78
Kolejny, „ostateczny” zwrot ziemi na Wileńszczyźnie

Na wzór swoich poprzedników, premiera Andrius Kubilius złożył obietnicę, że trwający od 20 lat zwrot ziemi na Wileńszczyźnie zostanie zakończony jeszcze za jego kadencji. Nie wiadomo tylko, czy na pewno za jego obecnej kadencji? Fot. Marian Paluszkiewicz

Na wzór swoich poprzedników, premiera Andrius Kubilius złożył obietnicę, że trwający od 20 lat zwrot ziemi na Wileńszczyźnie zostanie zakończony jeszcze za jego kadencji. Nie wiadomo tylko, czy na pewno za jego obecnej kadencji? Fot. Marian Paluszkiewicz

Ziemia prawowitym właścicielom na Wileńszczyźnie ma być zwrócona do końca 2013 roku. Kolejny rząd, kolejny raz, wyznaczył kolejny „ostateczny” termin zwrotu zagrabionej przez sowietów ojcowizny jej właścicielom na Wileńszczyźnie.

Jak wynika z opracowanego przez Narodową Służbę Ziemską planu zwrotu ziemi, w kolejnych dwóch latach w rejonie wileńskim ziemia zostanie zwrócona w naturze w miejscu byłej własności. W następnym zaś — 2013 roku, zostanie zwrócona ziemia według wniosków o przeniesienie do rejonu wileńskiego własności posiadanej w innych rejonach Litwy. W tym tygodniu rząd zatwierdził plan Narodowej Służby Ziemskiej.

Właściciele ziemi na Wileńszczyźnie, już od 20 lat ubiegający się o zwrot ojcowizny, rządowy plan przyjęli bez wyraźnego optymizmu, gdyż nie pierwszy rząd i nie pierwszy raz obiecał zakończyć proces reprywatyzacji w określonym terminie. Tym bardziej nie wierzą w szczerość premiera Andriusa Kubiliusa, który rzekomo niedawno dowiedział się i zdziwił, że w rejonie wileńskim zwrócono ziemie tylko dla 80 proc. ubiegających się, gdy tymczasem na Litwie proces ten jest zakończony w 98-99 procentach, a w niektórych rejonach także w 100 procentach.

Zostawiając na boku ocenę szczerości premiera, sekretarz Rady samorządu rejonu wileńskiego Renata Cytacka zauważa w rozmowie z „Kurierem”, że podane premierowi liczby też nie są dokładne.

— Do tych 80 procent zaliczani są właściciele, którzy przenieśli ziemię do rejonu z innych rejonów, czy też mieszkańcy, którzy otrzymali tylko część swojej ojcowizny. W rzeczy samej odsetek byłych właścicieli ziemi w rejonie, którym zwrócono ojcowiznę, nie przekracza 50 proc. — wyjaśnia nam Renata Cytacka. Cieszy ją natomiast poruszenie sprawy zwrotu ziemi na górze, ale jak zaznacza, sprawa ulegnie zmianie, jeśli podobne poruszenie będzie też na dole, czyli w urzędach, które praktycznie odpowiadają za zwrot ziemi.

— Niestety, tu na razie bez większych zmian — zaznacza Cytacka.

Przedstawiciele Narodowej Służby Ziemskiej przyznają, że są problemy zarówno techniczne, jak i merytoryczne, ale zapewniają, że plan zwrotu ziemi w rejonie wileńskim jest do wykonania w wyznaczonym terminie, gdyż przed jego sporządzeniem przeprowadzono analizę sytuacji oraz możliwości Służby.

— Dlatego przyjęliśmy zobowiązania na miarę naszych sił. A więc, jeśli chodzi o finansowanie prac, to tu mamy najmniejsze obawy, gdyż ze strony rządu mamy pełne zrozumienie sytuacji. Z planowanych asygnacji na przyszły rok planujemy przeznaczyć najwięcej środków właśnie na finansowanie prac w rejonie wileńskim, gdzie proces zwrotu ziemi najbardziej jest opóźniony w porównaniu z pozostałymi rejonami — tłumaczy Algis Bagdonas, dyrektor Departamentu Regulacji Rolnej Narodowej Służby Ziemskiej. Jego zdaniem podstawowym problemem jest skompletowanie kadry rejonowego wydziału regulacji rolnej. Kolejny problem, zdaniem Bagdonasa, to brak mierniczych.

— Już dziś wiemy, że nie wystarczy nam tych sił, jakimi dysponujemy, będziemy więc musieli zatrudniać nowe osoby — wyjaśnia dyrektor departamentu.

Zdaniem przedstawiciela Służby, równolegle z przygotowaniem się do realizacji planu zakończenia zwrotu ziemi w rejonie wileńskim nadal trwa proces przejmowania funkcji po zlikwidowanej od 1 lipca administracji naczelnika powiatu, która pozostawiła po sobie wiele niedokończonych spraw i prac.

— Problem jest poważny, głównie z dokumentami archiwalnymi — podkreśla Renata Cytacka. Jak mówi, po inwentaryzacji dokumentacji po powiatowej administracji znaleziono około 200 podań byłych właścicieli ziemi o zwrot ojcowizny, które nigdzie nie były zarejestrowane. Dziś nie bardzo wiadomo, co z tymi podaniami zrobić, gdyż brakuje jakiejkolwiek dalszej dokumentacji, a tymczasem osoby, które je złożyły, czekają w dobrej wierze na zwrot ojcowizny, być może, po kilkanaście lat.

