. W porównaniu z Polską jesteście karłem i tyle !

    Zgłoś komentarz

  173. Kmicic, Luty 8, 2010 at 17:25 -

    Piszmy listy do wszystkich eurodeputowanych(wersja ang. i ew. francuska) z apelem o poparcie inicjatywy polskich i węgierskich europosłów.To bardzo ważne , aby pod listem podpisała się większość PE. A nie będzie łatwo. Przeciw nam wystąpi „lobby”litewskie , słowackie, różne grupy interesów i różni „dziwni” ludzie.Łatwiej byłoby uzyskać podpisy pod apelem o zaprzestaniu dyskryminacji zwierząt.
    ps. szczekaczy agentów zostawmy,temat jest ważny i dlatego chcą rozwalić dyskusję , aby nic konkretnego się nie urodziło.Ta akcja, to olbrzymia szansa dla Polaków na Litwie i dla samej Republiki Litewskiej-zmierza w kierunku jej ucywilizowania.

    Zgłoś komentarz

  174. tomasz, Luty 8, 2010 at 17:27 -

    do Kmicic:Napisz ujednolicony tekst listu i wrzuć go w dziale Rada.Może coś się wymyśli.

    Zgłoś komentarz

  175. stasys, Luty 8, 2010 at 18:03 -

    „A w Ruandzie to Hutu wymordowali kilkaset tysięcy Tutsi (albo odwrotnie); to o co sie czepiać Litwy???”

    Gwarantuje, ze jezeli na Bialorusi zamordowali kilkaset polakow (tyle siedzi juz w wiezeniach), to Polska nawet niezauważyla takiej glupstwy. Ale jezeli nie ma tablicy ul. Mokyklos w Kiemeliszkach, to bedzie europejski skandal.

    Zgłoś komentarz

  176. franek, Luty 8, 2010 at 18:06 -

    Stasys – ulicy Szkolnej, Szkolnej…

    Zgłoś komentarz

  177. stasys, Luty 8, 2010 at 18:29 -

    Franek, Franek, juz pisalem ze Polacy na Litwie nie zna ni jednego litewskiego slowa (zyja jak czarnorobotnik tadzik Džamšur w Moskwie) i nie wie co to znaczy slowo Mokyklos czy Vytauto, dlatego tak i pisza.

    A wiec jak z Polakami na Bialorusi. Nikt (ni Wald Tomaszewski nie pisze, nie mowie ani jednego slowa o tym raju dla Polakow na ziemi Lukaszenki…

    Zgłoś komentarz

  178. franek, Luty 8, 2010 at 18:36 -

    Stasys
    Wiesz, a ci, których ja znam, świetnie mówią po litewsku, znaczy że obracamy się w dwóch różnych światach ? Chyba, o co Cię nie podejrzewam, cyganisz :-)

    Zgłoś komentarz

  179. marek, Luty 8, 2010 at 18:46 -

    175:
    Tak zauważy, ponieważ usiłujecie udawać,że Litwa, to cywilizowany kraj, a w praktyce naruszacie podpisane umowy międzynarodowe, a nawet własne wewnętrzne akty prawne.

    Zasadnicza różnica jest więc taka, że Łukaszenka w odróżnieniu od władz litewskich, nie udaje praworządności.

    Zgłoś komentarz

  180. stasys, Luty 8, 2010 at 19:09 -

    „których ja znam, świetnie mówią po litewsku”

    Tak dlaczego te cirk ma cala Europe, ze Polacy na Litwie umrze, jezeli nie bedzie liter UL zamiast G na tabliczkach.

    Zgłoś komentarz

  181. tomasz, Luty 8, 2010 at 19:17 -

    do stasys: Nikt tego nie mówi że wymrą. A co wam te tablice przeszkadzają? Przestaniecie być Litwinami. Coś takiego już sugerował Garsva. Sądziłem jednak że nawet Litwini się z tego śmieją.

    Zgłoś komentarz

  182. stasys, Luty 8, 2010 at 19:55 -

    Tomasz,
    Napewno wiesz, ze w czasach sowieckiej okupacji każde litewskie słowo musialo być przetłumaczone na język rosyjski. Tabliczki tez. To znaczy, czy litewsko rosyjskie, czy litewsko polskie na Litwie ma zapach okupacji. Rozumiesz?

    Zgłoś komentarz

  183. Na pewno agent :-D, Luty 8, 2010 at 19:57 -

    >>172 krzysztof

    chełpiłeś się potęgą militarną Polski i pisałeś, że nie będzie potrzebowała pomocy europy żeby rozprawić się z Litwą, taki w każdym razie był sens twojego postu i brzmiało to jak idiotyczna groźba.

    „W porównaniu z Polską jesteście karłem i tyle !” I co to za argument czego ma to dowodzić? W porównaniu z USA czy Rosją jesteście karłem i tyle! Równie poważny argument, nieszczęsny ludziku.
    Porównanie armii polskiej z brytyjską i niemiecką pokazuje beznadziejny idiotyzm twoich porównań potencjału militarnego Polski i Litwy.

    Zgłoś komentarz

  184. tomasz, Luty 8, 2010 at 20:13 -

    do stasys: I to jest właśnie chore. Dlatego się nie dziwcie jak się z was nabijają że tkwicie jeszcze co najmniej w XX wieku.Zróbcie pikietę pod salonem Volkswagena i żądajcie żeby się pisali Volksvagenas. No chyba że Niemcy was nie okupowali tylko byli sojusznikiem. :) :) :)

    To że takie teksty wstawia jakiś tam internauta to pół biedy. W internecie takich nie brak. Tylko że praktycznie to samo mówił Landsbergis w Radiu znad Wilii.Wił się wił i trudno było wydobyć czemu właściwie nie chce powiedzieć dlaczego te tablice mu przeszkadzają. W końcu użył argumentu koronnego – bo to nie chodzi o Polaków tylko o Rosjan. :)
    Oni też mogą chcieć. Już litościwie zamilczę jak oceniam taką wypowiedź w końcu nie byle kogo. Chciałbym tylko zapytać jakież to tereny mniejszość rosyjska na Litwie zamieszkuje w sposób zwarty i stanowi tam ponad 50% mieszkańców? A nawet gdyby tak było to co by się stało?
    Koniec z niepodległością Litwy? Tak sugerował Garsva. Byłby to pierwszy przypadek znanego mi narodu który został pokonany przez napisy na ulicach. :)
    Teraz rozumiem czemu Ozolas uważa za V kolumnę nawet Litwinki które wyjechały za granicę. Tam to musiały się napatrzyć na obce napisy! To już nie są Litwinki. :)

    No i oni chcą żeby ich traktować poważnie? Cyrk na kółkach. :)

    Zgłoś komentarz

  185. stasys, Luty 8, 2010 at 20:32 -

    Tomasz,

    A co wam przeszkadzali 5 mln. Niemcow na zachodnich ziemiach, ktorych z takim sadyzmiem deportowali? Czy razem z Niemcami przestaliscie być Polakami?

    Zgłoś komentarz

  186. tomasz, Luty 8, 2010 at 20:36 -

    No i jednak jest powrót do starego mocno ogranego chwytu. :) :) :)
    Nie była to Polska decyzja ale co z tego. Grunt żeby nie gadać o Litwie bo znowu się wypadło beznadziejnie. :)

    Zgłoś komentarz

  187. tomasz, Luty 8, 2010 at 20:38 -

    do stasys: Kiedy zaczniecie wreszcie te deportacje? Przecież nikogo się nie boicie. :)

    Zgłoś komentarz

  188. z Małopolski, Luty 8, 2010 at 20:53 -

    A naczele związku wypędzonych stanie Eryka Potok-Skalska :D

    Zgłoś komentarz

  189. stasys, Luty 8, 2010 at 20:58 -

    Czy TERAZ Niemcy moge wrocic do swoich domow w Wroclawiu, jezeli nikogo się nie boicie?

    Zgłoś komentarz

  190. z Małopolski, Luty 8, 2010 at 21:00 -

    Pewnie, jak tylko odzyskamy Wilno i Lwów. :P

    Zgłoś komentarz

  191. piotr, Luty 8, 2010 at 21:03 -

    Tomasz,
    chyba wypuścili największych wariatów i przyjęli ich do litewskiej bezpieki.

    Zgłoś komentarz

  192. Kmicic, Luty 8, 2010 at 21:06 -

    Standardy europejskie dot. autochtonicznych mniejszości narodowych identycznie obowiązują wszystkie kraje członkowskie UE. Na Litwie również.Sytuacja Polaków na Lt uległa znacznemu pogorszeniu po wstąpieniu LT do UE. To co mniejszośc polska ocaliła i wywalczyła, to wyrwane jak psu z gardła.Czas na wymuszenie na Litwie wszystkich (5-8) podstawowych praw przysługujących mniejszościom narodowym w cywilizowanym świecie.

    Zgłoś komentarz

  193. piotr, Luty 8, 2010 at 21:10 -

    Na pewno agent
    ponawiam pytanie.
    Jakież to osiągnięcia państwa litewskiego, znane również w Gwinei Równikowej i w Lesotho, sprawiają, że Polska w porównaniu z Litwą wypada tak blado?

    Zgłoś komentarz

  194. krzysztof, Luty 8, 2010 at 21:12 -

    Oj durny jesteś agencie, durny. Tylko tyle mogę powiedzieć na temat twoich teorii militarnych. Gdzie ciebie uczyli czegokolwiek, a zwłaszcza logicznego myślenia ? To, że Polska jest karłem w porównaniu z USA nie zmienia faktu, że Litwa jest karłem w porównaniu z Polską. Takie to trudne do pojęcia ?

    Zgłoś komentarz

  195. krzysztof, Luty 8, 2010 at 21:25 -

    Statys : Rozpocznij wreszcie akcję deportacyjną Polaków i nie ględź tyle od rzeczy.
    Doprawdy wybitni mędrcy litewscy się dzisiaj tutaj dobrali. Jeden opowiada, że skoro Polska jest słabsza od Niemiec, to nie może być silniejsza od Litwy, drugi natomiast plecie trzy po trzy o Wrocławiu, deportacjach itp.
    Żaden Polak, który przed wojną mieszkał w Wilnie, a po wojnie wyjechał do Polski, nie stara się o odzyskanie swojego dawnego wileńskiego domu. Porównanie z Niemcami z Wrocławia jest zatem kretyńskie. Zapamiętaj sobie i powtarzaj każdego dnia, że na Litwie o zwrot ziemi starają się wyłącznie ci Polacy, którzy posiadają obywatelstwo litewskie. Utracą to obywatelstwo dopiero wtedy, gdy ty ich deportujesz do Polski. Prędzej nie ma na to żadnych szans.

    Zgłoś komentarz

  196. tomasz, Luty 8, 2010 at 21:28 -

    do stasys: Już ci krzysztof odpowiedział.

    Zgłoś komentarz

  197. tomasz, Luty 8, 2010 at 21:29 -

    do krzysztof: O jakich tutaj potyczkach militarnych może być mowa jak oni się tabliczek boją? :)

    Zgłoś komentarz

  198. krzysztof, Luty 8, 2010 at 21:44 -

    Tomasz : Tutaj w ogóle nie ma o czym mówić. Kończę pisanie postów pod tym artykułem, bo dalsza „polemika” jest bezsensowna.
    W każdym razie akcja z tabliczkami wyraźnie rozwścieczyła litewską ‘razwiedkę”, czy kogo tam oni reprezentują. Nie muszę chyba dopowiadać, że jest to czytelny znak, iż strzał był celny i bolesny. Należy więc nadal rozwijać tę cenną inicjatywę społeczną. Kmicic ma stuprocentową rację !

    Zgłoś komentarz

  199. Jaś Pytalski, Luty 8, 2010 at 21:46 -

    Mogę zrobić amatorskie badanie socjologiczne?

    Otóż, chciałbym się zapytać czytających to Litwinów, czy uważają, że Polacy powinni mieć jakiekolwiek prawa na Litwie (tam gdzie obecnie stanowią większość). Jakim statusem kultury polskiej i osób, deklarujących się jako Polacy, byliby zadowoleni? Co w obecnych żądaniach Polaków litewskich jest złe i dlaczego? Jak powinni się w takim razie zachowywać. Tym razem – proszę – bez zbędnych emocji.

    Zgłoś komentarz

  200. stasys, Luty 8, 2010 at 21:52 -

    Tomasz,

    Oni (Litwini) boi nie tabliczek, ale zapachu okupacji. A Litewskie Polacy boją litery G na rogu ulicy. Czy wielka roznica: Piliakalnio G. – UL. Piliakalnio?

    Zgłoś komentarz

  201. Jurek, Luty 8, 2010 at 21:54 -

    Do 198 : Za trudne pytania. Prosimy o łatwiejszy zestaw, taki na miarę przeciętnej glowy litewskiej.

    Zgłoś komentarz

  202. stasys, Luty 8, 2010 at 22:12 -

    Jaś Pytalski,

    Polacy na Litwie mają wszystko wedlug Kowencji ramowej i barrrdzo wiecej.

    Takiego statusu kultury polskiej nie jest nigdzie na swiecie.

    Zle, ze nigdzie na swiecie Polacy nie są takie zagniewane jak na Litwie.

    Dlaczego Polacy na Lotwie są szczęsliwy, choc nie maja ni tabliczek, ni polskich szkol, uniwersytetu, radio, politycznych organizacji i t.d.?

    Zgłoś komentarz

  203. tomasz, Luty 8, 2010 at 22:48 -

    do krzysztof: Dokładnie tak. Inaczej nie byłoby takiego wrzasku.

    Zgłoś komentarz

  204. tomasz, Luty 8, 2010 at 22:50 -

    do stasys: No tak. Tabliczki mają zapach okupacji? :)
    A nazwiska w dowodach po polsku mają smak budyniu. :)

    Zgłoś komentarz

  205. Kmicic, Luty 8, 2010 at 22:55 -

    Kolejne władze liteskie (od 20-tu lat) prosiły o czas na dojrzenie obywateli Litwy do demokracji i pozbycia się polonofobii. I co się okazuje?- że kolejne władze Litwy (od 20-tu lat) wychowują kolejne pokolenie litewskiej młodzieży w nienawiści do wszystkiego co polskie. Niestety nie dotyczy to tylko Litwinów, ale również Polaków na Litwie obywateli Litwy (podwójne obywatelstwo na LT jest zakazane). Trzeba skończyć z tym błędnym kołem. Litwa nie chce się zachowywać jak cywilizowane państwo więc najwyższa pora na międzynarodowe nakazy. Czegoś takiego nie wolno tolerować w kraju przynależnym do Unii Europejskiej.

    Zgłoś komentarz

  206. stasys, Luty 8, 2010 at 22:56 -

    Robię wszystko, co mogę, że Polskie imiona byli polskimi.

    Zgłoś komentarz

  207. Kmicic, Luty 8, 2010 at 23:04 -

    stasys 206
    to zrób wszystko by u rogatek WIELOKULTUROWEJ stolicy Republiki Litewskiej obok napisu Vilnius widniał napis Wilno ( dodał bym jeszcze napis w idisz, ze względów historycznych). I kiedy już umieścisz wielojęzyczne tablice w WIELOKULTUROWEJ stolicy RL , przekonasz się, że nic się nie dzieje, że nadal jestes na tej samej Litwie.No może nawet na o wiele lepszej i radośniejszej Litwie :-D

    Zgłoś komentarz

  208. stasys, Luty 8, 2010 at 23:06 -

    ZPL, AWPL wychowują kolejne pokolenie Polakow na Litwie w nienawiści do wszystkiego co litewskie. Trzeba skończyć z tym błędnym kołem. Takiej nienawisci narodowosciowej nie wolno tolerować w kraju przynależnym do Unii Europejskiej.

    Zgłoś komentarz

  209. Jaś Pytalski, Luty 8, 2010 at 23:29 -

    Zrobiłem mały research. Swoją drogą obowiązuje nas trochę więcej niż tylko Konwencja Ramowa, ale jeśli już o niej mowa, to zainteresował mnie poniższy fragment (art. 11, podaje po angielsku, żeby nie było, że to „trafne” polskie tłumaczenie):
    ”The Parties undertake to recognise that every person belonging to a national minority has the right to use his or her surname (patronym) and first names in the minority language and the right to official recognition of them, according to modalities provided for in their legal system.”

    Dalej czytamy:
    ”In areas traditionally inhabited by substantial numbers of persons belonging to a national minority, the Parties shall endeavour, in the framework of their legal system, including, where appropriate, agreements with other States, and taking into account their specific conditions, to display traditional local names, street names and other topographical indications intended for the public also in the minority language when there is a sufficient demand for such indications.”

    Nie chcę udawać uczonego prawnika, ale coś mi się wydaje, że jednak nie wszystko się tak ładnie zgadza.
    Jeśli jednak się zgadza to proszę oświecić.

    Zgłoś komentarz

  210. Kmicic, Luty 8, 2010 at 23:35 -

    Polacy chcą mieć takie same prawa jak wszystkie inne mniejszości narodowe w cywilizowanym świecie(jak Szwedzi w Finlandii, jak Tyrolczycy w Italii itd) to żle? przestępcą jest ten kto im tego zabrania , czyż nie Panie Stasys? ;-D. Litwa im tego zabrania , zachowuje się jak okupant względem własnych obywateli i buduje sobie skonfliktowane spolłeczeństwo na pokolenia.To działalnośc władz litewskich jest tak naprawdę antypaństwowa,kompromituje i osłabia państwo. Czyż nie jest tak Panie Litwinie stasys? :-D To Podwileńscy Polacy okradli Lansbergisa z jego ojcowizny ? czy też on ograbił Polaków prawowitych właścicieli „przejętej” przez niego ziemi? Kto z Polaków zabrania Litwinom posługiwać się ojczystym językiem w urzędach? kto zakłada ,a kto zrywa dwujęzyczne tablice. Panie stasys. FAKTY mówią same za siebie i Europa coraz wyrażniej widzi skandaliczne wybryki władz litewskich:-D

    Zgłoś komentarz

  211. Czesiek, Luty 9, 2010 at 00:41 -

    Niestety opinie wyrażane przez „stasysa” nie są odosobnione na Litwie, dla tych Wiejskich Księgonoszy, każde kościelne epitafium, każdy nagrobek, każda budowla,każdy ślad polskości jest dowodem „okupacji”,chca za wszelką cenę zapomnnieć ,że to oni są Przybyszami na te ziemie z lasów i wiejskich chutorów Litowskiej Głubinki.

    Zgłoś komentarz

  212. Na pewno agent :-D, Luty 9, 2010 at 03:45 -

    194 krzysztof
    wyzywa „durny” w poście 195 „kretyńskie” a sam matołek który czytać nie potrafi. I dlatego wykoncypował w swym rozumku, że „skoro Polska jest słabsza od Niemiec, to nie może być silniejsza od Litwy” gdy tymczasem pisałem, że takie zestawienia są idiotyczne. A to że Polska jest większa od Litwy nie jest powodem żebyś się tym chełpił bo żadna w tym twoja zasługa. Polska jest większa nie tylko od Litwy i mniejsza nie tylko od USA i co z tego. Nie rozumiesz prostych rzeczy czy masz wielkie kompleksy i leczysz je budując w swojej świadomości wizję Wielkiej Polski i czujesz się wtedy lepiej bo jesteś Polakiem, mieszkańcem kraju większego od Litwy? :-D :-D :-D

    „akcja z tabliczkami wyraźnie rozwścieczyła litewską ‘razwiedkę”, czy kogo tam oni reprezentują.” :-D :-D :-D
    „To jest dopiero patologiczna megalomania” Masz nadzieję, że poza kilkoma jajcarzami którzy się z was nabijają i wypuszczają a później buty ze śmiechu jedzą, kogokolwiek na Litwie obchodzicie?

    Zgłoś komentarz

  213. piotr, Luty 9, 2010 at 04:23 -

    Na pewno agent
    ponawiam pytanie.
    Jakież to osiągnięcia państwa litewskiego, znane również w Gwinei Równikowej, w Lesotho i w Szeszelach, sprawiają, że Polska w porównaniu z Litwą wypada tak blado?
    P.s. Poznałem trochę Afrykanów. Większość z nich jest bardzo wartościowa i sympatyczna. Nie zauważyłem u nich ani śladu szowinizmu podobnego do czasowo przebywających tu litewskich chamów.

    Zgłoś komentarz

  214. Adam81w, Luty 9, 2010 at 07:12 -

    Brawo. Nie możemy się podać. Jakby co to myślę, że moglibyśmy się w kraju złożyć na te nowe tabliczki i tak do skutku.

    Pozdrawiam
    Koroniarz

    Zgłoś komentarz

  215. stasys, Luty 9, 2010 at 07:32 -

    209: Oficjalny Komentarz (nie moj ale Rady Europy)
    Artykuł 11

    Ustęp 1
    68. Mając na uwadze praktyczne implikacje tego zobowiązania, postanowienie to jest sformułowane w sposób, który pozwala Stronom na zastosowanie go przy uwzględnieniu ich własnych, szczególnych okoliczności. Na przykład, Strony mogą używać alfabetu ich języka oficjalnego do zapisywania nazwiska (nazwisk) osoby należącej do mniejszości narodowej w zapisie fonetycznym. Osoby, które były zmuszone do rezygnacji z ich oryginalnego nazwiska (nazwisk) lub których nazwisko (nazwiska) zostało zmienione siłą, powinny być uprawnione do powrotu do niego (nich), oczywiście z uwzględnieniem przypadków nadużywania praw i zmian nazwiska (nazwisk) w celach oszukańczych. Rozumie się, że systemy prawne Stron będą pod tym względem zgodne z międzynarodowymi zasadami odnoszącymi się do ochrony mniejszości narodowych.

    Ustęp 2
    69. Zobowiązanie tego ustępu odnosi się do prawa jednostki do „umieszczenia w jego/jej języku mniejszości znaków, napisów lub innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych”. To, oczywiście, nie wyłącza osób należących do mniejszości narodowych od obowiązku używania, ponadto, języka oficjalnego i/lub innych języków mniejszości. Wyrażenie „o charakterze prywatnym” odnosi się do wszystkiego, co nie jest oficjalne.

    Ustęp 3
    70. Artykuł ten ma na celu ułatwienie możliwości utrzymywania nazw lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym również w języku mniejszości. W realizacji tej zasady Państwa są uprawnione brać pod uwagę specyficzne warunki i ich systemy prawne, włączając w to, tam, gdzie to stosowne, porozumienia z innymi Państwami. Jest rzeczą zrozumiałą, że w zakresie objętym tym postanowieniem, Strony nie mają obowiązku zawierania porozumień z innymi Państwami. Odwrotnie, możliwość zawierania takich porozumień nie jest wykluczona. Jest również zrozumiałe, że prawnie wiążący charakter istniejących porozumień pozostaje nienaruszony. Postanowienie to nie oznacza oficjalnego uznania nazw lokalnych w językach mniejszości.

    Zgłoś komentarz

  216. stasys, Luty 9, 2010 at 07:43 -

    Kmicic 207

    „obok napisu Vilnius widniał napis Wilno ( dodał bym jeszcze napis w idisz, ze względów historycznych)“.

    Prosze pokazac przyklad: zeby obok napisu Gdansk widniał napis Danzig ZE WZGLĘDOW HISTORYCZNYCH“.

    Zgłoś komentarz

  217. Kranklys, Luty 9, 2010 at 10:14 -

    213

    Prosty człowieku zanim zaczniesz kogoś wyzywać od chamów wplatając w to narodowość spojrzyj najpierw do lustra.

