Z Maryją – ku sercu Bożego Miłosierdzia. Odpust Matki Bożej Trockiej, patronki Litwy

„Maryja nie zatrzymuje uwagi na sobie. Jej zadaniem jest zawsze wskazywać na Jezusa, podobnie jak w Kanie Galilejskiej powiedziała: »Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie«” – mówi ks. Józef Makuć, wikariusz parafii pw. Nawiedzenia NMP w Trokach.

Czytaj również...

Krystyna Juckiewicz: Matka Boża z Trok nosi oficjalny tytuł Opiekunki (patronki) Litwy. Jaka treść teologiczna kryje się za tym tytułem – co w nauczaniu Kościoła oznacza rola Maryi jako opiekunki konkretnego narodu lub kraju?

Ks. Józef Makuć: Tytuł „Patronki” lub „Opiekunki Litwy”, odnoszony do Matki Bożej Trockiej, nie oznacza, że Maryja zastępuje Chrystusa jako Zbawiciela ani że jest „władczynią polityczną” narodu. W teologii katolickiej jest to przede wszystkim wyraz wiary Kościoła w jej macierzyńskie wstawiennictwo i szczególną opiekę nad wspólnotą wierzących żyjących w danym kraju.

W duchowości litewskiej Maryja jest często postrzegana jako Matka Ojczyzny. Kiedy biskupi Litwy zawierzali kraj Niepokalanemu Sercu Maryi, wyjaśniali, że oznacza to oddanie teraźniejszości i przyszłości Litwy pod jej opiekę oraz prośbę, aby prowadziła naród do Chrystusa.

To bardzo ważny aspekt teologiczny: Maryja nie zatrzymuje uwagi na sobie. Jej zadaniem jest zawsze wskazywać na Jezusa, podobnie jak w Kanie Galilejskiej powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Dla współczesnego katolika na Litwie tytuł „Opiekunki Litwy” oznacza modlitwę o zachowanie wiary w narodzie, jedność społeczną, ochronę rodzin, pokój i zgodę między narodami zamieszkującymi Litwę, mądre korzystanie z wolności.

Można powiedzieć, że Maryja jako Patronka Litwy jest znakiem, iż historia narodu nie jest pozostawiona sama sobie, lecz znajduje się pod opieką Boga, a Maryja towarzyszy temu narodowi jako Matka prowadząca swoje dzieci do Chrystusa.

Jak dziś wyglądają odpusty z okazji Narodzenia Matki Bożej Trockiej? Jakie główne przesłanie chcecie przekazać wiernym podczas tegorocznych odpustów?

Tegoroczne odpusty w Trokach są połączeniem wielowiekowej tradycji z bardzo konkretnym życiem współczesnego człowieka. Chcemy, aby odpust był czasem prawdziwego spotkania człowieka z Bogiem.

W Trokach bardzo mocno widać pielgrzymkowy charakter tego święta. Ludzie przychodzą pieszo, modlą się, odmawiają różaniec, śpiewają, przystępują do sakramentu pokuty i uczestniczą w Eucharystii. Sama droga do Trok staje się modlitwą. Wielowiekowa tradycja pielgrzymowania została po okresie ograniczeń w czasach sowieckich odnowiona i dzisiaj nadal przyciąga grupy pielgrzymów, również młodzież. W tym miejscu chciałbym zachęcić szczególnie młodzież i nie tylko do uczestnictwa w pielgrzymce od Ostrej Bramy do Trok w dniu 5 września – po to, by jeszcze bardziej poczuć ducha wspólnoty Kościoła, wysłuchać ciekawych konferencji, świadectw, budować przyjaźń z Chrystusem i tę, międzyludzką.

Najważniejszym wydarzeniem odpustu nie jest liczba pielgrzymów ani uroczysta oprawa. Najważniejsze jest to, co dokonuje się w ludzkim sercu.

Dlatego podczas tegorocznych odpustów, których hasłem jest zaproszenie: „Z Maryją – ku Sercu Bożego Miłosierdzia!”, chcemy szczególnie przypomnieć, że Maryja prowadzi nas do Chrystusa. Patrzymy na Jej obraz, ale nie zatrzymujemy się na obrazie. Patrzymy na Matkę, aby razem z Nią spojrzeć na Jej Syna.