Dyrektor Bagdonas przyznaje, że po powiecie pozostał pewien bałagan w dokumentacji, z jakim Służba chce jak najszybciej się uporać.

— Dla przykładu, otrzymaliśmy w spadku około 5 tys. spraw, dla których brakowało pomiarów geodezyjnych. Przyjęliśmy, że musimy jak najszybciej naprawić ten ubytek, żeby można było kontynuować zwrot ziemi dla tych tysięcy osób — mówi nam Algis Bagdonas.

Według ustaleń Służby, do dziś na zwrot ojcowizny w rejonie wileńskim czeka 7 600 byłych właścicieli. Do tego dochodzi też lista osób przenoszących swoją nieruchomość do rejonu.

— W pierwszej kolejności będą jednak załatwiane sprawy zwrotu ziemi w naturze dla byłych właścicieli. Tam, gdzie ten proces trwa, albo niebawem zostanie zakończony, to będzie kontynuowany zwrot ziemi na podstawie tzw. wniosków o przeniesienie — tłumaczy Bagdonas.

78 odpowiedzi to Kolejny, „ostateczny” zwrot ziemi na Wileńszczyźnie

  1. Warmiak mówi:

    Chciałoby się wierzyć, że ta ważna dla Polaków sprawa zostanie wreszcie sprawiedliwie sfinalizowana.
    Znając jednak litewską sprawiedliwość jakoś nie ufam deklaracjom rządu. Pożyjemy, zobaczymy …

  2. obywatel mówi:

    Kubilus: A co już zostało zwracać, przecież połowę ziemi zwróciliście nie dla miejscowych, a przenieśliście z innych regionów Litwy hektarami oddając ją przybyszom litewskiej narodowości. Co to za polityka taka – jakaś dziwna i niezdrowa??? W miejscu byłej własności??? Ale tam są już inni właściciele, czy to oznacza, że będziesz ich deportował z powrotem i znosił nieprawnie wybudowane za Merkysa domy?

  3. obywatel mówi:

    I znowu nie rozumiem, dlaczego w 2013 roku zostanie zwrócona ziemia według wniosków o przeniesienie do rejonu wileńskiego własności posiadanych w innych rejonach Litwy. Czy ja jako rdzenny mieszkaniec rejonu wileńskiego posiadający trochę ziemi nie mam pierwszeństwa na kupno obok wolnego skrawka rolniczej ziemi? Przecież taka polityka zmieni skład narodowościowy w rejonie – Protestuję.

  4. Grzesiek mówi:

    Poszkodowani muszą założyć organizację, bo w pojedynkę marne szanse w starciu z ewidentnie przyjacielskimi urzędnikami kochanego państwa.

    Organizacja powinna zająć się:
    – gromadzeniem dokumentów, archiwaliów, poszukiwaniem ich we wszystkich krajach, w których mogą się znajdować;
    – pomocą prawną przed sądami kochanego państwa, a także przed sądami mędzynarodowymi;
    – propagandą w mediach wydawanych w kochanym państwie, a także za granicą z uwypukleniem problemy okradania obywateli przez własne i bardzo kochane państwo;
    – gromadzeniem funduszy na działalność.

  5. Jurgis mówi:

    Sprawy zwrotu ziemi są dosyć skomplikowane szczególnie,że są rozciągnięte w czasie. Do tego zmieniła się struktura użytkowania,nie rejestrowano zmian
    własności a dla część z tych zmian nie sporządzano aktów prawnych. Do tego dochodzi zasiedlanie wileńszczyzny osadnikami z “Litwy Kowieńskiej” i niespójne przepisy prawne. Przypuszczam że duża część spraw wymagać będzie procesów sądowych, więc istotne byłoby zapewnienie darmowej pomocy prawnej Polskim Litwinom.
    Trzeba więc zastanowić się jak zapewnić dostęp i jak zorganizować taką pomoc prawną.

  6. jeing mówi:

    @Jurgis, to jeszcze o zwrot ziemi mają ubiegać Litwini z Polski? u nas tu na Wileńszczyźnie i “swoich” wystarcza 😀

    P.S. My nie jesteśmy Litwinami;)

  7. pieszy mówi:

    Jak mozna zwrocic to, czego juz dawno nie ma, a raczej oddano “swoim” osadnikom. To jest fenomen litewski, gdy ogolnoprzyjeta nieruchomosc, jakim jest ziemia, jest przenoszona.Czego nie zrobisz dla pieniedzy, duzych pieniedzy.

  8. elpopo mówi:

    Do6.

    Tu już był pewien brat Litwin co proponował przesiedlić Litwinów z Polski na Wileńszczyznę bez pytania ich o zgodę 🙂

  9. józef III mówi:

    a w Polsce ; było już 17 projektów ustawy o reprywatyzacji. Najdalej zaawansowany, za rządu Buzka zawetował Kwaśniewski. “Uregulowano” zaledwie tzw. “Zabużan” na zasadzie 20 % odszkodowania od udowodnionej własności wg. przeliczników cenowych, rozłożone na wieloletnie raty. Inni jak dotąd = ‘0’.
    PS. nie mylić z kamienicami poza Warszawą bo te, nie były konfiskowane ale podlegały tzw. “publicznej gospodarce lokalami”.

