Krystyna Juckiewicz: Kiedy zrodził się pomysł, by powierzyć duszpasterstwo Kościoła Świętego Krzyża w Wilnie właśnie księżom prałatury Opus Dei?
Ks. Vytautas Saladis: Archidiecezja wileńska powierzyła duszpasterstwo Kościoła Świętego Krzyża w Wilnie, zwanego również Kościołem Bonifratrów, kapłanom prałatury Opus Dei w 2015 r. Zawarto wówczas porozumienie między archidiecezją wileńską a ówczesnym regionem krajów bałtyckich prałatury Opus Dei. Zgodnie z tym porozumieniem Opus Dei jako instytucja wyznacza jednego kapłana do pełnienia funkcji rektora tej kościoła. Obecnie rektorem kościoła jest ks. Farrell Peternal. Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, ale mieszka na Litwie od ponad 30 lat. W praktyce w duszpasterstwie kościoła pomagają również inni księża z Opus Dei przebywający w Wilnie.
Dla mnie, jako kapłana prałatury Opus Dei, oznacza to możliwość stałego udziału w bieżącym duszpasterstwie diecezji poprzez sprawowanie sakramentów: odprawianie mszy świętej dla wspólnoty, udzielanie błogosławieństwa małżeństwom, chrzest, a przede wszystkim spowiadanie.
W tym kościele odbywa się wiele ślubów – jest to piękny barokowy i niewielki kościół, wydaje się przytulny w porównaniu z wielkimi kościołami Wilna. Szczególnie bliska mojemu sercu jest posługa spowiadania – ksiądz jest gotowy do spowiadania codziennie w dni robocze mniej więcej od godz. 16 do 18. Widać, że w ciągu 10 lat, odkąd Opus Dei powierzono duszpasterstwo w tym miejscu, wiadomość o możliwości przystąpienia do spowiedzi w Kościele Świętego Krzyża dociera do coraz większej liczby osób.
Z jakimi największymi wyzwaniami lub odkryciami zetknęliście się, gdy wspólnota zaczęła bardziej aktywnie gromadzić się w tym historycznym miejscu w Wilnie (tuż obok Pałacu Prezydenckiego)?
Dla członków Opus Dei, którzy są księżmi, jest to sposób na wniesienie wkładu w zwykłą posługę duszpasterską archidiecezji wileńskiej. W tym przypadku mowa jest o „zwykłej” posłudze duszpasterskiej – a mianowicie o mszy świętej, spowiedziach, sakramentach udzielanych tym, którzy zwracają się do Kościoła. Kapłani z Opus Dei bez wątpienia przyczyniają się do rozwoju duszpasterstwa archidiecezji wileńskiej zgodnie ze swoim charyzmatem oraz w kaplicach ośrodków Opus Dei, a nie w samych ośrodkach.
Celem Opus Dei jest pomoc w dążeniu do świętości w codziennym życiu, zwłaszcza poprzez osobiste towarzyszenie duchowe oraz ukierunkowane na to wieczory modlitewne, rekolekcje, kursy dotyczące wiary chrześcijańskiej.
Dla niektórych świeckich członków Opus Dei jest to okazja do działalności apostolskiej. Na przykład w kościele odbywają się kursy przygotowujące do bierzmowania oraz do Pierwszej Komunii Świętej. Niektórzy członkowie Opus Dei, będący świeckimi, znajdują tu możliwość wolontariatu i działalności apostolskiej. Co prawda dokładnie taką samą możliwość wniesienia wkładu w działalność apostolską Kościoła Świętego Krzyża mają również inni świeccy, którzy odczuwają takie powołanie.
Kościół Świętego Krzyża ewokuje głęboką pamięcią historyczną, to dziedzictwo braci bonifratrów. W jaki sposób charyzmat Opus Dei, ukierunkowany na świętość w życiu codziennym, przeplata się z historycznym duchem tego miejsca?
Wkrótce będziemy obchodzili stulecie założenia Opus Dei. Minęło prawie 100 lat od czasu, gdy Bóg objawił św. Josemaríi jego powołanie – założenie Opus Dei i prowadzenie działalności apostolskiej, która pomogłaby wielu ludziom, przede wszystkim świeckim, dążyć do świętości. Jesteśmy wciąż dość młodą instytucją w Kościele.
Kościół Świętego Krzyża wraz z sąsiednimi budynkami klasztoru bonifratrów i szpitala wydają mi się osobiście solidnym fundamentem. Kościół już od 2 tys. lat głosi Chrystusa i Jego Ewangelię. Będzie to czynił aż do końca czasów. Cieszę się, że mogę opierać swoje zadania duszpasterskie na tym kościele. Tu realizowane są również projekty społeczne (np. Dom Świętego Krzyża).
Jak wygląda stosunek wspólnoty lub jej członków do pomocy osobom w potrzebie oraz do wykluczenia społecznego w Wilnie?
Księża z naszego kościoła cieszą się, że mogą służyć duchową pomocą projektom społecznym Domu Świętego Krzyża. Słyszymy piękne historie. Wielu z tych, którzy pracują, jest wolontariuszami lub uczestniczy w projektach Domu Świętego Krzyża oraz sióstr pomagających ubogim, bierze również udział w nabożeństwach w Kościele Świętego Krzyża. Imponujące dzieło miłości do Boga i ludzi. Widać, jak wiele dobra dla świata zainspirowała miłość do Boga.