Maryja w Kanie mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Myślę, że to jest również najkrótsze przesłanie Trok: słuchajcie Jezusa, zaufajcie Mu i pozwólcie Mu prowadzić swoje życie.

Człowiek może przyjechać do Trok z bardzo konkretną intencją: z chorobą, problemem rodzinnym, lękiem o dzieci, trudnością w małżeństwie, doświadczeniem samotności albo zranieniem. I dobrze, że przynosi to wszystko przez Maryję, ale chcemy mu powiedzieć coś więcej: nie przychodzisz tutaj tylko po to, żeby Bóg zmienił jakąś jedną sytuację w twoim życiu. Przychodzisz, żeby pozwolić Bogu przemienić ciebie, dać nowe oczy i zaufanie Bożej drodze.

W programie odpustów Msze św. będą sprawowane po polsku i litewsku, będzie się odbywała adoracja Najświętszego Sakramentu, różaniec i modlitwy Maryjne, przed rozpoczęciem liturgii są będą głoszone konferencje. To pokazuje, że odpust nie jest czymś oderwanym od codziennego życia sanktuarium, lecz jest jego szczególnym zwieńczeniem.

Jak odpust Matki Bożej Trockiej jednoczy katolików różnych narodowości? W jaki sposób kult Matki Bożej z Trok pomaga wyrażać i umacniać teologię communio (wspólnoty) wśród katolików różnych narodowości i warstw społecznych?

Takie ujęcie kultu Matki Bożej Trockiej pozwala bardzo konkretnie pokazać, czym jest communio Kościoła. Nie chodzi tylko o to, że wiele osób znajduje się w tym samym miejscu. Chrześcijańska wspólnota powstaje wtedy, gdy różni ludzie zostają zgromadzeni wokół Chrystusa i w Chrystusie, a Maryja pomaga im odkryć, że są braćmi i siostrami.

Podczas odpustu w Trokach przed jednym wizerunkiem stają ludzie, którzy na co dzień bardzo się od siebie różnią :Litwini i Polacy, mieszkańcy Trok, stolicy i innych części Litwy, ludzie młodzi i starsi, osoby wykształcone i ludzie prości, duchowni i świeccy, zamożni i ubodzy, osoby, które przychodzą z wielką wiarą, i takie, które dopiero jej szukają.

A jednak przed Maryją wszyscy stają w tej samej pozycji – człowieka potrzebującego Boga.

To jest bardzo głęboka teologia communio: przed Bogiem nie tworzymy wspólnoty na podstawie statusu społecznego, języka czy pochodzenia. Łączy nas godność dzieci Bożych.

Historia Trok bardzo dobrze temu sprzyja. Oficjalny Szlak Pielgrzymi Jana Pawła II wskazuje, że sanktuarium jest celem pielgrzymów z różnych krajów, a tradycja pielgrzymowania do niego obejmuje również grupy przybywające z państw sąsiednich.

Człowiek przychodzi przed obraz Maryi, ale celem jego pielgrzymki jest Chrystus. Dlatego odpust prowadzi do Eucharystii, sakramentu pojednania, słuchania słowa Bożego i modlitwy. Maryja nie zatrzymuje wspólnoty przy swoim obrazie. Ona prowadzi ją do stołu Eucharystii.

Trockie sanktuarium jest celem pielgrzymów z różnych krajów | Fot. archiwum prywatne

W 1718 r. obraz ten został ukoronowany koronami papieskimi jako drugi w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów (po Częstochowie). Dlaczego to właśnie Trokom przyznano to wyróżnienie przed Wileńską Ostrą Bramą?

To bardzo ciekawe pytanie. Odpowiedź tkwi zarówno w historii kultu maryjnego na Litwie, jak i w znaczeniu politycznym oraz religijnym Trok w dziejach Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że na początku XVIII w. Matka Boża Trocka była dla Litwy tym, czym Matka Boża Częstochowska dla Korony Polskiej. Historycy podkreślają, że istniała pewna symboliczna równowaga między obiema częściami Rzeczypospolitej Obojga Narodów: Korona miała Jasną Górę, a Wielkie Księstwo Litewskie – Troki.