  10. Kmicic mówi:

    O jakich “przenosinach w 2013″ziemi z głębi Litwy Premier majaczy. Przecież dla Polaków i tak już zabraknie ojcowizny.. “Przenosiny” już się odbyły(najlepsze kawałki).Trzeba wyrównać wszystkie straty prawowitych właścicieli(niemozność niekorzystania z ziemi też kosztuje-, a odsetki?). A co z tymi , którzy dostali nie swoją , mniej wartościowa i w kilku mikroskopijnych kawałkach, i tylko część tego co się należy? Może premier zacznie zwrot ziemi od odtajnienia danych o dotychczasowych “przenosinach”. Jak dotąd gospodarz rejonu- Samorząd nie otrzymał tych danych. Teraz z Polakami trzeba grać już tylko w otwarte karty!Do znaczonych należy się przyznać i wyrzucić je na śmietnik.

  11. Maria mówi:

    Wiecie jest takie litewskie przyslowie: “Ilgai laukei, dar palauk…”, takie obiecanki-cacanki
    ze strony Kubiliusa i innych

  12. Kmicic mówi:

    Jedynym potwierdzeniem szczerych intencji Premiera byłoby powierzenie spraw zwrotu ziemi Polakom. Przecież Litwinom tu się prawie nic nie należało i nie należy.Czy nie warto zrobić generalny remanent i sięgnąć do żródła , czyli do przedwojenych hipotek. i metr za metrem(jak archeolog) rozliczać i wyrównywać wszelkie ( w cenach rynkowych) straty prwowitych właścicieli?

  13. nieznany paragraf mówi:

    Jeszcze te ziemie oddane kolonistą oddadzą. Chyba jest na to jakiś paragraf czy tez prawo międzynarodowe!

  14. Kmicic mówi:

    Może wreszcie ktoś tutaj(organizacje) lub w macierzy(minister) ruszy pewną częścią ciała i zaskarży ustawę o przenosinach( i jej wykonanie)do Strasburga. Jak długo można tolerować takie bandziorstwo(trudno o inny dobór słów)? Przeciez cała ustawa zasługuje na podważenie. i uchylenie jako bezprawna.
    I jeszcze Pan Premier mówi o dalszym ciągu tego procederu cyt:
    “W następnym zaś — 2013 roku, zostanie zwrócona ziemia według wniosków o przeniesienie do rejonu wileńskiego własności posiadanej w innych rejonach Litwy. W tym tygodniu rząd zatwierdził plan Narodowej Służby Ziemskiej.”
    Kpina z polskiej mniejszości, i z kpina z prawa unijnego. Obowiązuje przecież “Zakaz doprowadzania do zmian narodowościowych na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszości”
    Przecież samo mówienie o dalszym ciągu tego bezprawnego osadnictwa powinno się znaleść w Brukseli i Strasburgu.
    Obudzcie się drodzy liderzy, sama taka wypowiedz to już skandal, i należy spokojnie ,ale stanowczo na takie wypowiedzi reagować prosząc dementi tego przejęzyczenia się.Reagować, nikt nie robi łaski. trzeba wykorzystać koniunkturę.Litewskie władze przyzwyczaiły sie już do swoich “standardów” i należy ich sprowadzić na ziemię.Siedzenie cicho, kolejny raz w nadziei “że może coś zwrócą?” to nie metoda na załatwienie polskich problemów raz na zawsze.

  15. adaska mówi:

    ziemia zagrabiona przez sowietow ma byc zwrocona w 2013 roku,a kiedy ma byc zwrocona ziemia “zagrabiona”,roznymi “prawnymi sztuczkami” przez litwinow prawowitym wlascicielom o tym premier milczy

  16. Agnieszka mówi:

    Państwo litewskie musi oddać ziemie nie tylko prawowitym właścicielom, ale i przyznać odszkodowania tym , którzy utracili ziemię już w “wolnej “Litwie na rzecz przybyszy z głubinki.

  17. Fundament mówi:

    juz sie nie zdziwie, jezeli moj ojciec otrzyma ojcowizne, ktora byla 10km od centrum gdzies w Moletai, czy Zarasai… chociaz jezetem przeciwnikiem Stalinowskiej polityki, ale sadze, ze konflikt ziemi i korupcji na Litwie moze rozwiazac tylko nieoczekiwana smierc kilku politykow litewskich… moze wtedy inni sie ockna… prosze nad tym sie zastanowic.

  18. ? mówi:

    “Tym bardziej nie wierzą w szczerość premiera Andriusa Kubiliusa, który rzekomo niedawno dowiedział się i zdziwił, że w rejonie wileńskim zwrócono ziemie tylko dla 80 proc. ubiegających się, gdy tymczasem na Litwie proces ten jest zakończony w 98-99 procentach, a w niektórych rejonach także w 100 procentach.”

