Medyczna Polonia w sercu Gruzji: medycyna jest służbą, niezależnie od granic

Rozmowa z Tatianą Kurczewską, prezes Związku Polonii Medycznej w Gruzji.

Czytaj również...

Tatiana Kurczewska jest absolwentką Państwowego Instytutu Medycznego we Lwowie i specjalizuje się w pediatrii oraz rentgenologii. Od 2006 r. pracuje w Szpitalu Wojskowym Ministerstwa Obrony Gruzji jako radiolog. Związek, który liczy około 50 członków, jest organizacją społeczną i charytatywną, która działa na rzecz lekarzy i pielęgniarki z polskim pochodzeniem.

Leszek Wątróbski: Związek Polonii Medycznej w Gruzji działa już od wielu lat. Jakie były jego początki i główne cele?

Tatiana Kurczewska: Naszą organizację tworzyli lekarze, którzy chcieli nie tylko integrować środowisko polonijne, ale przede wszystkim pomagać — zarówno Polakom mieszkającym w Gruzji, jak i lokalnej społeczności. Od początku przyświecała nam idea pracy społecznej i budowania mostów między środowiskami medycznymi Polski i Gruzji.

Jednym z najtrudniejszych momentów w historii związku była wojna w 2008 r. Jak wyglądało zaangażowanie lekarzy w tamtym czasie?

To był prawdziwy sprawdzian naszej solidarności. Już w pierwszych dniach wojny rosyjsko-gruzińskiej w sierpniu 2008 r. dotarliśmy do zbombardowanego Gori z pomocą medyczną. Wraz z nami była pani Eliza Dzwonkiewicz z Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Pierwszy konwój dotarł do szpitala 14 sierpnia — bardzo szybko, jak na warunki wojenne.

Jak wyglądała pomoc dla uchodźców?

Zorganizowaliśmy cztery punkty medyczne w Tbilisi, gdzie trafiła ogromna liczba uchodźców — około 120 tys. osób. od września uruchomiliśmy również punkt w Gori, w miasteczku namiotowym. Pomoc obejmowała wszystko: od diagnostyki i leczenia po zwykłe ludzkie wsparcie, które w takich sytuacjach jest równie ważne jak leki.

Czy mogli Państwo liczyć na wsparcie innych instytucji?

Tak, współpracowaliśmy m.in. z Ambasadą RP w Gruzji oraz Caritas Gruzja. Bez tej współpracy nasze działania byłyby znacznie trudniejsze.

Działalność związku to nie tylko pomoc w sytuacjach kryzysowych, ale także rozwój naukowy. Jaką rolę odgrywają konferencje medyczne?

Są one niezwykle ważne. Już w 2008 r. zorganizowaliśmy pierwszą polsko-gruzińską konferencję medyczną w Lagodechi. Była to okazja do wymiany doświadczeń, ale także rozmów o samorządności lekarskiej.

Kolejne konferencje miały charakter międzynarodowy…

Tak, w 2010 r. odbyła się druga konferencja, związana z dziesięcioleciem naszego związku. Poruszaliśmy wtedy zarówno tematy medyczne, jak i kwestie związane z funkcjonowaniem samorządu lekarskiego w Europie. Trzecia konferencja w 2012 r. w Tbilisi była jeszcze większym wydarzeniem — uczestniczyło w niej wiele instytucji z Polski i Gruzji.

Tegoroczny Kongres Polonii Medycznej odbędzie się w tym roku we Wrocławiu…

… będzie to kolejna XIII już edycja Kongresu Polonii Medycznej, organizowanego przez Federację Polonijnych Organizacji Medycznych. W roku 2026 wracamy do cyklu 3-letniego i z wielką przyjemnością informujemy, iż Prezydent Wrocławia i władze Urzędu Marszałkowskiego zatwierdzili współorganizację kolejnego kongresu organizowanego przez Federację Polonijnych Organizacji Medycznych. Kongres odbył się w dniach od 10 do 13 września 2026 r.

Jakie środowiska współpracują ze Związkiem?

Współpracujemy z wieloma organizacjami, m.in. z Naczelną Izbą Lekarską, Polskim Towarzystwem Lekarskim oraz środowiskami medycznymi z różnych miast w Polsce — z Warszawy, Krakowa, Łodzi czy Częstochowy. To bardzo cenna współpraca, która pozwala rozwijać nasze działania.

Co dziś jest najważniejsze w działalności związku?

Nie zmieniło się to od początku — najważniejsza jest pomoc drugiemu człowiekowi. Nadal działamy społecznie, opierając się na wolontariacie i solidarności zawodowej. Staramy się łączyć działalność humanitarną z rozwojem medycznym i współpracą międzynarodową. Korzystając z okazji — w imieniu lekarzy Związku Polonii Medycznej w Gruzji składamy serdeczne podziękowania wszystkim organizacjom oraz osobom, które przez lata wspierały naszą działalność. Wyrażamy nadzieję, że również w przyszłości współpraca ta będzie tak samo owocna jak dotychczas.

Jakie przesłanie chciałaby Pani przekazać na przyszłość?

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy nas wspierali przez lata. I podkreślić, że medycyna to nie tylko zawód — to służba. Bez względu na granice, sytuację polityczną czy warunki, w jakich przychodzi nam działać.

Afisze

Więcej od autora

20 lat wspólnej drogi. Myślibórz — miejscem, w którym spotykają się Polska i Litwa…

XXV sesja Rady Miejskiej w Myśliborzu rozpoczęła się od niezwykłego akcentu. Zanim radni przystąpili do spraw dotyczących funkcjonowania gminy, w sali konferencyjnej zabrzmiały słowa o przyjaźni, pamięci, wspólnym dziedzictwie i dwóch dekadach budowania polsko-litewskich więzi. Myślibórz, 27 sierpnia 2026 r. Kilka minut po godzinie 13 rozpoczęła się XXV sesja Rady Miejskiej. Przy stole zasiedli radni, obecny był burmistrz Piotr Sobolewski wraz ze współpracownikami. Tym razem jednak pierwsza część obrad miała charakter szczególny. Wśród zaproszonych gości znalazł się Wiesław Wierzchoś — konsul honorowy Litwy w Szczecinie, a od niedawna również Honorowy Obywatel Miasta i Gminy Myślibórz.

Niedziela Kadzidlańska — święto chleba, rolników i kurpiowskiej pamięci

W niedzielne południe Kadzidło pachniało chlebem, zbożem i latem. Przed Kościołem pw. Ducha Świętego gromadzili się mieszkańcy, rolnicy, goście i delegacje poszczególnych wsi. Były odświętne stroje, wieńce dożynkowe, kosze z owocami ziemi i przede wszystkim poczucie, że tego dnia trzeba na chwilę zatrzymać codzienny pośpiech.