Istniało kilka powodów, dla których właśnie Troki otrzymały papieskie korony już w 1718 r. Kult Matki Bożej Trockiej był znacznie starszy od kultu ostrobramskiego. Tradycja wiązała obraz z wielkim księciem Witoldem, który miał otrzymać go od cesarza bizantyjskiego. Samo sanktuarium było związane z początkami chrześcijaństwa na Litwie i z dynastią jagiellońską.

Już od początku XVII w. prowadzono księgi łask i cudów. Liczne uzdrowienia i nadzwyczajne wydarzenia zostały zbadane przez komisję kościelną. Biskup Konstanty Kazimierz Brzostowski właśnie na podstawie tych świadectw wystarał się w Rzymie o zgodę na koronację.

Podczas koronacji w 1718 r. bp Brzostowski wyraźnie podkreślił, że Maryja z Trok jest Patronką Wielkiego Księstwa Litewskiego. Koronacja miała więc wymiar nie tylko religijny, ale także narodowy i państwowy.

Obraz ostrobramski powstał dopiero w XVII w., a jego wielka popularność przyszła głównie w XIX w., zwłaszcza po Adamie Mickiewiczu i w okresie zaborów. Dlatego papieska koronacja obrazu ostrobramskiego nastąpiła dopiero w 1927 r.

W czasach Witolda Troki należały do najważniejszych ośrodków państwa litewskiego. Wizerunek Matki Bożej Trockiej był związany z pamięcią o chrystianizacji Litwy, dynastii Jagiellonów i zwycięstwach państwa. Modlili się przed nim królowie, hetmani i magnaci litewscy.

Można więc powiedzieć, że w 1718 r. wybór Trok był dla współczesnych czymś całkowicie naturalnym. Dla mieszkańców Wielkiego Księstwa Litewskiego Troki były najważniejszym sanktuarium maryjnym, podczas gdy Ostra Brama miała dopiero z czasem stać się symbolem Wilna, Litwy i całej dawnej Rzeczypospolitej. Dopiero XIX w. wyniósł kult Matki Miłosierdzia Ostrobramskiej do rangi, którą znamy dzisiaj.

Przy obrazie znajduje się mnóstwo wotów. Z teologicznego punktu widzenia, w jaki sposób wota świadczą o osobistej relacji człowieka z Bogiem oraz o wierze w moc wstawienniczą Najświętszej Maryi Panny?

Wota przy obrazie Matki Bożej Trockiej można odczytać jako „materialny zapis modlitwy”. Nie są one magicznymi przedmiotami ani dowodami, że Maryja działa niezależnie od Boga. Ich najgłębszy sens jest relacyjny: człowiek mówi przez nie Bogu i Maryi: „Pamiętam, że otrzymałem łaskę; dziękuję i powierzam się dalej”.

Samo słowo „votum” oznacza ślub, przyrzeczenie, dar złożony Bogu w związku z prośbą lub otrzymaną łaską. W Piśmie Świętym spotykamy podobną logikę. Człowiek, który doświadczył Bożego działania, odpowiada wdzięcznością. Psalmista mówi: „Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył?” (Ps 116, 12). Wotum jest więc przede wszystkim gestem wdzięczności. Człowiek nie mówi: „Zapłaciłem za łaskę”. Mówi raczej: „Nie chcę zapomnieć o tym, co Bóg uczynił w moim życiu”. Dlatego wotum jest pamięcią wiary.

Wotum nie jest zapłatą za cud. To bardzo ważne dla współczesnego człowieka. Chrześcijaństwo nie zna zasady: „Dam Maryi coś wartościowego, a Ona w zamian da mi zdrowie, szczęście albo pomyślność”. Taki sposób myślenia byłby formą magicznego traktowania religii. Łaski nie można kupić. Bóg jest Ojcem, a nie sprzedawcą łask. Wotum ma sens dopiero wtedy, gdy wypływa z wiary i wdzięczności. Jego wartość nie zależy przede wszystkim od ceny przedmiotu. Czasami małe, skromne wotum może wyrażać ogromne doświadczenie człowieka.