    Pani sekretarz mija sie troche z prawda. w rejonie zwrocono ziemie 84 proc. ubiegajacych sie, srednia krajowa – 86 proc. (a nie 98-99). Niewatpliwie sa rejony gdzie ziemie zwrocono w 100 proc., ale daleko nie wszedzie.

  19. Jurgis mówi:

    @6 Jeing
    Oczywiście chodzi tylko o Polaków mieszkających na Litwie.Potrzebna jest im pomoc prawna,np ze strony konsulatu RP lub organizacji polonijnych.Brak pomocy prawnej może spowodować że Polacy na Litwie będą wykorzystywani przez pośredników dysponujących gotówką i mogą być zmuszani do sprzedaży ziemi za bezcen.Taka sytuacja opisana jest przez Jerzego Surwiłło przy sprzedaży jego domu w Wilnie.

  20. ben mówi:

    Do 9: Dobrze,że zwróciłeś na to uwagę. Wiem coś na ten temat. 🙂
    Co do pomysłów litewskich na reprywatyzację: uwaga Grześka (4)jest jak najbardziej słuszna. Ale do tego potrzebni są ludzie o “mocnych papierach” własnościowych i dość zdeterminowani w walce o swoje.

  21. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Reprywatyzacja na Litwie i niedoszła reprywatyzacja w Polsce, to sprawy nie do końca porównywalne. Na Litwie chodziło o anulowanie skutków prawnych upaństwowienia ziemi przez Sowietów. Przed wojną na terenie RL weszła w życie dość radykalna reforma rolna i dzisiejsza reprywatyzacja gruntów nie narusza przyjętych wtedy rozwiązań prawnych. Nikt nie odzyska majątku ziemskiego o obszarze większym, aniżeli określony w ramach przedwojennej reformy rolnej.
    W Polsce natomiast nie upaństwowiano w ogóle gruntów poniżej norm zakreślonych w reformie rolnej z roku 1944. Grunty warszawskie są tutaj wyjątkiem, zresztą dosyć skomplikowanym. Polska ustawa reprywatyzacyjna, gdyby weszła w życie, stanowiłaby podstawę prawną do rewindykacji gruntów o obszarze powyżej norm ustalonych w reformie rolnej z roku 1944, a zatem byłaby to reprywatyzacja znacznie bardziej radykalna aniżeli dzisiejsza litewska.

  22. ben mówi:

    Do 21.
    I znowu nie rozumiesz tego, o czym piszą inni. Ale trenuj! 🙂

  23. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  24. ben mówi:

    Do 23:
    I jak Cię chłopcze traktowac poważnie, skoro na każdym kroku się kompromitujesz?
    Oczywiście! Przeczytaj na spokojnie wpisy i dopiero rozpocznij swój. 🙂
    Niestety, kulturą też nie grzeszysz. 🙂

  25. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 24 : A na temat różnic w zakresie przedmiotu regulacji litewskiej ustawy reprywatyzacyjnej oraz polskich projeków ustaw reprywatyzacyjnych oczywiście nie piszesz ani słowa. Podtrzymiję zatem treść postu numer 23.

  26. Anonim 59 mówi:

    Według oceny polskich specjalistów w rejonie Wilna i najbliższych okolic, a więc tam gdzie ziemia jest najdroższa, zwrócono ledwie kilkanaście % prawowitym właścicielom. A i przy tym doszło do wielu nieprawidłowości.

  27. elpopo mówi:

    Wypowiedzi godne Kim Ir Sena lub Kim Dzong Ila. Co za kłamca w żywe oczy.

  28. Tutejszy. mówi:

    Do Krzysztofa (Bydgoszcz) i ben,a: Jak skończycie się ujadać to może napiszecie o tym, jak Wyście pomogli rodakom na Wileńszczyźnie?

  29. esmal mówi:

    🙂 staram się w miarę na bieżąco przekazywać to, co dzieje się/mówi się/ na interesujące tematy.
    Pozdrawiam

  30. ben mówi:

    Do Tutejszy:
    Oczywiście masz rację, przepraszam. 🙂
    Nic jednak na to nie poradzę, że ten chłopczyk ściga mnie po forum i szuka w kółko zaczepki.
    Co dokonkretnej pomocy z mojej strony, proszę o sugestie. 🙂
    Pozdrawiam

  31. ben mówi:

    Do esmal: I za to Cię cenię! 🙂
    Pozdrawiam!

  32. esmal mówi:

    Dzięki, ben, zbyt bliskie są mi te kweste, aby przechodzić nad nimi do porządku dziennego. Ta sytuacja MUSI się zmienić.

  33. elpopo mówi:

    argumenty Litwinów potwierdzajacych gorszą sytuację Litwinów w Polsce: Litwini nie mają swojej szkoły wyższej (a Polacy mają); nie zwrócono wogóle im ziemi Litwinom w Polsce (Polakom cos tam zwrócono) To, że Litwinom nic nie zabrano to żaden, k***a argument… Pewnie jeszcze kilka takich by się znalazło.

  34. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Nu Pan ben jak to Pan pomagał?Gadajonc czy piszonc?A myślonc,vsio jasne.

  35. litawor mówi:

    Do jakiej placówki administracyjnej Waszym zdaniem należy się zgłosić po odzyskanie ziemi w Litwie, jeśli się jest repatriantem (z przyczyny sowietyzmu) i obecnie mieszka się w Polsce ???