    Zgłoś komentarz

  218. tomasz, Luty 9, 2010 at 10:33 -

    Tutaj widzę nic nowego.Oprócz jednej ciekawostki. Litwini jedzą buty! :)

    Zgłoś komentarz

  219. piotr, Luty 9, 2010 at 10:56 -

    Kranklys,
    uderz w stół, a „inteigent” litewski sie odezwie. Rozumiem, że lustro, to narzędzie twojej pracy.

    Zgłoś komentarz

  220. Na pewno agent :-D, Luty 9, 2010 at 10:57 -

    >> 213 piotr
    admin pewnie to usunie bo o ile nie przeszkadza mu określenie „litewskie chamy” to niewątpliwie wzruszy go określenie „polskie chamy” a tylko na takie zasługujesz.

    >> 218 tomasz

    A ty co? Groziłeś, że nie będziesz reagował na moje posty.
    Sio, do pracy, listy pisać, zanudzać swoimi telefonicznymi wynurzeniami urzędników. :-D :-D :-D
    Za komuny była taka ochotnicza rezerwa społeczników. Listy pisali tam gdzie trzeba, w tym kontekście ciekawe są twoje inklinacje do MSWiA, sąsiadami się interesowali, co kto robi, mówi, pisze, do garów im zaglądali itd. Cóż ustroje się zmieniają ale powołanie zostaje. ;-)

    Zgłoś komentarz

  221. piotr, Luty 9, 2010 at 11:05 -

    Tomasz,
    gratuluję odważnego tekstu w „Angorze”.
    Celnie wypunktowałeś dra Ciechanowicza.
    Nawiasem mówiąc to postać niejednoznaczna. Zapewne patriota polski, skrzwdzony przez litewskich szowinistów,osoba o skrzywieniu lewicowym,a przy tym wybitny naukowiec. Jednocześnie to człowiek „obciążony” związkami ideologicznymi z KPZR.
    To zabawne, jeżeli były członek KPZR, wykładowca marksizmu-leniizmu w Wilniewymawia polskim samorządowcom partyjną przeszłość. Wczoraj coś podobnego próbował robić w TVP, sprzedawczyk Jaruzelski.
    Pozdrowienia.

    Zgłoś komentarz

  222. tomasz, Luty 9, 2010 at 11:19 -

    do piotr:Nie tylko ja byłem autorem tego tekstu. Wiekszość jest moja ale nie wszystko. Gratulacje należą się Radzie.

    Faktycznie mnie też śmieszy to
    wypominanie sobie przeszłości. Równie dobrze można na Litwie uznać że zdecydowana większość żyjących mężczyzn na Litwie współtworzyła „imperium zła”. Bo byli w Armii Czerwonej.

    Wczorajszy występ Jaruzelskiego oceniam jako chyba najgorszy jaki widziałem.Oczywiście po roku 1989 bo wcześniej były gorsze…

    Zgłoś komentarz

  223. bobrowniczy, Luty 9, 2010 at 12:33 -

    Szanowny Piotrze end tomaszu.
    Wysilanie się na stawianie ocen czasu przeszłego dotyczącego ludzi żyjących w czasach Wam nie znanych jest śmieszne.Chciałbym Was zobaczyć w takich sytuacjach jakich Oni doświadczyli.Pamietajcie bohaterowie leżą na cmentarzach i zwykle po nich zostały tylko wspomnienia.Często też tylko subiektywna ocena historii.Dla jednego Jaruzelski bedzie zdrajcą a dla drugiego bohaterem.Tak jak by dzisiaj ludzie sie nie sprzedawali.

    Zgłoś komentarz

  224. tak sobie, Luty 9, 2010 at 12:38 -

    Wiecie, drodzy „polaki”. Lepiej wy byscie bardziej praca zajeli sie, niz swoja polskoscia marudzic. Te tablice wieszaja na domach ludzie, ktorzy sa niezadwoleni z litewskiej wladzy i litwinow, alepiej by pokazaliscie praca, a nie takim glupstwem, czego jest warty Polak wilenski.

    Zgłoś komentarz

  225. tomasz, Luty 9, 2010 at 12:46 -

    do bobrowniczy: Do ocen przeszłości każdy ma prawo.A że są one różne to normalne.

    Zgłoś komentarz

  226. piotr, Luty 9, 2010 at 12:51 -

    bobrowniczy,
    w tych podobno nieznanych mi czasach, jakoś nie wszyscy się świnili. Podobno wszyscy jesteśmy umoczeni komunistycznym gnojem, ale tak się składa, że jedni tylko ociupinkę, a inni są po uszy zanurzeni w gównie.
    Jaruzelski – bohater, a to dobre? Postaw mu pomnik w ogródku.
    Dziś też sie świnią, ale też nie wszyscy!

    Zgłoś komentarz

  227. Jaś Pytalski, Luty 9, 2010 at 14:24 -

    ad stasys: Czuję się wciąż nieoświecony i wciąż mi tu coś nie pasuje…szczególnie z praktyką.
    Czy możesz mi wytłumaczyć, jak się ma przytoczony przez Ciebie komentarz do zdejmowania polsko-litewskich tabliczek i lituanizacji nazwisk? Ma się rozumieć, wskazujesz na ustawę o języku litewskim jako państwowym (czyli „branie pod uwagę
    systemu prawnego”)?

    ad tak sobie:
    Jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza, mój „drogi”.

    Zgłoś komentarz

  228. bobrowniczy, Luty 9, 2010 at 14:58 -

    Szanowny Piotrze.
    A czego Ty doświadczyłeś w tych gównianych czasach? Czekolado podobnego produktu?Oranżady w proszku?Ciesz się że nie urodziłeś się po tamtej stronie granicy.Już jednemu z tutejszych mądrali napisałem- w dup*e byłeś gów*o widziałeś.A to co ci się wydaje to jest tylko twoja subiektywna ocena.
    Śmieszą mnie ludzie którym sie wydaje ,że życie i wybory jakie się z tym wiążą są takie proste.Często jest tak że nawet przy zbożnej pracy można sie uświnić.No ale nie uświni się ten co siedzi pod stołem i szczeka.

    Zgłoś komentarz

  229. stasys, Luty 9, 2010 at 15:19 -

    Szanowny Pan Jaś Pytalski,

    „Na przykład, Strony mogą używać alfabetu ich języka oficjalnego do zapisywania nazwiska (nazwisk) osoby należącej do mniejszości narodowej w zapisie fonetycznym“. To jest litewskie Š, Č zamiast SZ, CZ mozliwe.

    „umieszczenia w jego/jej języku mniejszości znaków, napisów lub innych informacji o charakterze PRYWATNYM w sposób widoczny dla osób postronnych”. „Wyrażenie „o charakterze prywatnym” odnosi się do wszystkiego, co nie jest oficjalne“. To jest UL. ALGIRDO nie jest prywatną sprawą.

    „ułatwienie możliwości utrzymywania nazw lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym również w języku mniejszości. W realizacji tej zasady Państwa są uprawnione brać pod uwagę SPECIFYCZNE WARUNKI i ich SYSTEMY PRAWNE, włączając w to, tam, gdzie to stosowne, porozumienia z innymi Państwami“. A propos, w Traktacie polsko-litewskim nie ma i jednego slowa o tabliczkach.

    Ale moja osobista opinia jest trocheczke inna: niech Polacy maja originale nazwiska, to ich personalna sprawa, ale nazwa miejcowosci musi byc tylko jedna, oficjalna, nie może być dwóch oficjalnych nazw topograficznych, patrz na na przyklad, reklama w internecie Solecznik: „„Gospodarstwo turystyki wiejskiej Józefa Zimińskiego. Wieś Panieździle“. Takiej wsi nie ma ani w jednej oficjalnej mapie. Kto ją znajdzie? Strażaki tez nie znajdzie. W Polsce strazaki tez nie znajdą wsi Smalėnai (po litewsku) dla tego, ze oficjalna nazwa – Smolany.

    Zgłoś komentarz

  230. bobrowniczy, Luty 9, 2010 at 15:29 -

    @stasys.
    Nie odpowiedziałeś w jakim języku szczkają psy na Litwie!A tak na marginesie to zaczynasz coś kumać.

    Zgłoś komentarz

  231. marek, Luty 9, 2010 at 15:44 -

    Odnośnie Konwencji Ramowej o ochronie mniejszości narodowych, konkretnie w sprawie nazewnictwa w języku mniejszości. Art 11 ust. 3. Konwencji stanowi: W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się – zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także, tam gdzie to stosowne, umowami z innymi państwami oraz przy uwzględnieniu ich specyficznych warunków – umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania.
    Co wynika z tego przepisu i oficjalnego komentarza.
    1) Państwa sygnatariusze Konwencji podpisując ją, PRZYJĘŁY NA SIEBIE OBOWIĄZEK „starać się umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym.
    Jest rzeczą zrozumiałą, że skoro sie Konwencje podpisało, to nie chodzi tylko o starania, ale także o faktyczne dopuszczenie do stosowania nazw w języku mniejszości.
    Warunkami dodatkowymi są:
    2)winno to odbywać się zgodnie z obowiązującym prawem, ale znowu strona Konwencji nie może zakazywać korzystania z tego prawa, powołując się na brak przepisow w tej materii,
    3) musi istnieć zapotrzebowanie na takie oznakowania – to zostało wyrażone przez organy przedstawicielskie wyłonione w demokratycznych wyborach,
    4) przepis stosuje się w rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości, o tym z kolei świadczy zarówno wtórność dzisiejszego osadnictwa litewskiego na obszarze Wileńszczyzny, jak i wyniki spisu powszechnego.

    Reasumując wszystkie te przesłanki w odniesieniu do Wileńszczyzny są spełnione, poza tym, że państwo litewskie nie stosuje przyjętych na siebie zobowiązań. Nie wystarczy cytowac komentarzy, trzeba je jeszcze chcieć zrozumieć. Strona litewska doskanale wie, że nie wykonuje przyjętych przez siebie zobowiązań.

    Zgłoś komentarz

  232. stasys, Luty 9, 2010 at 16:43 -

    Jeden praktyczny argument ktory przewyższają wszystkie inne:
    gdzie jest wies Panieździle? O tym wie 10 oraz 20 mieszkancow tej wsi. Nie za malo?

    Zgłoś komentarz

  233. bobrowniczy, Luty 9, 2010 at 16:48 -

    @stasys.
    ….kto ratuje jedno życie to jak by ratował cały świat.Nie za mało?

    Zgłoś komentarz

  234. bobrowniczy, Luty 9, 2010 at 16:51 -

    tomasz, Luty 5, 2010 at 16:13 –

    Tak trzymać. A reszta niech bierze przykład.

    Może względem tej tablicy pamiatkowej co ją Tomasz chciał wieszać ,należałoby wziąć przykład?

    Zgłoś komentarz

  235. tomasz, Luty 9, 2010 at 18:42 -

    do bobrowniczy: Widzę że już ci się znudziło gadać w miarę z sensem i znowu masz fazę.

    Zgłoś komentarz

  236. Piotr, Luty 9, 2010 at 21:52 -

    do deutsch,@52

    Beste Beispiel fuer
    Deutschen in Breslau – Kriegsmarineschipp „Guestlof” und siene Passagiere (wie ewig nur Kranke, Arme u. Ungueltige.

    Es lebe Romanesku.

    Zgłoś komentarz

    Zgłoś komentarz

  237. Kmicic, Luty 10, 2010 at 00:54 -

    Groteską jest to , że władze litewskie (ponadsamorządowe) zamiast wyasygnować właściwe kwoty(zaoszczędzone np. na faszyzującej Vorucie) i zawiesić dwujęzyczne napisy wszędzie tam gdzie Polaków jest minimum 10-20 %(czyli na urzędach ,szkołach,rogatkach miast, tak jak to zrobiła Polska w Puńskiem). Zamiast tego, nakazują zdjęcie napisów dwujęzycznych umieszczonych na DOMACH PRYWATNYCH, gdzie tylko od gospodarza domu zależy w jakich językach wiesza sobie napisy. Kochani Rodacy, na każdym polskim domu dwujęzyczne napisy,nie tylko na Wileńszczyżnie, ale i w Wilnie, Kownie,Kłajpedzie czy Kiejdanach. Nikt tego nie może Nam zabronić. Brawa dla kolejnych odważnych :-D

    Zgłoś komentarz

  238. bobrowniczy, Luty 10, 2010 at 11:04 -

    @tomasz.
    Fazę?Innym każesz brać przykład a sam co robisz?Ty też jesteś kąśliwy.Tylko że TY jesteś tutejszym weteranem i tobie wolno.Czyż nie tak Panie prezesie?

    Zgłoś komentarz

  239. stefanos, Luty 10, 2010 at 11:14 -

    Do stasys:jestem 21,blisko Ejszyszek.

    Zgłoś komentarz

  240. stasys, Luty 10, 2010 at 16:16 -

    do Piotra

    Glupiec ty glupiec

    Nie Guestlof ale Gustloff

    Nie Romanesku ale Marinesku

    Zgłoś komentarz

  241. Piotr, Luty 10, 2010 at 23:17 -

    do stasys: Mędrzec ty mędrzec,

    nie -schipp tylko -schiff

    A poza tym dzięki za uwagi.

    Zgłoś komentarz

  242. czarek, Luty 11, 2010 at 01:17 -

    Gdy bylem maly i chodzilem z dziadkiem na spacery ,on mi mowil: wszystkie ulice przed wojna mialy inne nazwy .Nie bylem w odwiedzinach u rodziny ponad 15 lat,tak sie jakos ulorzylo.Gdy na dworcu wzialem Taxi,kierowca uprzejmie spytal „dokad? Na ulice Warynskiego17-odpowiedzialem.Gdzie to jest ?-spytal on.Ulica od klasztoru ktora prowadzi do rzeki.Rog Warynskiego i Bochaterow strajku36 ,tam mieszka moja rodzina. Brzeska i Zabia ,tak sie teraz te ulice nazywaja-powiedzial kierowca.To cos nowego -spytalem.Nic nowego-on na to-one sie tak zawsze nazywaly ,historyczne nazwy.
    Przyjdzie czas gdy ulice Wilenszczyzny odzyskaja swoje historyczne nazwy,te od zawsze.trzeba je tyko w pamieci przechowac.

    Zgłoś komentarz

  243. krzysztof, Luty 11, 2010 at 09:31 -

    Do Czarka : We Włocławku ?

    Zgłoś komentarz

  244. pšv, Luty 11, 2010 at 16:05 -

    Dzisiaj na Delfi umieszczono kolejne wypierdy starego pedała TolianA Łapinskogo. Myślę, że on tu się wypierdywał pod nickiem Stasys- argumenty absolutnie te same. Cociaż możliwe, że Tolik Łapinskij uprawia zwyczajny plagiat- jak na pedała przystało.
    Przechrzta gorszy od Żyda- więc Tolan udaje bardziej niż typowego Litwina.

    Zgłoś komentarz

  245. d, Luty 11, 2010 at 16:54 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  246. stasys, Luty 11, 2010 at 17:29 -

    Cos nowego: Stasys – zyd, pedal, pierdyla. Co dalej, Polsko. – kraj Mickiewicza i Chopina?

    Zgłoś komentarz

  247. pšv, Luty 11, 2010 at 20:09 -

    Толя, расслабься и пиши на родном!

    Zgłoś komentarz

  248. pšv, Luty 11, 2010 at 21:10 -

    И ещё, Толик!
    Ваша русская пословица „выкрест хуже жида” описывает подленький характер меняющих свою веру или национальность людей вкупе со сверхрвением неофитов. Никто тебя евреем не называл. Евреи – они умные :)

    Zgłoś komentarz

  249. stasys, Luty 11, 2010 at 21:19 -

    Jeszcze jedno potwierdzenie: wiekszosc Litewskich „polakow” lepiej mowi po rosijsku niz po polsku.

    Zgłoś komentarz

  250. czarek, Luty 12, 2010 at 01:17 -

    post 243
    czyz bym ziomka znalazl ?

    Zgłoś komentarz

  251. czarek, Luty 12, 2010 at 01:19 -

    post243
    bystry obserwator !
    czyz bym ziomka znalazl ?

    Zgłoś komentarz

  252. Witold Lansgorski, Luty 12, 2010 at 04:53 -

    To jest stara strategia „Litewska”, próbując budować kariera polityczna na antypolską działanie, który tak naprawdę prowadzi do nikąd… Przed wojny trzeba było tylko mówić: „bez Wilna nie ma Litwy” i było się „Litwinem” a teraz podobnie: „piąta polska kolumna” ale w rzeczywistości te działanie prowadziły tylko do Hitlerowską i Stalinowską okupacje. Tak samo dzisiaj, te antypolską działania prowadzą tylko do koniec „Lietuvy” bo przez to, ten „kraj” za nie długo przestanie istnieć, przez „Lietuviskich” szowinistów, demografie, EU i Putin, a nie przez Polaków!! Kto tu naprawdę jest „piata kolumne?;-) Tchórzy!

    Zgłoś komentarz

  253. stasys, Luty 12, 2010 at 09:04 -

    Antylitewskie działania (1001 skarga do wszystkich swiatowych organizacji) prowadzą tylko do konca Wilenszczyzny jako polskiego kraja, do konca polskosci na Litwie (przyklad Lotewskie polacy, gdzie juz nikt nie chce uczyc polskiego jezyka) bo przez to, ten „kraj” za nie długo przestanie istnieć, przez Polskich szowinistów, a nie przez Litwinow!! Dziekujcie swojej „piatej kolumne z przewodniczącym Waldemarem Tomaszewskim na czele.

    Zgłoś komentarz

  254. pšv, Luty 12, 2010 at 09:09 -

    Anatolijusie, nie uogólniaj! Co ja tam mam do większości? To ty wstydzisz się rodowodu swego i udajesz przedstawiciela większości- litewskiej. Znam tu na Litwie masę Rosjan, co się brzydzą dodawania do swych imion i nazwisk „us’ów” i „as’ow”, ale niczego nie uogólniam.
    A ty, Anatojiusie, myślisz, że jesteś doceniany przez „ogół” delfo-Litwinów? Myślisz, że Tolik to dla nich to samo co dąbek, burzuś, koniczynka, oracz czy tam Staś? (Ąžuolas, Audronius, Arūnas czy STASYS :) )

    Zgłoś komentarz

  255. pšv, Luty 12, 2010 at 09:10 -

    Koniczynka- Dobilas :0

    Zgłoś komentarz

  256. krzysztof, Luty 12, 2010 at 09:18 -

    Do Czarka : Mieszkam w Bydgoszczy. Do Włocławka stamtąd niedaleko. Trochę to miasto znam, a nazwy ulic w śródmieściu były charakterystyczne ( zwłaszcza ten strajk z roku 1936). Mnie osobiście najbardziej przypadła do gustu nazwa ulicy „Cyganka”. Miałem tam znajomych.

    Zgłoś komentarz

  257. wiktor, Luty 12, 2010 at 12:08 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  258. stasys, Luty 12, 2010 at 12:32 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  259. Piotrek Trybunalski, Luty 12, 2010 at 12:34 -

    do 253: stasys -mistrz odwracania kota ogonem, typowe litewsko-szowinistyczne myślenie: sami sobie jesteście winni a już najbardziej winni są ci, którzy najwięcej dla dobra polskości działają

    Zgłoś komentarz

  260. stasys, Luty 12, 2010 at 13:05 -

    Rzekome prześladowania mniejszości niemieckiej w Polsce spowodowalo II World War, ale co spowoduje rzekome prześladowania mniejszości polskiej na Litwie, III World…

    Zgłoś komentarz

  261. bobrowniczy, Luty 12, 2010 at 14:45 -

    @stasys.
    Dlaczego piszesz „…rzekome”
    jeżeli były one FAKTYCZNE i usprawiedliwione właśnie II wojną światową.Natomiast prześladowania Polskiej mniejszości na Litwie są FAKTEM i nie usprawiedliwione.Czym Polacy Litwinom zawinili?Tym że umacnili na tych terenach postęp cywilizacyjny?Przecież przez cały byt ZSRR nic na Litwie nie powstało od podstaw.Było tylko kontynuacją tego co już wcześniej było.

    Zgłoś komentarz

  262. stasys, Luty 12, 2010 at 15:24 -

    „Natomiast prześladowania Polskiej mniejszości na Litwie są FAKTEM i nie usprawiedliwione”.

    Poprosze choc jeden FAKT.

    „Czym Polacy Litwinom zawinili?”
    Tym że umacnili na tych terenach postęp cywilizacyjny?

    Wilenski ir Solecznicki – Polskie rejony są najbiedniejsze na Litwie. Gdzie ta cyvilizacja?

    Zgłoś komentarz

  263. bobrowniczy, Luty 12, 2010 at 16:09 -

    @stasys.
    Wilno-cała infrastruktura-woda,gaz,ścieki,ulice,domy.Stacja kolejowa,tory kolejowe.Landwarów,Troki.Kto dbał o lasy?Wszystkie nasadzenia mające dzisiaj 70 lat same sie nie posiały.A gdzie jest cywilizacja na wsiach tuż za Trokami w strone Jesnas?Tam tylko biedno,chłodno i smętno.

    Zgłoś komentarz

  264. bobrowniczy, Luty 12, 2010 at 16:27 -

    @stasys.
    Zacieranie Polskiej tożsamości na Wileńsczyżnie, zakazywanie pisowni nazwisk w ich przwdziwej postaci.Asymilacja wymuszona poprzez instytucje Państwa Liteskiego.Czyż to nie gwałt i przesladowanie?Takie metody były możliwe w XIX wieku w Kajzerowskich Niemczech i Carskiej Rosji.Czy mamy sie cofać?Patrząc na Liteską wieś to faktem jest że czas sie tam zatrzymał na roku 1939.

    Zgłoś komentarz

  265. stasys, Luty 12, 2010 at 16:46 -

    Wilno-cała infrastruktura-woda,gaz,ścieki,ulice,domy.Stacja kolejowa,tory kolejowe – to wszystko zrobiono w czasach Rosyjskiego Imperium.

    - Zacieranie Polskiej tożsamości na Wileńsczyżnie – poprosze FAKTY.
    - zakazywanie pisowni nazwisk w ich przwdziwej postai – pozwola na to Konvencja Rady Europy.
    - Asymilacja wymuszona poprzez instytucje Państwa Liteskiego – FAKTY
    - „Patrząc na Liteską wieś to faktem jest że czas sie tam zatrzymał na roku 1939″ – i dla Pana czas zatrzymal tez.

    Zgłoś komentarz

  266. bobrowniczy, Luty 12, 2010 at 17:49 -

    @stasys.
    Uniwersytet Stefana Batorego.Tablice pamiątkowe.Zwrot ziemi Wileńskiej Litwinom ze Żmudzi to nie jest zacieranie tożsamości? Kiedy Wam pasuje to sie powołujecie na konwencje a kiedy nie to żądacie od Polski dowodów przyjażni.A wystarczy byc tylko człowiekiem z sumieniem.Litewska wieś jest jedynie zelektryfikowana, woda nadal jest ze studni a srac dalej chodzą za udryne.Piszesz że Wilno zbudowano za Carskiego Imperium- a czyimi rekoma?Za czyje pieniadze?Ruskie?Daj se siana Moronie przez całe wasze istnienie zbudowaliście nie wiele cała reszta to praca innych.