Kto stanowi trzon wspólnoty Opus Dei w Wilnie? W jakim wieku i jakie zawody wykonują ludzie, którzy najczęściej znajdują tu swój duchowy dom?
Opus Dei jest przeznaczone dla osób wszystkich zawodów: zarówno tych, które nazwalibyśmy intelektualistami, jak i zwykłych robotników. Niemniej jednak św. Josemaría zachęcał do rozpoczęcia działalności apostolskiej wśród intelektualistów. Słowo „intelektualista” należy rozumieć szeroko. Z zasady oznaczało to pewien zawód, który wymagał studiów wyższych. Częściowo znajduje to odzwierciedlenie również wśród członków Opus Dei w Wilnie.
Opus Dei istnieje na Litwie już nieco ponad 30 lat. Osoby należące do Opus Dei są również młode. Najstarszy ma prawdopodobnie ok. 70 lat, najmłodsi –20. Wśród członków Opus Dei są ludzie reprezentujący najróżniejsze zawody. Jedni zajmują się biznesem lub pracują na stanowiskach kierowniczych. Inni pracują na uniwersytecie, w szkole lub wykonują inną pracę wychowawczą. Jeszcze inni są studentami. Część z nich to artyści. Sam studiowałem prawo i przez pewien czas, będąc członkiem Opus Dei, pracowałem w kancelarii adwokackiej.
Św. Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel Opus Dei, nauczał, że Opus Dei może być przeznaczone dla wszystkich, którzy dążą do świętości w swoim zawodzie – którzy poprzez swoją pracę pragną kochać Boga i ludzi.
Istotą Opus Dei jest odnajdywanie Boga w codziennej pracy i działalności zawodowej. W jaki sposób członkowie waszej wileńskiej wspólnoty realizują to w praktyce w pośpiesznym rytmie stolicy? Jak księża Opus Dei oceniają potrzeby wiernych w Wilnie? Czego dzisiaj najbardziej szuka mieszkaniec Wilna lub gość miasta, który zawita do Kościoła Świętego Krzyża?
Kościół Świętego Krzyża nie jest kościołem parafialnym – znajduje się w samym centrum miasta, w otoczeniu wielkich sanktuariów Wilna. Wielu odwiedzających ten kościół odnajduje tu odrobinę ciszy i wytchnienia – miejsce to wyróżnia się spokojem. W zwykłe dni, zwłaszcza w dni powszednie od godz. 16 do 18, w kościele nieustannie odbywają się spowiedzi i adoracja Najświętszego Sakramentu. Jest to okazja do cichej modlitwy pełnej skupienia. Czuję, że mieszkańcy Wilna coraz częściej odkrywają tę możliwość.
Jak już wspomniałem, co roku w kościele odbywa się kilkadziesiąt ślubów i chrztów, a także pod względem stopnia poznania wiary i wieku – od osób w podeszłym wieku po osoby w wieku szkolnym. Znaczna część uczestników kursów to przyszli małżonkowie, którzy jednocześnie przygotowują się do przyjęcia sakramentu małżeństwa.
Zajrzyjmy do wnętrza świątyni. W centrum widnieje obraz Matki Bożej. Wiadomo, że pochodzi on z czasów braci bonifratrów – przetrwał zamknięcie kościoła, przekształcenie go w muzeum oraz salę koncertową, by w końcu powrócić do swojego domu. Obraz nosi tytuł Matki Bożej Zdrowia Chorych lub Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej. Co oznaczają te tytuły w tradycji chrześcijańskiej i dlaczego właśnie aspekt zdrowia chorych jest tu tak silny?
Osobiście nie znam tej historii. Jednak o historyczności i głębi kultu świadczy liczba wotów znajdujących się obok wizerunku. Fakt, że w budynkach obecnego klasztoru niegdyś mieścił się szpital, mógł mieć związek z tym, że właśnie ten wizerunek Maryi i ten tytuł wybrano do ozdobienia Kościoła Świętego Krzyża. Jeśli przyjrzymy się samej kompozycji obrazu – Maryja jest przedstawiona do połowy postaci, trzyma Dzieciątko, a jej wzrok skierowany jest prosto na zbliżającego się człowieka.

Jakie duchowe przesłanie ta kompozycja przekazuje temu, kto klęka przed nią, by się pomodlić?
Pierwsze skojarzenie dotyczy misji Kościoła. Maryja jest najwierniejszą uczennicą Jezusa, ponieważ podążała za Nim, zawsze była z Nim: oczywiście od poczęcia Jezusa w łonie matki i przez całe dzieciństwo; a także, jak widzimy, później, gdy Jezus podróżował i nauczał, a także gdy cierpiał na krzyżu, zmartwychwstał i zesłał Ducha Świętego.
Matka Boża zawsze prowadzi nas do Chrystusa, wskazuje nam Chrystusa. Dzięki Jej wstawiennictwu i my pragniemy głosić nauczanie Jezusa i pomagać każdemu podążać za swoim powołaniem. W każdym przypadku to powołanie polega na tym, by w taki czy inny sposób, ale wytrwale i z radością podążać za Chrystusem.
Wywiad opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 35 (101) 05-11/09/2026