  36. anegdota mówi:

    siedzą na ławce w parku “Bomże”i piją z butelki czorniłu.Idzie ich koleżanka i jeden z męszczyzn podaje jej butelke mówiąc-pij Halina.Ona na to-tak z gwinta?Nie z kubka?Na to gościu-Nu widzisz Halina i zato cię szanuję”.

  37. elpopo mówi:

    do żadnej. Nie masz obywatelstwa litewskiego to możesz sobie zapomnieć. Zabóżanom odszkodowania daje RP.

  38. ben mówi:

    Do esmal 31: Wiem! 🙂 Czytam z uwagą Twoje wpisy! 🙂
    Wydaje mi się, że naprawdę warto “zagrać litewską kartą”. Osoba posła Emanuelisa Zingerisa, szefa komisji spraw zagranicznych Sejmu w Wilnie mogłaby być interesująca. 🙂
    Mnie także zależy i to bardzo na poprawie losu Polaków na Wileńszczyźnie, dlatego uważam, że należy zmienić dotychczasowe sposoby “załatwiania” spraw polskich, skoro nie są skuteczne.
    Rozumiem, że łatwo o tym pisać, ale uważam, ze lepiej o tym pisać, niż tylko dreptać w miejscu, (jak wielu na forum) i jojczyć. 🙂
    Może ktoś z polskich działaczy taki pomysł podchwyci?

  39. Jowicz**** mówi:

    Drogi Panie litawor jako obywatel Polski nie nalezy się panu zwrot ziemi na Litwie.Jeżeli ma Pan rodzinę to tylko poprzez nią.

  40. ben mówi:

    do litawor: niestety, ale się spóźniłeś. Zob.
    http://www.lwowiak.republika.pl/files/rekompensaty.pdf.
    Zobacz art. 5.

  41. ben mówi:

    Do Jakem Lach,Puliak,Pszek:
    A poza tym wszyscy zdrowi? 🙂

  42. esmal mówi:

    Fragmenty z European Voice (tygodnik):

    W racjonalnym świecie Polska i Litwa byłyby najlepszymi przyjaciółmi. Mają liczącą setki lat wspólną historię i kulturę. Martwią ich te same rzeczy (sąsiedzi) z tych samych powodów (gorzkie doświadczenie)” – pisze korespondent tygodnika w Europie Środkowo-Wschodniej.

    “European Voice” podkreśla, że Polska pozwala mniejszości litewskiej na używanie diakrytycznych znaków, a przedstawiciele białoruskiej i ukraińskiej mniejszości mają nawet prawo do dodatkowego zapisu swych nazwisk w paszportach cyrylicą. Inny przejaw konfliktu: Polska blokuje udział Litwy we francusko-niemiecko-polskiej Weimarskiej Grupie Bojowej.

    Zdaniem tygodnika, oba kraje potrzebują siebie w bardzo wielu dziedzinach, od bezpieczeństwa energetycznego, po elektrownię jądrową, budowę dróg i kolei. Dlaczego więc nastrój w stosunkach jest taki zły? “Polacy twierdzą, że Litwini to nacjonaliści, a Litwini mówią, że Polacy to aroganci – oraz (jak mówią niektórzy) podtrzymują kłótnię sztucznie, po to by stworzyć pretekst do zdrady: sprzedaży Rosji rafinerii w Możejkach, największego litewskiego ośrodka przemysłowego Litwy” – twierdzi “European Voice”.

  43. Kmicic mówi:

    Dalszy ciąg kabaretu.Premier(!)Kubilius mówi ,że Polacy na Litwie mają lepiej niż Litwini w RP :-)http://wiadomosci.onet.pl/swiat/premier-litwy-dziwia-mnie-oskarzenia-polakow,1,3754501,wiadomosc.html
    ps.O tym ,że nie chce się absolutnie zgodzić na pełny parytet, nie wspomniał:-)
    Jak sie okazuje to Minister Sikorski może najwięcej zrobić dla polskiej mniejszości. Polecam polskim liderom, środowiskom szkolnym itd. częste wizyty w MSZ .Wizyta u Prezydenta RP też by nie zaszkodziła.Jeszcze przed wyborami w RP, dobrze byłyby odebrane wspólne zdjęcia z polskimi przedstawicielami władzy.Polskie organizacje powinny teraz wykorzystać maksymalnie rodząca się koniunkturę i pokazywać się z wszystkimi możliwymi politykami z Macierzy. Jeszcze przed wyborami samorządowymi. Z koniuktury należy korzystać i stale ją podtrzymywać, bez dnia przerwy.