    Zgłoś komentarz

  267. krzysztof, Luty 12, 2010 at 19:45 -

    Stasys : Oświadczam z pełną odpowiedzialnością, że Konwencja Ramowa NIE POZWALA na ZAKAZYWANIE pisowni nazwisk ludzi należących do mniejszości narodowych w ich oryginalnej postaci. Wręcz odwrotnie : Zgodnie z art.11 ust.1 tej konwencji państwa zobowiązują się do zezwalania na urzędowe zapisywanie nazwisk w języku mniejszości.

    Zgłoś komentarz

  268. stasys, Luty 12, 2010 at 19:56 -

    Strony MOGĄ używać alfabetu ich języka oficjalnego (t.j. litewskiego) do zapisywania nazwiska osoby należącej do mniejszości narodowej w zapisie FONETYCZNYM”. Takim sposobem polskie SZ, CZ MOZNA pisac jak litewskie Š, Č.

    Zgłoś komentarz

  269. Kmicic, Luty 12, 2010 at 20:18 -

    Skoro Litwini w Polsce mogą się pisać po swojemu to Polakom też wolno. Własne imię i nazwisko podlega większej ochronie i ma większą wagę niż rozmaite loga największych nawet światowych koncernów.To samo dotyczy języka pomocniczego i dwujęzycznych tablic.Litwa kompromituje się.

    Zgłoś komentarz

  270. krzysztof, Luty 12, 2010 at 20:58 -

    Stasys : Gdzie jest o tym mowa ?
    Przecież tutaj chodzi o sytuację, gdy język większości oraz język mniejszości są zapisywane w ODMIENNYCH ALFABETACH, np,. język litewski w alfabecie ŁACIŃSKIM, zaś język rosyjski w CYRYLICY. Wówczas uprawnione jest zapisywanie nazwisk osób należących do mniejszości w alfabecie języka większości, byle zachować wierność fonetyczną.
    W przypadku języka litewskiego oraz polskiego mamy do czynienia z tym samym alfabetem ŁACIŃSKIM. Wszystkie LITERY tego alfabetu są używane zarówno w języku litewskim ( łącznie z „w” – chociażby w internecie, ale nie tylko), jak i w języku polskim ( litera „v” też bywa stosowana, chociażby w nazwiskach obcojęzycznych). Nie ma zatem ŻADNYCH PRZESZKÓD, aby w dokumentach stanu cywilnego, wydawanych na Litwie, nie można było zapisywać zbitek „SZ” lub „CZ”, skoro zarówno litera „S”, jak i litera „Z” itd. funkcjonują również w zapisach słów w języku litewskim.
    Wy się po prostu upieracie, bo obawiacie się Bóg wie czego. Doprawdy śmieszne to i żałosne.

    Zgłoś komentarz

  271. stasys, Luty 12, 2010 at 21:45 -

    Krzysztof,

    Wszystko rozumie i AKCEPTUJE, ALE… Problemy takiego rodzaju mozna uregulowac w atmosferze cierpliwosci a nie ultimatumow jakby z rewolwerem w rece.

    A Propos: jak pisze w Polsce nazwiska swoich obywatelow slowakow czy czechow, gdy ich nazwiska są na przyklad Dubček czy Tošovsky. Nie Dubczek, Toszowski?

    Zgłoś komentarz

  272. krzysztof, Luty 12, 2010 at 21:54 -

    Stasys : Od roku 2005 regulacje prawne w tym zakresie są jednoznaczne. Każdy przedstawiciel mniejszości czeskiej lub słowackiej, jeżeli tylko wyrazi taką wolę, będzie miał w dokumentach urzedowych zapisane nazwisko zgodnie z zasadami transkrypcji rodzimej.
    Dawniej bywało rozmaicie, chociaż w zdecydowanej większości nazwiska obcojęzyczne były i wtedy zapisywane w wersji oryginalnej. Stosowano amlauty, umlauty itp.
    Co do cierpliwości : Ile można na to czekać ? Taki prosty zabieg legislacyjny, a na Litwie jakoś nie do wykonania. Rewolweru natomiast nikt wam do skroni nie przystawia. Jakoś Polska stosunków dyplomatycznych, czy jakichkolwiek innych z tego powodu nie zerwała. Mówić o tym głośno mamy jednak prawo.

    Zgłoś komentarz

  273. Kmicic, Luty 12, 2010 at 22:02 -

    Ultimatum ? :-D
    atmosfera cierpliwości? :-D
    Litwa sama się zobowiązała 15 lat temu w traktacie Polsko- Litewskim,a 5(!)lat temu przy wstępowaniu do UE był to jeden z podstawowych warunków jej zaistnienia w strukturach europejskich.Powiedzmy wprost!- Na Litwie działa bezprawie i każdy głos odwlekający o 1 min przestrzeganie prawa powinien być karany jako działalność antypaństwowa .
    Nieprawdaż Szanowny Panie Litwinie Stasys? :-D
    Uczciwi obywatele litewscy proszą o natychmiastową interwencję służbiste Stasysa i jego kolegów u stosownych i swoich władz :-D

    Zgłoś komentarz

  274. stasys, Luty 12, 2010 at 22:18 -

    Krzysztof, mowisz nieprawde. Nie znalazlam w Google zeby w polskich mediach, to jest w Polskim zyciu bylo nazwisko Dubček, tylko Dubczek. Gwarantuje na 99% ze w Polsce nie ma ani jednego Dubčeka, wszysci – i swoi obywatele, i te obcokrajowcy – z Czechow i Slowakow są Dubczekami.

    Zgłoś komentarz

  275. marek, Luty 12, 2010 at 22:20 -

    „Problemy takiego rodzaju mozna uregulowac w atmosferze cierpliwosci a nie ultimatumow jakby z rewolwerem w rece. ”
    Wolne żarty. Od 15 lat obowiązuje traktat polsko – litewski i dalej „regulujemy w atmosferze cierpliwości”. Litewska Ustawa o mniejszościach po kilkunastu latach nie wykonywania zdążyła już wygasnąć.

    Litwini naprawdę mają nas za idiotów, skoro myślą, że uwierzymy w ich bajeczki o konieczności czekania.

    Jeszcze jedno, nasz litewski dyskutant nagle zainteresował się jak w Polsce piszemy nazwisko „Dubček”. A może zamiast pytać, warto byłoby samemu sprawdzić, jak można w świetle polskiego prawa napisać na przykład nazwisko „Pečiulienė”? Jak się to ma do nazwiska Pieczul, pisanego z łaski na Litwie, jako „Pečiul”?

    Zgłoś komentarz

  276. marek, Luty 12, 2010 at 22:36 -

    273
    „mowisz nieprawde. Nie znalazlam w Google zeby w polskich mediach…”

    Jak coś Litwin nie zobaczy, to znaczy, że to coś nie istnieje. Taki realny narodowy idealizm subiektywny.
    :)
    A jest choćby taka stronka, także po polsku: http://www.ambasada-slowacji.pl/70.html
    A w niej taki fragment: „W budynku TSP znajduje się biblioteka i działa sekretariat. Przewodniczącym TSP jest prof. Józef Ciągwa (Jozef Čongva), sekretarzem zaś Ľudomír Molitoris”.
    Ciekawe w jakim to języku są te nazwiska?

    Zgłoś komentarz

  277. pšv, Luty 13, 2010 at 08:09 -

    Anatolijusie, zbyt długo udajesz Litwina! Stąd twa maniakalna obrona biednych Niemców w Polskce, biednych Czchów w Polsce, i tak dalej. Jeżeli ktoś ci tu i udowodni twoje kłamstwa, ty, jako nowo-”Litwin”, zaczniecz zarzucać Polakom biedę Zulusów, Gotentotów, Lapończyków… Wracaj na Delfi- aktuali Tėvynė šaukia…

    Zgłoś komentarz

  278. stasys, Luty 13, 2010 at 08:34 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  279. stasys, Luty 13, 2010 at 10:06 -

    „jak można w świetle polskiego prawa napisać na przykład nazwisko “Pečiulienė”?”

    „jak można w świetle litewskiego prawa napisać na przykład nazwisko “Adamowicz”?

    Zgłoś komentarz

  280. marek, Luty 13, 2010 at 11:24 -

    279
    To proszę udowodnić, że w świetle prawa litewskiego, można bez problemu oficjalnie w dokumentach zapisać nazwisko „Adamowicz”, a nie „Adamovič” albo „Adamavičius”.

    Proszę wskazać konkretny przepis.

    Zgłoś komentarz

  281. stasys, Luty 13, 2010 at 11:56 -

    1. „Strony MOGĄ używać alfabetu ich języka oficjalnego (t.j. litewskiego) do zapisywania nazwiska osoby należącej do mniejszości narodowej w zapisie FONETYCZNYM” (oficjalny komentarz Rady Europy). Takim sposobem polskie SZ, CZ MOZNA pisac przez litewskie Š, Č.
    2. Kiedy udowodnisz, że w świetle prawa polskiego, można BEZ PROBLEMU oficjalnie w paszporcie zapisać nazwisko “Jozef Čongva” a nie Józef Ciągwa (to jest z litera Č? Slowak Jozef Č.i jesze tysiace Slowakow takiej mozliwosci w Polsce (z literami Č, Š) nie mają.

    Zgłoś komentarz

  282. Piotrek Trybunalski, Luty 13, 2010 at 13:00 -

    do stasys: a co powiesz na to, że ja znam dwie osoby, które w paszportach polskich mają wpisaną właśnie literę
    Č? I obyło się bez żadnych problemów, żeby tą literę tam wpisać.
    Chcesz mi powiedzieć, że to zostało zrobione niby wbrew prawu? :)

    Zgłoś komentarz

  283. marek, Luty 13, 2010 at 15:42 -

    281
    Jak Szanowny Pan chce rzeczywiście rozmawiać, to nie litewską metodą odwracania kota do góry ogonem. O Konwencji była mowa wyżej, ja zadałem konkretne pytanie: Proszę wskazać w prawie LITEWSKIM przepis dopuszczający pisownię nazwiska, wg zasad języka polskiego, albo niech Pan potwierdzi, że takiego przepisu brak.
    Jak Pan będzie odpowiadał rzeczowo na moje pytania, to ja Panu konkretnie odpowiem na pańskie.
    A jak zamierza Pan unikać jasnych odpowiedzi, to proszę sobie znaleźć innego dyskutanta.

    Zgłoś komentarz

  284. stasys, Luty 13, 2010 at 17:09 -

    Chciałbym prosić nie obrażac się na poziomie etnicznym: „litewską metodą odwracania kota”

    Zgłoś komentarz

  285. krzysztof, Luty 14, 2010 at 20:18 -

    Temu Stasysowi można tłumaczyć oczywiste prawdy w nieskończość. Efekt i tak żaden. Tłumaczyłem w poscie 270 o co chodzi z tym alfabetem języka oficjalnego i Stasys w poscie numer 271 niby z tym się zgodził. Jednak w poscie numer 281 znowu wraca do starej śpiewki.
    Na temat zapisu nazwiska Dubczek nie chce mi się więcej dyskutować, bo szkoda czasu. Stasys albo nie rozumie sedna problemu albo udaje głupiego.

    Zgłoś komentarz

  286. marek, Luty 14, 2010 at 21:00 -

    A potem płaczą, żeby ich „nie obrażac się na poziomie etnicznym”.
    :)

    Zgłoś komentarz

  287. stasys, Luty 14, 2010 at 22:30 -

    „Wyborcza” 2010 01 16
    „Czescy neonaziści niszczą polskie napisy na Zaolziu”

    NAZWISKA:
    starosta czeskiego Cieszyna Jindrzich Sznapka
    wiceburmistrz Czeskiego Cieszyna Stanisław Folwarczny.
    burmistrz Czeskiego Cieszyna Vit Slovacek

    Gdzie czeskie Š i Č?

    Zgłoś komentarz

  288. marek, Luty 14, 2010 at 22:48 -

    „Gdzie czeskie Š i Č? ”

    Musi się tym koniecznie zająć Sauguma. :)

    Zgłoś komentarz

  289. pšv, Luty 15, 2010 at 07:54 -

    Wstyd, Panowie! Wstyd dyskutować z Litwinem! To tak jakby uprawianie nieświadomej koprofagii.

    Zgłoś komentarz

  290. stasys, Luty 15, 2010 at 09:04 -

    Koprofagia (gr. kópros = gnój + phagein = jeść)- objaw niektórych zaburzeń psychicznych polegający na spożywaniu kału. Może wystąpić bardzo rzadko u pacjentów cierpiących na schizofrenię[1], depresję[2] czy picę[3].
    Koprofagii wynikającej z zaburzeń psychicznych nie należy mylić z praktyką zjadania kału własnego bądź partnera wynikającej z zaburzeń preferencji seksualnych.

    UCH!!!!!!!!!

    Zgłoś komentarz

  291. pšv, Luty 15, 2010 at 10:15 -

    No właśnie! To jak z Litwinem dyskutować!

    Zgłoś komentarz

  292. marek, Luty 15, 2010 at 11:31 -

    pšv:
    Tu nijakiej dyskusji nie ma. Ale jako podatnikowi, powinno Ci przecież zależeć, aby dyżurni Litwini nie nudzili się na służbie. Za coś przecież biorą pieniądze, pewnie Twoje też, za swoją służbę.
    Jak się ich odpowiednio naprowadzi, pokaże się im poważny problem, to wtedy wkładają dużo wysiłku w intensywne myślenie, np. “Gdzie czeskie Š i Č? ”. I oto chodzi.

    Zgłoś komentarz

  293. marek, Luty 15, 2010 at 11:42 -

    P.S
    Pozostając w temacie czeskim, powinni zająć się jeszcze jednym poważnym zagadnieniem: „kde je ta láska nebeská?”

    Zgłoś komentarz

  294. stasys, Luty 15, 2010 at 12:02 -

    Nie ma ŻADNYCH PRZESZKÓD, aby w dokumentach stanu cywilnego, wydawanych w Polsce, nie można było zapisywać Š lub Č w nazwiskach czechow lub slowakow.
    Wy się po prostu upieracie, bo obawiacie się Bóg wie czego.

    Zgłoś komentarz

    Zgłoś komentarz

  295. krzysztof, Luty 15, 2010 at 12:23 -

    Stasys : Masz rację, NIE MA ŻADNYCH PRZESZKÓD PRAWNYCH w Polsce, aby obywatele czeskiego lub słowackiego pochodzenia zapisywali swoje nazwiska w polskich dokumentach stanu cywilnego, stosując własne znaki diakrytyczne.
    Powtarzam raz jeszcze : W Polsce NIE MA ŻADNYCH PRZESZKÓD PRAWNYCH.
    Polska to nie Litwa.

    Zgłoś komentarz

  296. stasys, Luty 15, 2010 at 12:52 -

    Krezsztof, patrz post 287.

    Zgłoś komentarz

  297. krzysztof, Luty 15, 2010 at 13:05 -

    Stasys : Chyba jednak tylko udajesz głupiego, bo nie chce mi się wierzyć, że nie potrafisz odróżnić materii prawnej od gazetowej pisaniny.
    U was w gazetach wszystkie nazwiska obcojęzyczne przekręcają na litewską modłę i co z tego ?
    Putinowi byście wpisali do dowodu osobistego „Putinas” ?

    Zgłoś komentarz

  298. stasys, Luty 15, 2010 at 14:39 -

    Ale jezeli jestes takim obroncą polskosci, dlaczego nie podniesiesz skandalu dla nazwisk polskich na Łotwie, wszystkie z nich tam pisane zgodnie z fonetyką a nie polskimi literami, a wszystkie nazwiska kobiet zakończone na -a, np., Tuska, Adamoviča.
    Takze na Bialorusi, gdzie Polski dzialacz Siemaszko literami łacińskimi wyglada jak Semashko?

    Dlaczego milczysz?

    Zgłoś komentarz

  299. bobrowniczy, Luty 15, 2010 at 14:56 -

    Przyjdzie i czas na Biełarusów i Łotyszy.Napiew Wam trzeba ściągnąć galoty i przegonić w kalesonach.

    Zgłoś komentarz

  300. stasys, Luty 15, 2010 at 15:26 -

    Pomnisz – Violetta Villas
    Opole 1967

    Przyjdzie na to czas
    przyjdzie czas, przyjdzie czas
    na spacery w letnią noc
    ale najpierw wstąp do domu
    o przyszłości ze mną pomów

    Kwiaty przynieś raz
    drugi raz, trzeci raz
    czekoladki czasem też
    to powinno Ci wystarczyć
    że spędzamy razem czas

    Znasz te piosenke? Fantastyczna i Violetta w te lata tez.

    Ale dla Biełarusów i Łotyszy ten czas NIE PRZYJDZIE nigdy dla tego ze Litwini dla Polakow są globalnym wrogiem a wszystcy inne narodowosci nie mają ani jakiego znaczenia.

    Zgłoś komentarz

  301. bobrowniczy, Luty 15, 2010 at 15:44 -

    @stasys.
    Nie pochlebiaj sobie.Litwa dla Polski to PIKUŚ.Chyba ze na Litwie będą budować wysypiska śmieci i wszystko co śmierdzi będą przyjmować z Polski.Gdyby nie Solidarność lat 80-tych.Dalej byście lizali buty Ruskim za to że Was utrzymują.

    Zgłoś komentarz

  302. Piotrek Trybunalski, Luty 15, 2010 at 21:37 -

    stasys, jeszcze raz ci powtarzam, że znam osobiście dwie osoby, które w polskich dokumentach mają wpisane „č” i nie było problemów, żeby tej litery w ich nazwisku użyć

    Zgłoś komentarz

  303. stasys, Luty 16, 2010 at 09:14 -

    Piotrek,

    Ale dlaczego martwa cisza w adres Lotyszow czy Bialorusynow, czy Ukrainow? Nezeli tam nie ma ani jednego problemu z nazwiskami, ulicami, ziemią, szkolnictwem?

    Nie ma tam ni polskich nazwisk, ni ulic, ni szkolnictwa. Ale jest fascynacja, jak tam peknie zycie dla Polakow, jak tam wszystko OK z polskoscią.

    Dlaczego taka selekcja Polskiej polityki? Jak mowil Jan Ciechanowicz, „nie powinno się więc mnożyć (polskich) żądań w nieskończoność”. Ale tak jest. Napewno przykladem takiego zachowania Polakow na Litwie jest zachowanie Rosjanow w Estonii. Poczytaj tamtejsze sprawy.

    Zgłoś komentarz

  304. pšv, Luty 16, 2010 at 09:54 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  305. krzysztof, Luty 16, 2010 at 10:33 -

    Stasys : Czy chciałbyś, aby Polacy na Łotwie, Białorusi i na Ukrainie wysuwali podobne postulaty co Polacy na Litwie, czy też wolałbyś, aby nigdzie niczego nie żądali ?

    Zgłoś komentarz

  306. stasys, Luty 16, 2010 at 12:05 -

    Krzysztof,

    Oczywiscie, chciałbym, aby Polacy na Łotwie, Białorusi i na Ukrainie wysuwali podobne postulaty co Polacy na Litwie,zobaczysz, ze one absolutinie niczego nie mają co chcą Polacy na Litwie – nazwisk, szkol ale zyją spokojnie i szczestliwie.

    Zgłoś komentarz

  307. bobrowniczy, Luty 16, 2010 at 12:48 -

    @stasys.
    Gdyby Szaulisi i Soviecka partyzantka wymordowali tylu polaków co UPA to zapewne nie było by komu stawiać żądań w obecnej sytuacji.

    Zgłoś komentarz

  308. Piotrek Trybunalski, Luty 16, 2010 at 16:50 -

    Stasys, mówimy tu głównie o Polakach mieszkających na Litwie, bo udzielamy się na forum polskiego dziennika na Litwie a nie na Ukrainie czy Białorusi. To jedno, a drugie- skoro w tamtych krajach w ogóle nie przestrzega sie praw mniejszości narodowych, to co? Litwa twoim zdaniem powinna równać do dołu?
    Czy raczej wziąć przykład z karajów, gdzie mniejszości narodowe są darzone szacunkiem i nikt im nie odmawia ich praw?

    Zgłoś komentarz

  309. krzysztof, Luty 16, 2010 at 18:02 -

    Stasys : Wobec tego miło mi, że dbasz o interesy narodowe Polaków na Łotwie, Białorusi oraz Ukrainie.
    Można powiedzieć, że jesteś prawdziwym polskim patriotą. Istnieje tylko jedno „ale”. Otóż nie bardzo rozumiem – w świetle złożonej przez Ciebie deklaracji – dlaczego jesteś przeciwny spełnieniu postulatów Polaków z Wileńszczyzny, na przykład w sprawie pisowni nazwisk.

    Zgłoś komentarz

  310. stasys, Luty 16, 2010 at 18:20 -

    Piotrek,

    Polacy na Litwie mają wszystko: nowoczesny, skomputeryzowany system oświaty, dziesiątki tytułów prasowych, radio, dziesiątki zespołów, organizacji kulturalnych, gospodarczych i religijnych. Własną frakcję w litewskim Sejmie i posłów w europarlamencie. Państwo litewskie finansuje działalność szeregu polskich szkół i fundacji.
    Nic, absolutnie nic takiego nie mają Polacy na Lotwie czy Bialorusy. To znaczy ze Polakam na Litwie zyc 100 raz lepiej niz na Lotwie czy Bialorusy. Ale 100 proc. Polskiego propagandowego ognia idzie na Litwą o rzekomej tragicznej sytuacji. Jak tak?

    Zgłoś komentarz

  311. brat marcin, Luty 16, 2010 at 18:30 -

    Tytułów prasowych nie dziesiątki, a kilka. I sami je sobie opłacają, pomaga Polska — Litwa nie dokłada nic, więc jaka tu jej zasługa? Że pozwala wydawać? Rzeczywiście, wspaniałomyślne.

    Polskie szkoły są szkołami państwowymi, więc psim obowiązkiem państwa jest ich finansowanie. A i tak nowoczesne i skomputeryzowane są wyłącznie dzięki pomocy z Polski i zrzutkom rodziców, bo to, co daje państwo litewskie, to śmiechu warte. O finansowaniu przez Litwę polskich fundacji pierwsze słyszę.

    Kłamstwa, Stasysie, wypisujesz. To, że państwo litewskie nie przeszkadza nam mieć gazet i zespołów, to niby ma być w UE zasługa? Rzeczywiście, w tym roku za to Litwa powinna otrzymać pokojowego Nobla.

    Zgłoś komentarz

  312. Piotrek Trybunalski, Luty 16, 2010 at 18:36 -

    Stasys, ale to, że Polacy na Litwie mają lepiej niż na Białorusi czy Ukrainie nie oznacza, że mają rezygnować z tego co im się należy, tym bardziej, że Litwa jest w UE i pewnych rzeczy musi przestrzegać. Polacy są świadomi swoich praw i wiedzą, że jest realna szansa, żeby o nie walczyć, natomiast na Białorusi czy Ukrainie, które do UE nie należą, już tak łatwo nie jest

    Zgłoś komentarz

  313. Lukoshenko, Luty 16, 2010 at 20:41 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  314. Kukułczyk, Luty 16, 2010 at 20:56 -

    Już łatwiej można mur głową przebić, niż Litwina do czegoś przekonać. Faktycznie, cholernie uparty naród.

    Zgłoś komentarz

  315. stasys, Luty 17, 2010 at 10:28 -

    brat Marcin:

    „system oświaty, dziesiątki tytułów prasowych, radio, dziesiątki zespołów, organizacji kulturalnych, gospodarczych i religijnych. Własną frakcję w litewskim Sejmie i posłów w europarlamencie. Państwo litewskie finansuje działalność szeregu polskich szkół i fundacji“ – to nie moje slowa.
    Tak pisal Jan Ciechanowicz „Przed dwudziestu laty Polska miała szansę odzyskać Kresy“ (tygodnik „Angora“). Wszystkie pretenzje prosze adresowac do niego.