Można spojrzeć na wota znajdujące się w Trokach jak na swoistą „księgę ludzkich historii”. Dotyka konkretnych ludzkich lęków, chorób, rodzin, dramatów, nadziei i wdzięczności. Wotum jest także aktem pamięci. Człowiek bardzo łatwo zapomina. Kiedy pojawia się kryzys, modlimy się intensywnie. Kiedy przychodzi rozwiązanie problemu, często szybko wracamy do normalności. Wotum mówi: „Nie zapomnę”. Jest materialnym odpowiednikiem biblijnego wezwania: „Błogosław, duszo moja, Pana i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach” (Ps 103, 2). Dlatego można powiedzieć, że sanktuarium pełne wotów jest miejscem pamięci o Bożym miłosierdziu.

Wota mogą więc umacniać wiarę innych,stąd setki czy tysiące wotów przy Jej obrazie można odczytać jako swoistą „litanię wdzięczności” pokoleń ludzi, którzy w swoim życiu doświadczyli, że wiara pozwala przejść od lęku do nadziei, od prośby do wdzięczności, a od Maryi – do Chrystusa.

Czy wśród miejscowej ludności wciąż żywe są opowieści o cudownych uzdrowieniach lub wysłuchanych modlitwach przy tym obrazie?

Tak – tradycja świadectw o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Matki Bożej Trockiej jest nadal obecna. Prowadzimy księgę łask otrzymanych za wstawiennictwem Maryi, w której pojawiają się wciąż nowe wpisy o wdzięczności za doświadczone dobra, jak na przykład za doczekanie się potomstwa, uzdrowienie z choroby duchowej czy fizycznej, dostąpienie łaski nawrócenia i inne.


Matka Boża Trocka nie jest jedynie wspomnieniem dawnej pobożności. Ludzie nadal przychodzą przed Jej obraz z tym samym, co ich przodkowie: z chorobą, lękiem, problemami rodzinnymi, wdzięcznością i nadzieją. A sanktuarium pozostaje miejscem, w którym te ludzkie historie są składane Bogu przez ręce Maryi.

Serdecznie zapraszamy na Wielkie Odpusty Matki Bożej Trockiej – Patronki Litwy, w dniach 1–8 września. Z programem odpustu można się zapoznać na stronie: trakubazilika.lt


Rozmawiała Krystyna Juckiewicz


Wywiad opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 34 (98) 29/08-04/09/2026

Afisze

Więcej od autora

Pozdrowienie b. dyrektora szkoły w Kiwiszkach z okazji rozpoczęcia roku szkolnego

Pozdrowienie wszystkim związanym z oświatą od Leona Luczka, byłego studenta Wileńskiego Instytutu Pedagogicznego (1959-64), byłego wieloletniego dyrektora szkoły w Kiwiszkach.

Symboliczne zakończenie lata po polsku i z rozmachem w wileńskim DKP

Wybrzmiały już ostatnie akordy koncertu „Muzyczne Pożegnanie Lata”, który 16 sierpnia br. zgromadził przed Domem Kultury Polskiej w Wilnie liczną i pełną energii publiczność. Choć zmienna aura tego dnia budziła niepokój organizatorów, szczęście dopisało i nic nie zakłóciło doskonałej zabawy. Prawdziwą muzyczną ucztę zapewniły zgromadzonej przed Domem Kultury Polskiej w Wilnie widowni wspaniałe wokalistki Ewelina Saszenko i Katarzyna Niemyćko-Zvonkuvienė. W ramach muzycznej niespodzianki wystąpiła również Kapela Kawalerów Podwileńskich.

Zielna 2026 w Mościszkach — święto tradycji, wiary i wspólnoty [Z GALERIĄ]

Słowo BożeUroczystość rozpoczęła się od modlitwy i Słowa Bożego. Proboszcz parafii w Ławaryszkach, ks. Bernardas Augaitis, zwrócił się do zgromadzonych, przypominając o duchowym znaczeniu uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,...