  44. esmal mówi:

    No – coś dla poprawy humorów 🙂

    Jest pewien człowiek, który nazywa się Buba. Wszyscy go znają i on też wszystkich zna. Pewnego razu założył się z szefem ze wszystkich zna i mu to udowodni.
    Buba: Podaj jakąś osobę i ci udowodnię, że ją znam
    Szef: No dobrze. Jestem pewien, że nie znasz Arnolda Schwarzeneggera. Szef z Bubą idą na jego plan filmowy no i mówi do Arnolda. Buba: Siema stary! Kope lat. Arnold: Cześć Buba przyjacielu. Na to szef mówi.
    Szef: No OK. Arnolda mogłeś znać bo to aktor i polityk, ale na 100% nie znasz Georga Busha. Ida razem do Białego domu i podchodzą do prezydenta.
    Buba: Cześć kolego jak tam żyjesz? George: Dobrze, a co u ciebie? Szef: Dobrze mogłeś znać Georga bo jest prezydentem , ale na pewno nie znasz Benedykta XVI. Lecą do Watykanu stoją na placu św. Piotra.
    Buba: Ty tu poczekaj a ja pomacham ci z tamtego balkonu z papieżem. Jak już Buba pomachał szefowi zszedł na dół szefa zabierała karetka pogotowia. Buba podchodzi do szefa i mówi.
    Buba: Szefie co się stało?
    Szef: Jeszcze zniosłem to, że pomachałeś z Benedyktem z tamtego balkonu, ale nie wytrzymałem gdy podszedł do mnie jakiś mały Wietnamczyk i spytał się kto stoi obok Buby.

  45. ben mówi:

    Do esmal:
    No cóż, być może należałoby zacząć od początku… Zwłaszcza, że “głowy gorące”. 🙂

  46. Kmicic mówi:

    18:
    kpisz waść czy o droge pytarz. Pani sekretarz Cytacka myli się? Procentowy zwrot ziemi dla “ubiegajacych się” nie istnieje. Co z tego ile osób z głebokiej Litwy ubiga sie lub nie. Prawnie ocena zwrotu ziemi może być tylko konfrontowana z przedwojennymi hipotekami.Każde “przenosiny” to nie zwot ,ale zabór nie swojego mienia.I za tę grabież należą się minimum takie odszkodowania, aby spokojnie wystarczyło na odkupienie straconej ojcowizny(plus odsetki za wielotetnie straty z racji pozbawienia mozliwości z korzystania z ziemi.Czym predzej Litwa calkowicie rozliczy się z KAŻDEGO metra rozgrabionej ziemi tym lepiej dla tego państwa. U niknie w ten sposób wielopokoleniowych konfliktów na tle narodowościowym.Nie raz na Wileńszczyznie spotykałem się z opinią młodych Polaków,a tam była ziemia dziadka, teraz tam mieszka kilku Litwinów , a my dostaliśmy po 12 latach 1/8 tego i w tzw. “krzakach” i o 1/50 wartości ziemi dziadka.A oni dostali to podobno za jakieś ugory pod Szawlami.

  47. esmal mówi:

    Racja, Kmicic.

  48. esmal mówi:

    do 43 Kris – zerknij na post 25.

  49. Anonim110 mówi:

    Zwrot ziemi na Wileńszczyżnie – temat zdawałoby się wyeksploatowany do ostateczności.A jednak.Bo,gdy powiedziało się “A”,to trzeba powiedzieć i “B”(może “niepatriotycznie”,ale trzeba).Na przykład:Zwrot ziemi w rejonie wileńskim – 40 proc. ziemi oddano dla “przybyszy”.Ale,za czyją zgodą oddano?Otóż,oddano za zgodą tychże starostów i władz rejonu z ramienia AWPL.Każdy plan regulacji ziemskich ostatecznie zatwierdza władza samorządowa.Odrolniczanie tejże ziemi też w gestii samorządu.Właśnie,problem z przenosinami wypłynął na powierzchnię,gdy ziemi do zwrotu zabrakło…

  50. ? mówi:

    do Kmicica: lecz sie wacpan wreszcie. Albo jeszcze raz przeczytaj mego posta. Pani Cytacka podaje bledne liczby (80 i 99 w odroznieniu od 84 i 86) i to i TYLKO TO chcialem napisac. Cala reszta – przenosiny, odszkodowania itp. nie byly tematem mego postu i w zaden sposob nie wyrazilem swojego poparcia do litewskiej idei “z nieruchomosci zrobic ruchomosc” (jesli znajdzie sie jakies sensowne wyjscie jak to odkrecic chetnie przyklasne, tylko ze sie boje ze jak zaczniemy na nowo wszystko mierzyc i przenosic – to i moi wnuczki nie zobacza ziemi moich dziadkow).

  51. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Nu Pan ben vsio jasno nastajaszczyj tomaszuk.

  52. Kmicic mówi:

    DO ? 53:
    Polacy by to bardzo szybko wymierzyli:-)
    Może zażądajcie prawa do samoobsługi:-)
    I napewno w pierwszej kolejności oddali by ziemię ojców i dziadków,tam gdzie jeszcze jest nienaruszona.A dla sprawiedliwości i zgodności z prawem , każdy metr nieodzyskanej ziemi powinien być wyceniony wg.cen rynkowych i wszelkie straty wyrównane.I tego trzeba żądać.Jesteśmy w Europie,a nie w państwie bezprawia.To zadanie dla prawników.Prawo do własności jest bardzo rygorystycznie przestrzegane w Strasburgu.
    Wiadomo,że przy okazji nie-zwrotu ziemi powstało całe zagłębie korupcyjne.Polecam, już z wyprzedzeniem, nagrywać takie kontakty i natychmiast upubliczniać wyczyny litewskich urzędników za próbę wyłudzenia łapówki i za opieszałość w załatwianiu spraw.Wchodzenia w układy z mafiami działającymi na rynku nieruchomości też bym nie polecał. Już wielu polskich właścicieli potraciło majątki na takim “pośrednictwie w załatwianiu” ..