    A co do „Polskie szkoły są szkołami państwowymi, więc psim obowiązkiem państwa jest ich finansowanie“, to na Litwie tak jest, ale nigdzie na swiecie tego nie ma. Dlaczego milczysz?

    Zgłoś komentarz

  316. d, Luty 17, 2010 at 11:11 -

    nieko nesuprantu kas čia parašyta, gerai kad vertimas į lietuvių būtų, tai padiskutuot būtų galima…

    Zgłoś komentarz

  317. stasys, Luty 17, 2010 at 12:49 -

    Komentarz usunięty.

    Zgłoś komentarz

  318. d, Luty 17, 2010 at 13:57 -

    ačių, tai matyt nieko čia naujo, dainelė tesiasi, – o kas teisus „neaišku”. Laiko gaišimas čia su tais lenkais. Reikia konkrečių darbų….matyt pas LR vyriausybe yra didesnių problemų…

    Zgłoś komentarz

  319. PZPR, Luty 17, 2010 at 15:09 -

    Do Stasys (w nawiązaniu do “Lenkai kerštauja Lietuvai ir Europos Parlamente” i całej poprzedniej publicystyki).
    Pan jest kompozytorem. Czy nie mógł by Pan zrobić rzecz dobrą, a mianowicie – skoncentrować się na działalności twórczej, i nie bawić się w publicystykę w sprawach, w których Pan nie wykazuje przejaw minimalnie zadowalającej kwalifikacji. Rozumiem, że doświadczenia rodzinne – deportacja z sejnenszczyzny w 1941 roku i urazy, wyniesione ze spotkania z AK, pozostawiły bolesny ślad w tradycji rodzinnej i skłania Pana do zabrania głosu w toczących się polsko-litewskich dyskusjach. Jednak stosunek Pana do poruszanych w toku tych dyskusji spraw jest zabarwiony zbytecznym emocjonalizmem, który góruje nad w sposób amatorski zdobytą „wiedzą”.
    Z proletarskim pozdrowieniem,
    PZPR

    Zgłoś komentarz

  320. stasys, Luty 18, 2010 at 09:15 -

    Pozdrawiam panow, Litewskie Polacy pierwszi na swiecie wskrzecili politycznego trupa: Niech zyje PZPR – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza!

    Zgłoś komentarz

  321. stasys, Luty 18, 2010 at 09:58 -

    Pozdrawiam! Litewskie Polacy pierwszy na swiece wskrzesili politycznego trupa: Niech zyje PZPR – Polska zjednoczona partia robotnicza! Naprzód! Do walki o plan 6-letni!
    Naród z Partią! Partia z Narodem!
    Nie ma miejsca na Litwie dla wichrzycieli politycznych! Niech żyje KC PZPR! Niech żyje komunizm!
    Niech żyje jedność Narodu! Niech żyje nam Towarzysz Stalin, on usta słodsze ma od malin!

    Zgłoś komentarz

  322. PZPR, Luty 18, 2010 at 14:42 -

    Ja też Pana serdecznie pozdrawiam. Rozumiem, że Pan już wraca do twórczości muzycznej. Życzę Panu w tym wielkich sukcesów.

    Zgłoś komentarz

  323. Wera Raksztelis, Luty 18, 2010 at 21:38 -

    …i mam nadzieję, że Pan Stasys komponował będzie dłuuugo, ku litewskiej kultury i swojemu pożytkowi.

    Zgłoś komentarz

  324. komentator, Luty 20, 2010 at 12:26 -

    mam zadanie dla rady spolecznej – zadbanie o to, by na budynku redakcji KW zawisla tabliczka „ul. Fujarkowa”.

    Zgłoś komentarz

  325. komentator, Luty 20, 2010 at 12:31 -

    a poza tym – ilu szanownych dyskutantow ma zawieszone tabliczki z nazwa ulicy po polsku na budynkach, w ktorych mieszka?

    niezmiernie ciekaw jestem, czy autor artykulu tez ma zawieszona taka tabliczke.

    kolejne zadanie dla rady spolecznej – opracowanie slowniczka obecnych nazw ulic wilenskich po polsku, umieszczenie listy na stronie internetowej KW, aby kazdy chetny mogl skorzystac z tego dobrodziejstwa…

    Zgłoś komentarz

  326. krzysztof, Luty 20, 2010 at 13:32 -

    Do komentatora : przypadkowo wpadłeś na dobry pomysł. Rada Społeczna rzeczywiście mogłaby zająć się takim słowniczkiem i opublikować go na stronach internetowych, a także papierowych „KW”. W dalszej kolejności mogłaby zająć się nazwami ulic w mniejszych miejscowościach Wileńszczyzny.
    Z całą pewnością zwrócę się z tym postulatem do Pana Samsela.

    Zgłoś komentarz

  327. stasys, Luty 21, 2010 at 09:23 -

    Do komentatora:
    Dziekuje za koment, to piekny przyklad idiotyzmu dwujezycznych nazw. Napewno przypomnisz, ze w czasach sowietskiej okupacji rosyjskie nadpisy na tablicach nie byli tlumaczone, tylko transliterowane na kirylice. Jezeli Panowie bedą tlumaczyc wszystkie ulice to bedzie totalny chaos. Mysle, ze 70 proc. mieszkancow Wilna nie zna takiej ulicy Birbynių, gdzie znajduje „Kurier“, ale 120 proc. nie bedzie znac ulicy Fujarkowej. Czy te apologecy polskich nazw wie gdzie jest ul. Lyszczykowa w Wilnie? Napewno nie. To ulica Žėručio, gdzie ja mieszkam.
    A propos: zkad komentatorė wie ze birbynė po polsku fujarka. Birbyne – litewski muzyczny instrument i on pisany tak samo we wszystkich jezykach. Ta nazwa jest nietłumaczalna. Tromby, trabki, trombity, ligawki, bazuny, dudy, dudki, fujary, piszczalki nie ma nic wspólnego z birbynė.

    Zgłoś komentarz

  328. krzysztof, Luty 21, 2010 at 12:45 -

    Stasys : Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zawsze można znaleźć przykłady nazw nieprzetłumaczalnych na inne języki i z tego powodu wywodzić rozmaite teorie. Jest to jednak rozumowanie na zasadzie „pars pro toto”, czyli wyciąganie wniosków o całości na podstawie oglądu jedynie niewielkiej części. Z takiej metody analitycznej powstaje na ogół najwięcej błędów.
    Tutaj chodzi o zasadę generalną, a nie wyjątki potwierdzające regułę. Reguła zaś jest taka, że 99 procent nazw ulic można przetłumaczyć na każdy język, nie tylko na polski.
    Na czym natomiast miałby polegać chaos po przetłumaczeniu tych nazw na polski, nie bardzo rozumiem. Przecież tutaj chodzi o nazwy dwujęzyczne. W takiej sytuacji Litwini zawsze będą mogli używać nazw litewskich. Nazwy te nie znikną. W Puńsku wprowadzono dwujęzyczne nazwy ulic i żaden kataklizm nie nastąpił. Mało tego, w tak wielkim mieście jakim jest Bruksela, również funkcjonują dwujęzyczne nazwy ulic i co ? Świat się tam zawalił ?
    Jesteś strasznym konserwatystą Stasysie. Mentalnie nie wyszedłeś z opłotków XX wiecznego nacjonalizmu.
    Nie bój się Stasysie ! Polacy Wilna Ci nie zabiorą. Ono na zawsze pozostanie stolicą Litwy. Chodzi tylko o uznanie, że na Wileńszczyźnie, obok Litwinów żyją także Polacy, którzy są pełnoprawnymi obywatelami Republiki Litewskiej.

    Zgłoś komentarz

  329. stasys, Luty 21, 2010 at 20:10 -

    Krzysztof,

    Wiem, że jesteś i będziesz moj wieczny krytyk, ale chciałbym przedstawić jeszcze jedną nieodrzucana propozycje. Wilno jest wielokulturowa stolica Litwy. W Wilnie 57,8 proc. Litwinow, 18,7 proc. Polakow, 14 proc. Rosjanow. Dlatego misle, ze ze względów historycznych i poszanowania praw człowieka trzeba wieszac tablice z czterymi napisami: Litewskie, polskie, rosyjskie i jeszcze raz litewskie tego sowieckiego okresu, ktory trwal, jak wiesz, 50 lat. Oczywiscie, oficjalna nazwa bedzie ta pierwsza litewska, a inne jak dekoracja, podobnie jak ul. Fujarkowa obok Birbynių g.

    Przyklady:
    Gedimino – Lenino – Stalino – Mickiewicza – Georgijevskij prospekt (po rosyjsku)
    Jogailos – V.Kapsuko – ul. Jagiellońska – Žandarmskij pereulok
    Jasinskio – P.Cvirkos – Jasinskiego – Jaroslavskaja
    Švitrigailos – V.Montvilos – Rydza Smiglego – Orenburgskaja
    Sapiegos – A.Suvorovo – Sapierzynska – Gospitalnaja

    Przepraszam, nie mam zydowskich nazw, ale jeżeli Polacy chcą moze być i zydowskie.

    Zgłoś komentarz

  330. komentator, Luty 21, 2010 at 20:14 -

    dyskusje mozna uciac w ten sposob – albo jest prawo i z niego korzystam, albo prawo jest, lecz z niego korzystac nie moge, albo prawa nie ma.
    jezeli prawo jest – to chce z niego korzystac, i teraz zastanawiam sie, jak to zrobic. watpie, by samorzad m. Wilna podjal sie ogromnej pracy opracowania nazw wilenskich ulic w jez. polskim, wiec zasugerowalem, ze moglaby ta sprawa zajac sie rada spoleczna przy KW.
    jak zostana opracowane nazwy, moze zostanie wydana tez wspolczesna mapa wilna z polskimi lub dwujezycznymi nazwami ulic, to na pewno znajde na mapie, gdzie jest ulica „Lyszczykowa”, na ktorej mieszka szanowny stasys :-)

    Zgłoś komentarz

  331. krzysztof, Luty 21, 2010 at 21:43 -

    Komentatorze : Najpierw musi być prawo. Jak na razie prawa takiego nie ma. NIE WOLNO wieszać dwujęzycznych tablic informacyjnych z nazwami ulic pod groźbą wymierzenia kary administracyjnej. Myślę, że w takiej sytuacji Rada Społeczna nie ma w tej materii nic do roboty.
    Teraz co do tej ulicy Fujarkowej : Otóż w żadnym systemie prawnym UPRAWNIENIE nie oznacza PRZYMUSU. Jeżeli nawet na Litwie weszłoby w życie prawo zezwalające na wywieszanie dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic, to jeszcze wcale nie oznaczałoby, że trzeba nazwać podwójnie każdą ulicę.
    Tak na marginesie : Skoro Litwini nazwali tę uliczkę mianem jakiegoś instrumentu dętego ( Stasys twierdzi, że to nie jest fujarka – ja się na tym nie znam), to znaczy, że oficjalnie obowiązująca nazwa jest równie śmieszna jak „ulica Fujarkowa”. Może jednak się mylę.

    Zgłoś komentarz

  332. krzysztof, Luty 21, 2010 at 22:46 -

    Stasys : Zaangażuj się do jakiegoś kabaretu, bo najwyraźniej marnujesz swój talent. Wesołe skecze byś pisał. Wszystko to niby dowcipne, ale niestety głupawe zarazem. Przeczytaj sobie uważnie Ramową Konwencję Praw Mniejszości Narodowych a także tekst umowy pomiędzy Polską a Litwą z roku 1994. Być może zrozumiesz wtedy co nieco, o co w tym wszystkim chodzi, bo na razie nie pojmujesz ni w ząb.
    Primo, nazwa powinna być jedna ( a dziesięć różnych ), w dwóch, a może nawet( o zgrozo!) w trzech wersjach językowych. W każdym razie główna ulica Wilna nosiłaby nazwę „ulica Gedymina”, a nie „ulica Mickiewicza”.
    Secundo, Żydów pozostaw w spokoju, bo ich już dzisiaj w Wilnie nie ma.
    Tertio, Sowietów także pozostaw w spokoju, bo Związek Sowiecki już nie istnieje.
    Reasumując, wystarczą dwie wersje językowe tej samej nazwy ulicy. Polska wersja dlatego, że Polacy stanowią mniejszość najliczniejszą, kilkunastoprocentową. Rosjanie niech się sami o to starają, jeżeli im również na tym zależy. Szanse, z różnych względów, mają mniejsze, ale to już ich sprawa.

    Zgłoś komentarz

  333. krzysztof, Luty 21, 2010 at 22:48 -

    Poprawka : W nawiasie powinno być : „A nie dziesięć różnych”.

    Zgłoś komentarz

  334. pšv, Luty 22, 2010 at 07:47 -

    Litwini się boją, że ich debilizm w dziedzinie tłumaczeń (wz. 1920-1940) będzie cechował i innych. Boufałowa-Tauro, Koniuchy-Kaniukai, Załamanka-Ažulomis, Pasieki-Skynimai, Podborze-Pabarė, Wesołówka-Visalaukis, Janów- Jonava, Szańce-Šančiai, Puszkarnia-Pučkoriai…

    Zgłoś komentarz

  335. stasys, Luty 22, 2010 at 09:04 -

    1.”Primo, nazwa powinna być jedna ( a nie dziesięć różnych ), w dwóch, a może nawet( o zgrozo!) w trzech wersjach językowych”.

    Jezeli JEDNA, to JEDNA, to znaczy Birbynių g. i obok, jezeli barrrdzo chcesz – ul Birbynių.

    2. „to znaczy, że oficjalnie obowiązująca nazwa (Birbynių g.) jest równie SMIESZNA jak “ulica Fujarkowa”.

    Ulica Poloneza w Warszawie tez smieszna.

    Zgłoś komentarz

  336. krzysztof, Luty 22, 2010 at 16:09 -

    Nie drogi Stasysie ! Jedna nazwa nie eliminuje różnych wersji językowych. Jeżeli mamy ulicę Fujarkową, to w żadnej wersji językowej nie może to być ulica Skrzypcowa albo Gitarowa. W wypadku różnych wersji językowych mamy do czynienia z WIERNYMI TŁUMACZENIAMI nazwy z jednego języka na drugi.
    Ty zresztą dobrze wiesz o co chodzi, ale jesteś wyjątkowo uparty, jak każdy typowy Litwin.
    Co do „ulicy Fujarkowej” : Zdaj się, mimo wszystko, na moją intuicję językową w obszarze języka polskiego. Przy całym szacunku dla Twojej polszczyzny, ja jednak znam swój rodzimy język nieco lepiej i mogę Cię zapewnić, że nazwa „Fujarkowa” zawiera w sobie pewną dwuznaczność i brzmi trochę śmiesznie. Nazwa „Polonez”, chociaż również związaną z muzyką, takich konotacji z sobą nie niesie.

    Zgłoś komentarz

  337. stasys, Luty 22, 2010 at 21:54 -

    „The Poles, who are fond of violins, developed their own kinds of fiddles.
    The MAZANKI and the ZLOBCOKI both look like little skinny violins with three or four strings”.

    Widzisz ze nazwy ludowych instrumentow są nieprzetlumaczalne. Tez litewska birbynė

    Zgłoś komentarz

  338. krzysztof, Luty 22, 2010 at 22:05 -

    Stasys ( 337) : Muzykologiem nie jestem. Nawet melomanem nie jestem. O muzyce z Tobą nie będę dyskutował, bo się na tym nie znam. W związku z tym jest mi zupełnie obojętne czy birbyne to fujarka czy inna piszczałka. Nawet gdybyś poinformował mnie, że birbyne to wielki bęben, też bym nie oponował. Tłumacz zatem sobie tę nazwę jak chcesz albo wcale jej nie tłumacz. Już raz o tym pisałem : Ewentualne uprawnienie nie stanowi obowiązku. Nie wszystkie nazwy ulic muszą być tłumaczone.

    Zgłoś komentarz

  339. komentator, Luty 23, 2010 at 10:14 -

    owszem, uprawnienie nie stanowi obowiazku, ale nalezy sie zastanowic, jak ono moze byc w praktyce realizowane. jesli nie jest mozliwe do zrealizowania, to nie jest uprawnieniem.
    chyba zle by bylo, gdyby kazdy mieszkaniec ulicy na swojej nieruchomosci przymocowal tabliczke z inaczej przetlumaczona nazwa tejze ulicy. np. stasys ul. birbyniu przetlumaczy jako ul. piszczalkowa, KW jako fujarkowa, a rada spoleczna zakupi tabliczke z napisem ul. fujarczana, zas my z krzysztofem na spolke ufundujemy tabliczke z napisem ul. fujarek, a sasiad napisze ul. birbiniarska. to bedzie kolejny powod do kpin z polskiej spolecznosci wilna nie tylko dla stasysa, ale dla wszystkich, ktorzy zle nam zycza. dlatego na pozor blaha sprawa dotyczaca tlumaczenia nazw ulic wcale sprawa blaha nie jest. uwazam, ze tego uprawnienia inaczej jak tylko w sposob zorganizowany nie da sie zrealizowac. a kto podejmie sie organizowania? chyba nie panstwo i nie samorzad. sami uprawnieni powinni sie tym zajac poprzez swoje organizacje…

    Zgłoś komentarz

  340. komentator, Luty 23, 2010 at 10:27 -

    jeszcze replika ad post krzysztofa 331:
    ja uwazam, ze europejskie akty prawne uprawniaja mnie do zawieszania tabliczek z nazwami w jezyku polskim, pomimo tego, ze prawo litewskie mowi inaczej, gdyz uwazam, ze PRAWDZIWE jest prawo europejskie, a litewskie bledne. jestem gotow dowodzic tego wszedzie, bo jestem przekonany, ze PRAWDA jest po mojej stronie.
    tak samo jestem przekonany, ze wszyscy Andrzeje, Wojciechowie, Krzysztofowie, Ewy, Anny NAPRAWDE sa Andrzejami, Wojciechami, Krzysztofami, Ewami i Annami, pomimo iz w litewskich dokumentach (ktorymi legitymuja sie takze w polsce i innych krajach, ale narazie nie ma innego wyjscia) sa Andžejami, Voicechami, Kšištofami, Evami i Anami.

    jezeli jest tak, jak pisze krzysztof, ze „narazie prawa takiego nie ma” – to ja sie z tym nie zgadzam. prawa takiego nie ma formalnie, ale ono jako takie jest! wszelkie zabiegi teraz sa czynione w kierunku formalnej zmiany zapisow w litewskich aktach prawnych, aby odzwierciedlaly one FAKTYCZNE UPRAWNIENIA.

    Zgłoś komentarz

  341. krzysztof, Luty 23, 2010 at 11:18 -

    Do 340 : W sumie masz rację. Problem polega jedynie na tym, że wladze litewskie inaczej niż Ty interpretują przepisy prawa europejskiego. Dopóki zaś będą upierały się przy swoich, pożal się Boże, interpretacjach, imiona i nazwiska litewskich Polaków, a także tabliczki z nazwami ulic będą pisane tylko w wersji litewskiej.

    Zgłoś komentarz

  342. krzysztof, Luty 23, 2010 at 11:31 -

    Do 339 : Jakiś porządek prawno-administracyjny jest tutaj niezbędny. Dlatego też nie da się tego załatwić bez stosownych uchwał ( w liczbie mnogiej) Rady Miasta Wilna. Pierwszym krokiem (już po uchwaleniu stosownej ustawy przez parlament) byłaby uchwała generalna Rady Miasta, że na terenie Wilna dopuszcza się dwujęzyczne nazwy ulic ( napisy na tabliczkach są pochodną prawa lokalnego, dopuszczającego taką ewentualność). Następna uchwała dotyczyłaby oficjalnej, polskojęzycznej wersji nazw poszczególnych ulic ( zazwyczaj zbiorowo, z możliwie największą ilością tych ulic, aby nie zajmować się każdą z osobna na każdym osobnym posiedzeniu rady).
    W ramach tej drugiej uchwały ( względnie cyklu uchwał) podjęto by decyzję, czy Birbynio gatve należy w ogóle tlumaczyć, a jeśli tak, to w jaki sposób. Wówczas dopiero wprowadzono by w tej materii porządek. Inaczej zrobić się nie da, bo zapanowałby wielki chaos nazewniczy.

    Zgłoś komentarz

  343. stasys, Luty 23, 2010 at 12:30 -

    Do Krzysztofa i komentatora:

    338. „Ewentualne uprawnienie nie stanowi obowiązku. Nie wszystkie nazwy ulic muszą być tłumaczone“.
    339. Wszystko OK
    342. „Jakiś porządek prawno-administracyjny jest tutaj niezbędny“. „Wówczas dopiero wprowadzono by w tej materii porządek. Inaczej zrobić się nie da, bo zapanowałby wielki chaos nazewniczy“.

    BRAVO! a jezeli bardzo chcesz po polsku BRAWO! za te teksty. Dziekuje bardzo.

    Zgłoś komentarz

  344. krzysztof, Luty 23, 2010 at 12:56 -

    Stasys : Prawdę mówiąc nie wiem co tak bardzo ucieszyło Cię w moich wypowiedziach. Pewnie znowu nie zrozumiałeś do końca o co tutaj chodzi. Niemniej, brawa przyjmuję. Czemu by nie ?

    Zgłoś komentarz

  345. stasys, Luty 23, 2010 at 14:39 -

    Ucieszylo:

    „Nie wszystkie nazwy ulic muszą być tłumaczone“. A moze byc ni jedna? Co daja dla Polakow nazwa ul Wrzosowa (po litewsku Viržių g.). Garantuje ze ani jeden taksowkarz czy policjant, czy strazak takiej Wrzosowej ulicy nie zna. Tak dlaczego ten maskarad z nazewnictwem?

    „jesli (dvujezycznosc) nie jest mozliwe do zrealizowania, to nie jest uprawnieniem”. To prawda.

    „ale dla wszystkich (dla stasysa tez?), ktorzy zle nam zycza”. Ale to juz nieprawda. Chce przyjazny i dobrosąsiedztwa, to jest naturalnych i cywilizowanych stosunkow.

    „a kto podejmie sie organizowania? chyba nie panstwo i nie samorzad. sami uprawnieni powinni sie tym zajac poprzez swoje organizacje”
    Ale taka inicjatywa (polskich tabliczek) doprowadzi do „wielkiego chaosu nazewniczego“. To tez prawda.

    Zgłoś komentarz

  346. krzysztof, Luty 23, 2010 at 17:08 -

    Kochany Stasinku : Jak na razie rzeczywiście „może być ni jedna”. Bardzo Wam na utrzymaniu takiego stanu rzeczy zależy.
    W przyszłości, co do Wilna nie wiem. Nie chcę być fałszywym prorokiem. Co do nazw ulic w miejscowościach, gdzie Polacy stanowią większość, jestem pewien, że w najbliższych latach pojawią się tam dwujęzyczne tabliczki informacyjne. I żaden litewski strażak, policjant ani taksówkarz temu nie przeszkodzi.

    Zgłoś komentarz

  347. stasys, Luty 23, 2010 at 20:29 -

    „jestem pewien, że w najbliższych latach pojawią się tam dwujęzyczne tabliczki informacyjne”.

    Dlaczego „pojawią”? Juz są!
    Prosze przyklady w Mejszagole:

    Mokyklos g. – ul. Mokyklos
    Naujoji Naujoji
    Širvintų Szirwintu
    Dūkštų Duksztu
    Jogailos Jogajlos
    Vilniaus Wilniaus
    Šv. Antano Sw. Antano
    Trumpoji Trumpoji
    Algirdo Algirdo
    Pakalnės Pakalnes
    Smėlio Smelio

    Pozdrawiam!

    Zgłoś komentarz

  348. Kmicic:, Luty 23, 2010 at 20:59 -

    Jeżeli w Brukseli i na Zaolziu są tablice dwujezyczne, to w Wilnie również będą. Dajecie się prowadzić do jałowej ” dyskusji” o nazwie jakiejś uliczki. Litwini nigdy sami nie zgodzą się na dwujęzyczne nazwy ulic i placów w Wilnie .Można do tego doprowadzić stosując równolegle dwie metody, które juz sprawdzają się w rejonach. Wywieszanie tablic dwujęzycznych na domach prywatnych(równiez za szybami w oknach),gdzie się tylko da, w Wilnie. To akcja nieposłuszeństwa obywatelskiego i władze litewskie ,na prywatnym terenie, nie moga nic nam zrobić. I drugi warunek: nagłaśnianie tej skandalicznej dyskryminacji mniejszości narodowych w instytucjach europejskich i wyegzekwowania respektowania PODSTAWOWYCH standardów europejskich od Republiki Litewskiej. Te dwa warunki są konieczne , aby takie nazwy (obok litewskich)jak ul. Zamkowa, ul. Zawalna, ul.Kowieńska i ul. Ostrobramska na trwale zaistniały w świadomości mieszkańców stolicy Litwy :-D i wtedy , kraj ten,być może, stanie sie radośniejszym miejscem na ziemi, państwem nieskonfliktowanym i praworządnym :-D

    Zgłoś komentarz

  349. krzysztof, Luty 23, 2010 at 21:54 -

    Do Kmicica : Podzielam Twoją opinię na temat dyskusji o ulicy Fujarkowej. Ten cały Stasys próbuje, jak tylko potrafi, ośmieszyć ideę oraz praktykę stosowaną już niemal powszechnie w całej Europie, tam gdzie znajdują się duże skupiska mniejszości etnicznych. To pajacuje, to wzywa na pomoc strażaków i policjantów litewskich, to znowu pisze jakieś dyrdymały na przykładzie Mejszagoły.
    Śmieszne to wszystko i żałosne. Litwinom się wydaje, że dwujęzyczny napis z nazwą ulicy w jakimś miasteczku na Wileńszczyźnie będzie widocznym znakiem początku końca ich państwowości. Takie polskie „Mane, thekel, fares”. Po tych reakcjach najlepiej widać jak bardzo niepewni są siły przyciągania litewskiej kultury i cywilizacji.
    Mała tabliczka gwoździem do trumny Litwy ! Koń by się uśmiał.
    A swoją drogą widać także w jakim to „poważaniu” mają przyjęte na siebie zobowiązania międzynarodowe.
    No, ale czego się można spodziewać po byłych obywatelach sowieckich ? Konstytucja stalinowska z roku 1936 też była pełna deklaracji na temat swobód i wolności obywateli.
    Po prostu spuścizna !

    Zgłoś komentarz

  350. Kmicic:, Luty 24, 2010 at 19:42 -

    taka ambicja ludzi z sowieckiego wschodu- jak tu wykiwać tych frajerów z zachodu i zrobić i tak swoje.I póżniej się chwalą między sobą jak to polaczków , a ostatnio i europejczyków dało się wyrolować..

    Zgłoś komentarz

  351. Kmicic:, Luty 24, 2010 at 20:10 -

    czy ktos wie, które miejscowości przodują w ilości wywieszanych dwujęzycznych tablic. Słyszałem o Turgielach, Jaszunach,Dajnowie, Suderwie, Mejszagole i Mościszkach. Warto na tablicach zamiescic też nazwę miejscowości. Np. Ławaryszki, Rejon Wileński, ul. Emilii Plater 1 :-D

    Zgłoś komentarz

  352. stasys, Luty 25, 2010 at 21:47 -

    Rozumie taki polski adres: Ławaryszki, Rejon Wileński, ul. Emilii Plater.

    Ale jak to pisac po litewsku, jezeli tablice bedzie dwujęzyczne: Wilenski (czy Vilniaus?) rajonas, Lawaryszki (czy Lavoriškės?) Emilii Plater (czy Emilijos Pliaterytės?)g.- ???

    Zgłoś komentarz

  353. Kmicic:, Luty 25, 2010 at 22:21 -

    do Litwin Stasys:
    na domu prywatnym wersja litewska nie jest konieczna, to teren prywatny i prywatny napis może być w dowolnym języku. Jeżeli właściciel zechce , wolno mu oczywiście przetłumaczyć również napis na litewski. Litwin zamieszkały obecnie na Wileńszczyżnie może sobie wieszać tablice wyłącznie z napisami po litewsku(jego wola). oczywiście dotyczy to wyłącznie jego prywatnego terenu :-D No chyba , że stasys się nie zgodzi :-D

    Zgłoś komentarz

  354. stasys, Luty 26, 2010 at 08:54 -

    Citaty Kmicica:
    „Wywieszanie tablic DWUJEZYCZNYCH na domach prywatnych”
    „czy ktos wie, które miejscowości przodują w ilości wywieszanych DWUJEZYCZNYCH tablic”. A teraz mowisz ze jednojezycznych…

    A propos: Czy mozna za szybami wywiesic jeszce i hasla patriotyczne: „Nie ma miejsca na Litwie dla wichrzycieli politycznych!” czy „Wojsko Polskie Na Rowerach” (to haslo 1939 roku)

    Zgłoś komentarz

  355. krzysztof, Luty 26, 2010 at 10:11 -

    Można, Stasiu, można ! Masz prawo powiesić nawet siebie samego.
    Co do tego tłumaczenia na litewski, to nie rozumiem jakie sprawia trudności umieszczenie napisu: Lavariśkes, Vilniaus rajonas, Emilijos Pliaterytes gatve ?

    Zgłoś komentarz

  356. stasys, Luty 26, 2010 at 14:25 -

    Krzysziu, uznaj, że jeśli mieskaniec Laworiszek moze NAPISAC Emilijos Pliaterytės gatvė, to prawdopodobne, że on moze PRZECZYTAC ten litewski tekst.Tak dlaczego ten spektakl: nie umie czytac po litewsku, dlatego potrzebny napis po polsku…

    Ale z drugiej strony, jak mowi Konwencja, „11.2. Strony zobowiązują się uznać, że każda OSOBA należąca do mniejszości narodowej ma prawo
    do umieszczenia w jego lub jej języku znaków, napisów i innych informacji o charakterze
    PRYWATNYM w sposób widoczny dla osób postronnych”.
    Ale nazwa litewska nie jest sprawa prywatna…

    Jeszcze komentarz Konwencji: „69. Zobowiązanie tego ustępu odnosi się do prawa JEDNOSTKI do „umieszczenia w jego/jej języku mniejszości znaków, napisów lub innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych”. To, oczywiście, nie wyłącza osób należących do mniejszości narodowych od OBOWIĄZKU używania, ponadto, języka oficjalnego i/lub innych języków mniejszości. Wyrażenie „o charakterze prywatnym” odnosi się do wszystkiego, co nie jest oficjalne”.

    Tak, jak nazwiska w jezyku mniejszosci nie są oficjalnie („Postanowienie to nie oznacza oficjalnego uznania nazw lokalnych w językach mniejszości”),to oszywiscie kazdy obywatel moze pisac te nazwy i nie tylko nazwy w jezyku swojej mniejszosci. Czujesz taki koflikt filozofyczny miedzy „prywatnym ir oficjalnym”?

    Zgłoś komentarz

  357. Kmicic:, Luty 26, 2010 at 17:52 -

    Stasiu 356: Nie troszcz tak sie o Nas :-D
    Powiesimy tablice na każdym polskim domu i zobaczymy :-D
    Naprawdę , nie chciałbym czytać o pokazywaniu dokumentacji, ze zdejmowania tablic z polskich domów, w Parlamencie Europejskim. Dobrze życzę Litwie i uważam , że Litwa juz nie powinna dalej się tak kompromitować.
    Stasiu, wolno, naprawde wolno Ci powiesić na własnym domu napis nie tylko po polsku, po francusku też. Nawet po litewsku też Ci nikt nie zabroni. Litwini w Puńsku napisy tylko po litewsku mieli już na swych domach w 2007r. Patrz- Archiwum KW „Kilkanaście kilometrów a inny świat” – obejrzyj sobie dokumentację zdjęciową.
    Napisy na domach prywatnych są oczywistością, jak chcesz, to zaskarż właścicieli domów do Strasburga i zobaczysz jaką odpowiedż otrzymasz :-D
    Teraz chodzi o to, aby Litwa ,na własny koszt(RP zafundowała Litwinom w Pl), zawiesiła dwujęzyczne tablice na rogach ulic, przed starostwami, stacjami benzynowymi, pocztami. Dotyczy to również nazw miejscowości , drogowskazów itd. I dotyczy to równiez wielokulturowego , wielonarodowościowego i wielojęzykowego Wilna :-D
    Bronisz Litwy przed stosowaniem, w praktyce, standardów europejskich, przed normalnością? Czy tak żle życzysz swojej ojczyżnie i swojemu narodowi? :-D

    Zgłoś komentarz

  358. stasys, Luty 26, 2010 at 19:38 -

    Jesteś idiota, lub cierpiący na podobne choroby. Ja ciebie wytłumaczyl, ze w swoim domu czy w swoim apartamencie możesz powiesić co chcecz, Hitlera, Stalina i samego twarz również. Niewierzysz? Czytaj Konwencja.

    „Dwujęzyczne tablice na rogach ulic, przed starostwami, stacjami benzynowymi, pocztami…“. Po raz kolejny powtorze że jesteś idiota. Wszystkie te Twoje fantazje, jeżeli mają one być zrealizowane, bedzie oplacil samorząd Wilenskiego rejonu. Po takich finansowych transakcjach Wilenski rejon bylby zruinowany do epoki kamienia. Napewno tego chcesz.

    Podobna sytuacja byla na Lotwie. Tam tez mlody Rosjanie mowili: nie chcemy uczyc lotewskiego jezyka, tylko rosyjski i jeszcze angielski. Rezultat? Teraz oni chodza do szkol gdzie 60 proc. przedmiotow uczy w jezyku lotewskim a za 3 lata – 98 proc. I nijakich problemow i wszystci szczestliwe. Tak w 2012 roku bedzie i na Litwie.

    Zgłoś komentarz

  359. krzysztof, Luty 26, 2010 at 22:09 -

    Stasiu , dlaczego wyzywasz internautów od idiotów ? Bardzo nietaktowny, oględnie rzecz ujmując, jesteś. Jeśli zaś chodzi o Twoje dyletanckie interpretacje przepisów prawnych, to pozwól, że nie będę ich oceniał. To, że nie jesteś prawnikiem, widać gołym okiem.
    Niemniej, spróbuję jakoś naprowadzić Cię na prawidłowy tok rozumowania. Być może się uda.
    Otóż nazwa ulicy jest oczywiście nazwą urzędową, ale informacja, że dom stoi przy takiej to a takiej ulicy, zawieszona na ścianie prywatnego domu, jest bez wątpienia informacją o chrakterze prywatnym. Tak samo możesz na własnym domu wywiesić informację, że tutaj mieszkają Polacy, że noszą takie to a takie nazwisko (chociaż nazwisko jest przecież potwierdzone urzędowo w aktach stanu cywilnego) itp.
    To są, kochany, informacje o charakterze prywatnym, a nie urzędowym. Informacje o chrakterze urzędowm są związane z szyldami instytucji prawa publicznego. Zatem żaden sąd lub urząd państwowy na Litwie nie mógłby w aktualnym stanie prawnym legalnie wywiesić dwujęzycznej tabliczki, informującej, że tutaj się mieści dana instytucja.
    Niezależnie jednak od tego, jeżeli cytujesz artykuł 11 konwencji ramowej, to dobrze byłoby, abyś przytoczył również treść ustępu 3 tegoż artykułu. Tam się mówi wprost o dwujęzycznych nazwach ulic w oderwaniu od podzialu na informacje prywatne i publiczne (urzędowe).
    Na koniec zaś odpowiedz mi uparciuszku, dlaczego w Puńsku, gdzie wszyscy mieszkańcy znają bardzo dobrze język polski, są jednak dwujęzyczne tabliczki informacyjne z nazwami ulic, a na Wileńszczyźnie jest to stale blokowane ?
    Powtórzę raz jeszcze : Nie bój się, nie zabierzemy wam Wileńszczyzny. Chcielibyśmy jedynie, aby w miejscowościach, gdzie większość stanowią Polacy(lub znaczny odsetek ogółu mieszkańców) zachowana została polska spuścizna kulturowa i polska kultura. Również w zewnętrznym wymiarze publicznym. Tylko tyle i aż tyle. I zobaczysz, że nasze starania zakończą się sukcesem, gdyż poszanowanie praw mniejszości należy dzisiaj do standardów obowiazujących w cywilizowanych państwach na całym świecie.

  360. stasys, Luty 28, 2010 at 13:31 -

    Krzysiu,
    Ktos z nas jest diletantą.
    „informacja, że dom stoi przy takiej to a takiej ulicy, zawieszona na ścianie prywatnego domu, jest bez wątpienia informacją o chrakterze prywatnym“. Bzdura.
    „Tak samo możesz na własnym domu wywiesić informację, że tutaj mieszkają Polacy“. To jest oczywiscie prywatna sprawa.
    „żaden sąd lub urząd państwowy na Litwie nie mógłby w aktualnym stanie prawnym legalnie wywiesić dwujęzycznej tabliczki, informującej, że tutaj się mieści dana instytucja“. Bzdura, popatrz na tablice Samorzadu Wilenskiego rajonu.
    „Niezależnie jednak od tego, jeżeli cytujesz artykuł 11 konwencji ramowej, to dobrze byłoby, abyś przytoczył również treść ustępu 3 tegoż artykułu. Tam się mówi wprost o dwujęzycznych nazwach ulic w oderwaniu od podzialu na informacje prywatne i publiczne (urzędowe)“.
    Czytamy: art. 11. 3. W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony BEDA STARAC SIE (tylko starac anie musiec) – zgodnie z obowiązującym prawem (prawo nie rozpowszechnia na nieoficjalnie nazwy, mozesz pisac za swoimi szybami Warschau czy Krakau)… o ile istnieje tam WYSTARCZAJĄCE ZAPOTRZEBOWANIE na takie oznakowania (prosze choc jeden argument na takie zapotrzebowanie, 50 lat na Wileszczyznie byli tablice litewsko rosyjskie, teraz 20 lat litewskie i wszystko bylo (takie byli ustawy)i jest (taka teraz usrawa) w porzadku, nezeli Polacy w jeden dzien zapomniali wszystkie litewskie slowa, stali analfabetami i nie moze znalesc swego domu?

    Zgłoś komentarz

  361. Kmicic, Luty 28, 2010 at 18:28 -

    Stasiu:
    Zapotrzebowanie( patrz: wieszanie tablic dwujęzycznych) na obecność ojczystego języka Polaków jest i będzie coraz mocniej widoczne. To naturalny proces.
    Zawsze (!) przeszkadzał Nam brak polskiego języka na wszelkich napisach informacyjnych,
    zawsze(!)brakowało Nam uznania jęz. ojczystego jako pomocniczego w urzędach.
    Nigdy (!)nie pogodzimy się z grabieżą ziemi
    I zawsze (!)będziemy walczyć nie tylko o ochronę , ale również o przywileje jakie powinna posiadać oświata rdzennych mniejszości narodowych w każdym kraju Unii Europejskiej.
    Dopóki prawa nmiejszości narodowych, , nie będą , w pełni (!)przestrzegane, państwo liteskie będzie państwem pełnym PATOLOGII. Drogi Stasiu, nie wiem , czy zdajesz sobie sprawę z tego ,że bronisz patologii ? :-D . Pozbycia się tych patologii najbardziej potrzebuje sama Republika Litewska :-D

    Zgłoś komentarz

  362. krzysztof, Luty 28, 2010 at 23:59 -

    Stasiu : Bez wątpienia Ty jesteś „diletantą” ( skądinąd fajny neologizm – podoba mi się).
    Żadna bzdura mój drogi : Tabliczka z jakąkolwiek informacją, zawieszona na domu prywatnym, która nie jest zarazem urzędowyn szyldem, może być świetle zacytowanej przez Ciebie normy prawnej zapisana w języku mniejszości.
    Jeśli chodzi o niektóre urzędowe szyldy w rejonie wileńskim, są one rzeczywiście dwujęzyczne, ale cały problem polega właśnie na tym, że owa dwujęzyczność jest w świetle przepisów prawa litewskiego nielegalna. Te tabliczki nie są legalne i tu jest pies pogrzebany.
    Co do tych starań, które tak akcentujesz : To nie jest dyspozycja, która zawiera tylko pustosłowie. Problem polega na tym, ze władze litewskie nie dokładają w tym przedmiocie żadnych starań, chociaż powinny to czynić. Zapotrzebowanie na dwujęzyczne tabliczki istnieje, czego najlepszym dowodem są chociażby dwujęzyczne szyldy urzędowe, które wiszą w wielu miejscowościach rejonu wileńskiego i solecznickiego. Tam w samorządach, wybranych demokratycznie, władzę sprawuje AWPL, w której programie sprawy te akcentowane są wyraziście. Mieszkańcy wymienionych rejonów nie wybieraliby ( nie jeden raz zresztą) przedstawicieli AWPL do władz samorządowych, gdyby nie popierali programu tej partii.
    Zapotrzebowania na dwujęzyczne tabliczki nie ma natomiast wśród Litwinów, ale w tych rejonach stanowią oni mniejszość, a nie większość.
    Na koniec przypomnę o problemie dwujęzyczności w gminie Puńsk. BARDZO STARANNIE OMIJASZ TEN TEMAT. Widać wyraźnie, że jest to przykład dla Ciebie, jako litewskiego nacjonalisty, niewygodny. Nic na to nie poradzę !

    Zgłoś komentarz

  363. Kmicic, Marzec 1, 2010 at 00:35 -

    Komisarz Rady Europy naciska na Litwę .
    sobota, 27 lutego 2010 11:46 w .

    Jak najszybciej uprawomocnić możliwość zapisywania nazwisk nielitewskich w oryginalnej pisowni w oficjalnych dokumentach, zezwolić na zamieszczanie dwujęzycznych napisów w nazwach miejscowości i ulic, omówić możliwości używania języka mniejszości narodowych w instytucjach państwowych – takie sugestie znalazły się w liście komisarza ds. praw człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga, który został przesłany na ręce premiera Litwy Andriusa Kubiliusa oraz marszałka Sejmu RL Ireny Degutiene.

    ——————————————————————————–

    W liście do premiera Litwy Hammarberg zwrócił uwagę, że prawa mniejszości do zapisywania nazwisk w oryginalnym brzmieniu broni Konwencja Ramowa o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych, którą Litwa ratyfikowała jeszcze w roku 2000. Po trzech latach członkowie komitetu Rady Europy, nadzorujący jak założenia Konwencji są wcielane w życie skonstatowali, że kroki podjęte przez Litwę w tym kierunku były niedostateczne. Nie odpowiada założeniom Konwencji sytuacja z możliwością stosowania dwujęzycznych napisów w nazwach miejscowości oraz ulic.

    Komisarz wyraził nadzieję, że rząd znajdzie rozwiązanie zadowalające obie strony i zachęcał Litwę do ratyfikowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, w której wyraźnie jest określony tryb używania języków mniejszości w życiu publicznym.

    W wywiadzie dla Radia „Znad Wilii” Kubilius w ubiegły piątek zapewniał, że problemy litewskich Polaków dotyczące używania języka polskiego zostaną rozstrzygnięte jeszcze w tym roku; kwestia pisowni nazwisk polskich – w najbliższym czasie, a możliwość stosowania dwujęzycznych napisów rozpatrzy się jesienią. Kiedy zapadnie ostateczna decyzja w tej ostatniej drażliwej kwestii szef rządu Litwy nie zamierzał prognozować i uchylił się od jednoznacznej odpowiedzi. O możliwość używania dwujęcznych napisów w nazwach miejscowości i ulic od lat zabiegała społeczność polska. Problem dwujęzycznych napisów nazw miejscowości i ulic dotyczy głównie rejonów wileńskiego i solecznickiego, gdzie większość mieszkańców stanowią Polacy. Litewski Sąd Administracyjny orzekł, że polskie tablice mają być usunięte. Obecnie komornicy usiłują wymusić usunięcie tablic w języku polskim. Ale nie dają rady, gdyż miejscowi mieszkańcy umieszczają nawet nowe tablice dwujęzyczne.

    Zgodnie z Europejską Kartą Samorządową, którą Litwa podpisała i ratyfikowała, a także działającą od 1991 roku litewską Ustawą o mniejszościach narodowych, na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszość narodową ma ona prawo do napisów informacyjnych w swoim języku. Tego jednak nie przewiduje litewska Ustawa o języku państwowym, na którą najczęściej powołują się litewscy urzędnicy.

    „Sądzę, że zgodnie z europejską tradycją, w tych miejscowościach gdzie mniejszość narodowa stanowi większość, powinniśmy stworzyć możliwość używania dwujęzycznych napisów” – powiedział premier. Według niego, w najbliższym czasie będzie rozstrzygany inny problem, a mianowicie pisowni nazwisk polskich. Kubilius zaznaczył w wywiadzie, że imię i nazwisko jest własnością człowieka i że powinno być pisane zgodnie z zasadami jego języka ojczystego.

    „Tę kwestię rozstrzygniemy w najbliższym czasie” – powiedział litewski premier. Polacy na Litwie od kilkunastu lat walczą o prawo do pisania swoich nazwisk w dokumentach tożsamości po polsku. Prawo takie gwarantuje m. in. Traktat polsko-litewski z 1994 r. Litewski rząd przygotował projekt ustawy zezwalającej na pisownię imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach w wersji oryginalnej. Projekt ustawy jest już w Sejmie i ma być omawiany podczas wiosennej sesji parlamentarnej, która rozpocznie się 10 marca.

    Tymczasem Polacy na Litwie podkreślają, że optymistyczne zapowiedzi szefa gabinetu ministrów wynikają jedynie z toczącej się przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości sprawy w związku z pisownią polskich nazwisk na Litwie. Zakończył się już bowiem pisemny etap postępowania i teraz sędziowie mają wyznaczyć datę rozprawy, po której zostanie ogłoszony wyrok. Sprawa trafiła do Luksemburga w październiku ubiegłego roku za sprawą wileńskiego sądu, do którego skargę skierował polski obywatel i jego litewska żona. Po zawarciu małżeństwa nazwisko kobiety zostało zlituanizowane, chociaż małżonkowie prosili o pozostawienie go w niezmienionej formie. A ponieważ wileńscy sędziowie mają wątpliwości co do zgodności prawa litewskiego z unijnym, poprosili o interpretację przepisów w ramach tzw. pytania prejudycjalnego. Pytają w nim m. in., czy litewskie przepisy zakładające, że imiona i nazwiska mogą być wpisywane w aktach stanu cywilnego z użyciem wyłącznie liter języka państwowego bez znaków diakrytycznych używanych w innych językach nie łamią unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne lub rasowe. Orzeczenie Trybunału będzie o tyle ważne, że może mieć wpływ m. in. na to, czy na Litwie zostanie ostatecznie zalegalizowana oryginalna pisownia polskich nazwisk w dowodach tożsamości i paszportach.