  53. Kris mówi:

    Ja mieszkam w Warszawie ale na starość po przejściu na emeryturę będę chciał zamieszkać na ziemi moich przodków czyli na Wileńszczyźnie. Kupię dom na wsi i będę uprawiał ogródek. Do swojego pomysłu namawiam też znajomych którzy podchwycili temat.

  54. Kmicic mówi:

    Kris 55:
    Też mam takie plany, może będziemy sąsiadami 🙂

  55. Kmicic mówi:

    Sytuacja rozwija się dynamicznie.Z jednej strony apele obu polityków o wyciszenie emocji, odczekanie. A tymczasem u siebie :
    “Litewskie władze już otwarcie zapowiadają, że będą kontynuowały asymilacyjną politykę wobec polskiej mniejszości na Litwie, aż osiągną swój cel. Z takimi sugestiami, podczas Rady partii konserwatywnej, Związku Ojczyzny-Chrześcijańskich Demokratów Litwy, wystąpili w sobotę lider tej partii, premier Andrius Kubilius oraz patriarcha konserwatystów, eurodeputowany Vytautas Landsbergis. Zagrozili oni lokalnym władzom Wileńszczyzny, że nie będą tolerowali ich działań na rzecz obrony praw polskiej mniejszości i zachowania jej tożsamości, zaś każda taka próba będzie traktowana przez władze, jako „szantaż socjalny”, czy nawet „terror”.”
    http://www.infopol.lt/pl/naujienos/detail.php?ID=3446#comments
    Polskie władze z pewnością nie bedą działały pod wpływem emocji, ale stanowczo i konsekwentnie.

  56. esmal mówi:

    Takiego rozwiązania co proponują Kris i Kmicic – też nie wykluczam 🙂
    Oby tylko było do czego wracać…
    Pozdrawiam

  57. Kmicic mówi:

    Co bardziej świadomi tego co tu się dzieje,polscy politycy, odzywają się pomimo zaabsorbowania wyborami w RP.
    http://www.znadwilii.lt/aktualnosci/20101028/eurodeputowany-psl-jaroslaw-kalinowski-w-obronie-polakow-na-litwie

  58. Kris mówi:

    Mieć Kmicica za sąsiada toż to wielki zaszczyt 🙂

  59. Zbigniew mówi:

    Moze i ja będe Waszym sąsiadem
    Powiedzcie tylko co na to Wasze zony?

  60. Kmicic mówi:

    do Kris; i z wzajemnością.Tworzy się mocna drużyna.
    Do Zbigniew:
    Europa jest i będzie coraz mniejsza.Jaki problem wyskoczyć do Białegostoku,Trójmiasta czy w Tatry..A tu cisza i pięknie.I po polsku:-)

  61. Kris mówi:

    Kmicic ! Twoje zdrowie !!!

  62. Adam81w mówi:

    Hej Panowie, ja też chciałbym pomieszkać w Wilnie. Może kupimy mieszkania w jednym bloku czy koło siebie?

  63. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Toż ja czytam i oczom nie vierze.Pan Kris juz całkiem mozgi stracił.Na stare lata vracać tam?Toż tam niema czego szukać na starość i polską emeryturo dofinansovyvać litovsko vladze?

  64. Jowicz**** mówi:

    Do Pana Krisa mam pytanie- jak daleko Panu do tej emerytury?
    Bo mam dom z obejściem do sprzedania.Wieś Bożyczkowo-FERMA, rejon Stare Troki.Do Trok tylko 6 km do Landwarowa 5 km, do Wilna 25 km.Dom drewniany dwuizbowy,kuchnia,jest też sklep znaczy sie piwnica duży ogród z widokiem na kościów w Starych Trokach.Cena jedyne 400 tyś litów(czterysta tysiecy.)

  65. wielki księciunio mówi:

    Załóżcie stowarzyszenie które będzie wykupywało i walczyło o ziemie bezprawnie zabraną !! Wielkopolanie mogli to i wy możecie!!!!

  66. Adam81w mówi:

    Litwie potrzeba świeżej polskiej krwi i świeżych polskich osadników.

  67. filozof mówi:

    Kris wracaj na ojcowiznę i ściągnij z powrotem jak najwięcej wilniuków. Wilniuki powinni mieć pierszeństwo do ziemi swoich przodków.

  68. Żelek mówi:

    Komentarz usunięty.

  69. Czytelnik mówi:

    Tym rokiem konczy sie termin,zabraniajacy kupno ziemi na Litwie,jezeli go nie przedluzyli,wiec kupujcie dzialki pod Wilnem,przywozcie swe tanie materialy,tu tania robocza sila ,wiec naprzod.A jezeli powaznie to takie zarty sa nie na miejscu.

  70. Romuald mówi:

    Jestesmy pretendentami na odzyskanie ojcowizny w miejscowosci Fabijoniszki i czekamy juz ponad 18 lat. A dzialka jest nie zajeta i nie zabudowana.Logiczne pytanie:co jest przeszkoda zwrotu dla prawowitych wlascicieli?