    Z. Ż.

    Od redakcji: Zmiana zdania premiera Andriusa Kubiliusa na temat możliwości stosowania dwujęzycznych napisów jest dowodem na to, że nasze działania są skuteczne i idą w prawidłowym kierunku – demokratyzacji kraju i zagwarantowaniu należnych praw jego obywatelom różnej narodowości. Polska społeczność na Litwie nie uległa naciskom, próbom zastraszenia i odniosła zwycięstwo przede wszystkim moralne, gdyż szef rządu publicznie przyznał, że żądania Polaków są zgodne z europejską tradycją. Ogromny wysiłek wyborczy przynosi rezultaty, gdyż dzięki naszemu przedstawicielowi w Parlamencie Europejskim problemy polskiej mniejszości narodowej uzyskały międzynarodowy rozgłos, a najważniejsze – zostały nie tylko usłyszane, zrozumiane, ale i poparte.

    Polacy stali się więc swoistym katalizatorem zmian, które przybliżają Litwę do standardów europejskich, a przy tym jest to kontynuowanie tradycji tolerancji i wielokulturowości, z czego od wieków słynęła ta ziemia.

    Tygodnik Wileńszczyzny

    Zgłoś komentarz

  364. stasys, Marzec 1, 2010 at 08:02 -

    Kmicic 361:
    1.Nie Litwa, a litewscy Polacy, a razem z nimi i Polska jest spoleczenstwem i panstwem pelnym PATOLOGII.
    2. „wieszanie tablic dwujęzycznych na obecność ojczystego języka“. W tej sytuacji konsekwentnie zabron nauczania jezyka litewskiego dla litewskich Polakow, jesli taka troska „na obecność ojczystego języka“. Wladzy Kaliningradu, napewno nie wiesz, zabronili Litvinam mowic po litewsku nawet w swym domu zeby ochronic „gosudarstvennyj jazyk“. Litewskie Polacy ida ta droga ale przeciw Litwinow na Litwie zeby ochronic „ojczysty…“
    3. „Zawsze (!) przeszkadzał Nam brak polskiego języka na wszelkich napisach informacyjnych“. Bzdura.

    4. „zawsze(!)brakowało Nam uznania jęz. ojczystego jako pomocniczego w urzędach“.Bzdura tez.
    Ile Polskich urzednikow w Polsce (Polakow) zna litewski czy kaszubski jezyk?

    5. „zawsze (!)będziemy walczyć nie tylko o ochronę , ale również o przywileje jakie powinna posiadać oświata rdzennych mniejszości narodowych w każdym kraju Unii Europejskiej“. Takich przywilejow dla Polakow jak na Litwie nie ma nigdzie na swiecie.

    Zgłoś komentarz

  365. krzysztof, Marzec 1, 2010 at 14:41 -

    No i teraz szowinista Stasys całkowicie odkrył przyłbicę. Jego zdaniem Polska i Polacy są patologiczni. Znawca psychiatrii się znalazł ! Polemizować z nim na takim poziomie nie będę, bo to uwłacza mojej godności. Jako człowieka i jako Polaka właśnie.
    Zdanie ostatnie z postu numer 364 jest wręcz debilne. Można powiedzieć, że owszem „nigdzie na świecie”, z wyjątkiem gminy Puńsk.
    O tym Puńsku Stasys dyskutować jednak nie chce.
    Dopowiem zaś, że polscy urzędnicy samorządowi muszą znać język litewski ( w gminie Puńsk), język kaszubski ( w kilku gminach kaszubskich), język białoruski ( w gminie Hajnówka) i język niemiecki ( w kilkunastu gminach na Opolszczyźnie). Języków tych nie muszą znać wszyscy urzędnicy pracujący w organach samorządowych tych gmin, ale niektórzy znać muszą, tak aby zgodnie z wymogami polskiego prawa, odpowiadać w tych językach na pisma mieszkańców, jeśli ci sobie tego zażyczą.

    Zgłoś komentarz

  366. stasys, Marzec 1, 2010 at 16:21 -

    Krzysztof,

    Twoja filozofia taka: jesli Litwa wedlug Ciebia jest panstwem pelnym PATOLOGII i to normalnie, ale jesli ktos tym slowem nazywa Polskę, to juz koniec swiata.

    Punsk to inna sprawa, to jest polska „pokazucha”. Nikt w Punsku nie wymagal, zeby byli te dwujezyczne tablice, ale polskie wladzy specjalnie zrobili te 10-20 tablic tylko dla efektu.Tez pokazucha w Opolu, gdzie praktycznie nie ma Niemcow (wszystci byli deportowani) i ni jednej niemieckiej szkoly (to prawdziwo wynarodowienie).
    Co do urzednikow, to poprosze nazwiska 100% Polakow ktorzy umie czytac i pisac po litewsku czy kaszubsku.

    Taka sama pokazucha jest w Moskwie, gdzie jest „Litewska” szkola, gdzie wszystkie przedmioty są po rosyjsku,a maturzysci zna 3-4 litewskie slowa. Za tą „litewska szkolą” Rosjanie wymagają ze na Litwie bylo 100 rosyjskich szkol ze wszystkimi przedmiotami po rosyjsku…

    Zgłoś komentarz

  367. krzysztof, Marzec 1, 2010 at 18:48 -

    Jak już nie ma innych argumentów to gadanie, że „pokazucha”. To nie jest żadna „pokazucha”, zwłaszcza polska. Aby to ocenić, trzeba jednak znać polskie prawo. Władze centralne, czyli administracja rządowa, niczego nie są władne tutaj narzucić. Kluczowa jest UCHWAŁA RADY GMINY. Bez takiej uchwały wprowadzenie dwujęzycznych tablic jest niemożliwe. W gminie Puńsk większość stanowią Litwini i oni posiadają większość głosów w radzie gminy. Jeżeli nie chcieliby dwujęzycznych tabliczek, uchwały takiej nie podejmowaliby. Analogicznie było na Opolszczyźnie, na Kaszubach i w Hajnówce, gdyż inaczej – w świetle obowiązującego prawa – być nie mogło.
    Zreasumuję więc : Po pierwsze, w danej gminie mniejszość narodowa musi stanowić co najmniej 20 procent ogółu mieszkańców. Po drugie, jeżeli spełniony jest pierwszy warunek, rada tej gminy musi podjąć stosowną uchwałę. Nic na siłę, wbrew woli mieszkańców przeprowadzić się nie da.
    Co do tych urzedników, to jest zwyczajne zawracanie głowy czlowieka, który nie bardzo wie o czym pisze. Każdy obywatel RP, bez względu na narodowość, ma takie same prawa jak inni. Skoro pełni funkcję urzędnika samorządowego w Polsce, to nie ma żadnego znaczenia, czy jest Litwinem, Ukraińcem, Niemcem czy Polakiem. On jest PRZEDSTAWICIELEM WŁADZY PUBLICZNEJ na danych terenie. Koniec, kropka. Wymagania, aby był stuprocentowym Polakiem, to jest zwyczajny RASIZM. Takie prawa mogły funkcjonować za Hitlera, ale nie w XXI wieku w Europie.

    Zgłoś komentarz

  368. stasys, Marzec 1, 2010 at 19:43 -

    Krzysztof,prosze przedstawic sytuacje. Na Litwie, litewski Polak w Solecznikach zglasza sie do urzednika Polaka. Oni mowia w języku polskim. Analogicznie jest w Puńsku, jezeli obie strony – urzednik i klient Litwiny oni mowią po litewsku. Ale jeśli w Punsku któryś z nich będzie Polak,oni bez wątpienia i bez trudności zaczyna mowic po polsku. Sytuacja na Litwie: jeśli któryś z nich – urzednik i klient będzie Litwinem i nie zna polskiego, to ten Polak nie zaczyna mowic po litewsku ale pisze do Strasbourgu ze na Litwie zaczyna diskriminacja i gwalt Polakow, lamania praw czlowieka, faszyzm…

    Zgłoś komentarz

  369. krzysztof, Marzec 2, 2010 at 11:36 -

    Stasiu : O czym my dyskutujemy ? O rozwiązaniach prawnych w Polsce i na Litwie, czy też o rozmówkach w urzędach gminy w Solecznikach i w Puńsku ?
    W Puńsku każdy Litwin ma prawo zwrócić się do gminy NA PIŚMIE w JĘZYKU LITEWSKIM i na jego żądanie gmina MA OBOWIĄZEK odpowiedzieć mu NA PIŚMIE w JĘZYKU LITEWSKIM. Dotyczy to także PODAŃ, które mogą być wnoszone w języku litewskim. Tutaj chodzi więc o URZĘDOWE DOKUMENTY, a nie o rozmowy.
    Na tym polega różnica pomiędzy sytuacją prawną Litwinów w Puńsku, a sytuacją prawną Polaków w Solecznikach.
    Ponadto w gminie Puńsk są dwujęzyczne tabliczki informacyjne z nazwami ulic i miejscowości. Kto o tym decyduje, wyjaśniałem już w poprzednim poscie.
    Na koniec przytoczę fragment wywiadu, jakiego udzielił „Expressowi Bydgoskiemu” Tomas Venclova. Wywiad ukazał się w ubiegły weekend. Venclova powiedział: ” Wielu Litwinów ma podejście przedwojenne : jeżeli my kogoś nie wynarodowimy, to on nas wynarodowi. To znaczy, że walka między narodami przypomina walkę darwinowską – jeżeli my kogoś nie zjemy, to on nas zje”.
    I na tym kończę ostatecznie naszą przydługą już wymianę myśli. Powiedzieliśmy sobie chyba już wszystko i nie ma sensu dalej tego ciągnąć.
    Zatem przyjemnej konsumpcji miejscowych Polaków. Obyście się nie udławili !

    Zgłoś komentarz

  370. stasys, Marzec 2, 2010 at 14:15 -

    Krzysztof, poprosze choc jeden dokumentowany przyklad takiej korespondencji miedzy obywatelem i urzednikiem w Polsce w jezyku litewskim, kaszubskim, niemieckim.

    Wszystkie Twoje teorii tylko propaganda jak w stalinowskiej Konstitucji 1936 roku.

    Zgłoś komentarz

  371. Kmicic:, Marzec 2, 2010 at 20:35 -

    etatowo nie doinformowany Stasiu:
    sam byłem kilkakrotnie w urzędzie gminy Puńsk.W ciagu kilku dni możemy tam razem się wybrać,złożyć stosowne podania , razem opiszemy swoje wrażenia ,oczywiście w mediach na Litwie . Ok ? Konkretna propozycja :-D

    Zgłoś komentarz

  372. krzysztof, Marzec 2, 2010 at 21:01 -

    Stasys : Nie chciałem więcej pisać tutaj na ten temat. Muszę jednak odstąpić od tego zamiaru, albowiem jesteś bezczelny.
    Jeżeli śmiesz twierdzić, że polskie prawo w zakresie ochrony praw mniejszości narodowych jest tyle warte co stalinowska konstytucja z roku 1936, proszę udowodnić to na KONKRETNYM PRZYKŁADZIE. Proszę podać imię, nazwisko, datę pisma i sygnaturę sprawy dotyczącej osoby narodowości litewskiej, której, pomimo złożenia takiego wniosku, nie odpowiedziano w języku litewskim na pismo urzędowe skierowane do gminy Puńsk.
    Obiecuję, że zwrócę się osobiście ( poza forum) do redaktora naczelnego „Kuriera Wileńskiego”, aby delegował do Puńska dziennikarza, aby ten zbadał sprawę i napisał reportaż na ten temat. Ty natomiast mozesz, rzecz jasna uruchomić w tej sprawie media litewskie. Niezależnie od tego OBIECUJĘ, że zwrócę się o to samo do redaktorów innych mediów w Polsce, a sam jako obywatel RP zwrócę się do Wójta Gminy Puńsk o udzielenie informacji, dlaczego NIE RESPEKTUJE POLSKIEGO PRAWA (chociaż sam jest narodowości litewskiej i powinien jako Litwin wspierać interesantów piszących do niego pisma urzędowe po litewsku). NAPRAWDĘ ZROBIĘ TO, a mam pewne możliwości. Musisz jednak podać mi dane identyfikacyjne dotyczące konkretnej sprawy.
    Jeżeli zaś nie znasz takich przypadków, przestań w końcu pisać o jakichś „pokazuchach” i o podobieństwie do stalinowskiej konstytucji z roku 1936.
    Czekam na informacje !!

    Zgłoś komentarz

  373. Kmicic:, Marzec 2, 2010 at 22:00 -

    Jeż w chaszczach
    Jerzy Haszczyński« Bitwa o euro i prawda historycznaPrawdziwy niedźwiedź i polski miś pluszowy
    Doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego Litwini z taką determinacją walczą od dwóch dekad z polskimi napisami, polskimi nazwiskami, Kartą Polaka. Krótko mówiąc z wyolbrzymionym czy zupełnie wydumanym zagrożeniem ze strony Polaków. A jednocześnie bez wielkiego krzyku oddają się z powrotem pod wpływ Moskwy, jakby zapomnieli o swoim losie w granicach imperium.

    Bezrefleksyjnie, jak zaczarowani, oddają się w łapy prawdziwego niedźwiedzia, a drżą przed polskim pluszowym misiem.

    O polskim pluszowym misiu straszącym na Litwie pisałem tu wielokrotnie. O działaniach nienasyconego niedźwiedzia niech przemówią słowa wieloletniego szefa litewskich służb specjalnych Mečysa Laurinkusa oraz czołowego politologa z Wilna Vytautasa Radžvilasa (cały tekst w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”).


    Laurinkus: na Litwie cele te realizuje około trzech tysięcy rosyjskich agentów [na niewiele ponad trzy miliony mieszkańców]. Większość działa w branży energetycznej i transportowej. W ostatnim czasie intensywnie przejmowane są również strefa drobnego i średniego biznesu oraz środki masowego przekazu


    Radžvilas: Rosja ma tak duże wpływy, że litewscy politycy nie są w stanie zrealizować żadnego programu, który pomógłby naszemu krajowi uwolnić się od tej zależności. Dotyczy to zarówno kultury masowej, jak i wysokiej. Wystarczy spojrzeć na oferty wszystkich bez wyjątku litewskich sieci kablowych. Każda emituje dziesiątki rosyjskich programów


    Radžvilas o niedalekiej przyszłości Litwy: Formalnie będziemy członkami UE i NATO, jednak w rzeczywistości znajdziemy się pod całkowitą kontrolą Rosji. To, co dzieje się z Litwą, przypomina mi schyłek Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod koniec XVIII wieku, gdy elity nie miały dość sił na przeprowadzenie reform.


    
Te słowa są być może przesadne, ale wypowiedziane z troską o Litwę. Powinny skłonić litewskich polityków do przemyśleń na temat zagrożeń. Prawdziwych i pluszowych.

    Ten wpis powstał 2 marca 2010 o godzinie11:28 i jest dodany do kategorii: Litwa, Polska, Rosja. Pod tym linkiem możesz sledzic komentarze do tego artykułu RSS 2.0 Możesz zostawić komentarz.

    (46) Komentarzy do “Prawdziwy niedźwiedź i polski miś pluszowy”

    Zgłoś komentarz

  374. stasys, Marzec 3, 2010 at 09:51 -

    Krzysiu,

    Po pierwsze, nigdy w diskusji nie mow: „to jest moje ostatnie słowo“, mówię z własnego doświadczenia…

    Po drugie, Prepraszam za stalinowską konstitucija,

    Po trzecie: Krzysztof, przeniesz solecznicką sytuacje w Puńsk. Mieszkajacy w Punsku Polak zglasza sie punskiego urzędnika Litwina. A on odpowiada: mow po litewsku, a nezeli nie bedzie mowil to ja zglasza do Europejskiego Trybunału.
    To jest: Litwini na Wileszczyznie są mniejszoscia narodowa w stosunku do Polakow a polskie urzedniki w samorzadach patrza na Litwinow w Wileszczyznie nie europejskimi oczami, a standartami pan – chlop…

    Zgłoś komentarz

  375. krzysztof, Marzec 3, 2010 at 10:17 -

    I właśnie dlatego, Stasiu, w rejonach ( gminach), gdzie mniejszości narodowe stanowią większość mieszkańców, istnieje naturalna potrzeba wprowadzenia URZĘDOWEJ DWUJĘZYCZNOŚCI. Zarówno w Puńsku jak i w Solecznikach. Każdy mieszkaniec takich regionów powinien mieć PRAWNIE ZAGWARANTOWANY wybór języka urzędowego, którego chciałby używać przy załatwianiu swoich spraw w organach samorządu.
    Właśnie o to nam chodzi.
    W kwestie psychologiczne ( „pan – chłop”) wchodzić nie będę, bo nie one były przedmiotem naszej dyskusji. Zresztą poglądów ludzi, podobnie jak uczuć, zadekretować się nie da.

    Zgłoś komentarz

  376. stasys, Marzec 3, 2010 at 11:53 -

    Ale dlaczego Wilenskie Polacy nieprzedciegaja takiej dwujezycznosci i nie uczy, nie chce uczyc, nie chce mowic czy pisac po litewsku w Panstwie Litewskim? I jesli w soleczniskiej wsi miejscowy Polak spotka Litwina, ktory chce cos znac o jakim objekcie turystycznym, oni biega od niego jak od diabla, zeby tylko nie mowic po litewsku. Taka rzeczywystosc twojej dwujezycznosci.

    Zgłoś komentarz

  377. krzysztof, Marzec 3, 2010 at 13:26 -

    Rzeczywistość mojej dwujęzyczności jest taka, że URZĘDOWA DWUJĘZYCZNOŚĆ jest w Puńsku, nie ma jej natomiast w Solecznikach. A być powinna także.
    Zjawiska socjokulturowe to zupełnie inny problem. Tutaj niczego nie da się uregulować aktami prawnymi. No, chyba , że skopiujemy wzorce hitlerowskie. W Bydgoszczy, która w czasie okupacji była bezpośrednio wcielona do Rzeszy, za mówienie na ulicy po polsku zsyłano do obozów koncentracyjnych. Nawet księża mieli surowy zakaz spowiadania wiernych w języku polskim. Niektórzy z nich właśnie za to wylądowali w obozach koncentracyjnych. Jeżeli jednak nie bedziemy naśladowali Hitlera, mówić każdy może jak chce. Najwyżej niczego nie załatwi w urzędzie.

    Zgłoś komentarz

  378. stasys, Marzec 3, 2010 at 16:14 -

    Krzysiu, przedstaw taką sytuację,
    Niemcy w Polsce mają nowoczesny, skomputeryzowany system oświaty – 100 niemieckich szkol, universytet, dziesiątki tytułów prasowych, radio, dziesiątki zespołów, organizacji kulturalnych, gospodarczych i religijnych. Własną frakcję w Polskim Sejmie i posłów w europarlamencie. Państwo polskie finansuje działalność szeregu niemieckich szkół i fundacji.

    Ale kazdy Niemiec obywatel Polski po polsku zna tylko trzy slowa: „Ja nienawidze Polakow“.
    Ciekawe, jak Polacy patrzyli na Niemcow, obywatelow Polski?

    Zgłoś komentarz

  379. Anonim, Marzec 3, 2010 at 17:00 -

    Gaude Mater Polonia

    Zgłoś komentarz

  380. Kmicic:, Marzec 3, 2010 at 17:03 -

    niekonsekwentny Stasiu 368,370, 378:
    nie próbuj prowokować Niemcami w Polsce, nie narzekają i mają podwójne obywatelstwo. Powtarzam propozycję , jedziemy do urzędu gminy w Puńsku, i składamy tam dokumenty po litewsku? :-D Czy też tchórzysz ? Litewska prasa czeka na Twój obiektywny reportaż :-D

    Zgłoś komentarz

  381. stasys, Marzec 3, 2010 at 20:10 -

    Kmicic: dobrze, ale także pojedzemy do jakiej polskiej wsi na Wilenszczyznie i ty tam powiesz kilka słów w języku litewskim i za to dostasz cegły w twarz od litewskiego Polaka. Ta cegla bedzie dwujezyczna, oczywiscie.

    Zgłoś komentarz

  382. Kmicic:, Marzec 3, 2010 at 20:31 -

    nastawiony na agresję Stasiu 381: Nie raz bywałem na Wileńszczyznie ze znajomymi Litwinami nie znajacymi języka polskiego, mówili specjalnie po litewsku i byli zdziwieni normalną, pozytywną reakcją Polaków :-D Oczywiście Stasiu , że chętnie pojadę również na Wileńszczyznę , chciałem ci to zaproponować. Wybierzemy się nawet do kilku wiosek i do kilku starostw i złożymy oficjalnie dokumenty w języku polskim prosząc o oficjalną odpowiedż w języku polskim . Zrobimy porównawczy reportaż, kiedy masz wolny czas? mówię serio :-D Ja obiecuję opublikowanie naszych badań w prasie polskiej , Ty w litewskiej ok. ? :-D Kiedy ?

    Zgłoś komentarz

  383. krzysztof, Marzec 3, 2010 at 21:54 -

    Widzę, że Stasiu zmienił temat. Teraz płacze nad niedolą Litwinów na Wileńszczyźnie. Powiem więc tak : Widocznie Litwini nie potrafili sobie zjednać Polaków przez te 20 lat niepodleglości, skoro jest jak jest. Ktoś popełnił błędy. Myślę, że gdyby na Litwie uczciwie oddano Polakom ich ojcowiznę (reprywatyzacja ziemi), przyzwolono na pisownię polskich nazwisk po ludzku, czyli tak jak chcą tego Polacy, zezwolono na dwujęzyczne tabliczki i na używanie języka polskiego jako urzędowego – pomocniczego, nikt nie odnosiłby się do Litwinów z wrogością.
    Nie ma dymu bez ognia, drogi Stasiu. Nic nie rodzi się bez przyczyny.
    No i jeszcze inna refleksja : Czy nie przyszło Ci do głowy, że skoro w przygranicznym rejonie większość mieszkańców nie chce rozmawiać po litewsku i nie lubi Litwinów, rejon ten, jako obcy etnicznie, nie powinien należeć do państwa litewskiego ? Może Litwa za daleko posunęła swoje granice ?

    Zgłoś komentarz

  384. Kmicic:, Marzec 3, 2010 at 22:32 -

    Krzysztof :
    Po Twojej wypowiedzi ostatnie polskie szkoły zostaną z pewnością zamknięte, a ostatnie fragmenty Twojego postu zaczną żyć swoim własnym życiem na światłych forach litewskich :-D

    Zgłoś komentarz

  385. Anonim, Marzec 4, 2010 at 00:23 -

    Kmicic : Ja jestem mieszkańcem i obywatelem RP. Na pewne sprawy mam prawo patrzyć inaczej niż Polacy z Wileńszczyzny. Oni zaś nie mogą odpowiadać za moje poglądy, bo ja ich nie reprezentuję.
    A ponieważ mam ten luksus, że Litwini mogą mi co najwyżej – za przeproszeniem – naskoczyć, zawsze gdy zostanę przez nich sprowokowany, będę pisał prosto z mostu, co myślę o ich polityce i ich stosunku do Polaków. Stasys tak długo mnie prowokował, aż usłyszał prawdę. Nic na to nie poradzę, że jest to prawda dla Litwinów bolesna.

    Zgłoś komentarz

  386. krzysztof, Marzec 4, 2010 at 00:25 -

    Post numer 385 jest oczywiście mojego autorstwa. Powstał jakiś błąd techniczny. Przepraszam !

    Zgłoś komentarz

  387. stasys, Marzec 4, 2010 at 08:15 -

    To nie wszystkie pretenzji Polakow. Prosze jeszcze.

    – zwrot ziemi w Wilnie i na Wileńszczyznie;
    – utrzymanie stanu posiadania oswiaty polskiej;
    – pisownia imion i nazwisk przedstawicieli mniejszoseci w dokumentach
    osobistych;
    – dwujezyczna pisownia nazw ulic w miejscach zwartego zamieszkiwania
    polskiej mniejszosci;
    – uzywanie jźzyka polskiego jako lokalnego;
    – dyskryminujące przepisy ustawy o obywatelstwie;
    – niedoskonala ustawa o mniejszooeciach;
    – wprowadzenie progu wyborczego i nieustanne dolaczanie skupisk
    Litwinów do typowo polskich okregów jednomandatowych.
    – niedofinansowanie szkól polskich;
    – nierównorzedne traktowanie przez wladze szkolnictwa polsko- i litewskojezycznego
    na terenach zwarcie zamieszkanych przez osoby nalezace do
    polskiej mniejszosci narodowej;
    – próby wprowadzania w szkolach polskojezycznych lekcji w jezyku
    litewskim, w miejsce przedmiotów wykladanych do tej pory po polsku;
    – problemy z tlumaczeniem i wydawaniem podreczników w jezyku polskim;
    – zmiana statusu egzaminu maturalnego z jezyka polskiego na przedmiot
    nieobowiazkowy i zaprzestanie tlumaczenia na jezyk polski testów
    maturalnych z historii i matematyki;
    – dazenie do ujednolicenia egzaminu z jezyka litewskiego na maturze
    w szkolach litewsko- i polskojezycznych, forsowane mimo braku przygotowania
    do tego szkól, programów i nauczycieli;
    – rygorystyczne kryteria kompletowania klas, bez uwzglednienia specyfiki
    mniejszosci narodowych na Wileńszczyznie, z jednoczesnym odebraniem
    samorządom prawa do wspóldecydowania o wielkooeci klas i szkól oraz
    sposobie ich finansowania;
    – brak uzgodnionej ze spolecznooeci¹ polską „Strategii rozwoju szkolnictwa
    polskiego na Litwie”.
    - w miejscowosciach zwartego zamieszkania mniejszosci polskiej (w rejonach
    wileńskim i solecznickim) tworzy sie szkoly litewskie tzw. powiatowe,
    które w odróznieniu od pozostalych szkól na Litwie (finansowanych przez
    samorządy), są finansowane przez rząd. Zaklada to, niejako u podstaw,
    - niejednakowe traktowanie szkól polskich i litewskich. Litewskie szkoly powiatowe
    mają lepsze wyposazenie, nowoczesniejsze srodki techniczne,
    wieksze budzety.
    - kadra pedagogiczna placówek powiatowych (szkól i przedszkoli),
    prowadzących nauczanie w jezyku ojczystym, z wyjątkiem nauczycieli jezyka
    polskiego, nie jest ksztalcona w jezyku ojczystym na wysszych uczelniach
    Litwy, co stwarza dodatkowe problemy w uzywaniu terminologii przedmiotowej.
    - stale prowadzi sie dzialania ukierunkowane na uszczuplenie uzywania
    jezyka ojczystego w szkolach z polskim jezykiem nauczania, pomniejszenia
    jego roli, np. poprzez skreslenie na maturze z listy egzaminów obowiązkowych
    egzaminu z jezyka polskiego (ojczystego).
    – Wystepują znaczne braki w zaopatrzeniu w podreczniki w jezyku
    polskim.
    – Szkoly polskie znajdują siź w znacznie gorszej sytuacji finansowej,
    poniewaæ „koszyczek ucznia” dla szkól polskich, w porównaniu ze szkolami
    litewskimi, jest wiekszy zaledwie o ok. 20 proc., realnie zas niezbedne naklady stanowią 40 proc.
    – W toku prowadzonej reorganizacji sieci placówek oswiatowych szereg
    szkól z polskim jezykiem nauczania w rejonie trockim, szyrwinckim oraz
    w Wilnie zamknieto albo obnizonych ich status, co tlumaczone jest zmniejszeniem
    sie liczby uczniów w klasach.

    ………………….

    A teraz zamiast slowa Litwa pisz Polska ir zamiast Polacy na Litwie pisz Niemcy w Polsce. I te Niemcy kazdy dzien piszą kilogramy skarg do Europejskiego Parlamentu. A takze ze Polska za daleko posunęła swoje granice. Co dalej, trzecia Wojna Swiatowa?

    Zgłoś komentarz

  388. krzysztof, Marzec 4, 2010 at 11:12 -

    No, są jednak zasadnicze różnice w realiach polskich i litewskich. Długą listę przedstawiłeś Stasieczku, więc tylko skrótowo : Problemu reprywatyzacji ziemi w stosunku do Niemców posiadajacych polskie obywatelstwo co do zasady nie ma, gdyż na Opolszczyźnie nikt ich tych gruntów nie pozbawiał ( w Polsce nie było kołchozów). Na Litwie reprywatyzacji domagają się WYŁĄCZNIE Polacy posiadający LITEWSKIE OBYWATELSTWO.
    Z pisownią nazwisk niemieckich nigdy nie było w Polsce kłopotów. Mogli pisać swoje nazwiska wedle zasad ortografii niemieckiej ZAWSZE.
    Co do wyborów, to mniejszości w Polsce są uprzywilejowane. Nie muszą przekraczać ogólnopaństwowego, 5-procentowego progu wyborczego, aby dostać się do parlamentu. Gdyby było inaczej, żaden przedstawiciel niemieckich organizacji mniejszościowych nie zasiadałby w sejmie. Jest ich po prostu za mało.
    Co do szkolnictwa : W Polsce nie ma takiego zapotrzebowania, chociaż gdyby się pojawiło, nie byłoby żadnych przeszkód prawnych, aby utworzyć sieć szkolnictwa niemieckiego ( przykładowo na wzór szkół litewskich w powiecie sejneńskim).Problem polega na tym, że Niemcy z Opolszczyzny, poza najstarszym pokoleniem, nie znają języka niemieckiego. W domach też mówią po polsku. Dzieci z tych rodzin trzeba byłoby uczyć niemieckiego od podstaw, tak jak innego języka obcego. Dlaczego tak się stało ? Otóż w roku 1945 pozostawiono na terenie Polski w nowych jej granicach tylko te osoby, które przez wybuchem II wojny światowej należały do mniejszości polskiej w Niemczech. Rdzennym Niemcom obywatelstwa polskiego nie przyznawano. Musieli opuścić Polskę. Dlatego też mniejszość niemiecka w Polsce jest dosyć sztuczną mniejszością. Pomi mo to władze III RP już od ponad 20 lat respektują zasadę, że jeśli ktoś uważa się za Niemca, chociażby nie znał języka niemieckiego, jest w świetle prawa Niemcem.
    Trzeciej Wojny Światowej z powodu mniejszości niemieckiej w Polsce zatem nie będzie. Próżne Twoje nadzieje.

    Zgłoś komentarz

  389. stasys, Marzec 4, 2010 at 14:59 -

    „Nie ma potrzebowania“. No tak, Polska deportowala az 5 mln Niemcow i potem nie ma potrzebowania. Stalin tez mowil: nie ma czlowieka, nie ma problemu. „W domach też mówią po polsku“ – dlatego ze za jedno niemieckie slowo byli karany: jeden rok za jedno slowo.
    „Rdzennym Niemcom obywatelstwa polskiego nie przyznawano“ – na jakim gruncie? Moze byc i Litewskim Polakam trzeba bylo nie przyznawac litewskiego obywatelstwa?
    „Musieli opuscic Polske“ – na jakim gruncie? Moze byc i Litewskie Polacy „musieli opuscic Litwie“ na tej samej zasadzie deokupacji?

    Zgłoś komentarz

  390. tomasz, Marzec 4, 2010 at 16:21 -

    do stasys: W czym problem? Już jakiś Litwin tutaj (czy to aby nie byłeś ty?) zapowiadał deportacje. Wieć moze czas je zacząć? Spróbujcie.
    Możesz podać jakieś dane odnośnie tego karania za mówienie po niemiecku. Kodeks Karny czy coś w tym guście?

    Obywatelstwa im nie przyznano na tym samym „gruncie” na jakim Litwa „dobrowolnie” wstąpiła do ZSRR. Poniał?
    Na tym samym „gruncie” musieli opuścić Polskę.
    A na zasadzie „deokupacji” to może niech Litwini opuszczą Wilno.
    A tak poza tym to życzę dużo pieniędzy.Na życzenie zdrowia już za późno. :)

    Zgłoś komentarz

  391. Kmicic:, Marzec 4, 2010 at 17:15 -

    Stasiu:
    Świetnie, że podałeś część żądań Polaków na Litwie , całkowicie zgodnych z obawiązującymi w UE standardami europejskimi i normami międzynarodowymi. Dodał bym jeszcze wychowanie młodzieży litewskiej w duchu tolerancji,szacunku do prawa i pełnego uznania Republiki Litewskiej jako państwa WIELONARODOWEGO, WIELOKULTUROWEGO i WIELOJĘZYCZNEGO. I jeszcze uczył bym młodych Litwinów przyjaznej akceptacji innych narodów zamieszkałych od wielu pokoleń na terenie obecnej Litwy. I pamiętaj, że dopiero po spełnieniu tych WSZYSTKICH warunków Litwa stanie się normalnym państwem europejskim i radośniejszym miejscem na ziemi.
    ps. coś Stasiu, kolejny raz, wymigujesz się od propozycji wspólnej eskapady do gminy Puńsk/Punskas i kilku starostw na Wileńszczyżnie :-(
    Prasa Litewska nadal czeka na Twój obiektywny i porównawczy reportaż
    :-D
    Czyżbyś był wygadany tylko w internecie? :-D Boisz się prawdy ?Tchórzysz ?

    Zgłoś komentarz

  392. krzysztof, Marzec 4, 2010 at 19:30 -

    Stasiu : Nic na to nie poradzę, że Niemcy przegrali II wojnę światową. Stan po roku 1945 jest tego konsekwencją. Nie trzeba było napadać na tyle państw europejskich, grabić, mordować, wysiedlać ludności. Tego wszystkiego, na niespotykaną w dziejach skalę, zaznali z rąk Niemców Polacy. Niemcy zamordowali 6 milinów polskich obywateli (dwie Litwy razem wzięte !). Połowę stanowili polscy Żydzi, ale drugą połowę rdzenni Polacy (jedna Litwa !). Na temat innych zbrodni niemieckich nie będę się tutaj rozpisywał, bo czasu i miejsca by nie starczyło. Niemcy chcieli mieć Lebensraum kosztem narodów slowiańskich, no to mają tego skutki. Wysiedlono ich na mocy POSTANOWIEŃ POCZDAMSKICH, a nie na podstawie decyzji rządu polskiego. Podobne wysiedlenia dotyczyły Niemców Sudeckich w Czechosłowacji, Niemców z Węgier i Niemców z Jugosławii. Wasza Kłajpeda też zostala całkowicie odniemczona.
    Nie wiem zresztą dlaczego tak bardzo leży wam na sercu los Niemców. Czyżby dawały znać o sobie pronazistowskie sympatie z czasów kolaboracji z III Rzeszą ?
    W każdym bądź razie jest to już pieśń przeszłości, rozdział zamknięty.
    Z tym karaniem za używanie języka niemieckiego, to opowiadasz wierutne bzdury. Kto Tobie takich głupot naopowiadał, „znawco” polskich realiów powojennych ?
    Co do „deokupacji”, to też dobrze byłoby, abyś nie plutł głupstw. Nikogo z Litwy nie wyrzucisz, choćbyś szalał i darł się wniebogłosy. Nie te czasy, nie ta siła. Przyjmij więc rzeczywistość taką jaką naprawdę jest, gdyż inaczej prędzej postradasz zmysły i znajdziesz się w domu wariatów, niż urządzisz państwo litewskie zgodnie z kanonami swojej szowinistycznej ideologii.

    Zgłoś komentarz

  393. stasys, Marzec 4, 2010 at 20:05 -

    „z kanonami swojej szowinistycznej ideologii”.

    Naprawde, kto z nas są szowinistami? Moim wzgledem tylko Polacy, ktory z powodu dwujezycznych idą z glowy. Jesze raz pytam: jaka praktyczna potrzeba tych dwujezycnych? Polakow na swiecie poza granizami 10 mln. I nigdzie nikt nie zwariowal bez tych tablic, nigdzie takich tablic nie ma. Ale na Litwie Polacy a za nimi i Polacy w Polsce idą diabel wie dokąd i gotowy albo sami umrzec albo zlikwidowac Litwe. Popatrz lepiej na ulice polskich miast – grozi wam katastrofalna powódź. Mysle ze jesli nie daj Bog W Polsce wydarzylo tresienie ziemi, to ty krzyczyl nie Alleluja, ale tablice, tablice, dwujezyczne, dwujezyczne….

    Zgłoś komentarz

  394. tomasz, Marzec 4, 2010 at 20:25 -

    do stasys: Nie ty będziesz decydował o „praktycznej potrzebie” innych.Takie ciągoty są właśnie „szowinistyczną ideologią”.
    Lepiej tezy krzysztofa niż postem numer 393, uzasadnić nie mogłeś. :)

    Poważnie z tą „katastrofalną powodzią” czy takie same brednie jak z tymi Niemcami? :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  395. krzysztof, Marzec 4, 2010 at 21:33 -

    Stasys : Nigdzie ich nie ma poza Zaolziem, które jest częścią Republiki Czeskiej. Są tam dwujęzyczne tabliczki informacyjne w wielu miejscowościach. Prawo czeskie na to zezwala. No, ale Czechy to nie Litwa. To jest o wiele bardziej cywilizowany kraj.

    Zgłoś komentarz

  396. stasys, Marzec 5, 2010 at 08:17 -

    Zaolzie, fakty:
    - „Dwujęzyczne tablice wprowadziło tylko 13 z 31 gmin na Zaolziu, powodem jest głównie niechęć Czechów.
    - Większość mieszkańców jest przeciwko napisom.
    - Zdaniem Kantora (wiceburmistrza Trzyńca) wprowadzanie polskich napisów budzi często sprzeciw także z winy przedstawicieli mniejszości polskiej. Zbytnio naciskają na to, co irytuje Czechów i prowadzi do sprzeciwu. Kantor uważa, że Polacy i tak są bardzo uprzywilejowani w porównaniu z innymi mniejszościami mieszkającymi w Czechach.
    - Gminą, gdzie polskie napisy zostały wprowadzone, jest np. Bystrzyca, ale i tam są problemy. Polskie tablice są niszczone, czescy nacjonaliści zwalczają zwolenników napisów dwujęzycznych.
    - W 1938 r., kiedy wojska Hitlera wkroczyły do Czechosłowacji, Warszawa groźbami wymogła na Pradze zwrot Zaolzia, za co przepraszał podczas niedawnych obchodów wybuchu II wojny światowej prezydent Lech Kaczyński. W 1945 r. region ten znów znalazł się w granicach Czechosłowacji“.

    Kiedy pan prezydent przeprosi za Wilenszczyznę?“

    Zgłoś komentarz

  397. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 09:21 -

    Stasys : Dobrze, że się podkszkoliłeś w problematyce Zaolzia. Jak sam widzisz, tabliczki tam są. Nie wszędzie, ale są. Trzeba pokonywać pewne opory, ale wyłom nastąpił. Krótko mówiąc, istnieją tam możliwości prawne, których nie ma na Litwie.
    Za Wileńszczyznę żaden prezydent RP was nie przeprosi. Nie ma za co.
    Ponadto dobrze byłoby, abyś ze zrozumieniem analizował teksty umieszczone w internecie. Kaczyński przepraszał Czechów za zajęcie Zaolzia 1 września 2009, w 70-tą rocznicę wybuchu II wojny światowej. Możliwości prawne wywieszania dwujęzycznych tabliczek na Zaolziu istnieją od 2007 roku. Tak więc gest polityczny Kaczyński nie ma z tym nic wspólnego. A nie ma dlatego, że obywatele czescy narodowości polskiej nie mogą odpowiadać za działania polityczne RP w roku 1938, gdyż nie oni o tym decydowali. Analogicznie, obywatele Litwy narodowości polskiej nie mogą ponosić dzisiaj konsekwencji akcji Żeligowskiego z roku 1920. Nie ma w cywilizowanym świecie odpowiedzialności zbiorowej, na dodatek obejmującej kolejne pokolenia, które pojawiły się na świecie już po II wojnie światowej. Takie podejście do polityki to zwyczajne BARBARZYŃSTWO.

    Zgłoś komentarz

  398. Jurgis, Marzec 5, 2010 at 10:45 -

    Znów dyżury na forum Kuriera Wileńskiego „dobrze poinformowanych”
    typu Vidoq i Stasys .
    Takie komentarze na zmówienie, jak Urbana o” bohaterach stanu wojennego” i Boje-Odolskiej o „parszywych karłach reakcji”

    Zgłoś komentarz

  399. tomasz, Marzec 5, 2010 at 11:10 -

    Zastanawiam się kiedy Litwini na tym forum w argumentacji zaczną używać przypadków łamania praw człowieka podczas wojny w Hiszpanii podczas kampanii napoleońskich? :)

    Bo w to że zaczną się powoływać na WSPÓŁCZESNE regulacje finlandzkie (w końcu tak bliska im Skandynawia) jakoś wątpię. Nie wiem dlaczego. :)

    Zgłoś komentarz

  400. stasys, Marzec 5, 2010 at 16:16 -

    Krzysiu,

    100-procentowe fakty: W Punsku nie bylo ani jednego przypadku za 10 czy 20 lat zeby Litwin zlozyl wnioske w jezyku litewskim do urzedu gminy w Punsku. A jesli to bylo choc teoretycznie, to odpowiedz on zostal tylko w jezyku panstwowym – po polsku.

    W Solecznikach tez to samo. Jesli byla skarga do urzedu np. w jezyku polskim czy chinskim, odpowiedz moze byc tylko w jezyku panstwowym, w jezyku litewskim.

    I nikt ni w Punsku, ni w Solecznikach nie robi absolutnie nie jakiej problemy. Nikt nie protestuje ni w swym krauju, ni w Europie. To są tylko glupoty niektorych gorących polskich dzialaczy na Litwie i w Polsce.

    Jeszce jeden fakt. W Punsku nie ma dwujezycznych tablic na ulicach tego miasteczka. NIE MA!!!!!
    Informacja 2010 03 05. 16.00

    Ale dwujezyczne tablice tam są przy wjazdach na wioski, takich gdzie są np. 4 doma i zyją np. jeden Litwin i trzy Polacy. Czy to nie pokazucha? Ale przyczyna bardzo prosta: te tablice przy wioskach finansuje panstwo, a przy ulicach musi finansowac gmina. I w Punsku wszysci mieszkanci myslą ze takie dwujezyczne tablice są czystą bzdura.

    Resume: mozemy jechac do Punsku i Solecznik choc jutro, prosto do wojta Punsku Witolda Liszkowskiego i do Dyrektora administracji samorządu rejonu solecznickiego
    Bolesława Daszkiewicza. Oni powtorze to samo, co napisalem wyzej i po litewsku i po polsku.

    Zgłoś komentarz

  401. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 16:39 -

    Znowu te same głupoty. Problem polega nie na tym, ilu Litwinów w Puńsku napisało po roku 2005 podania do tamtejszej gminy w języku litewskim, ale na tym, że MOGĄ NAPISAĆ. Dlatego też prosiłem Ciebie, abyś wskazał mi KONKRETNY PRZYPADEK złamania polskiego prawa przez gminę Puńsk. Złamanie prawa polegałoby na tym, że jakiś tamtejszy Litwin napisałby pismo do gminy, zażądał odpowiedzi w języku litewskim, a pomimo tego gmina Puńsk odpowiedziała mu po polsku.
    Nie znasz, oczywiście, takich przykładów, bo gdybyś je znał, podałbyś odpowiednie namiary.
    Co do tablic dwujęzycznych w Polsce, to niezależnie od tego, kto je finansuje, aby stały przy wjeździe do miejscowości, potrzebna jest albo UCHWAŁA GMINY albo po referendum wiejskim głosy pozytywne połowy uprawnionych plus jeden( to dotyczy miejscowości, w których mniejszość stanowi co najmniej 20 procent mieszkańców, ale miejscowośc jest polożona w gminie, gdzie przedstawicieli mniejszości w skali całej gminy jest mniej niż 20 procent).
    Jeżeli jest tak jak to opisujesz, to sytuacja ta wydaje złe świadectwo mieszkańcom. Głosują bowiem za dwujęzycznością (powtarzam – warunek konieczny, aby ustawić takie tablice), ale kosztów ponosić nie chcą. Niech zrobi to za nich państwo !
    Do Puńska i Solecznik miałeś jechać z Kmicicem, a nie ze mną. On mieszka w Wilnie. Ja mam za daleko.

    Zgłoś komentarz

  402. stasys, Marzec 5, 2010 at 17:01 -

    „Jakiś tamtejszy Litwin napisałby pismo do gminy, zażądał odpowiedzi w języku litewskim, a pomimo tego gmina Puńsk odpowiedziała mu po polsku“.
    Wlasnie tak. Dzwon do wojta 0875161048 i dostaniesz pelniej informacji o sytuacji w Punsku. Jeszcze raz powtorze: NIE MA dwujeznych tablic w Punsku (informacija z ust tego samego wojta). I nikt takich tablic w Punsku NIE CHCE. Bo wszystkie takie zamiary to czysta propaganda.

    Zgłoś komentarz

  403. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 17:17 -

    Nie wiem co Ci wójt naopowiadał przez telefon. Według wszystkich oficjalnych informacji na 33 miejscowości jakie istnieją w gminie Puńsk, 30 otrzymało URZĘDOWO ZATWIERDZONE dodatkowe nazwy litewskie. W tej sprawie wypowiadał się w polskich mediach sam wójt Witold Liszkowski. Łatwo to możesz sprawdzić za pomocą wyszukiwarki. W tej 30-ce mieści się również PUŃSK (PUNSKAS). Każda taka miejscowość MOŻE MIEĆ dwujęzyczne tablice informacyjne z nazwą miejscowości oraz nazwami ulic. Taki jest na dzisiaj stan prawny w gminie Puńsk.
    No i podaj mi wreszcie nazwisko, datę pisma i sygnaturę sprawy, gdzie pomimo żądania nie odpowiedziano Litwinowi po litewsku. Podasz to wreszcie, czy nie podasz ?
    Tak ogólnie to mogę podsumować Twoje rozmówki z wójtem Puńska jako gadaninę dwóch „intelektualistów”. Dogadaliście się bezbłędnie, tyle że nie na temat.

    Zgłoś komentarz

  404. stasys, Marzec 5, 2010 at 19:47 -

    MOŻE MIEĆ ale nikt NIE CHCE. Co to znaczy? To, co jest to propagandowy cirk. Nikt nawet w gminie Punsk nie zauważy, jezeli w tych 30 miejcowosciach znikną te dwujezycznych tabeli. Te tabeli w polityce panstwa polskiego teraz ma taką rolę jak w komunistyczne czasy haslo na dachu budynka „Popieramy politykę pod przewodnictwem I sekretarza KC PZPR – Edwarda Gierka“.

    I jeszce. Nikt w Punsku nie pisze skarg po litewsku dlatego, ze wszysci pieknie mowią i pisza po polsku. W radzie gminy Punsk 14 Litwinow i jeden Polak, na posiedzeniach wszysci mowią po polsku i czuje sie pieknie. To ze samo w Solecznikach, w radzie rajonu 3 Litwina i kilkanascie Polakow i wszysci mowia po litewsku i czuje sie pieknie.