  71. Jurgis mówi:

    @ Romuald
    ważne jest aby mieć dowody własności,tj akt kupna,opis nieruchomości,plan hipoteczny,ponadto należy sprawdzić w archiwum czy ktoś nie przejął nielegalnie działki oraz jakie jest przeznaczenie terenu w planie zagospodarowania przestrzennego.Jeśli na tym terenie
    przewidziane są inwestycje np budowa drogi,rozbudowa na cele publiczne itp to może wchodzić w rachubę przejęcie nieruchomości lub jej części za odszkodowaniem. To trzeba dokładnie sprawdzić, a potem tak jak radziłem konieczna byłaby pomoc prawna.Sprawa zorganizowania BEZPŁATNEJ POMOCY PRAWNEJ jest bardzo ważna bo nie każdego stać na wysokie honoraria dla prawnika,który zazwyczaj określa je procentowo od odzyskanej nieruchomości lub odszkodowania.

  72. Jurgis mówi:

    @ Romuald dc
    Ponadto w takiej sytuacji pojawiają się pośrednicy,którzy proponują kupno
    praw własności lub proponują “załatwienie sprawy”, w obydwu przypadkach właściciel otrzymuje ułamek wartości swojej nieruchomości.
    Warto też pamiętać o tytule własności w przypadku dziedziczenia praw.Konieczne jest postępowanie spadkowe i orzeczenie przez sąd o nabyciu spadku ,po właścicielu nieruchomości (np ojcu,stryju) to też może być czasochłonne i trudne do przeprowadzenia.

  73. Jurgis mówi:

    @ Romuald dalszy ciąg mojego postu
    nr 73
    Ponadto w takiej sytuacji pojawiają się pośrednicy,którzy proponują kupno
    praw własności lub proponują “załatwienie sprawy”, w obydwu przypadkach właściciel otrzymuje ułamek wartości swojej nieruchomości.
    Warto też pamiętać o tytule własności w przypadku dziedziczenia praw.Konieczne jest postępowanie spadkowe i orzeczenie przez sąd o nabyciu spadku ,po właścicielu nieruchomości (np ojcu,stryju) to też może być czasochłonne i trudne do przeprowadzenia.

  74. katarzyna Goebel mówi:

    tak przez przypadek przygladam sie tej calej dyskusji… a po co mi, jedynej corce postepowanie spadkowe (moj ojciec jest wlascicielem nieruchomosci w sauslaukis – po polsku Saslawki) jezeli i tak i tak nic nie dostaniemy…jestesmy Polakami i nie przyjelismy obywatelstwa litewskiego,< a wiec nic sie nam nie nalezy.Przeciez przez tyle lat robiono i Zrobiono wszystko ,zebysmy nic nie odzyskali.Po to azeby odzyskac kawalek ugoru i slady po upadlym dworku , mam zmieniac Obywatelstwo??? No nie, dziekuje, ale to nie dla mnie.Ja mieszkam juz od 19 -tu lat w Niemczech , i tak jak zaden Niemiec nie zrobi ze mnie Niemki, tak i nie bede Litwinka dla paru hektarow sredniourodzajnej gleby, a sentymenty , no coz , to nasza wielka Slabosc – Polakow…
    A tak naprawde , to chcialabym raz w zyciu poznac kogos , komu sie udalo dostac rekompensate za pozostawione ziemie na terenie litewskim, ja takiego Szczesciarza – nie znam…Jesil ktos chcialby ze mna na ten temat pokorespondowac to bardzo prosze ;
    moj adres mailowy jest:
    kasiagoebel@t-online.de
    dziekuje

  75. Jurgis mówi:

    @76
    O ile mi wiadomo spawa odzyskania nieruchomości przez obywateli nie litewskich i nie mieszkających na Litwie jest nierealna jakkolwiek teoretycznie możliwa.Osoby które opuściły wileńszczyznę np. Polacy i wyjechali do Anglii i przyjęli obywatelstwo Brytyjskie Teoretycznie maja prawo do odszkodowania od rządu Litwy,lecz nie mogą odzyskać nieruchomości w naturze.
    Osoby które pozostawiły nieruchomość na Litwie i są obywatelami Polski,mieszkali tam 1 września 1939,i przesiedlili się do Polski na podstawie karty ewakuacyjnej oraz złożyli wniosek
    o odszkodowanie przed 31.12.2008,mają prawo do rekompensaty w wysokości 20% ceny rynkowej takiej nieruchomości w Polsce.
    Obywatele polscy którzy chcieliby zrezygnować z obywatelstwa polskiego i przyjąć obywatelstwo litewskie oraz osiedlić się na Litwie po upływie pewnego czasu mogą ubiegać się o zwrot pozostawionej nieruchomości na Litwie w naturze o ile nie ma nowego właśiciela. Jest to następna możliwość teoretyczna mało realna. To tak w przybliżeniu
    jako odpowiedź dla K.Goebel

  76. Jowicz**** mówi:

    No gdzie przepad Pan Kris.Chyba słomiany zapał miał z tym zamieszkiwaniem na Litwie.Ma racje tam nie ma czego nam szukać.Było minęło, życie toczy się dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.