    Zgłoś komentarz

  405. tomasz, Marzec 5, 2010 at 20:02 -

    do stasys: Czyli rozumiem że chcesz aby Polska zniosła tę możliwość dla Litwinów w Polsce. Twoje prawo. A prawem Polaków na Litwie jest domagać się takiej możliwości. Wątpię żebyś zrozumiał o co chodzi.

    No i świetnie.Chcą pisać po polsku? Niech piszą.
    A co do tego czy czują się „pięknie” Polacy w radzie rejonu Solecznickiego to może jednak ich warto by zapytać. Wiem że to nie po litewsku bo to państwo decyduje. No ale może jednak warto?

    Nikt lepiej nie ośmiesza Litwinów niż tacy jak stasys. :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  406. stasys, Marzec 5, 2010 at 20:07 -

    „A co do tego czy czują się “pięknie” Polacy w radzie rejonu Solecznickiego to może jednak ich warto by zapytać”.

    Pytalem w administracji samorzadu. Powtorze za dyrektorem: PIEKNIE. To tylko polskie szowinysci pisza odwrotnie, moze byz im za to pieknie placy polska bezpieka.

    Zgłoś komentarz

  407. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 20:08 -

    Skoro Litwini w Puńsku nie chcą mieć tych tabliczek, ich sprawa. Skoro nie chcą pisać do gminy po litewsku, ich sprawa. Gwarancje prawne mają. Z tym Gierkiem, Stalinem etc. wygłupiasz się nie pierwszy raz. Od razu widać mentalność dawnego sowieckiego obywatela. Najpierw Litwini z Puńska i 29 innych miejscowości głosują za tabliczkami, chociaż wcale czynić tego nie muszą, a potem ich rodacy z Litwy twierdzą, że to wszystko jest działaniem propagandowym Polaków. Doprawdy wstyd być takim komuchem !
    W Solecznikach natomiast nikt nie może nawet głosować w sprawie tabliczek. Nie może, bo bo NIE WOLNO. Stasys i jemu podobni wiedzą lepiej, kiedy tamtejsi Polacy są szczęśliwi.
    To już nie jest nawet „cirk”. To jest zwyczajny litewski łagier.

    Zgłoś komentarz

  408. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 20:15 -

    Jeszcze w uzupełnieniu : Pisałeś przecież, że w rejonie solecznickim nikt nie chce rozmawiać po litewsku i to jest jeden wielki skandal. Nagle okazuje się, że cała rada rejonu rozmawia po litewsku i wszyscy z tego powodu czują się „pięknie”.
    Ty się w końcu na coś zdecyduj. Albo wszyscy mówią po litewsku i czują się z tym wspaniale, albo nikt nie chce mówić po litewsku i należy zmusić ich do tego przez siłę. A jak się nie nauczą to…deportacja z Litwy ( też Twoje słowa).

    Zgłoś komentarz

  409. Kmicic:, Marzec 5, 2010 at 22:51 -

    Stasiu:
    ok? jedziemy do Puńska i do starostw na Wileńszczyznę :-D , napiszesz o tym do prasy litewskiej jak składalismy podania po litewsku w Puńsku i po polsku na Wileńszczyżnie :-D I tu i tam powiesimy kilka dwujęzycznych tabliczek ja w Pl i Ty w LT(jeżeli zaistnieje taka potrzeba)opublikujemy też nakazy komornicze i decyzję RP o 85.000 zł( na tablice). Zrobimy pełną dokumentację fotograficzną , może weżmiemy ze sobą jakiegoś litewskiego dziennikarza :-D Umawiamy się? :-D

    Zgłoś komentarz

  410. krzysztof, Marzec 5, 2010 at 23:26 -

    Dopowiem tylko, że to już jest jakiś litewski kabaret.
    Dzwoni facet do dyrektora admnistracyjnego rejonu solecznickiego. Nie wiem, czy się wyraźnie przedstawia, ale niezależnie od tego w jakim języku prowadzą rozmowę, dyrektor po akcencie i wymowie niektórych słów wie, że rozmawia z Litwinem.
    Litwin pyta go, jak się czują Polacy rozmawiający na posiedzeniach rady samorządowej w języku litewskim. Pięknie ! Opowiada Litwinowi dyrektor. Rozmówca oczywiście nie wyczuwa ironii. Biegnie w te pędy do swoich kumpli i radosnym głosem obwieszcza : Zwycięstwo ! Przed chwilą sam Bolesław Daszkiewicz z Solecznik poinformowal mnie przez telefon, że tamtejsi polscy radni uwielbiają rozmowy w języku litewskim. Chyba wstrzymamy przymusową deportację.

    Zgłoś komentarz

  411. stasys, Marzec 6, 2010 at 09:05 -

    Kiedysz towarzysze Stalin, Sniečkus, Gomulka chcieli zrobic taki drobiazg – swiatowe rewolucje. Oni mowili cos takiego do amerykanskich robotnikow: po rewolucji każdy z Was będzie miał samochód. Ale mamy juz teraz, odpowiedziali amerykanie. To nie moze byc, mowili towarzysze.
    Przypomnil te bajke po traktatu towarzyszow Krzysztofa i Kmicica. Nie wierza oni, ze Litwini w Polsce i Polacy na Litwie moga zyc bez pomocy konsultantow ze polskiego MSZ i KGB z Rosji. Pisalem jak wyglada skladanie podan w Punsku i Solecznikach. Nie wierze towarzysze Kmicic i Krzysztof. I nie pomoze im ni wizyta do Solecznik czy Punsku, ni wizyta do doktora. To choroba starych komunistow. Nie wierzyc i kropka. Szkoda, że nie ma Lekow do tej choroby.

    Zgłoś komentarz

  412. krzysztof, Marzec 6, 2010 at 10:26 -

    Kochany Stasiu ! Żyję już trochę na tym Bożym świecie i gdybym tylko chciał, byłbym komunistą z wieloletnim stażem w PZPR. Tak się jakoś złozyło, że jednak nie chciałem i ani w partii komunistycznej ani w żadnej jej przybudówce typu ZSL, SD czy PAX nigdy nie byłem. Nie wiem czy możesz powiedzieć to samo o sobie, w każdym bądź razie ja żadnym „towarzyszem” nie byłem i nie jestem.
    Dzisiaj konsultantem polskiego MSZ również nie jestem. Polskie MSZ zresztą dawnymi polskimi Kresami zajmuje się w stopniu bardzo ograniczonym. Właściwie nie zajmuje się wcale. Od niedawna dopiero nieco więcej Białorusią, ale tak naprawdę nie ze względu na problemy tamtejszych Polaków, ale przeciwko prorosyjskimu Łukaszence.
    Pani Borys jest tylko wygodnym pretekstem do krytyki reżymu Łukaszenki.
    Stan prawny na Litwie i w Polsce jest natomiast taki jaki jest. Nic tutaj nie pomogą Twoje zaklęcia i tyrady.

    Zgłoś komentarz

  413. stasys, Marzec 6, 2010 at 14:02 -

    Kilka citatow z opole.gazeta.pl 2010-02-19

    Ślązacy dwujęzyczne tablice mają w rzyci

    Dla młodych Ślązaków, którzy nawet z pracy w Niemczech tu wracają, te dwujęzyczne tablice, to „cyrk, wygłupy i zbytek”. – Bo chcemy do Polski przyjeżdżać, a nie czuć się dalej, jakbyśmy zostali w Niemcach.

    W pobliskim Dańcu (Danietz) Ślązacy bez ogródek walą, że tablice im się nie podobają. Zaznaczają, że w ogóle to wielkie marnotrawstwo pieniędzy. – Lepiej było je przeznaczyć na dziurawe drogi, których tu nie brakuj, zamiast jednej tablicy, załatać jedną dziurę. Zaraz większy byłby z tego pożytek, a tak jest żaden.

    Rzeczywiście, po jaką cholerę je stawiać? Drogi ważniejsze. Bo komu to w czym pomaga? Nikomu i w niczym. We wspólnej Europie nie to jest ważne. Ważniejsze, żeby nam się tu dobrze żyło.

    Mnie denerwuje, że Mniejszość Niemiecka właśnie tablicami chce manifestować swą obecność w miejscowościach.

    Wolałby, żeby MN demonstrowała swój byt prężną działalnością społeczno-kulturalną, a nie tablicami, które drażnią i polską większość. Ludziom się to nie podoba, to i znajdą się tacy, co po nich malują.

    A i ja, chociaż śląskie mam korzenie, jak je nam tu postawią, to też pójdę je zamalować albo przewrócić – z rozbrajającą szczerością deklaruje Łukasz,

    Bierawa, dziś po tablicach dwujęzycznych ani śladu. Chcemy, aby odbyła się dyskusja poparta niekwestionowanym w tych sprawach autorytetem, kimś spoza regionu, spoza mniejszości, kto wyjaśni dokładnie, na czym rzecz polega.

    Zgłoś komentarz

  414. krzysztof, Marzec 7, 2010 at 08:36 -

    Stasys : Z tego wszystkiego co cytujesz z opolskiej „GW” tylko jeden cytat wart jest uwagi : „Mnie denerwuje, że Mniejszość Niemiecka właśnie tablicami chce manifestować swoją obecność w miejszowościach”.
    No właśnie : „MNIEJSZOŚĆ NIEMIECKA”. Zadaje to klam Twoim twierdzeniom, że te tablice to „polska pokazucha”. Już kilka razy pisałem, że ustawienie tych tablic zależne jest od WOLI LOKALNEJ MNIEJSZOŚCI, a nie władz centralnych.
    A zatem na Zaolziu byłaby to POLSKA, a nie czeska „pokazucha”, chociaż przepisy prawne są CZESKIE. Na Słowacji byłaby to WĘGIERSKA „pokazucha”. W Górnej Adydze we Włoszech „pokazucha” NIEMIECKA. W Katalonii „pokazucha” KATALOŃSKA, w Walii „pokazucha” WALIJSKA itd., itd.
    Taki jest duch czasu i nic na to nie poradzisz. Minęła już epoka totalitaryzmów, uniformizmów, państw wyłącznie jednonarodowych. Dzisiaj kładzie się nacisk na UPODMIOTOWIENIE społeczeństw, w tym również SPOŁECZEŃSTW LOKALNYCH.
    Mają one prawo do PUBLICZNEGO używania własnego języka, m.in. w organach lokalnej administracji oraz w lokalnej topografii.
    Choćbyś z rozpaczy wyrwał sobie wszystkie włosy z głowy, tego ogólnoświatowego trendu nie zawrócisz.

    Zgłoś komentarz

  415. stasys, Marzec 7, 2010 at 13:08 -

    Krzysiu, jest takie slowo w muzyce „modulacja“, kiedy jeden tonalny system, np. C dur, konsekwentnie czy nagle przechodzi do drugiego, np. cis moll. Nie wiem czy te terminy cos znaczy dla Ciebia, ale twoje ostatnie mysli akurat dokladny przypadek tej naglej modulacji. Pisalem (nie ja a polskie gazety) ze i Polacy, i slązaki, to jest Niemcy patrzą na te dwujezyczne tabliczki jak na cirk. Nikt nie chce tych tablic ni w Punsku, ni w Opolu, niejakiej tam woli mieszkancow na te tablicy nie ma. „Rzeczywiście, po jaką cholerę je stawiać? Drogi ważniejsze. Bo komu to w czym pomaga? Nikomu i w niczym. We wspólnej Europie nie to jest ważne. Ważniejsze, żeby nam się tu dobrze żyło“, tak pisze, nie wiem czy Polak, czy polski Niemiec. A ty nagle przechodzisz do Karalonii, czy Walii, czy jakies Gorniej Adidzy. Lepiej popatrz do Silezii, jaka tam sytuacja, nie taka jak wyobrazisz. Moge przytaszczic z polskich gazet jesze sto cytat, jak tam z posmiewiskami patrzą na te dwujezyczne.
    Jesze jedna pokazucha – internet. Miasto Olesno w Opolszczyznie. Portal w internecie. Aktualnosci. Ostatnia aktualia po polsku: I Ogólnopolski otwarty Konkurs Poetycki w Oleśnie, data 5 marca 2010. Ostatnia aktualia po niemiecku „Aktualitäten“, data 4 listopada 2008. Co to znaczy? To znaczy ze aktualii po niemiecku nikomu nie potrzebne, nikt jego nie czyta. To jest ten internet po niemiecku to tylko pokazucha, czysta propaganda.

    I jeszce. Jesli „minęła już epoka totalitaryzmów, uniformizmów, państw wyłącznie jednonarodowych“ niech 5 mln. Niemcow wroca do Breslau czy Oppeln.

    Zgłoś komentarz

  416. tomasz, Marzec 7, 2010 at 14:19 -

    A wsprawie wycieczki do Puńska. Na którą też się piszę. Stasys taktownie milczy. Przecież nie o to chodzi. :)

    Zgłoś komentarz

  417. krzysztof, Marzec 7, 2010 at 15:51 -

    Stasys : Niemcy nigdzie nie wrócą. Tak samo jak nie wrócą do Wilna dawni jego polscy mieszkańcy. Do Lwowa też dawni polscy mieszkańcy nie wrócą. Te „powroty” nie mają nic wspólnego z poszanowaniem praw mniejszości w danym państwie. Tutaj chodzi o obecnych OBYWATELI DANEGO PAŃSTWA. Wędrówki ludów to zupełnie inne zagadnienie. Wtedy zresztą trzeba byłoby przywrócić także granice przedwojennej Polski. Nie wiem, czy byłbyś z tego powodu szczęśliwy.
    I właśnie dlatego przykłady dotyczące sytuacji prawnej w dzisiejszej Katalonii, Kraju Basków, Galicji(hiszpańskiej), Walii, Szkocji, Fryzji,Południowego Tyrolu, Doliny Aosty, Friuli – Wenecji Julijskiej, Wysp Alandzkich i jeszcze wielu innych regionów w Europie mają ścisły związek tematyczny z omawianym zagadnieniem. W przeciwieństwie do teorii muzyki.
    Nie będę natomiast w kółko opowiadał, kto MUSI CHCIEĆ, aby w Polsce można było ustawić dwujęzyczne tablice. Jeżeli tego nie rozumiesz, Twoja strata. Swoją drogą pojętnym uczniem za Boga nie jesteś.

    Zgłoś komentarz

  418. Kmicic:, Marzec 7, 2010 at 18:57 -

    głos PO w PE :-D
    http://www.skrzydlewska.com/a741,wystapienie_posel_joanny_skrzydlewskiej_w_sprawie_sytuacji_polakow_na_litwie.html
    Wystąpienie poseł Joanny Skrzydlewskiej w sprawie sytuacji Polaków na Litwie
    Szanowny Panie Przewodniczący!
    Szanowne Koleżanki, Koledzy!
    Wyrażam swe głębokie zaniepokojenie dynamicznie pogarszającą się sytuacją Rodaków na Litwie.
    Są to tacy sami Polacy jak Pan, Panie Przewodniczący, Koleżanki i Koledzy z Polski.
    Litwa już od 5-ciu lat jest członkiem Unii Europejskiej. Nie zważając na to w kraju tym są łamane podstawowe prawa polskiej mniejszości narodowej.
    Prawie 300 tysięcy Polaków na Litwie w rejonach, gdzie stanowią 60-80% ludności, nie ma prawa do publicznego posługiwania się językiem ojczystym jako pomocniczym, istnieje sądowy nakaz zdejmowania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic, nasyłani są komornicy. Nazwiska Polaków są lituanizowane, są oni dyskryminowani przy zwrocie ziemi, uszczuplane jest prawo dzieci polskich do pobierania nauki w języku polskim, ograniczane są prawa wyborcze ich rodziców.
    Aktualnie ważą się losy przyszłości Unii: czy nadal chcemy żyć w Europie iluzorycznych wartości, czy też wartości realnych? Między innymi od nas zależy, w którym kierunku pójdzie Unia – czy będziemy przymykali oczy na jawną dyskryminację mniejszości, czy faktycznie będziemy budowali bezpieczną Europę w duchu poszanowania praw człowieka.

    Zgłoś komentarz

  419. Kmicic:, Marzec 7, 2010 at 19:38 -

    Europoseł chce ograniczenia praw wyborczych dla Polaków na Wileńszczyźnie

    2010-03-06

    Jeżeli w artykule lub na stronie widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie go do nas za pomocą systemu . Wystarczy zaznaczyć błąd lewym przyciskiem myszki, a następnie wcisnąć klawisze Ctrl+Enter. Dziękujemy za współpracę. INFOPOL

    Przewodniczący Sejmu Restytucyjnego Litwy, europoseł Vytautas Landsbergis oskarża polską mniejszość o nacjonalizm i znowu nawołuje swoją partię konserwatystów do ograniczenia wpływów Polaków na Wileńszczyźnie. Litewscy Polacy stanowią tu zdecydowaną większość wśród miejscowej ludności. Przed trzema laty, przed wyborami samorządowymi, europoseł apelował do swoich kolegów, aby masowo meldowali się na Wileńszczyźnie i głosowali na partie litewskie. W ten sposób Landsbergis zachęcał Litwinów do odniesienia „historycznego zwycięstwa” nad Polakami Wileńszczyzny, którzy w wyborach tradycyjnie głosują na Akcję Wyborczą Polaków na Litwie. Tym razem Landsbergis chce ograniczenia praw wyborczych dla Polaków.

    Ostatni antypolski apel europosła zabrzmiał również w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych.

    „Musimy zastanowić się, co będzie się działo w Litwie Wschodniej (na Wileńszczyźnie – przyp. ifpl), gdzie jest problem narastającego polskiego nacjonalizmu i mniejszości litewskiej. Musimy mówić i być może ustawowo bronić mniejszość litewską”, – powiedział Vytautas Landsbergis w nawiązaniu do planów wprowadzenia bezpośrednich wyborów merów w litewskich rejonach oraz miastach.

    Antypolski apel Landsbergisa zabrzmiał podczas posiedzenia Rady Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Landsbergis jest prezesem Komitetu Politycznego, który formuje polityczne priorytety ugrupowania konserwatystów. Są oni największą partią obecnej koalicji rządzącej. Wcześniej Vytautas Landsbergis był przewodniczącym partii konserwatystów.

    Stanisław Tarasiewicz; ifpl

    Zgłoś komentarz

  420. Kmicic:, Marzec 8, 2010 at 13:19 -

    do tomasza i stasia:
    coś wydaje mi się, że eskapada do urzędów w Puńskas i na Wileńszczyżnie odbędzie się bez stasia. Trzeba będzie dokoptować innego litewskiego prowokatorka, mniej bojącego się prawdy :-D

    Zgłoś komentarz

  421. jeing, Marzec 8, 2010 at 13:31 -

    Fajnie, że jest taki stasys (post:415) który wie co dla mnie będzie najlepsze, a ja myślałem, że czasy sowieckie już się skończyły :D

    Zgłoś komentarz

  422. Kmicic:, Marzec 8, 2010 at 15:05 -

    w spółce „Mylida”, gdzie zamawiana jest część dwyjęzycznych tablic potrzebny jest wzór zawierajacy również nazwę miejscowości ,np.Podbrodzie ul.Słowackiego 1 lub np. Święciany ul.Mickiewicza 1

    Zgłoś komentarz

  423. Kmicic:, Marzec 9, 2010 at 16:30 -

    W radio http://www.Znadwilii.lt o karaniu grzywną za niewywieszenie flagi państwowej ,w czasie świąt państwowych, na urzędach i blokach mieszkalnych (tzw. patriotyzm wymuszony).
    Pamiętam jeszcze, jak w 2008r(sic), na urzędzie gminnym w Puńsku, w czasie litewskiego święta państwowego wisiały sobie flagi – litewska i polska. Dla niedowiarków – mam zdjęcia :-D

    Zgłoś komentarz

  424. Kmicic:, Marzec 10, 2010 at 17:36 -

    ministra MSZ Zabłockigo(Ażubalisa) w czasie wizyty w polskiej szkole w Wilnie nie raził brak polskiego godła obok ltewskiego ,jak to ma miejsce w szkołach litewskich w PL w Puńskas ;-D

    Zgłoś komentarz

Wiadomości

30 07 2010, 18:11
USA/ Amerykańska gospodarka rośnie coraz wolniej
Komentarze: 0
30 07 2010, 17:37
USA włączą Czechów do systemu obrony przeciwrakietowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:32
Białoruś/ Koniec tortur głodowych w więzieniach
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:12
Niemcy chcą zabiegać o fachowców z zagranicy
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:09
Rosja stawia Mińskowi warunki ws. budowy elektrowni atomowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:08
Białoruś/ Rozważane ograniczenie prowokacji operacyjnych milicji
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:04
PE/ Będzie raport zamiast komisji śledczej ds. grypy A/H1N1
Komentarze: 0
30 07 2010, 13:33
„Lietuvos Rytas”: brak działań władz Litwy w celu integracji Polaków
Komentarze: 11
29 07 2010, 17:52
Litwa/ Powstanie wspólny z Polską blok przestrzeni powietrznej
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:31
Litwa/ Decyzja o terminalu LNG dla Białorusi zapadnie do listopada
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:30
Białoruś/ Ministerstwo: stan jeziora Świteź niepokojący
Komentarze: 6
29 07 2010, 12:39
PE/ Eurodeputowani na tropie UFO
Komentarze: 2
27 07 2010, 17:02
Cameron „zły” na Francję i Niemcy z powodu członkostwa Turcji w UE
Komentarze: 5
27 07 2010, 16:13
Kolejna tura rozmów Rosji i Gruzji w Genewie
Komentarze: 2
27 07 2010, 14:54
UE liczy ponad 500 mln mieszkańców
Komentarze: 6
27 07 2010, 13:50
29 lat „Człowieka z żelaza”
Komentarze: 10
26 07 2010, 12:53
Litwa/ Premier Kubilius wyruszył rowerem na Białoruś
Komentarze: 10

Gorące tematy

28 07 2010, 15:21
Litwa/ PKB zaczął rosnąć po raz pierwszy od półtora roku
Komentarze: 31
23 07 2010, 17:49
Lider rosyjskich komunistów w obronie Białorusi i jej prezydenta
Komentarze: 11
23 07 2010, 16:30
Niemcy/ Sondaż: Polska najbardziej nielubianym sąsiadem
Komentarze: 32
23 07 2010, 15:47
Sarkozy: Francja zbuduje dla Rosji dwa mistrale
Komentarze: 14
21 07 2010, 17:22
Mołdawia/ Apel do Rosji o wycofanie się z Naddniestrza
Komentarze: 33
21 07 2010, 16:41
W Belgii tablice rejestracyjne to też sprawa polityczna
Komentarze: 72
21 07 2010, 01:17
Język żmudzki ma własny kod ISO 639
Komentarze: 13
20 07 2010, 12:37
Forbes: kraje ludzi szczęśliwych
Komentarze: 21
19 07 2010, 14:47
Litwa/ Kościół traci zaufanie
Komentarze: 27
16 07 2010, 17:17
Piłkarska LE – policja litewska zatrzymała kibiców Wisły
Komentarze: 27
15 07 2010, 16:43
Grybauskaitė: Grunwald zawsze miał dla Litwy szczególne znaczenie
Komentarze: 24
14 07 2010, 17:36
Na Litwie nie ma pomnika Grunwaldu
Komentarze: 37
6 07 2010, 13:16
Venclova: Litwini są uwikłani w stały konflikt z Polakami
Komentarze: 74